0

Bonano.

0

ups, albo i nie. Ice, wrobiłeś mnie - trudno, ale oddaj Madrytowi co madryckie

0

ligowych, tak trudno rozpoznać?

0

Nie wiem, od kiedy ironii się "używa", ale mniejsza już o to. Specem od bycia potrójnie najlepszym, najprzystojniejszym i najbogatszym obiektem zazdrości jest pan, któremu to pojęcie jest jak mniemam raczej obce. Nie o Krystianie jednak.
"każdy kto myśli obiektywnie się ze mną zgodzi" - doprawdy mój najulubieńszy spośród internetowych absurdów. Autorowi proponuję przemyśleć powyższe raz jeszcze, a jeśli go nie oświeci, to w sumie nie mam pytań.
A Xavi niepotrzebnie porusza tak banalny temat w tym gorącym czasie. Zapomniało się Ikerowi o zmianie przepisów i od razu taka heca. A serio - może równie dobrze być zdania, że ta regulacja była dobrym pomysłem i się tego trzymać. Przypomnę może, że rok temu głosował na Robbena, Sneijdera i C-Rona, więc ewentualna "dyscyplina klubowa" to żadna nowość.

0

Real jest lepszy? Uzbierał więcej punktów. A przy założeniu, że to ciągle nam sprzyjają niebiosa, to wygrywamy na Bernabeu, rozbity psychicznie Madryt nie daje rady Sevilli i all square na święta. Naciągane? Bardzo, ale przecież wolno mi marzyć. ;)
Oglądałeś mecz ze Sportingiem? Gdyby nie świetny występ Di Marii, to kto wie, czy Blancos nie zgubiliby dwóch punktów. Z Sociedadem najmniej moim zdaniem zasługiwali na komplet, zawdzięczają go tylko wysokiej skuteczności. I dokładnie ten element jest ich głównym atutem w meczu z nami - nie możemy sobie pozwolić na błąd.
Dlatego też czuję, że swego rodzaju pychą byłoby zagrać 3-4-3. Braki i słabości tego rozwiązania wykazała już Valencia, ba, w pewnym stopniu nawet wspomniani chłopcy świętego Sebastiana.
Ujął mnie natomiast pomysł podsunięty przez kibica zza miedzy, z trójką w obronie, ale i duetem Masche-Busi w pomocy. Ma coś w sobie. Pozdrowienia. ;)

0

Zadaniem Pepa jest de facto wymyślić takie ustawienie i założenia, które zaskoczą Blancos - tak, jak rok z haczykiem temu. Wolę więc poczekać do soboty i stwierdzić: łał, coś takiego nie przyszłoby mi do głowy.
A jeśli jednak nihil novi, to moim życzeniem byłoby zobaczyć stare, sprawdzone, dobre - uzupełnione może synem marnotrawnym. Żywię ciągle cichą nadzieję, że jeśli forma fizyczna Pique i Puyola jest wystarczająca, to na nich Pep postawi w obronie, a Masche w ramach nagrody zastąpi Busiego na DMie.
Nie zamierzam się łudzić, że to będzie łatwy mecz. Im więcej twardych, charakternych piłkarzy, tym lepiej, bo nie ma co się spodziewać, że mandryle gdziekolwiek odstawią nogę. Wypadałoby też możliwie podnieść średnią wzrostu, a raczej skuteczność w powietrzu, bo w tym elemencie Sergio, mimo centymetrów, nie bryluje. Nie mówiąc już o samym Bernabeu, które będzie kipieć.
Nie wiem i nie chcę wiedzieć - chcę wierzyć, a w sobotę zobaczyć dobry, możliwie czysty mecz bez większych kontrowersji.

0

Kone dmucha we własny balonik, w końcu Levante z tym jakże świetnym Realem wygrało. Po wizycie na CN zapewne nie będzie już tak różowo.
Madryt nie jest lepszy, najwyżej skuteczniejszy. W niejednym meczu grali słabo, ale strzelali bramki, które wystarczały do zwycięstwa. To z kolei zasługa sposobu gry, którego Barca za Pepa zmieniać w tym kierunku nie będzie, koniec, kropka.
Kibicom Blancos - a zapewne jak zwykle i Boskiemu Żoze - wszystko jedno, jak Real gra, byle wygrywał. Nam jeszcze nie powinno, chociaż tak, jak chłopaki zaprezentowali się w spotkaniu z Getafe, być po prostu nie może.
SB powinno ich zmotywować dostatecznie, żeby dali z siebie więcej niż wszystko, a to wystarczy.

