4

@Comfortable_ Zdecydowanie mój największy zawód. Pedrito momentami był nie do poznania, dosłownie nic mu nie wychodziło z firmowych zagrań.

0

@jefo Bo to po prostu nie był karny, a jeśli był to bardzo mięciutki i nie mam pretensji do arbitra. Olmo się tam zresztą zachował jak mameja, bo czując pchnięcie, rozluźnił się i upadł jakby nie jadł obiadu od wczoraj, zamiast jednak spróbować trochę pociągnąć akcję, zaprzeć się ciałem i uderzyć jakkolwiek w światło bramki.

3

@doc W ogóle dziwi mnie, że praktycznie nikt nie mówi stricte o tej sytuacji :D To była dwuseta, mega okazja, która musi zostać zamieniona na gola. Przy wyniku 0:3 byłoby zupełnie inne granie i zupełnie inny mental Atletico.

1

@lucca87 Musiałbym jeszcze raz obejrzeć powtórkę, ale tam chyba piłka odbija się najpierw od nóg, a potem od ręki Lengleta. To eliminuje potencjalnego karniaka.

0

@panczo Tak poza tematem - Messi wcale nie chciał tu siedzieć. Bardzo wcześnie, bo już bodaj w 2013/2014 roku Leo chciał odejść i do pozostania przekonał go wówczas Tito Vilanova, a przypomnijmy po jakich sukcesach była wtedy Barca.

0

@KrwawiaceoczyVEB Jeśli najpierw była noga, a potem ręka to chyba nie ma mowy o karnym.

0

@halfnolife No jakbyś sobie policzył wszystkie nasze finały od powstania Ligi Mistrzów, to mniej więcej taka średnia wychodzi i to przy chorym okresie 2006-2015, który to zaburzył naszą historię :D Trzeba po prostu bardziej doceniać, że zdobywamy trofea krajowe i w końcu zaczęliśmy rywalizować z powrotem na arenie europejskiej.

1

W ogóle zastanawia mnie, na ile te czerwone kartki są wynikiem wysoko ustawionej obrony, a na ile nieudolności indywidualnej zawodników. Jeśli to drugie, wówczas mamy pewien kłopot, bo z niczego się nie załata dziury z tyłu i trzeba wówczas kupić jakiegoś inteligentnego wymiatacza. Atletico - przy całym ich dziadostwie w dwumeczu - opanowało pewien sposób szybkiego rozegrania, wbiegnięcia zawodnika z linii środkowej i tym samym ukłucia zdezorientowanej Barcy.

0

@Arcybiskup Przeca my 10 sekund po rozpoczęciu od środka po golu na 2-0 mieliśmy dwusetę na 3:0 + kilka mniejszych sytuacji. Czy aby na pewno trzeba było coś zmieniać? Szło nieźle, w dobrą stronę i Flick też pewnie nie chciał od razu ryzykować, żeby wszystkiego nie zaprzepaścić.

1

@RosjaninBut Sorki, ale sędzia nas nie skrzywdził. Rozumiem indywidualne spojrzenie na daną akcję, pojedyncze pretensje, niemniej nie kręćmy kradzieżowej narracji w dwumeczu, który zasadniczo przebiegał spokojnie. Sami żeśmy z kartkami dali dupy, a potem nie wykorzystywali klarownych sytuacji.

4

Co jak co, ale takiego spotkania Barcelony w LM nie oglądałem od czasów półfinału z Chelsea w sezonie 2011/12. Atletico w zasadzie gówno grało, pokazywało niewiele jakości, stwarzało mniej czystych sytuacji niż zwykle, a i tak znaleźliśmy sposób na odpadnięcie. Od początku mieliśmy wszystko, żeby rozstrzygnąć dwumecz - dużo ciekawych akcji, w sumie mało roboty z tyłu i na dodatek odrobiliśmy straty w 20 minut (o okazji na 3:0 szkoda gadać). Czuję się nie tyle zawiedziony, co lekko zniesmaczony. Szczerze liczyłem na wygraną 2/3 golami. Paradoksalnie tylko jeden zawodnik mnie mocno zawiódł - Pedri. Cały sezon fantastyczny, ale dzisiaj chłop jakby nie był sobą, miał dużo głupich i niebezpiecznych strat i nie wychodziły mu tradycyjne kółeczka, wyjścia spod pressingu, krótkie dryblingi, no nic praktycznie. Co za dziwny dwumecz. Podstawa Atletico żenua.

