Hawajczyk
Dołączył/a: październik 2015
9 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
@Faro Prawdę mówiąc, ciężko traktować ś.p. Litewkę jako polityka. Prowadził działaność filantropijną, pomagał ludziom i zwierzętom i chwała mu za to, ale z perspektywy wielkiej polityki, nawet tych tajemniczych służb, był nikim, anonimowym człowiekiem bez wiedzy, papierów czy zakulisowych wpływów oraz znajomości. W polskiej polityce funkcjonuje X osób z ogromnym zapleczem, długoletnim stażem i możliwościami, a nikt na nich zamachu nie urządził. Do wszystkiego można dopisać historię, niemniej po odrzuceniu emocji narracja się kupy nie trzyma.
2
@Bykunn Ponoć zachowanie zależy od gatunku niedźwiedzia - przy jednym należy hałasować, a przy innym skulić się i leżeć (już nie pamiętam, jakie są rozróżnienia, chyba brunatny i grizzly). Wiem na pewno, że w przypadku polarnego trzeba się szybko pomodlić :D
18
Mamy teraz 9 punktów przewagi, ale ze strachem spoglądam na te 2 wyjazdy. Nie będzie Yamala, Raphy i Cancelo - w zasadzie jedynych gości, którzy indywidualnie kreują grę z przodu + Pedri jest ostatnio niewyraźny, a przeciwnicy bardzo niewygodni. Naprawdę nie wiem, kto te bramki strzeli w nadchodzących dniach. Trzeba będzie przepchnąć, jak kiedyś z Celtą przy pomocy Mathieu. Pociesza mnie jedynie, że Real również może dostać w papę od Betisu i Espanyolu :D
0
@AbelKabel Teraz :) Nie chcę być pesymistą, ale przed Realem gramy 2 arcytrudne wyjazdy, które byłyby nieprzyjemne z Yamalem i Raphą w składzie, a co dopiero w takim okrojonym zespole.
1
@Karol145 Aaaa oki, nie załapałem do końca, że chodzi o częste korzystanie stricte z jednego źródła. O ile spełnisz minimalne wymogi ogólnej liczby źródeł i odpowiednio sparafrazujesz fragmenty, nie powinno być problemów. Niemniej, dużo zależy od podejścia promotora - jak jest lajtowy to nawet nie zwróci uwagi.
3
@Karol145 Generalnie to jest clou pracy licencjackiej :D
0
@Arden Nie wiem, jakby to wyglądało teraz, z marszu, ale 36 letni Messi, który debiutował w Interze Miami, z pewnością byłby gwiazdą zespołu. Przypominam, że chłop wtedy miał indywidualnie dobry sezon z PSG i zagrał wybitnie na mundialu. Jakby od tamtej pory o siebie dbał i kontynuowałby występy w La Lidze, nie widzę żadnych przeszkód :)
1
@MateS Przecież ci chłopcy do bicia będą tylko w fazach grupowych, co najwyżej w 1/16, a jeśli wyżej no to cóż, z automatu taki wynik wypisze ich z grona słabych drużyn. Piękno MŚ polega na tym, że takie Maroko może stuknąć Portugalię, a Kostaryka i Japonia nawiązać równorzędną walkę z Holandią i Belgią - starcie stylów i idei na poziomie międzynarodowym.
3
@Gibbon_FCB Rakieta to oczywiście klasa, ale wydaje mi się, że Pedri jest lepszym zawodnikiem. Oczywiście to nie taka prosta sprawa, bo Ivan bardzo mocno asekurował prawą stronę i miał te 1,84 m wzrostu, także dawał pewien aspekt fizyczności. Niemniej z graczy z pola to tyle. Może kiedyś Cubarsi by się zaczął dobijać do pierwszej jedenastki za Masche, ale El Jefecito był genialnym zawodnikiem z tyłu i póki co młody nie miałby startu to Argentyńczyka. Z kolei na bramkarzy zawsze patrzę z pewnym przymrużeniem oka. Rzadko rodzą się freaki pokroju Courtois czy Neuera, także co kto lubi w przypadku Garcii i Stegena ;) Paradoksalnie z takim VV święciliśmy największe sukcesy :D
2
@Batys Ale to była chora akcja. Ponad 20 lat w jednym klubie, pomnik trwalszy niż ze spiżu, osiągnięcia, tytuły, magia w zasadzie nie do pobicia, a wszystko skończyło się w mgnieniu oka. Kiedyś zupełnie inaczej wyobrażałem sobie koniec Leo Messiego w Barcelonie - z ogromną kartoniadą, dodatkową Ligą Mistrzów na koncie i emocjonalnymi przemowami przy pełnym Camp Nou. No ale cóż, być może było to niezbędne do odrodzenia się Blaugrany. W pewnym momencie popadliśmy w marazm i absolutną zależność od jednego gracza, no i to widmo przegranej, które ciążyło na wielu zawodnikach z przeszłości. Na ten moment w zasadzie nikt nie pamięta o wielkich porażkach, wszyscy są wkurzeni, mamy team spirit i wolę walki, nawet mimo fatalnej sytuacji finansowej.
0
@Cule1234 Rozumiem zdenerwowanie, bo każdy sportowo się może wkurzyć, ale w Realu już nie raz i nie dwa miały miejsce jakieś bandyckie jazdy po przegranych, ważnych meczach. Jakby nikt tam ich nie powstrzymywał to by wpierdzielili temu sędziemu xD Rudiger i Vinicius zachowują się jak gangusy z Bronxu.
2
@ifoa Ale my w naszej historii dokładnie w ten sposób wygrywaliśmy uszatki - będąc zdecydowanie najlepszym zespołem. Innej drogi nigdy wcześniej nie było i chyba nie ma, jeśli planujemy zachować ducha klubu.
0
@karci0 Tzn. w praktyce po części mają rację. Przykładowo: taki Laimer też miał żółtko i kilka razy przewinił, ale absurdalne by było dawanie mu drugiej kartki za sam fakt odnotowania byle jakiego faulu - piłka to w końcu sport kontaktowy. I ta zasada miała dzisiaj zastosowanie w kilku przypadkach - Militao, Rudiger i na końcu Camavinga, który też nie dostał drugiej kartki od razu za faul, ale dopiero potem, gdy zaczął ciąć głupa i zabrał piłkę zawodnikom Bayernu. Dopiero wtedy sędzia się wkurzył i wręczył mu kartonik za niesportowe zachowanie.
0
@Blue9 Ano możliwe, muszę zerknąć.
0
@Blue9 A mi się zdaje, że sędzia zapomniał, że dał mu żółtko wcześniej i dlatego tak śmiało wyciągnął drugie xD
0
@Czyhrynski Oczywiście, ale jednocześnie w tym okresie mieli Ronaldo, Benzemę i Bale'a + całą rzeszę zawodników, którzy właśnie potrafili przeważać indywidualnie nad resztą w poszczególnych momentach. Idealny przykład? Ramos i jego 2 gole z dupy przeciwko Bayernowi w półfinale LM. My jednak polegaliśmy tylko na tej genialnej trójce.
5
Ta kartka Camavingi i tuż po tym bramka (gdzie brakło w tej strefie właśnie jego xD) cieszą mnie niezmiernie. Mierdy w ciągu ostatniego tygodnia cieszyły gębę i szydziły z tych czerwonych pewnie z 1000 razy, a tu cyk, tym razem padło na nich. Oby koniec sezonu :)
1
@mekston Dzięki Bogu wszystkich pogodzi pewien niski Argentyńczyk ( ͡° ͜ʖ ͡°)
0
@Czyhrynski Szczegół kolego i to do debaty. Uważam, że stricte indywidualnie (od bramkarza po napastników) zawsze.
1
Jak tydzień temu pisałem, że Real ma i zawsze miał największy potencjał ofensywny na świecie to większość to bagatelizowała. Gówno grają, jako zespół prezentują się totalnie przeciętnie, ale tam wystarczy jedno długo podanie i nagle sytuacja sama się tworzy. Mało brakło Żółwiowi przy akcji z Laimerem i Viniciusowi przy poprzeczce? I to nie tyczy się tylko powyższej dwójki, ale też obrońców, Valverde czy choćby Gulera dzisiaj. Wylosował się strzał z wolnego i uj. Te luki w obronie Bayernu nie napawają optymizmem. Oby się szczęście uśmiechnęło do Bawarczyków przy jakimś stałym fragmencie.
0
@Aragorn33 Mocno hiperbolizujesz opis tej akcji (wstawka o Koke to już nieprawda - chłop wysuwa lewą rękę, ledwo dotyka Daniego, po czym bezpiecznie ją chowa), to było miękkie i stąd się sędzia nie zdecydował na pokazanie 11-stki. Żeby zagwizdać karnego, ktoś musiałby ciągnąć widocznie za koszulkę zawodnika, podłożyć mu nogę, albo nwm, faktycznie złapać go wpół i przewrócić siłą. Olmo zresztą beznadziejnie się zachował w tej sytuacji, bo od razu się rozluźnił i bezwiednie upadł na murawę, zamiast trochę się zaprzeć i dokończyć akcję. To nawet czysto wizualnie fatalnie wyglądało z perspektywy arbitra.
0
@Aragorn33 Niestety, ale potencjalne przewinienie w polu karnym (które naturalnie decyduje o rzucie karnym) oraz faul pokroju tego na Sorlothcie - w dowolnym miejscu poza polem karnym - to nie to samo i od zawsze tak było, nie ma w tym niespodzianki. Rozróżnia się w takich przypadkach stopnie miękkości i osobiście nie uważam sytuacji Olmo za jedenastkę. I żeby nie było - znaleźliby się sędziowie skłonni do odgwizdania karnego.
3
@michal26 Stricte dzisiaj było widać słabego Pedriego. Być może to nie spadek formy, tylko pojedynczy dołek, niemniej ciężko się na niego patrzyło.
0
@2026Canaletes No niby tak, ale tak jak wspomniałem - było masę okazji Rashforda, Olmo, Fermina, nawet tego Araujo. To my spieprzyliśmy bardziej niż Atletico sobie pomogło.
0
@norbi77 Przecie on się rozkracza jak ośmiornica jeszcze przed uderzeniem piłki głową, właśnie w akcie desperacji, żeby pokryć jak największy obszar bramki i wyciągnąć setę. Powiedziałby nawet, że na końcu próbuje nawet schować lekko nogę. Tu nie ma mowy o celowości. Krwawienie jest bardzo niefortunnym, ale tylko wypadkiem.
2
@misterio Bardzo trafna uwaga. My zawsze się charakteryzowaliśmy dobrym wyprowadzeniem, trzymaniem piłki i dominacją - stąd Busi zamiast jakiegoś Vieiry czy Pique zamiast Vidicia. Inna sprawa, że no jednak mieliśmy bardziej jakościowych zawodników czysto indywidualnie z tyłu.
1
@axegrinder Przecież oni dzisiaj (i w pierwszy meczu również) NIC nie grali - w przewadze doprowadzali do sytuacji, a po pół godzinie powinni przegrywać 0:3 i to we własnej twierdzy. O podobnym pragmatyzmie słyszałem w sezonie 2018/19, kiedy to Barca "mądrze" podchodziła do meczów, rywale wjeżdżali nam w pole karne, Ter Stegen się gimnastykował, a na końcu Messi samodzielnie ratował i że niby to tak celowo :D Od początku mi to śmierdziało i wyszło szydło z worka wiadomo kiedy.
1
@ZwyklyKibicBarcy04 W sumie nic w tym traumatycznego nie było - piękne mecze walki z kupą emocji. Ten młody wiek może go z drugiej strony zmotywować do jeszcze cięższej pracy i chęci sięgnięcia szczytu w ukochanej Barcelonie ;)
1
@2026Canaletes Nie zgodzę się z pierwszym zdaniem. Atletico naprawdę gówno zrobiło w tym dwumeczu. Na dodatek przyfarciło, bo trafiła im się kumulacja czerwo + golazo z wolnego. Nawet przy uwzględnieniu czerwonych kartek zrobiliśmy bardzo dużo żeby awansować i jedna dwuseta nas dzieliła od 0:3 po pół godzinie rewanżu. Atleti bardzo mocno przepchnęło dwumecz, grając antyfutbol nawet w przewadze. O ich słabości niech świadczy sam ten wynik - summa summarum przegrali u siebie z wykartkowaną, podatną na kontry i goniącą wynik Barceloną
4
@Comfortable_ Zdecydowanie mój największy zawód. Pedrito momentami był nie do poznania, dosłownie nic mu nie wychodziło z firmowych zagrań.