0

Przestraszony? A co to niby ma być za argument? Jedyne, czym można próbować chłopaka usprawiedliwiać, to brak ogrania, a konkretniej zgrania z drużyną.
"Przez 20 lat osiągnął więcej, niż inni w 50." - Jeszcze lepszy wytwór. Bycie zawodowym piłkarzem dużego formatu niewiele ma wspólnego z normalnym życiem, więc z łaski swojej nie mieszajcie tych dwóch dziedzin.
Aż mnie zniesmaczyło, nie chce mi się nawet komentować całego tego modnego ostatnio procederu.

0

Eoren - Gdyby wysłał wideo, Messi pewnie nie bardzo miałby jak je odtworzyć. I to moim zdaniem całkiem niezła metafora możliwości porównania tych dwóch panów. ;)

0

No ja nie wiem, jak Pep się po tym pozbiera, nie zdziwię się, jak nie da rady pojechać do Mediolanu, taki ten Ibra groźny...

0

A kto powiedział, że trudnymi rywalami dla Realu mają być Sevilla, Valencia czy Atletico? Te drużyny od dłuższego czasu klękają Blancos do miecza. Ja akurat liczę na Sporting i Bilbao, a najbardziej raduje mnie fakt, że San Mames i Camp Nou przywitają Real w rundzie rewanżowej. Trzy punkty straty oznaczają, że wszystko w nogach Blaugrany - trzeba po prostu zwyciężyć w Madrycie, w co wierzę głęboko i niezachwianie. Biali mogą sobie wygrywać z kim chcą i jak chcą, a przypominam, że w drugim z brzegu spotkaniu z Sociedadem styl wołał o pomstę do nieba, natomiast Osasuna została na Camp Nou sklepana jeszcze piękniej. Barca pozostaje jedyną drużyną, która jeszcze w tym sezonie nie przegrała, a bodaj każdy z remisów oznaczał jedynie tyle, że przeciwnicy stawali na wysokości zadania, a chłopakom brakowało nieco skuteczności. To drugie w meczu z Realem nie ma prawa się zdarzyć, bo motywacja i wola wygrywania prestiżowych spotkań wciąż są na odpowiednim poziomie, więc nie widzę powodów do niepokoju.

0

Śmiechu warte jest przede wszystkim to, że przed sytuacją z Ceskiem Kanoute dopuścił się przewinienia dodatkowego w postaci przedłużania gry.
KingLeonidas - Przywołałeś przykład Rooneya, jednak nie od dziś wiadomo, że - abstrahując kompletnie od poziomu piłkarskiego - jeśli chodzi o sędziowanie, BBVA nie umywa się do Barclays.
Ta Sevilla, nawet "silna", w pełnym składzie, nie ma startu do Madrytu w uderzeniu, więc ten argument nie ma sensu. A wszystko tylko po to, żeby Del Nido mógł dalej płakać...
No i jeszcze tytuł - kpina, bo z tej decyzji wynika, że piłkarzy Barcy można "bić" do woli, przecież nie grozi to żadnymi niemal sankcjami. Jest tak nie od dziś, vide choćby ten zeszłoroczny Ramos. Symulacje symulacjami, ale powinni cierpieć symulanci, a nie Messi czy zupełnie już bogu ducha winny Fabs.

0

a ja będę się trzymać linii zaproponowanej przez Sebę - większość tych nieodgwizdanych karnych to faule na Messim, którego ciężko nazwać symulantem. czasem cwaniakuje na 11, ale w zdecydowanej większości sytuacji niemiłosiernie kopany po nogach zasuwa dalej.
reszta naszych chłopców, z Busim jako absolutnym liderem i Pedro pilnie się od niego ostatnio uczącym, to już zupełnie inny temat.