0

@Encore Olmo tutaj spieprzył, bo położył się, jakby nic nie jadł do dwóch dni. No trzeba troszku powalczyć, dać od siebie więcej.

2

Gra grą, ale kuźwa MUSIMY takie sytuacje jak Fermina po prostu wykorzystywać. Nie trzeba od razu nabiegać na szczupaka, tylko w kontrolowany sposób dołożyć bańkę (nawet zniżyć się do tej piłki) i niekoniecznie kontrować. To była mega okazja na kompletne odwrócenie dwumeczu.

3

@blakkudium Szczerze powiedziawszy, niektóre sytuacje ocierają się o absurd. Sędzia nie daje kartek za ostre wejścia, pobłaża niektórym zawodnikom, po czym bez zawahania karze piłkarza za byle emocjonalny wybuch. Z mojego punktu widzenia to bardzo niesprawiedliwe, irytujące i zdecydowanie nieproporcjonalne w stosunku do przewinienia.

2

@RedKorsak Ogólnie troszkę dziwię się, że niektórzy podchodzą do tego meczu z małą wiarą, bo - moim skromnym zdaniem - to nawet niespecjalnie jest kwestia wiary. Gramy z Atletico - rywal całkowicie znany, przejrzany i co by nie mówić troszkę słabszy piłkarsko od naszej Barcy. WIADOMO, mają dwubramkową zaliczkę i przewagę terenu, ale jak podejdziemy na chłodno do spotkania, agresywnie, jakościowo i bez rozpamiętywania meczu na Camp Nou, to clou stanowi strzelenie bramki na 0:1. Już nie ma goli na wyjeździe i innych szacher-macherów, także należy potem pójść za ciosem i cała zabawa zaczyna się od nowa, od 0:0. Pamiętam rewanż Realu z Bayernem na Allianz - miał być pożar i wielka remontada, a tu z dupy Ramos w 5 minut włożył 2 główki i z przypadku zamknął dwumecz (ofc tutaj może być taki sam case, tym razem na naszą niekorzyść). Wszystko się może zdarzyć, tylko trzeba troszkę pomóc szczęściu, uderzyć z dystansu, z bańki po rożnym czy z wolnego, a może poszukać karnego/czerwa dla rywala.

1

@Elprofesorxx Wybacz, ale jeśli chodzi o jakość piłkarską to albo go nie oglądałeś, albo twoja opinia o Evrze jest skrajnie zniekształcona przez duży brak sympatii do zawodnika. Patrice jest niepodważalnie wśród 3 najlepszych lewych obrońców w historii Premier League - Ashley Cole, Denis Irwin i właśnie Francuz. I że niby jego największym osiągnięciem jest sprzeczka z Suarezem? Liga Mistrzów (i 4x finalista!) i 5x mistrz PL + liczne puchary zarówno w Anglii, jak i we Włoszech to mało? Wstawka o Carvajalu to już trolling, bo chłop jak najbardziej należy do historycznej elity światowej na swojej pozycji. Chłop zaraz ustuka 500 meczów w Realu Madryt w pierwszym wyjściu, a ty mówisz, że nigdy nie był wymieniany wśród najlepszych (na dokładkę dodam, że sporo osób domagało się dla niego złotej piłki w sezonie EURO i absolutnie nie było to bezpodstawne). Pewne rzeczy mówią samo za siebie i nie można tego ot tak wymazać czy podważyć - regularny pierwszy skład na piłkarskim poziomie Himalajów, setki spotkań, kosmiczna galeria trofeów. Chcąc, nie chcąc, Carvajal należy do wąskiego grona najlepszych PO w historii.

1

@Elprofesorxx Nie no ziomeczku :D Evra jest aroganckim dzbankiem, ale był absolutnie topowym zawodnikiem i to przez kupę lat.

1

@Criss18Barca @Ramaj77 @barcatv To wszystko wyjaśnia, dzięki :)
@turhiay Oby, chociaż wciąż wolałbym to zrobić przy kolejnym meczyku Barcy :D

0

W ogóle zerknąłem na terminarz i mam zagwozdkę. Czemu nie gramy meczu w nadchodzący weekend? Widzę, że kolejne spotkanie to Celta 22.04 (środa). Coś mi umknęło?

16

Wczytajcie się w treść artykułu - ona była już w sztabie, przejmuje zespół na 5 kolejek przed końcem (Union ma 11 punktów przewagi nad strefą spadkową i o nic nie gra), a latem przechodzi do sekcji żeńskiej. Marie-Louise Eta nie będzie zatem jakąś opcją długoterminową, tylko zapychaczem, coby dograć ligę do końca.

8

Pamiętam, jak madridistas szydzili, że przy golu Cubarsi sam się nabił na łokieć Huijsena w El Classico ( ͡° ͜ʖ ͡°)

0

@ShawnC Z drugiej strony mam Ferrana, który w tym sezonie samych goli uzbierał 16 w 2200 minut, a w Barcy strzelił ich 60. Może być w słabszej formie, ale coś na przestrzeni miesięcy grał i ma pewien kredyt zaufania. Mówisz o Roonym (do którego nic nie mam, życzę jak najlepiej), ale chłopak po prostu nie istnieje, wspomniane przez ciebie statystyki nabił literalnie w dwóch meczach, gdy wysoko stuknęliśmy naszych rywali, z kolei jego ostatnie g/a miały miejsce 4 miesiące temu. Wybacz, ale jakiekolwiek obwinianie Flicka w tym kontekście jest absurdalne. Tak jak wspomniałem, wpuszczenie lub pozostawienie na ławce Szweda (notabene w przeciętnej kadrze też nie dostaje w ogóle minut) to czysta kosmetyka, szczegół i nie tu jest pies pogrzebany. Równie dobrze ponad 10 lat temu moglibyśmy się kłócić, czy należało wpuścić Tello na rewanż w LM z Atletico w sezonie 13/14 - takie to ma znaczenie.

0

@ShawnC No z tego co piszesz to jedyną opcją mógłby być co najwyżej Roony. Z całym szacunkiem, ale chłopak wcale nie daje powodów, żeby to jego wpuścić, a trzymać na ławce kogokolwiek innego. Owszem, Flick mógł spróbować, ale to byłaby jakaś kosmetyczna korekta i nie sądzę, że młody cokolwiek by zmienił. Niestety - wylosował się nam fatalny mecz i plaga kontuzji na kluczowych pozycjach.

8

No 0:2 u siebie z jednym zawodnikiem mniej (i to będąc w sumie lepszą drużyną) to jednak nie jest 3/4 bramki w plecy po jakiejś kompromitacji. Potrzebujemy po prostu błysku, troszkę szczęścia - gol po stałym fragmencie, rzut wolny, bramka z dystansu, a może i czerwona kartka Atletico. Na pewno nie jesteśmy na straconej pozycji.

3

Mówienie o czerwonej kartce Koke jest przesadą. Sędzia oszczędził go na początku, to i chłop sobie pozwolił na więcej agresji przy kolejnym żółtku. Trzeci faul był dość ostry, ale nie w newralgicznym punkcie, nie przy odbiorze na styku i sam Koke to wiedział, popełniając przewinienie. Z punktu widzenia piłkarskiego, z perspektywy boiska musiałby sędziować jakiś mega aptekarz, żeby za każde jedno wejście rozdawać żółte kartoniki. Hiszpan oczywiście jest w kajeciku, ale to jeszcze nie był ten moment na czerwo.

5

Takie rzeczy tylko Barcelonie się przytrafiają - czerwo i jednocześnie gol xD Ale żeśmy dupy dali znowu i to mając mecz pod względną kontrolą, gdzie trzeba było spokojnie szukać bramki. Inna sprawa, że nie jestem przekonany do tego czerwa. Simeone przyjmuje piłkę tyłkiem, w ogóle nie poszedłby z futbolówką na bramkę, najprawdopodobniej zacząłby holować gałę z przymusu. W dodatku to czysty przypadek, chłop jeszcze bardzo mocno zostawia nogi z tyłu na dużej wysokości (właśnie z uwagi na to przyjęcie - bo musiał się lekko zatrzymać). Co innego w sytuacji, gdy zawodnik Atletico goniłby piłkę, biegnąc na 1 vs 1 z Garcią. No szkoda...

1

@Bobo25 Mam identyczne spostrzeżenia. Przecież i tak na te komentarze nikt nie odpowiada i giną w zalewie tych samych treści, które powstają w ciągu sekundy. Totalny bezsens i marnotrawienie uwagi.

2

@MOLESTA My jesteśmy lepsi drużynowo (i stąd też lepsze statystyki), ale oni zawsze mają najwięcej jakości indywidualnej w poszczególnych zawodnikach, tak było 15 lat temu, tak jest i teraz. Zobacz, co w pojedynkę jest w stanie (oczywiście z dupy i o to mi właśnie chodzi) zrobić taki Valverde czy Vinicius - jakieś rajdy przez pół boiska, wygrane fizyczne pojedynki po długich lagach od bramkarza, bomby z 30 metrów itd. Właśnie dlatego Bayern musi uważać, bo Real jest bardzo bezpośredni i mega kąśliwy. Byle kontra, rożny, wolny po głupim faulu i problemy robią się same.
@Derean No Racja, ale nawet zobacz na dzisiejsze spotkanie, które też jest wyrazem tego potencjału - nic nie grali, a z niczego Vini miał 1vs1 z Neuerem, potem Mbappe to samo z lewej strony + te groźne strzały 2x Mbappe (1. i 2. połowa) i znowuż jeden Viniego. Po prostu umieją w kontry, długie podania, wrzutki, stały fragment etc. Nie są zorganizowani, ale bardzo groźni.

1

Bayern musi uważać, żeby czegoś nie odpieprzyć głupiego z tyłu w rewanżu (typu Upamecano), bo Real ma kosmiczny potencjał indywidualny w przodzie. Nic nie grają jako drużyna, ale dwa wyjścia, pół akcji i z niczego się może zrobić 2-0. Dokładnie w ten sposób dzisiaj Vinicius i Mbappe próbowali ukłuć w pierwszej połowie, a potem sam Żółw w drugiej 2 razy się zerwał. Dobrze, że Manu na bramce cały czas zachowuje najwyższy poziom ;)

0

@kch To jest przede wszystkim duży, ważny turniej reprezentacyjny (odpowiednik EURO), w dodatku w 2021 roku Leo wreszcie przerwał passę i we wspaniałym stylu wygrał trofeum z reprezentacją, zostając królem strzelców i MVP rozgrywek. Ponadto Messi zgarnął króla strzelców La Liga, a całościowo statystyki miał bardzo podobne do tych Lewandowskiego, przy czym Robert grał w chorym Bayernie, a La Pulga w najsłabszej Barcelonie w XXI wieku - drobna różnica. Jakby Lewy poparł jakaś Ligą Mistrzów swoje zdobycze strzeleckie to zdecydowanie powinien odebrać ZP, ale trofea krajowe - zdobyte przypominam w jakim zespole, w jakich okolicznościach i który raz z kolei - po prostu nie wystarczyły. Mało tego, Messi jak zwykle bił każdego na głowę pod kątem czysto indywidualnych popisów piłkarskich - piękne gol z dystansu, solowe akcje, podania, dryblingi itd. No ale to już oczywistość :) Żeby było jasne, nie uważam, że nagroda powinna na 100% trafić do Argentyńczyka, bo i Robert mógł ją otrzymać i by było spoko, ale mówienie o jakimś oszustwie czy okradnięciu Polaka jest po prostu śmiesznie. Omawiany sezon nie był tym samym, co ten poprzedni i ludziom się pieprzy w głowach. Za sekstet z Bayernem na 100%, za kolejny sezon wybór dowolny.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: