KaBe
Dołączył/a: wrzesień 2010
Wrocław
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Rafał20
;) A może Pique to człowiek najzwyczajniej w świecie ustawiający sobie zbyt nisko poprzeczkę życiową? 9,5 wygląda nieźle w skali 10, ale już na 20...
0
/ Można wypominać Davidowi, że marnuje sytuacje; można mu zarzucić, że niektóre mecze w jego wykonaniu są bezbarwne; można wreszcie mieć wątpliwości co do jego chęci wspomagania defensywy - ale nie można mu zarzucić braku zaangażowania. Gallaret bardzo mądrze skonstatował postawę Villi w tym sezonie, od siebie chciałbym dodać jedynie, że takiego zawodnika za wszelką cenę należy zatrzymać w klubie. Forma się zmienia, klasa jest permanentna - David chce u nas grać, bardzo dobrze współpracuje z Messim (tak panie Fabregas, to wcale nie jest takie łatwe, na co wskazywałyby pierwsze miesiące pana pobytu w Katalonii), a do tego jest wielkim napastnikiem o niewyobrażalnych umiejętnościach. I nawet jeżeli miałby, jak to określił jeden z polskich komentatorów sportowych, "wygrać" dla Barcelony tylko Puchar Króla w przyszłym sezonie, to nadal warto na niego postawić.
0
Działania zarządu są niepojęte... Ciekawe, czy ktoś spośród dyrektorów klubu albo trenerów jest świadom, że w piłce nożnej istnieje niebezpieczeństwo odniesienia kontuzji przez, np., lewego obrońcę. I tak, skoro nie są świadomi, to ciekawe jakie decyzje personalne będą podejmować, kiedy już się przekonają, że Jordi Alba m o ż e mieć zerwany mięsień lub złamaną nogę (czego oczywiście nikomu nie życzymy). Czyżby dalej chcieli kontynuować politykę stawiania na wychowanków i wybierać do gry w zastępstwie świetnego, młodego i zwrotnego PRAWEGO obrońcę Martina Montoyę? Trzeba też niestety pamiętać, że alternatywa z Abidalem po obecnym sezonie najprawdopodobniej przestanie być już aktualna - bo przecież Więcej Niż Klub zachowuje się w stosunku do Erica Więcej Niż Niewłaściwie...
Dobra, niech Adriano znajdzie klub, gdzie docenią jego fantastyczne bramki i wielkie zaangażowanie.
0
// Pozostawiam Was samych, czas mnie nagli.
Pozdrawiam.
0
misiaty7, daro2, albiLJA
Panowie, rozumiem Wasze argumenty, ale nie mogę się z nimi zgodzić.
Plusy i minusy to rzeczywiście głupi sposób załatwiania spraw - ale (jeżeli oczywiście zechcecie mi uwierzyć) ja również ich nie wysyłam. Cieszę się za to sporą ilością własnych minusów.
Brak komentarza też jest komentarzem.
Odnośnie "kolegi": to, że rejestruję się na stronie Barcelony nie oznacza, że każdy może pisać do mnie na ty, wujku, zbyszku czy jeszcze inaczej. Nie wiem, może wynikać to z szacunku do własnej osoby ale głównie z szacunku do własnych kolegów - którymi nie zostają spotkani wczoraj ludzie.
0
daro2
250 zarobionych milionów euro za Messiego było całkowicie poważnie rozpisane na transfery.
0
misiaty7
Taki pomysł pojawił się w komentarzach pod ostatnim newsem o planowanych wzmocnieniach.
0
misiaty7
Płakać? Ze względu na to, że w odległym o parę tysięcy kilometrów mieście pozostanie całkowicie obcy mi człowiek z Chile?
Wytłumacz - dlaczego?
0
misiaty7
Nie tylko dla Ciebie.
Opinia tłumu to mozaika najprzeróżniejszych, często sprzecznych poglądów. Nie ma sensu przejmować się faktem, że trzy czwarte użytkowników tej strony po słabszym meczu Messiego pisze, że należy go sprzedać.
0
Na szczęście "kariera" Sancheza w Barcelonie dobiega końca.
0
albiLJA
Nie jestem niczyim "kolegą".
Ach, jaki kulturalny dyskurs prowadzimy. Kulturalny do tego stopnia, że cytując drugą osobę używamy zwrotów typu "bla bla bla". Zadziwiony jestem.
A zaprzeczenia nie zauważyłem - chyba takiego nie ma.
misiaty7
Opinia tłumu mnie nie obchodzi. Pedro nie jest wirtuozem, ale strzela bramki renomowanym firmom - Sanchez nie jest wirtuozem i nie strzela takich goli.
0
daro2
Po pierwsze, to zaimki rzeczowne piszemy w dyskusji wielką literą. Żeby zachować szacunek - mniejsza.
Przebłyski dały nam jeden puchar. Bramki Sancheza i jego oszałamiające zwody dały nam parę punktów, które i tak Fabregas zapewniłby swoimi trafieniami.
0
misiaty7
Kto za pół roku będzie pamiętał mecz z Deportivo?
Kto za pół roku będzie pamiętał mecz z Realem?
Jest różnica?
0
misiaty7
Benfica mocnym zespołem...
/ Oczywiście, przecież możemy ją ustawić na równi z: ćwierćfinalistą i półfinalistą Ligi Mistrzów!/
Zaraz, nie możemy. Benfica odpadła po fazie grupowej w zawstydzającym stylu.
0
daro2
Tak poszarpał, że aż z nim na boisku wciąż byliśmy beznadziejni. Za pojedyncze zwody nie będą przyznawać w Barcelonie statuetek.
Nie zamierzam zmieniać niczyjego zdania, bo wiem, że się to zwyczajnie nie uda. Ja nie lubię Sancheza, Ty nie lubisz Pedro.
0
Physxx
Wciąż mało. Sanchez w meczach z PSG potwierdził jedynie swoją indolencję strzelecką. Ale tak - karny był ważny, istotnie.
Jeżeli dwie bramki strzelone w finale krajowego pucharu, rozgrywanego zresztą po niezwykle depresyjnych meczach z Realem i Chelsea, to mało, to nie wiem co zadowoli przeciwników Pedro. Moim zdaniem takie przebłyski geniuszu w co ważniejszych meczach sezonu są zdecydowanie dużo bardziej wartościowe niż niemiłosierne tłuczenie biednego Deportivo.
0
daro2
Świetnie, że przypominasz ten mecz - bo jest on kolejnym ze znakomitych Rodrigueza. Nie strzelił bramki? A praca w defensywie przeciwko będącemu w niesamowitej formie Realowi (dodam, że graliśmy prawie całe spotkanie w 10) już się nie zalicza do oceny? Piszesz o wspomaganiu obrońców przez Pedro jakby to było oczywiste/ mało znaczące - a w tamtym meczu było podstawą do jakiegokolwiek działania. Strata trzeciej bramki zabiłaby mecz.
Pedro nie wykorzystał szansy - cóż, zdarza się, nawet Messi czasem pudłuje. Ale niesprawiedliwym byłoby zwalanie odpowiedzialności za przegrany dwumecz z początku sezonu na Pedro. Wszyscy wiemy, że puchar podarował Madrytowi Victor Valdes.
0
albiJA
Osobiste sympatie są tutaj nieważne - chcę jedynie zauważyć, że od piłkarza kupionego za 38+ milionów euro wymagać się powinno zdecydowanie więcej niż deklasowania Mallorki. Patrzmy trzeźwo na osiągnięcia naszych napastników (poza Messim rzecz jasna).
0
daro2
A sezon składa się z pojedynczych meczów.
Sanchez może i strzelił sobie kilka bramek z Getafe, Deportivo czy Mallorcą - niezaprzeczalnie mają one pewną wartość. Jednak znaczenie goli zdobytych przez porównywanych panów jest zgoła inne - to Pedro swoimi przebłyskami wyciągnął drużynę z dwóch bardzo ciężkich sytuacji. Bez gola z PSG nie byłoby półfinału (lub, jeżeli wolisz, blamażu) z Bayernem, a bez natychmiastowej odpowiedzi po golu Cristiano w Superpucharze nie byłoby dalszej spokojnej gry, tylko balansowanie na granicy przepaści i rozpaczliwa obrona przed szybkimi kontratakami. Fakty są jakie są: Sanchez rozbija spadkowiczów, Pedro od czasu do czasu strzela hiper-ważną bramkę.
0
daro2
Szkoda, że Sanchez strzela ogórkom i średniakom ligi. Dwie bramki Pedro z meczów z Realem i PSG dawały drużynie wymierne korzyści - ale o tym tak łatwo zapomnieć.
0
"Alexis zdobył pięć bramek i zanotował sześć asyst w ostatnich ośmiu meczach. To znacznie lepiej niż w pierwszych 26 kolejkach, gdzie miał tylko jedną bramkę i dwie asysty."
Szkoda, że rozpoczął swoje harce dopiero wtedy, gdy Barcelona osiągnęła już bezpieczną, dwucyfrową punktową przewagę nad Realem i Atletico.
0
Tak jest! Oczywiście! Sprzedajmy Puyola, Abidala, Albę, Mascherano, Xaviego, Iniestę, Thiago, Dos Santosa, Messiego, Villę, Pedro, Tello a na ich miejsce zakupmy Rooneya, van Persiego, Aguero, Drogbę, Ronaldo, Neymara, Matę, Silvę, Isco, Hummelsa, drugiego Silvę, Artetę, Reusa, Goetzego, LEwandowskiego, Piszczka i Błaszczykowskiego. Ach, zapomniałbym o Sikorskim, Wilku i Koseckim. Skoro matematyczna (teoretyczna) suma pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży i wydanych na kupno się zgadza, to oczywistym jest, że wszystko pójdzie jak z płatka. A Barcelona zacznie grać wyśmienicie, bo przecież w FIFIE czy tam innym ProEvolution Soccerze zmiany zadziałały! Hura, niech żyją kolorowe słupki i ciąg cyfr, które opisują poszczególnych piłkarzy! Świetnie, nawet trzynastolatek z PSem mógłby (skutecznie!) przebudować od podstaw jedną z największych korporacji piłkarskich na świecie!
0
Ależ pompujecie ten balonik!
0
Abidal zagra dzisiaj -> Abidal nie zagra w środę -> nie zachowamy czystego konta :(
0
Qrs
Być może to naiwnie optymistyczne, ale magiczny (zdrowy przede wszystkim!) Messi i wspaniała forma w dniu meczu rewanżowego (połączona oczywiście z lekkim rozluźnieniem piłkarzy Bayernu) mogłyby dać nam kibicom nadzieję na korzystne rozwiązanie dwumeczu. Oczywiście, przy owym niższym wyniku z Monachium. Dwie bramki, nawet trzy to nie jest jeszcze granica nieprzekraczalna jeżeli tylko zagralibyśmy jak przystało na do niedawna najlepszą drużynę Europy...
Wiem, to gdybanie ;) 4 - 0 ma swoją wymowę, swoją niszczycielską, potężną wymowę.
0
Wszyscy mówią o końcu ery, a tutaj zwyczajnie potwierdza się na naszych oczach stara prawda piłkarska: drużynę buduje się "od tyłu". Bez zdrowych i silnych obrońców, z przytłoczonym defensywnym pomocnikiem nawet tercet Messi - Ronaldo - Aguero - Van Persie nic by nie zdziałał. Najwyższy czas przejrzeć na oczy i zakupić wreszcie człowieka z najwyższymi kwalifikacjami - a nie "wzmocnienia" i "dopełnienia".
0
Opium
Czy wiesz co to ironia?
0
ewam
W moim odczuciu Pique zatracił swój instynkt defensora i spokój, który kiedyś go cechował. Jego interwencje są nerwowe, niepewne, nie potrafi zachować koncentracji i dlatego popełnia proste błędy. Być może to popularność albo przyjęta konwencja, że jest świetny - ale odnoszę wrażenie, że on zwyczajnie zbyt szybko sam uwierzył w to wszystko. Zauważalny jest jego ciągły spadek formy już od początku sezonu 2011/2012 (z wyłączeniem krótkiego okresu na wiosnę 2012). Czyżby to Shakira tak na niego wpłynęła? Trudno rzec, niezaprzeczalnie to już nie jest nawet przyzwoity poziom europejski.
0
Wnioskuję o ocenę 1 dla Gerarda; krótko powtórzę:
- Nie podołał roli najbardziej doświadczonego obrońcy w zespole, którego gra miała spajać osłabioną defensywę
- Zawinił bezpośrednio przy dwóch z czterech goli, pośrednio również przy trzeciej straconej bramce
- Zagrał co najmniej dwa razy ręką w polu karnym, co tylko dzięki pobłażliwości sędziów nie zakończyło się podyktowaniem rzutów karnych
- Ostrzygł się na łyso; moje odczucia estetyczne były fatalne :)
0
Nie rozumiem argumentacji dotyczącej oceny wystawionej Pique. Środkowy obrońca otrzymał jedną z najwyższych not w zespole po meczu, w którym drużyna straciła 4 bramki. Sam Pique odpowiada za: karygodne nieupilnowanie Mullera przy pierwszym golu (co było dosyć łatwym zadaniem; wystarczyło odpowiednio się ustawić przy swoim napastniku a nie latać po polu karnym bez celu i pomysłu), pasywność przy bramce Robbena a także ponowne odpuszczenie Thomasa przy golu czwartym. Co więcej, z wystawionych tamtego feralnego wieczora środkowych obrońców to Pique jest tym, który grał w dwóch finałach Ligi Mistrzów, to Pique jest tym, który doświadczenie w grze na najwyższym poziomie światowym zbiera już od 6 lat; to Pique jest tym, który powinien dorośle pokierować przetrzebioną obroną i swoim przykładem natchnąć kolegów do walki. To Pique miał być tym, który odegra rolę Puyola, wielkiego kapitana i ciągłego opiekuna. Powinien był wrzeszczeć, ustawiać, ciągle utrzymywać w pełnej koncentracji... A zamiast tego zagrał mecz zdecydowanie gorszy od chociażby Bartry. Drodzy redaktorzy, karcicie Bartrę za niewykorzystane (i bardzo dobre zresztą) sytuacje. Ile tych sytuacji zmarnował? 2. Czy ktoś w całym zespole odnalazł się w większej ilości dogodnych pozycji?
Ja odczuwałem dużo większą (aczkolwiek wciąż epsilonową) pewność, gdy przy piłce był Bartra - a nie Pique. Moim zdaniem młody defensor zjadł (teoretycznie) starego wyjadacza na śniadanie.