0

Matej, w zasadzie to on ma ze dwa metry. ;p

0

Nie pamiętam, czy tych karnych było dokładnie 4, ale załóżmy, że owszem - w teorii dawałoby to Messiemu 14 bramek, a więc średnią 2 na mecz, co mimo bardzo wczesnej fazy sezonu robi wrażenie. Ile karnych wykorzystał w zeszłym sezonie Cristiano? Tego rodzaju szczegóły będą decydować o Pichichi.

0

Przecież Martin najdalej w przyszłym sezonie powinien dostać szansę jako zmiennik Alvesa.

0

A ja myślę, że odejście Xaviego będzie tylko wyzwaniem dla trenera i zawodników, którzy będą musieli wypełnić lukę, ba, ogromną wyrwę po Generale. Wyzwaniem jednak jak najbardziej osiągalnym.
Nie wiem, dlaczego ciągle odwołujecie się do Premier League i jej beniaminków, skoro z początkiem tego sezonu świetne wyniki notują kluby skazywane na porażkę, jak Levante czy Betis, przy czym ten drugi - mnie przynajmniej - świetnie się ogląda. Ambitnie walczą Baskowie z San Sebastian, na nową siłę wyrasta Malaga, przyjemnie patrzy się na grę Valencii - wygląda na to, że jednak idzie ku dobremu. Ja rozumiem, że dopiero sześć kolejek i tak dalej, ale mimo wszystko będę hołubić mój ostrożny optymizm. ;)

0

Między pewnością siebie a zarozumiałością jest cienka linia, którą młody Szczęsny często przekracza. W tym wieku łatwo zachłysnąć się sukcesem. Bardzo cenię natomiast jego ojca. Wojtek jest ambitny, żeby nie powiedzieć cwany, i jeśli projekt sportowy Arsenalu nadal będzie stał w miejscu, po prostu nie przedłuży umowy. Jeśli natomiast myśli o Barcelonie, powinien pracować nad nogami i chociaż liznąć nieco hiszpańskiego, bo bez tego Słowianom ciężko z aklimatyzacją.

0

Mam nadzieję, że dobre występy Villi świadczą o faktycznym powrocie do formy, bo wtedy prędzej czy później wróci też zaufanie Messiego do Davida.
Musimy też pamiętać o ewidentnym karnym na Lionelu, którego nie podyktowano. Bardzo cieszy postawa Thiago, który uczy się z każdym meczem. Za najlepsze faktycznie można uznać sam wynik, ponieważ to pierwszy ligowy nie-remis na wyjeździe, a w zeszłym sezonie właśnie wyborna forma na obcych boiskach okazała się kluczowa.

0

Plus prośba w kwestii nowego szablonu, którego kolejny mankament widzę dopiero teraz: poprzednia wersja strony oddzielała "wyenterowaną" część komentarza, dzięki temu dłuższe wypowiedzi - do których mam bolesną skłonność - były o wiele czytelniejsze.

0

Yaya już jakiś czas u nas nie gra, więc proponuję przejść do porządku dziennego nad faktem, że bez Keity "praktyczna" skuteczność w powietrzu poza linią obrony dąży do zera, a i w samej defensywie nie powala na kolana.
Betis przegrał, ale tym samym kolejny komplet punktów zdobywa Levante i póki co jest na szczycie tabeli. To spore zaskoczenie, nawet biorąc pod uwagę absolutną tymczasowość tego stanu rzeczy, bo po tej kolejce Walencjanie nie spadną poniżej 4. miejsca.
Liczę też na pazur Los Pericos, a może i Rojiblancos zmniejszą dystans do czołówki. My musimy zagrać swoje. Mam nadzieję, że Pep skorzysta z nauczki i nie postawi na 3-4-3 w kolejnym meczu wyjazdowym - zwłaszcza mając w pamięci ostatnią wizytę w Gijon - jeśli już to na taką czwórkę w obronie, by mieć możliwość przejścia do trójki przy dużej przewadze. Byłoby też miło, gdyby Pique pamiętał, jak ostatnim razem nawinął go Barral i tym razem nie dał rodakowi poszaleć. Ze swojej strony czekam również na potwierdzenie zwyżki formy naszego Davida.
Miłego kibicowania wszystkim. ;)

0

Bo skonam, następny spec narzeka na Keitę, posiłkując się argumentem oczywistym, mianowicie: bo jest Keitą...

