Herbert
Dołączył/a: sierpień 2020
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@tarantino10 Jakieś znaczenie ma też jednak to, za ile można sprzedać tych, którzy się nie przebiją. Z trzeciej ligi mimo wszystko łatwiej niż z czwartej.
0
A już myślałem, że Złota Piłka dla Fatiego w drodze. :)
9
Tyle że nawet wygrana nic by nie dała, bo nie ułożył się też żaden z dwóch innych wyników, które dałyby baraże w razie zwycięstwa.
Te baraże zostały przegrane wcześniej.
3
„Druga połowa była jedną z najlepszych, jakie rozegraliśmy”.
Nie no, Rekinie, nie róbmy sobie jaj. Nie wiem, czy zaliczyłbym tę drugą połowę choćby do TOP 15 najlepszych drugich połów w tym sezonie, a i z TOP 20 byłby problem. ;)
2
Ze wzruszeniem „w akcie szczerości, przejrzystości i działania, jak zawsze, z otwartym sercem” przeczytałem ten brazylijski bełkot rodem z harlekina. :)
2
Co prawda Xavi podjął w ostatnich tygodniach walkę o palmę pierwszeństwa w opowiadaniu kocopołów w piłce hiszpańskiej, ale Javier Tebas Medrano jest na posterunku i nie da się pokonać...
Chłop opowiada, że „konkurencyjność Premier League to mit”, gdy sam przytacza argumenty za tym, że mitem... nie jest. Niepodrabialny jest. On sobie konkurencyjność ligi najchętniej mierzyłby wyłącznie tym, kto zostaje mistrzem i z jaką liczbą punktów. Reszta „błahostek” jak walka o pozostałe miejsce w czołówce, skala różnic przychodów między klubami w całej lidze, możliwości ruchów transferowych i rejestracji zawodników, oglądalność meczów drużyn z niższych rejonów tabeli itd. w zasadzie go nie obchodzi.
Fragment o wywożeniu ligi poza Hiszpanię to jakiś żart. Gość przez lata stawiał mniej lub bardziej sensowne argumenty, że trzeba to grać koniecznie w Stanach, bo to i tamto, a teraz przyznaje bez ogródek, że w zasadzie i tak najważniejsze jest to, żeby po prostu grać... poza Hiszpanią. Gdziekolwiek. Bo jakie niby argumenty stoją za Marokiem? To równie dobrze mógłby wywieźć mecz Primera División... do Polski.
Pieprzy oczywiście o tym, że Superpuchar w Arabii nikomu nie przeszkadza, ale nawet gdyby nikomu nie przeszkadzał, to ten Superpuchar jest grany w Arabii w całości, a nie np. tak, że ktoś z jednej pary półfinałowej gra u siebie, a druga wyjeżdża do Arabii. Tebas jest taki głupi czy tylko udaje?
Świetnie też, że padł wątek rozpadającego się „stadionu” Rayo. Dotychczasowa skuteczność Tebasa w wywieraniu nacisku na Rayo, żeby weszli wreszcie ze swoim obiektem w XXI wiek jest porażająca. Ta ruina od wielu lat nie byłaby dopuszczona w takiej formie do rozgrywek naszej poczciwej Ekstraklasy.
Ogółem kolejny wybitny wywiad z Tebasem, z tym człowiekiem nigdy się nie znudzimy!
0
@Campeon87 Tak zwana kamera taktyczna. :)
3
Jako zawodnik też czuł się prześladowany przez zawsze i wszędzie, więc w sumi wszystko nadal w normie. :)
Choćby i miał sporo racji, swoimi „metodami” kieruje uwagę tylko na siebie i właściwie sabotuje słuszną nieraz sprawę.
0
@totalcrack Zawsze jeszcze mają argument, że Madryt jest znacznie bardziej „w środku” w stosunku do innych miast. Tyle że przy mistrzostwach granych na trzech kontynentach i w sześciu krajach to akurat argument średnio udany. :P
0
@totalcrack Trochę się jednak nie dziwię, bo nie ma przypadku, że po raz ostatni Hiszpania grała o punkty na Camp Nou za czasów... generała Franco.
Wszystkie późniejsze mecze Hiszpanii w Barcelonie to albo towarzyskie na Camp Nou (i to chyba ostatnie w latach 80.), albo jakiekolwiek o stawkę na starym stadionie Espanyolu, ewentualnie na Montjuïc, gdy tam przeniósł się Espanyol...
Boją się puścić Hiszpanię na Camp Nou, to i w świetle Mistrzostw Świata też patrzą na to nieprzychylnie.
0
@reloaded Dobre pytanie, bo tu naprawdę trzeba się nagłowić. Głównie pewnie chodzi o to, że po prostu będzie siłą rzeczy „świeższe”. Poza tym trudno coś wskazać. ;)
10
Tak za dwa miesiące przeczytamy o nowych terminach, a pani wiceprezydent Font czy inny tam dyrektor Espai Barça będzie opowiadać, że przecież żadnych nie podawali.
