Hubertinho
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Kraśnik
7 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Przez pół roku, do stycznia 2016 naprawdę da się wytrzymać bez Alvesa.
Jest trójka Montoya - Douglas - Adriano (i to chyba ten ostatni byłby najczęściej wystawiany). Zawsze można grać w obronie trójką ŚO + Alba, przy czym pewnie Bartra bliżej prawej flanki + dwóch DP, ewentualnie Rakitić zabezpieczający prawe skrzydło.
W styczniu może uda im się Danilo lub De Sciglio sprowadzić lub jeszcze kogoś.
Wyluzujcie, jest może 3-4 zawodników Barcy, których nie da się zastąpić. W moim przekonaniu, Alves nie należy do tej grupy.
0
Najbliższy kontrakt, który podpisze, może być jego ostatnim w karierze. Dlatego nie dziw mu się.
Osobiście, wolę, żeby odszedł - właśnie ze względu na to, że jego zarobki nie są już współmierne do jego wkładu w drużynę. Pensja zbliżona do Neymara, ale wiek i poziom już nie ten.
0
Mnie też wkurza edycja. Możesz dać 100 enterów, po edycji nie ma żadnego...
To szczególnie denerwuje, kiedy piszesz na kilka oddzielnych tematów, każdy chcesz mieć w innym akapicie. A tu literówkę zauważasz po wysłaniu. Lepiej już wtedy nie edytować...
0
Ciężko porównywać sam trening Suareza do grania w meczach na wypożyczeniu. Taki Reus, jakby miał wrócić w styczniu 2016 z wypożyczenia, to z pewnością jakąś tam formę będzie miał.
0
Bartomeu szuka gwoździa do swojej trumny i chyba go znalazł...
Przepraszam, czy obecny prezydent chce walczyć jak równy z równym z takimi firmami jak Arsenal, Leverkusen i Porto?
Swoją drogą, to Arsenal raczej w tym roku przejdzie 1/8.
0
Wiadomo, jak jest w praktyce. Po prostu dziwi mnie taka różnica poziomów. Ale skoro w Niemczech jest jeden dobry/berdzo dobry klub, a reszta co najwyżej dobre...
3
Prawo jest jedno, ale koledze chodziło chyba o to, że zarobki Pique pozwalają mu nie przejmować się takimi karami.
Gdyby ktoś z tłumu przeciętnych obywateli tak zrobił, to kara byłaby taka sama, ale obywatel bardziej by to odczuł. Nauczyłby się, żeby milczeć przynajmniej dla finansowej wygody. Gerarda kara 300 Euro za dzień nic nie nauczy.
0
To zdjecie było chyba przerabiane, widzę jakąś poświatę wokół Messiego. Co on, świętym został?
0
W sumie to dobrze, że jest ban, bo nie będzie w lecie prezentacji żadnych nowych zawodników w tych gównianych koszulkach...
0
W 2008 Dani Alves kosztował 35 milionów, kosmiczne pieniądze na tamte czasy. A za tego Włocha Barca ma niby dać 20. Chyba jednak o kilka za dużo... 20 milinów to, moim zdaniem, powinien być łączny koszt, również z kontraktem.Z drugiej strony, czasem to mniej głośne nazwisko okazuje się solidniejszym zawodnikiem. Że choćby podam przykład kampanii wyborczej Laporty i obietnicę sprowadzenia w 2003 roku Beckhama (zaklepanego już wtedy przez Real). Do nas przyszedł Ronaldinho, kuszony przez Manchester United. A Anglicy ostatecznie sprowadzili Cristiano Ronaldo. I wszyscy byli szczęśliwi.
0
Dodam jeszcze, że Schalke nie jest drużyną przypadkową, jakiś cypryjskim kopciuszkiem uzbieranym przed sezonem i eliminującym Liverpool w eliminacjach. Dobra drużyna z Niemiec w tej fazie nie powinna przegrywać meczu już w szatni.
0
Tam w tle wielu kibiców ma odwrócone głowy w zupełnie inną stronę, więc myslałem, że rozgrzewka.
0
Mi też to zdanie brzmi w stylu: przegra, ale nie tak wysoko jak rok temu.
1
Już od paru ładnych lat wiadomo, że w wielu przypadkach ocena siły ligi angielskiej jest zawyżona. Właściwie równana tylko do siły marketingowej. Tam spotkanie Hull City z West Hamem reklamowane jest jako starcie gigantów. Wielkie zyski z praw do transmisji i ich równy podział między kluby sprawiają, że nawet średniacy mogą wydawać spore sumy na zawodników. A już te większe kluby to całkiem nie patrzą w swoje portfele. Tam średni zawodnik ma lepszy sezon i sru - za 40 milionów funtów do Chelsea.
Często mecze średniaków La Liga są ciekawsze od tych z Anglii, ale są słabiej zareklamowane. Słaby klub musi oddawać swoich najlepszych zawodników, by uzyskać płynność finansową, a zasilać się zawodnikami z Segunda. Ale to nie czyni całej La Ligi gorszą od BPL.
0
Manchester powinien się właśnie na Cristiano i Bale'u skupić. Ale może robi w stosunku do Arsenalu to samo, co w każdym okienku Real i Barca sobie nawzajem: podbijają cenę - nie chcą danego zawodnika, ale niech rywal musi dać kilka milionów więcej.
0
Man Utd to chyba trochę za wysokie progi. Śmieszy mnie zdanie: "Po przybyciu na Camp Nou Luisa Suáreza Pedro wie, że maleją jego szanse na grę u Luisa Enrique. Wymarzone dla culés tridente niejako blokuje możliwość rozwoju Hiszpana (...)" Pedro miał szczyt swoich możliwości jeszcze za Pepa. Nawet po ewentualnym cudownym odrodzeniu jak Feniks z popiołów, Pedro gwiazdą klubu z Manchesteru by nie był. Nie obraziłbym się, gdyby plotki łączące Man U z osobą CR7 się ziściły :)
0
Nikt za nim nie tęskni, bo po jego odejściu miał być koniec świata, a tymczasem jest jeszcze lepiej niż było.
Koleś po prostu przeszarżował. Jak by to porównać do wspinaczki górskiej: początkujący zaczyna od K2 czy od Rys? Mógł zacząć od średniaka, być tam numerem 1, później (ewentualnie) iść wyżej. Ale teraz to można sobie pisać i mówić wiele, nic się nie zmieni...
0
Ja s łyszałem, że Man U planuje bardziej skomplikowaną operację. Wymiana De Gea Bale, z własnej kasy Cristiano Ronaldo, ponadto wymiana Di Maria Cavani, oprócz tego Hummels, Danilo, jeszcze jakiś dobry stoper i dobry środkowy pomocnik.
Z drugiej strony Real ma jeszcze opcję w postaci Courtois - "chcą" oddać Varana Chelsea.
0
W Barcelonie jest specyficzny styl. Pisałem pod artykułem o rekordzie Claudio Bravo - w FCB nie trzeba geniusza, średniak wystarczy. Kilka interwencji na mecz, dobra gra nogami, koncentracja - tak można opisać styl bramkarza Barcy.
VV to dobry bramkarz, przed kontuzją miał świetny refleks, ale takich jest na pęczki. Póki co nadaje się na numer 1 do średniego klubu. Ale pewnie wymagania finansowe ma duże, bo przez dekadę był jedynką w najlepszym klubie początku XXI wieku. Nie przebije się raczej do pierwszego składu MU, bo jest De Gea. Popieram Twoje zdanie, mógł iść gdzieś bronić, po FCB i MU to już tylko słabsze kluby.
0
Póki co, Ter Stegen jest najbardziej perspektywicznym bramkarzem Barcelony. Po prostu musi gdzieś grać, szczególnie w rozgrywkach z presją na rozsądnym poziomie - tj. nie tylko dwumecz Pucharu Króla z Hueską.
Nie miałbym nic przeciwko zamienieniu Claudio Bravo i Ter Stegenowi rozgrywek. Ale w tym sezonie to mało realne, ponieważ Chilijczyk idzie po Trofeo Zamora.
0
To ta fota z rozgrzewki jest?
0
Oczywiście, że wiem, bo nie mam 13 lat. Na unicef to Barca łożyła parę milionów co sezon, ale po co ja mam z Tobą dyskutować...
0
Nie kieruje się sentymentami do człowieka, który się przyczynił do odejścia Abidala. Różnie się mówi i pisze, ale ja osobiście wierzę w wersję, że zawodnik i trener chcieli przedłużenia współpracy, natomiast panowie Zubi i prezesik zadecydowali o wywaleniu Francuza. I to był błąd, bo ponoć w Monaco i Olympiakosie sobie radził - Barcelonie też by się przydał.
Może przyjdzie Laporta i zaprosi Abidala z honorami mu należnymi.
0
Wyluzuj, Abi czeka na nowy zarząd. Może nie chce być pionkiem, wycieraczką do butów pana Bartomeu.
9
Najrozsądniejsza decyzja.
Nowy (oby) prezydent może mieć pomysł na Abidala w Barcelonie i złożyć mu jakąś ofertę pracy. Żeby Francuz coś robił, a nie oglądał mecze w loży i firmował swoim zacnym nazwiskiem słaby zarząd za wszelką cenę starający się o reelekcję.
Ponadto, mam wrażenie, że obecna ekipa mocno się uaktywniła po ogłoszeniu wyborów. Mnóstwo załatwiania, nowych umów, negocjacji. Teraz badają nastroje socios co do umowy z Katarem (szkoda, że koszulki nie poddali pod głosowanie), uderzanie w historyczno-patriotyczne tony - tj. uhonorowanie prezydenta z 1935 roku, grzmienie o tym, że uwzięto się na Barcelonę (sankcje FIFA, rzekoma rola Realu Madryt w oskarżeniach Neymargate).
Można by niemalże rzec: "Barco, masz kłopoty? Josep Maria Bartomeu - prezydent na trudne czasy!"
0
Lacazette w miejsce kogo? Neymara czy Suareza?
2
Ninja bardziej...
0
Do ostatniego meczu mieli szansę, było pokonać Atletico. Każdy zgubił punkty z ogórkami, o czym napisałem powyżej. Więc zdecydował mecz z Atletico, nie z ogórkami.
0
Może transfery podstarzałego Francuza i szklanego Belga były celowe, by Bartra za parę lat nie miał kłopotu z wygraniem rywalizacji z nimi. Gdyby przyszli młodzi, ale bardzo wartościowi zawodnicy (HIPOTETYCZNIE - Hummels z Benatią), to Marc miałby sezon na trybunach i chciałby odchodzić.
0
Moim zdaniem Ligę wygrywa się mając najwięcej punktów po 38 meczach...
A tak serio: Gran Derbi często decyduje, dobitnie pokazał to ostatni sezon Pepa. Barca i Real generalnie zwykle w międzyczasie gubią punkty, ale najciekawszymi i najważniejszymi meczami sezonu są te pomiędzy 4-6 najlepszymi drużynami.