0

Mógłby dostać chociaż parę minut, w presezonie całkiem fajnie się pokazywał.

0

Dajcie spokój, po nakładzie pracy włożonym w stworzenie nowego szablonu o powrocie do starej wersji raczej nie ma mowy i tu akurat jestem przeciwko. Nad szatą graficzną można popracować, faktycznie pasek nagłówka mógłby być większy, i tak dalej, i tym podobne. Do przodu, moi mili, do przodu. ;)

0

Momencik. Poprzedni szablon był ulepszany latami, więc dajmy ekipie szansę na dopracowanie szczegółów.

0

WIększość zmian na lepsze, chociaż pewnie jeszcze trochę potrwa, zanim odkryjemy wszystkie korzyści nowego dizajnu. Przyłączę się do głosów przeciwko tej ilości bieli, gdyby dało się ją zastąpić delikatnym odcieniem szarości, byłoby już spoczko. ;)

0

Santana10 - OK, zrewiduję: zawodnik znajdując się w świetle bramki, mając piłkę na nodze i duże prawdopodobieństwo, że obrońca nie zdąży do niego doskoczyć, powinien przynajmniej od czasu do czasu zdecydować się na strzał. Decyzji w rodzaju tej Javiera też bardzo brakuje, mocno liczę tu na Thiago.

Nie zrozumcie mnie źle - kibicuję tej drużynie, bo kocham jej styl, jednak nie można wiecznie grać tego samego, bo nie każdy przeciwnik da się rozklepać 5-0.

0

PaCo - Wpływ Pepa jest tu jednym z bardziej prawdopodobnych wytłumaczeń, tu się zgodzę. Thiago nie ma kompleksów, ale też nie ciąży na nim presja milionów, no i nie został przeze mnie uwzględniony ze względu na większe zaawansowanie techniczne, ale fakt - jak pokazuje jego bramka z Villarreal, przy 3-4-3 takie akcje są jednym z rozwiązań, zwłaszcza gdy Fabregas czy Messi wchodzą w pole karne odciągając obrońców, młody mógłby być swego rodzaju tajną bronią, bo jest teraz chyba najmniej przewidywalnym dla przeciwnika zawodnikiem.

Rozumiem strategię, filozofię gry polegającą na mnóstwie podań i koronkowych akcjach, ale przyjdą jeszcze mecze, kiedy będziemy bić głową w mur. Teoretycznie im bliżej bramki, tym łatwiej w nią trafić, więc nie mówię tu o dziesiątkach strzałów zza pola z nieprzygotowanych pozycji, ale właśnie o sytuacyjnych piłkach, które ma się na nodze przez sekundę - brakuje decyzji.

I jeszcze jedna kwestia, pamiętacie trafienie Masche w poprzeczkę z Valencią? Przeciwnicy zostawili mu kilka metrów miejsca - zdecydowanie zbyt wiele - i straszna szkoda, że piłka nie wpadła do siatki, byłby to dla Javiera piękny moment na pierwszą bramkę. Tego rodzaju błędy przeciwnika trzeba jednak punktować. No, to tyle ode mnie. ;)

0

Dani zdecydowanie zbyt rzadko decyduje się na strzały z dystansu, w ogóle jest to jeden z głównych braków obecnej Barcelony. Zdaję sobie sprawę, że przy zmasowanej obronie przeciwnika i zasiekach na 16-20 metrze nie jest to takie proste, ale brakuje właśnie takich sytuacyjnych uderzeń, jak choćby bramka Alvesa w meczu z - o ile mnie pamięć nie myli - Getafe w zeszłym sezonie. Mógłby to być wręcz pomysł na rozgrywanie rzutów rożnych. Zawodnikom brakuje czasem zdecydowania, a przecież mocnym strzałem dysponuje co najmniej kilku - Dani, Keita czy Masche. Nie chodzi mi tu o czystą technikę uderzenia, bo to sprawa osobna, ale np. po jakimś rykoszecie trzeba podjąć decyzję szybko, strzelić mocno i wóz albo przewóz.

0

Mogę się mylić, ale przecież trener ma prawo nie zezwolić na wyjazd na mecz towarzyski, z czego w tego rodzaju sytuacji skorzysta, bo będzie musiał.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: