2

@Artuuuuur Tylko jak mam zważyć te gole? Który jest ważniejszy: strzelony przez Ronaldo przeciwko Schalke lub Wolsburgowi w fazie pucharowej czy może bramki Messiego w grupie przeciwko Juve albo Man City? To samo tyczy się meczów towarzyskich: gol z Brazylią w sparingu czy gol z Azerbejdżanem w eliminacjach? Zauważ, że to działa też w drugą stronę - w danym momencie taki Wolsburg może być mocniejszy niż, np. nasza Barcelona, który dostaje 8 bramek od Bayernu w jednym meczu ćwierćfinałowym.

1

@viscajasiek Ale dlaczego ktoś miałby narzucać producentowi filmowemu, na kogo ten ma wydawać swoje własne, prywatne pieniądze (oczywiście cały czas poruszamy się w sferze walki o Oscara za najlepszy film)? Jesli chodzi o początek - początek takiego "ustawodawstwa", wprowadzania coraz to dalej idących wymagań i restrykcji, badania zasięgu społecznego przyzwolenia.

1

@viscajasiek Oczywiście, że film niosący pewną myśl jest ważny i ma większe szanse (ileż to takich filmów zrobiono jeszcze w poprzednim wieku), tylko co z tym wspólnego mają jakieś parytety dla mniejszości? Oczywiście, że z rasizmem i homofobią należy walczyć, tylko znowu, jaki to ma związek ze wspomnianymi wytycznymi oscarowej komisji(?)? Obrana przez tamto towarzystwo droga jest fatalna. Spadek prestiżu następuje nie dlatego, że istnieją ludzie uprzedzeni i mający jakieś problemy z mniejszościami, tylko właśnie zachodzi wprost proporcjonalnie do ilości implementowanych nowych rozwiązań, głupot przykazanych z góry. Jak się okazuje już nie można robić konkurencyjnego filmu w 100% na swoją modłę i DLATEGO z roku na rok coraz mniej ludzi będzie brało na poważnie oscarową galę. Miej też świadomość, że ten proces to dopiero początek ;)

2

@viscajasiek Nareszcie stawiasz sprawę jasno. Rozumiem, że teraz żeby wygrać Oscara za najlepszy film, trzeba podprogowo i świadomie zmieniać krok po kroku mentalność społeczeństwa - nie można tylko trzeba, taki jest prikaz pewnego gremium, który zresztą szanuję i przyjmuję do wiadomości, bo tak jak już wspomniałem: ich cyrk, ich małpy. Na pewno odbije się to na odbiorze całej imprezy przez ludzi i ocena fanów kina nie będzie wcale związana z jakimiś uprzedzeniami. Już teraz wiele osób zanotowało systematyczny spadek poziomu prestiżu na corocznej gali.

0

@viscajasiek A jeśli ktoś nie chce spełniać wymagań na poziomie ideowym, po prostu nie ma ochoty, ma nie wrogie i agresywne, ale przeciwne spojrzenie na te kwestie i nie zgadza się na promocję tego typu wartości? Tak po prostu.

5

@viscajasiek Ale rozumiesz, że nie chodzi tutaj o kwestie biedy i pieniędzy? Wolność artystyczna, wolność filmowców i reżyserów polega wlaśnie na tworzeniu zindywidualizowanego dzieła, własnej wizji. Jak ktoś chce to niech sobie robi kino złożone tylko z mniejszości i potem niech dostaje za to torbę Oscarów. Jeśli oscarowa komisja tego pragnie, to mogą nawet urządzać sobie orgie na scenie podczas swoich eventów - ich cyrk, ich małpy. Niech mają tylko świadomość, że przesuwają coraz bardziej granice absurdu, coraz bardziej zwracają uwagę nie ma jakość dzieła, tylko kwestie zupełnie od kina odległe.

11

@viscajasiek "Nie trzeba nikogo zwalniać. Wystarczy zatrudnić kilka dodatkowych osób z mniejszości, a dla filmów o takim rozmiarze nie powinno być to problemem."
Zdajesz sobie sprawę, jak absurdalne jest to, co napisałeś? Twórcy - bez względu na to, czy takie działanie stanowi problem, czy nie - mają POD PRZYMUSEM (tzn. pod przymusem w przypadku, gdy chcą walczyć o Oscara za najlepszy film) umieszczać w swoje wizji reżyserskiej, kreacji, własnej produkcji jakieś mniejszości? To bezpośrednie uderzenie w twórczą wolność, ponoć tak istotną dla lewicy. Tego typu działania są po prostu skandalem i nie ma żadnego wytłumaczenia.

0

@Kuczek No ja jasno wskazałem swoje drużyny, poza tym zawsze można sprawdzić ile Messi i Ronaldo strzelili zespołom z TOP 50 i to również może być w pewien sposób miarodajne. Nie mam też żadnych powodów żeby twierdzić, że Ronaldo jest bardziej decydujący w reprezentacji - obaj są najepszymi strzelcami w historii swoich zespołów, najlepszy wynik Cristiano na MŚ to najgorszy wynik Messiego. Jedno trofeum Portugalia zdobyła, wygrywając w finale z gospodarzem i faworytem Francją - bez pomocy swojego kapitana. Nie słyszałem też, żeby został wybrany zawodnikiem turnieju/najlepszym strzelcem. W życiu nie podważam osiągnięć Ronaldo i uważam go za historyczny TOP, dlatego nie jest mi ani trochę przykro, a w szczególności z powodu twojej opinii.

0

@viscajasiek W jaki sposób wyszły ci takie procenty? Które drużyny uważasz za ogórki? Ja brałem pod uwagę tylko te najsłabsze z najsłabszych ofiar Leo i Cristiano. Poza tym wysokość n.p.m. wcale nie jest słabym argumentem, ponieważ to są naprawdę olbrzymie wysokości, przewyższające znacznie nasze Rysy i naprawdę lipe boiska, nie można tego przyrównać do jakiegoś wiatru na Wyspach Owczych - o ile to w ogóle prawda :D

1

@Kuczek Przepraszam, że co? Nie rozumiem powyższego stwierdzenia. Czemu niby Messi miałby mieć taki sam procent bramek w meczach z ogórkami, gdyby strzelił tyle bramek co Ronaldo? Biorąc pod uwagę moje subiektywne wyliczenia z czapy to wręcz przeciwnie. Ponadto wcale nie uważam, że Leo jest słabszy w reprezentacji, ma po prostu potężnego pecha, przegrał finał CA 3 razy (W tym 2x w karnych - raz trafił jako jedyny z zespołu, drugi raz zmarnował karnego jako pierwszy, ale równocześnie Vidal również nie strzelił) i raz finał MŚ, był wybierany MVP turnieju na obu imprezach. Gdyby tylko miał więcej szczęścia (bo tylko tyle wówczas brakowało) to raz na zawsze skończyłoby się głupie gadanie o słabym Messim w reprezentacji.

1

@NeroTFP Masz rację, ale jednak moim zdaniem i tak bramka strzelona Brazylii w meczu towarzyskim > bramka strzelona w eliminacjach jakiemuś naprawdę mega słabemu zespołowi pokroju San Marino, mimo że to mecz o punkty.

0

@PawkoFCB Oczywiście masz rację, mi Ronaldo ani trochę nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie - podziwiam go i doceniam, ot tak zwróciłem uwagę na czystą statystykę.

2

@tristan87 Jakby Amerykanie rozumieli klimat "Wesela" Smarzowskiego to już dawno by chłop Oskara dostał.

14

Zerknąłem sobie na rozkład drużyn, którym strzelał Ronaldo i wyszło mi, że Cris aż 40% bramek władował absolutnym ogórasom: Wyspy Owcze, Azerbejdżan, Cypr, Litwa, Łotwa, Armenia, Andora, Luksemburg i wcale nie policzyłem takich średnich/słabszych niż średnie drużyn jak Kazachstan, Arabia czy nawet Kamerun. Dla porównania Leo strzelił takich goli około 18% (Panama, Haiti, Gwatemala, Nikaragua, Hong Kong) - OCZYWIŚCIE wszystko liczyłem z własnego wzoru na bycie ogórkiem, także polecam samemu zobaczyć wspomniany rozkład drużyn. Doszedłem do wniosku, że w Europie może i jest więcej drużyn z absolutnego topu, natomiast praktycznie cała Ameryka Południowa nie schodzi nigdy poniżej pewnego poziomu, ze wszystkimi gra się trudno - raz ze względu na klasę rywali, dwa biorąc pod uwagę warunki gry, np. wysokość położenia boisk albo tragiczną jakość muraw (chociażby Boliwia).

/photo/1 - statsy

0

@clyde Nie do końca się zgodzę, tzn. masz pełną rację co do istoty problemu. Może i nie ma mniejszego i większego alkoholika, ale już problem i jego wpływ na życie można jakoś sklasyfikować i określić rozmiary. W pewnym sensie ta przykładowa lampka wina do snu mimo wszystko nie przesądza o niczym (nie zaniedbujesz pracy, dzieci, domu, wyglądu, nawet niespecjalnie wpływa to na twoje zdrowie) oprócz faktu, że człowiek jest mimo wszystko uzależniony - może i nie mogę zasnąć bez lampki, może i jestem alkoholikiem, ale co z tego? Jeśli nie przeradza się to w coś choćby odrobinę większego to myślę, że problem również nie jest duży.

0

@MesQueUnClub_87 No oczywiście, że tak, przecież nie neguję tego. Tak jak wspomniałem - to bardzo indywidualna i skomplikowana sprawa. Naturalnie są też różne poziomy alkoholizmu, które w większym bądź mniejszym stopniu wpływają na zdrowie. Twardy reset co weekend to prawdopodobnie choroby narządów wewnętrznych za ileś tam lat, natomiast piwkowanie codziennie po 3 browary - przynajmniej tak zgaduję - w mniejszym stopniu uszkadza organizm.

0

@kamiVeB Fakt, że dostaliśmy od Bayernu 8 bramek to akurat nieco myląca kwestia. Przecież to nie jest tak, że na boisku bronią tylko obrońcy, to pomocnicy i napastnicy nadają rytmu grze. Linia obrony (w sensie osamotniona linia) na takim poziomie ogólnie nie ma szans z napierającym przez 90 minut rywalem. Gdybyśmy kontrolowali środek, a na skrzydłach robili wiatrak z przeciwnika to zapewniam, że taka obrona jaką mamy powinna w miarę wystarczyć, tzn. nie jest to na pewno element wymagający transferów i zmian od zaraz - w przeciwieństwie do drugiej linii i napadu widać tam pewną jakość w grze.

2

@kkbarca Alkoholizm nie jest taką prostą kwestią, to bardzo indywidualna sprawa i na pewno nie rozbija się tylko o ilość czy też rodzaj pitego trunku. To bardziej uzależnienie i po prostu choroba duszy/psychiki człowieka - jeśli nie możesz się powstrzymać od wypicia alkoholu, nie umiesz się bawić bez alko, nie potrafisz poradzić sobie w normalnych życiowych sytuacjach i zwyczajnie potrzebujesz charakterystycznego stanu upojenia to najpewniej masz już problem. Dla przykładu: jeśli ostro ładujesz na weekendzie do odciny, balujesz ze znajomymi, rzygasz, ale równocześnie przychodzisz do domu z imprezy i potem równie dobrze mógłbyś ot tak nie tknąć piwa czy wódy przez miesiąc, nie myśląc o tym i nie martwiąc się o poziom etanolu we krwi to PRAWDOPODOBNIE nie jesteś alkoholikiem.

5

@DaPi Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Milowicz to ogólnie drewno aktorskie i zarówno w Chłopakach, jak i Poranku potwierdza swój brak umiejętności, ale jakimś cudem wszysyko wyszło prześmiesznie, tak jakby ten egzaltacyjny sposób odgrywania roli idealnie wpasował się w konwencję filmu :D

0

@Hushovt
Znalazłem taki fragment:
[Pippin] ran on..., down towards the outer city. Men flying back from the burning passed him, and some seeing his livery turned and shouted, but he paid no heed. At last he was through the Second Gate, beyond which great fires leaped up between the walls. Yet it seemed strangely silent. No noise or shouts of battle or din of arms could be heard. Then suddenly there was a dreadful cry and a great shock, and a deep echoing boom. Forcing himself on against a gust of fear and horror that shook him almost to his knees, Pippin turned a corner opening on the wide place behind the City Gate. He stopped dead. He had found Gandalf; but he shrank back, cowering into a shadow. ...

In rode the Lord of the Nazgûl, under the archway that no enemy ever yet had passed, and all fled before his face.

All save one. There waiting, silent and still in the space before the Gate, sat Gandalf upon Shadowfax: Shadowfax who alone among the free horses of the earth endured the terror, unmoving, steadfast as a graven image in Rath Dínen.

'You cannot enter here,' said Gandalf, and the huge shadow halted. 'Go back to the abyss prepared for you! Go back! Fall into the nothingness that awaits you and your Master. Go!'