Bo w sumie to tylko doniesienia z gazet. :)
0
Daję jakieś 2% szans na finał na Camp Nou. Ale w sumie co innego ma mówić minister sportu Katalonii...
0
@kejdzi Przede wszystkim i tak nie zdążyliby tego Estadi rozbudować. :P
Do dziś nie rozumiem, po co tak szybko zburzyli dużo większe Mini Estadi, skoro i tak się tam nic nie dzieje, a już wtedy nie było finansowania na budowę w tym miejscu nowego Palau. Inna sprawa, że to był akurat genialny pomysł ekipy Bartomeu...
3
Brak dziejowego wyczynu Sawe na okładce „Sportu” to jakiś żart.
4
@SirChuck Najśmieszniejsze jest to, że kilka tygodni wcześniej Laporcie i spółce zupełnie to nie przeszkadzało, a wręcz przytulali się i rączki sobie potrząsali, a do tego sami Xaviego namówili, żeby został, choć chciał odejść. Cyrk na kółkach. :)
3
@VinDiesel Nie no, prawdziwy rozgrywający to tylko Były Szwagier Laporty. Tylko akurat z nim Xaviemu wyjątkowo nie po drodze. :)
2
@turhiay I myślisz, że odeszliby, gdyby akurat wracał Messi? :)
4
@turhiay Koeman jako grający asystent trenera i Deco jako grający dyrektor, ale by to śmigało!
26
To jest coś niesamowitego, co Xavi plecie. Dramat Legendy, robi z siebie coraz większe pośmiewisko.
Najbardziej rozwaliły mnie opowieści, jak to Messi nie wrócił tylko dlatego, że Laporta powiedział „nie”, ale nie było warunków finansowych... na Pedro. Ludzie kochani, co to są za opowieści dziwnej treści...
0
„W ostatniej kolejce Barça Atlétic zagra na wyjeździe z przedostatnim w tabeli Torrentem, a bezpośredni rywal - Reus - musi stracić punkty z 8. w tabeli Terrasą, także na wyjeździe”.
No niekoniecznie musi. Alcoyano przegrywa, a Barça Atlétic i Reus wygrywają swoje mecze i obie ekipy wyrzucają Alcoyano z baraży. ;)
0
@waletpl Może mu powiedzieli, a on nie odpowiedział, więc to jeszcze nie rozmowa. :P
0
@trolownik Arabię to widziałyby gdzieś za płotem zamkniętej dzielnicy.
3
Arabia Saudyjska ligą chyba jednak nie jest. Hiszpania też i Polska również. Jakaś nowomowa czy coś w ten deseń. :)
1
No to teraz będą pewnie nowe doniesienia pismaków o tym, co to znaczy „zaraz po zakończeniu LaLigi”. Dzień, dwa, tydzień, miesiąc? :P
4
Niesamowity tekst, Pulitzer się należy. :)
0
@Awedi Ale już poza Barceloną...
0
@Asteniu Na tym obrazku widzisz to wysunięcie barku Torresa? Ja po zobaczeniu tego jakieś 50 razy nadal nie mam przekonania.
Musieli mieć widocznie inne ujęcie, bo z tego, no przepraszam, ja wysunięcia nie widzę.
0
„Mając na koncie 185 meczów, Koundé wciąż ma szansę piąć się w górę w historycznym rankingu. Kolejnym celem na tej drodze jest pozycja lidera, którą zajmuje Éric Abidal, który rozegrał 193 mecze w barwach Barçy. Środkowy obrońca jest zaledwie osiem spotkań od wyrównania tego wyniku, więc jeśli utrzyma swoją formę, może stać się Francuzem z największą liczbą rozegranych meczów w historii Barçy”.
Typowe kataloński podręcznik pisania wiele o tym samym i wierszówka wlatuje (drugi wariant – tradycyjne traktowanie czytelnika jak idioty).
Skoro jeden ma 193 mecze, a drugi 185, to chyba każdy piśmienny człowiek umie obliczyć, że brakuje mu ośmiu. Potrzebuje też zapewne jakiejś formy, żeby do tych 193 meczów dobić.
I cyk – wleciało prawie 30 zbędnych słów i jakieś 180 zbędnych znaków. Tak to się robi w tym zawodzie. :)
9
Nie mam przekonania, czy dr Ripoll może mieć stuprocentowe przekonanie, że Yamala bolało to już przed karnym. Może tylko przypuszczać z me sporą dozą niepewności.
Inna sprawa, że chłopak jest tyleż ambitny, co na tyle niedoświadczony z pewnymi urazami (mimo wszystko), że mógł tego tak nie odebrać.