0

caspian44

Telegazety nie zapomnę nigdy, taki internet naszych czasów. Każdy poniedziałek rano przy płatkach przed wyjściem do szkoły - 238. To napięcie, które towarzyszyło sprawdzanym wynikom i brakiem możliwości przewijania w przód czy też tył, najgorzej jak się przegapiło i kolejna runda ligi włoskiej :)

0

Śmiesznie to wygląda, szczególnie jeśli przypomnimy sobie ten fragment.

"Pierwszy trener Barcelony celuje w obrońcę z prawdziwego zdarzenia i nie jest przekonany czy piłkarze Borussii oraz Liverpoolu to odpowiedni kandydaci do gry na Camp Nou. Tito chce wzmocnić zespół tylko graczami najwyższej klasy i liczy się dla niego jakość, a nie ilość. Nie zamierza powiększaść składu drużyny, dlatego interesuje go tylko sprowadzenie graczy o uznanej marce."

Albo to ściema, albo ja nie wiem kto to gracz o uznanej marce i obrońca z prawdziwego zdarzenia.

0

Pyrzo_Barca

na Twoim miejscu bym się tak nie wychylał, Dinio pewnie gdzieś tam się czai za rogiem :D

0

Z kontuzją czy bez, ilość minut na boisku i tak będzie taka sama.

0

"[...] Losowanie par ćwierćfinałowych i ostatecznej drabinki Ligi Mistrzów [...]." - to nie jest prawda. Nie poznamy ostatecznej drabinki.

"The draw will be open, meaning, for example, that Madrid and Barcelona can meet, with the ties to be played on 2/3 and 9/10 April. The semi-final draw follows in Nyon on 12 April, and those games will take place on 23/24 April and 30 April/1 May. The 2012/13 UEFA Champions League final will be held on Saturday 25 May at Wembley, London."

0

zboras

Widzę, że kolega przysypiał trochę na matematyce w szkole.

0

Mam nadzieję, że po tym meczu Tito i Roura wreszcie przejrzeli na oczy i David w końcu zagości w wyjściowym składzie na dłużej.

0

Dinio

Nie ma to jak porównywać skrzydłowego z ofensywnym pomocnikiem. Genius.

0

fresh

Wystarczy przypomnieć sobie ubiegłoroczne pary półfinałowe. Już wszyscy obstawiali wynik finałowego meczu Barca - Real, a tu psikus, ani jedni, ani drudzy nie zagrali w Monachium.

0

Unique

Yilmaz i Ronaldo 8, Messi 7.

0

Scorpion pewnie już łysy :D

0

Avada Kedavra

Ja rozumiem, że to niecodzienna sytuacja, że Polak gra główne skrzypce w topowym zespole i coraz częściej wybierany jest do jedenastki kolejki w Bundeslidze, no ale żeby być takim ignorantem i pisać o nim drewniany ?

0

Eoren

Ja tylko mam nadzieję, że to nie był jednorazowy wybryk i takie ustawienie w ważnych meczach będziemy oglądać już zawsze. Chociaż mam pewne wątpliwości co do jednego elementu, mianowicie Pedro. Znowu ograniczał się do odgrywania. Mnie to nie przekonuje. Każdy wspiął się na piłkarski Olimp jeśli chodzi o umiejętności, natomiast Pedro dalej gdzieś raczkuje i szuka drabiny, która pomoże mu się tam dostać z powrotem.

0

piachuFCB

Jasne, przecież tego nie kwestionuję, szczególnie podobała mi się podwójna interwencja z początku meczu gdy w swoim stylu nie zważając na nic wygarnął piłkę wślizgami spod nóg bezradnych Mediolańczyków. Nie zmienia to jednak faktu, że wszystko wzięłoby w łeb gdyby Niang po szkolnym błędzie uderzyłby 10 cm bardziej w prawo. Z Realem popełnił podobny błąd, na nasze szczęście tutaj obyło się bez konsekwencji.

0

Jeśli zawodnicy po zdobytych hat-trickach zabierają piłki do swoich domów, to Mascherano powinien na pamiątkę zabrać ze sobą słupek. Dla niego to właśnie ta część bramki była "zawodnikiem meczu".

0

Pomimo słabszego meczu Villi z Deportivo należy pamiętać, że to wciąż jeden z najlepszych napastników i w każdej chwili jednym uderzeniem może sprawić, ze Abiattiemu pozostanie jedynie wyciąganie piłki z siatki.

Sanchez zaskoczył wszystkich i samego siebie również, robiąc makaron z obrońców Deportivo jak za najlepszych lat w Udine. Oczywistym wydaje się zatem jego występ od pierwszych minut. Mam jednak pewne obawy, ponieważ dzisiaj od pierwszego gwizdka na murawie będzie Messi, a jak wiemy, potrafi to nieco związać nogi Chilijczykowi.