The Black Rider flung back his hood, and behold! he had a kingly crown; and yet upon no head visible was it set. The red fires shone between it and the mantled shoulders vast and dark. From a mouth unseen there came a deadly laughter.

'Old fool!' he said. 'Old fool! This is my hour. Do you not know Death when you see it? Die now and curse in vain!' And with that he lifted high his sword and flames ran down the blade.

Gandalf did not move. And in that very moment, away behind in some courtyard of the City, a cock crowed. Shrill and clear he crowed, recking nothing of wizardry or war, welcoming only the morning that in the sky far above the shadows of death was coming with the dawn.

And as if in answer there came from far away another note. Horns, horns, horns. In dark Mindolluin's sides they dimly echoed. Great horns of the North wildly blowing. Rohan had come at last.

But it was no orc-chieftain or brigand that led the assault upon Gondor. The darkness was breaking too soon, before the date that his Master had set for it: fortune had betrayed him for the moment, and the world had turned against him; victory was slipping from his grasp even as he stretched out his hand to seize it. But his arm was long. He was still in command, wielding great powers. King, Ringwraith, Lord of the Nazgûl, he had many weapons. He left the Gate and vanished.

2

@Hushovt Oczywiście miałem na myśli książkę - film to mniej lub więcej pewna wizja reżysera. Muszę sobie chyba odświeżyć Władcę, bo w sumie czytałem już ładnych parę lat do tyłu :)

0

@Hushovt Wyprowadź mnie z błędu - kiedy niby Gandalf przegrał z Czarnoksiężnikiem z Angmaru? Przecież spotkali się oko w oko podczas Bitwy pod Minas Tirith i żaden z nich nie wygrał, Gandalf oparł się potędze Czarnoksiężnika.

5

Nie mogę w to uwierzyć, zawsze myślałem, że Leo będzie miał pożegnanie jak Xavi, zakończy poważną karierę w Barcy jako największa legenda jednego klubu w historii. Bardzo chciałbym go jeszcze zobaczyć z trybun Camp Nou :( Pozostaną chociaż wspomnienia:


0

@Kyman A jakże można oceniać wielkie MVP? Na zawsze w serduchu

2

@sokot Szanuję opinię, ale Tyson w życiu nie jest najlepszym pięściarzem w historii, a tak się składa, że przed pójściem do więzienia przegrał z Busterem przez KO. Mike marketingowo to 10 pięter wyżej niż każdy inny zawodnik, miał widowiskowy, fajny do oglądania styl, natomiast to tylko reklama - sportowo nie miałby szans z np. takim Foremanem czy właśnie Witkiem (który notabene jest chyba najbardziej niedocenianym mistrzem w historii boksu - tytanowa szczęka, mocne uderzenie, niekonwencjonalna technika i inteligencja ringowa, siła i wzrost).

12

@Rewolucja123 No i namówiłeś, będę musiał obejrzeć Władcę Pierścieni po raz enty.

1

@tristan87 Ale to był kocur z wielkim charakterem, przez brak takich zawodników - Samuel, Alves, Xavi, Iniesta, Carles czy Valdes - straciliśmy jaja.

1

@itmustbejoke Często u wielu ludzi widzę takie przekonanie, jakoby ta cholerna opaska była niczym jakiś młot Thora albo inny gadżet, bez którego bohater jest bezsilny. Co to w ogóle zmieni, że zabierzemy Messiemu opaskę i damy ją, np. Ter Stegenowi? Nakrzyczeć na kolegów można bez niej, motywować można bez niej i nic, ale to nic nie zmieniłaby taka decyzja. Barcelonie brakuje zawodników oraz jakości i tyle. Leo jest dobrym kapitanem przez 364 dni w roku, gdy dźwiga na barkach cały klub, ale jak z topowymi zespołami jeden geniusz to za mało i W KOŃCU powinie mu się noga to nagle wszyscy na niego najeżdżają.

0

@Janiama Żeby było ciekawiej to w tym sezonie LM Suarez był naszym najlepszym strzelcem z 5 golami i to w jakich meczach: 2x z Interem, 1 z Borussią, 1 z Napoli i 1 z Bayernem - same uznane firmy.

2

@Borneo Ale co to ma do rzeczy? To mogą być jego przyjaciele i trudno się z nimi rozstać, co nie zmienia faktu, że nie ma cienia dowodu, jakoby Leo blokował jakiekolwiek zmiany.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?