Tello to wciąż Tello i jednym depnięciem może zostawić obrońców w tyle i stworzyć okazję do zdobycia bramki kolegom lub samemu sobie. Robił to już wielokrotnie.

Na koniec, Pedro to wciąż Pedro i cały sezon nie podejmuje pojedynków jeden na jeden, stale ograniczając się do odgrywania najbliższemu koledze. Z ofensywnego skrzydłowego stał się defensywnym. Nie widzę powodu, dla którego to on miałby zająć miejsce na boku ataku. Tak więc jeśli chodzi o mnie to trójka napastników powinna być mieszanką składów Sportu i MD oraz dodatkiem w postaci Sancheza. Ode mnie tyle.

0

Roura zagra wszystkim na nosie i pośle w bój żelazną jedenastkę...

0

"Cały piłkarski świat od tygodni zadaje sobie to samo pytanie: czy Constant, Muntari, Mexes, Montolivo, Traore, Boateng, Niang i El Shaarawy będą w stanie po raz drugi powstrzymać barcelońską nawałnicę?" - Jeśli to będzie taka sama "nawałnica" jak na San Siro to nie mają się czego obawiać.

0

Na San Siro tak dobrze regulował tempo, że Abiatti mógł liczyć kibiców.

0

Jak pisałem na początku ubiegłego sezonu, że Messi ewidentnie ma jakiś problem ze starającym się brać ciężar gry na siebie Sanchezem to wszyscy się dziwili, a tu proszę, jednak coraz więcej osób to dostrzega. Oberwało się też Villi, a ostatnio młodziutkiemu Tello. Na Sancheza podziałało aż nadto, jak gra z Argentyńczykiem to oddaje mu prawie każdą piłkę.

0

juliancarax

Według mnie nawet z Deportivo w przypadku obecności duetu Xavi - Pedro oglądalibyśmy dużo spokojniejsze rozgrywanie piłki i z pewnością dużo mniejszą ilość sytuacji podbramkowych. Xavi w tym sezonie naprawdę zwalnia grę i coraz rzadziej ją przyspiesza. Niby kontroluje tempo, ale tak naprawdę nic z tego nie ma. O bezsensownych kółeczkach w momencie gdy można przeprowadzić kontrę nawet nie wspominając.

0

Jeśli wyjdzie Xavi i Pedro to można znowu spodziewać się festiwalu tysiąca podań. Z Deportivo nie było ani jednego, ani drugiego i graliśmy do przodu.

0

KingLeonidas

Niestety po raz kolejny potwierdziło się, że Chilijczykowi wręcz sprzyja to, że nie ma w pobliżu Messiego. Dryblował, próbował sztuczek, szarpał raz po raz, zmieniał pozycję. Wyglądał jakby ktoś mu poluzował obrożę i jest w swoim żywiole, niezależny od nikogo. Momentem przełomowym było jak zwykle wejście Messiego. Nagle Sanchez jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stał się szarym skrzydłowym, nie próbującym zbytnio wychodzić na pierwszy plan. Smutne to, naprawdę. Szczególnie, że takich meczów, w których na boisku zabraknie Argentyńczyka będzie naprawdę niewiele, żeby nie powiedzieć wcale.

0

Kolejny raz potwierdza się, że Alexisowi przeszkadza Messi. Argentyńczyka nie było to i Chilijczyk sam dryblował i szukał niekonwencjonalnych zagrań.

0

Pyrzo_Barca

Nikt o nim nie pisze bo jest nie do wyciagniecia. Zaraz dostanie nowy kontrakt, a jak wiadomo z tygodniowa City konkurować po prostu nie można.

0

victor

Dzięki VEB

0

cule80

Każdy wie, że Keita grał tylko dlatego bo był pupilkiem Pepa. Nie ma po prostu innego logicznego wytłumaczenia. Sławetna "czarna robota", która przetaczała się przez tę stronę zakrawała na śmieszność. Pep miał Keitę, Tito ma Pedro.

0

Dokładnie tak.

0

u99artur

Ja po prostu naiwnie czekam aż w końcu Song zagra razem z Busquetsem od pierwszej minuty. Busquets bardziej asekurujący, a Song jako B2B, czyli tak jak w Arsenalu. Song siłą fizyczną i dobrym ustawieniem szybko wybiłby im kontry z głowy, a Busquets pomagałby Kameruńczykowi w "dobijaniu" rywali. Z przodu Iniesta, jako skrzydłowi Tello i... Chrystusie niebieski nie wiedziałem, że kiedyś to napiszę... Sanchez , który w przeciwieństwie do Pedro przynajmniej dochodzi do jakichś okazji. W środku wiadomo, Messi.

0

u99artur

Wszyscy będą się asekurować w środku, Alba i Alves będą za linią środkową podczas ataku pozycyjnego, przejęcie przez Milan, szybka piłka na skrzydło i nasi z oczami jak talerze :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: