Geble
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Mysłowice
43 obserwujących
11 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
8
Buffon tak zasługuje jak niegdyś Cannavaro, czyli zdobywca jednej z najzabawniejszych ZP w historii.
Nie, nie umniejszam klasy Buffona, który bezsprzecznie jest jednym z najlepszych bramkarzy globu, ale ZP nie zdobywa się za zasługi na przestrzeni całej kariery. Po drugie lwią część roboty robi żelazna defensywa Juve, a jakoś o Chiellinim nikt nie wspomina w kontekście ZP.
No bo jednak z której strony by na to nie spojrzeć to żyjemy w czasach, gdzie napastnicy strzelają po kilkadziesiąt bramek w roku i to o nich się mówi. Buffon nie gra w zespole, w którym na mecz musi bronić po 10 sytuacji sam na sam, a na jego bramkę leci 20 strzałów na mecz. Czyja to jest zasługa? Bo chyba nie jego.
15
Skończcie już narzekać na to odchodzenie mega utalentowanych wychowanków za czapkę gruszek, a potem odkupowanie ich za kilkadziesiąt milionów. Tak jest za każdym razem gdy ktokolwiek opuszcza Barcelonę. Tych Cuenców, Romeów, Dos Santosów, Munirów, Fontasów, Jeffrenów, Montoyów naprawdę już trochę sprzedaliśmy i póki co nie wygląda by którykolwiek z nich miał kiedykolwiek wrócić za grube miliony.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje Bojan, Deulofeu i Adama. Ci to mieli dopiero wracać za gruby hajs. Pierwszy stoczył się niemiłosiernie i pokazał, że jego odejście było całkowicie słuszne, bo nastrzelać pierdyliard bramek w młodzikach to nie wyczyn, a drugi mimo ogromnego talentu dalej nie potrafi zagrzać nigdzie miejsca. Może ten Milan w końcu wypali, początek obiecujący, ale dalej nie widzi nikogo na boisku i wszystko woli robić sam. Trzeci natomiast chyba pomylił zawód piłkarza z lekkoatletą.
Tak więc te wieczne powroty wychowanków za grube miliony kończą się na jednym jedynym wychowanku, który wrócił. Oczywiście mowa o Fabregasie. Swoją drogą taki ktoś byłby teraz dla nas wybawieniem, ale co tam.
3
Naprawdę nie rozumiem sensacji spowodowanej próbowaniem wyprowadzenia rywala z równowagi. To jest element tej gry.
Szkoda, że do tej pory nikt nie wyczytał z ruchu warg słów Pique do Casemiro, jestem ciekaw co mu powiedział, bo sądząc po uśmiechu Casemiro może być śmiesznie.
Pomijam przeróbki jakich pełno w stylu: "Arka Gdynia, k*rwa świnia" ;)
3
Lepiej mądrze stać niż głupio biegać nie zawsze działa tak jak powinno.
Naprawdę nie pamiętam kiedy ostatnio tak bardzo nużyły mnie mecze Barcelony. Nawet u schyłku Rijkaarda nie było tak nudno i przewidywalnie jak ma to miejsce obecnie u Lucho. I to bezsensowne trzymanie piłki byle posiadanie się zgadzało. Pierdyliard podań bez sensu, strata i kontra. To cechuje obecnie nasz zespół, niestety. Gdyby to jeszcze były podania w większoci na połowie przeciwnika, ale lwia część odbywa się między bramkarzem, a obrońcami. Kiedyś najwięcej podań mieli pomocnicy, a obecnie środkowi obrońcy i bramkarz.
Jak się nie ma pierwiastka magii w środku pola to trzeba to wybiegać, no niestety. Nie ma ciasteczek Xaviego, magii Iniesty i Busquetsa to i nie ma środka pola. Powolne podawanie piłki wszerz boiska nie sprawi, że obrońcy przeciwnika nagle rozstąpią się niczym Morze Czerwone.
6
Czyli jak to jest? To jednak nie wina Gomesa ze ostatnio gramy taką kupę? To przecież niemożliwe. To musi być wina Gomesa, no bo kogo innego?
16
Do prawidłowego funkcjonowania 3-4-3 brakuje nam wahadłowych, tak jak ma to miejsce na przykład w Chelsea, gdzie takową funkcję pełnią Moses i Alonso.
To jest bardzo specyficzna taktyka, ale dobrze obsadzona jedenastka może wyczyniać cuda, zarówno w defensywie, jak i ofensywie. W naszym przypadku dziury powstają, bo na 4 pomocników nie ma żadnego wahadłowego, który zaiwania po całej szerokości przez 90 minut.
1
https://pbs.twimg.com/media/C5qn7uZWUAAbpAa.jpg
Zobacz, a tutaj na zdjęciu przedstawiającym ustawienie Barcelony w meczu z Atletico nawet linie pola karnego idą w przeciwne strony. Magia? A może perspektywa?
3
Ludzie, nie załamujcie mnie :D
Ta linia jest narysowana jak najbardziej poprawnie. Poczytajcie o percepcji wzrokowej i obiektywach szerokokątnych. Gdybym miał się sugerować liniami trawy to w takim razie (na podstawie powyższego zdjęcia) linie też są źle "wycięte" bo kąt nachylenia linii środkowej jest dużo większy aniżeli linii trawy :D
EDIT: https://pbs.twimg.com/media/C5qn7uZWUAAbpAa.jpg
Proszę bardzo, tutaj widać wszystko jak na tacy. No chyba, że linie na Calderon też są lipne :v
1
Szczerze powiedziawszy to chyba ciężko obecnie o lepszego kandydata na PO. Dla mnie TOP 3 na świecie. Siła, szybkość i żelazne płuca to chyba najlepsze określenie dla Kyle'a. Dołóżmy do tego kapitalne dośrodkowania i solidną grę w obronie i mamy idealnego kandydata na prawą stronę.
No tylko co z tego skoro jego sprowadzenie pozostaje w sferze marzeń i raczej należy spodziewać się kogoś pokroju Cancelo. Wczoraj zagrał dobry mecz, ale jak ktoś częściej ogląda Los Che to wie, że to raczej "wypadek" przy pracy, bo w defensywie Portugalczyk jest raczej typowym średniakiem.
36
W sumie ciężko sobie nie poradzić z klepaniem między obrońcami i bramkarzem, bo tylko na takie klepu klepu obecnie ich stać. Kiedyś klepaliśmy na połowie przeciwnika, teraz klepiemy na swojej.
4
Jakby mi ktoś przed meczem powiedział, że Dawid Podsiadło z Paryża nakryje wszystkich naszych pomocników czapką to bym się zastanawiał czy taki komentarz nie był poprzedzony spożyciem napoju potocznie zwanego wyskokowym.
Nie ma się co rozpisywać na temat przebiegu, bo kto chciał to widział. Najbardziej martwi mnie, że od jakiegoś roku jesteśmy kompletnie bez taktyki. Wieczne liczenie na trio MSN w końcu musiało przynieść skutki, oczywiście negatywne. Przecież to nie jest tak, że Iniesta i Busquets nagle zapomnieli jak się ustawiać na boisku i zwykły drwal Rabiot wygląda przy nich na tytana pomocy. No gurwa weź :v
Taktyka polegająca na rozgrywaniu piłki z bramkarzem i wszerz boiska doprowadza mnie do szału, ale wynika to głównie z faktu, że oni nie wiedzą co mają grać. No chyba, że to jest jakiś ukryty plan Lucho, tylko wczoraj nie wyszło, bo nikt nie podejrzewał, że PSG zaaplikuje nam 4 bramki w czasie gdy my będziemy spokojnie rozgrywać piłeczkę.
Widać wypalenie, ale takie totalne i to nawet bez używania lupy. Mam tylko nadzieję, że jeśli dojdzie do ewentualnej zmiany szkoleniowca to poszukamy jednak kogoś bez DNA, bo na euforii wywołanej nowym szkoleniowcem to mogą jechać nowi zawodnicy, a nie ludzie, którzy wszystko wygrali. Ich po prostu trzeba poukładać na nowo.
10
Alves to piłkarz o bardzo podobnym profilu co Vidal, a przecież uwielbiany był tutaj przez wiele lat, a tu nagle się okazuje, że Roberto jest lepszy bo jest pewniejszy w defensywie? Dziwna sprawa, tym bardziej, że przy naszym stylu gry potrzebni są ludzie, którzy na skrzydle robią wiatr i przede wszystkim są piekielnie szybcy. Zobaczcie jak bardzo zwiększa się możliwość rozegrania, gdy jest możliwość zagrania piłki za plecy do zawodnika, który ma szansę dobiec i dograć w pole karne. Już nie wspominam o tym, że bardzo często szybkość Vidala przydaje się gdy przeciwnik wychodzi z kontrą. Dla mnie PO/LO musi być piekielnie szybki, bo u nas trzeba zagrywać piłki za plecy/na dobieg, a w tej kwestii wszystko przemawia na korzyść Vidala. O przebojowości nawet nie wspominam.
A co do szansy, które ostatnio dostaje. No chyba oczywiste jest, że pojawiły się okazje, bo kontuzjowani są trzej piłkarze podstawowego składu.
3
http://littlegreenfootballs.com/article/46804_Revealing_Video_of_Donald_and_Melania_Trump_at_Inauguration-_Was_It_Reversed
Szach-Mat :)
Także raczej zwolennicy próbowali zakłamywać. Video na dole newsa. Jeśli ono też jest puszczone od tyłu to szacunek dla obrabiającego :v
23
Penaldo zdetronizowany, nadchodzi Peymar.
1
Do teraz mam srebrną koszulkę Ribo - oryginalna targowa :D Ile wspomnień jest z tą koszulką to głowa mała. Pamiętam, że była unikatem na osiedlowym boisku wśród samych Raulów, Yorke'ów, Beckhamów, Zidane'ów, Ronaldów, Sukerów i innych Elberów.
Miał coś w sobie, że od chwili gdy opuścił CN to żadnego zawodnika nie jestem w stanie objąć taką sympatią jak Rivaldo. Dlatego nigdy nie wybaczę LvG!
3
W sensie ze Enrique ogrywa Vidala? Dając mu pograć raz na 3 miesiące? :v
4
Lucho chyba za punkt honoru postawił sobie kopiowanie zachowań LvG - Rivaldo w stosunku do Vidala. Z której strony na to nie spojrzeć to nie ma to kompletnie sensu i chyba nawet najzagorzalsi zwolennicy Enrique widzę ze nie ma to nic wspólnego ze zdrowa rywalizacją.
Kurde, pech chciał ze trafiło na wyjątkowo ambitnego faceta, który w każdym meczu zasuwa jak motorek. I ta radość po bramce. Palec na herb i na trybuny, coś wspaniałego.
W nagrodę trybuny. No nie ogarniesz.
1
https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/15826388_1415990891793155_9203957940204251013_n.jpg?oh=e998ecf22088b7c5d6f02b5d41145060&oe=590CD46A
Po prostu w końcu sobie to uświadomił.
A tak poważnie to nawet ja nie spodziewałem się, że Premier League tak szybko go zweryfikuje.
47
Nie wiem w ogóle po co komentowany jest jako powód rzekomy rewanż w PK skoro ma on miejsce dopiero w środę, a gala była w Zurychu, a nie w Australii. Każdy zdrowo myślący człowiek o IQ większym niż IQ Banana zdaje sobie sprawę, że ten powód był równie wiarygodny jak remont kibli na SB przed finałem PK.
9
Tak to już jest, że raz na wozie, raz pod wozem. Pamiętam jak lata wstecz wszyscy tutaj na stronie krytykowali Mourinho i resztę za publiczne pretensje do sędziów (pamiętne karteczki z listą błędów na konferencjach), a teraz gdy sytuacja jest odwrotna i to my jesteśmy krzywdzeni to publiczne krytykowanie sędziów jest jak najbardziej w porządku, bo ktoś musi naświetlić problem. No beczunia niezła, muszę przyznać.
Daleki jestem od twierdzenia, że sędziowie uwzięli się wtedy na Real, a teraz na nas. Po prostu sędziowie w La Liga to poziom dramatycznie niski i kiedy nie idzie to jest to po prostu uwypuklone, bo każdy szuka winnych nie tam gdzie trzeba. Przecież taka Barcelona sprzed 2 lat przejechałaby się po Żółtej Łodzi 5 jajo, a na myśl o ręce Bruno każdy parskałby śmiechem, a nie szukał w niej przyczyny porażki.
Nikt nie przyjdzie na konferencje i nie powie, że stracili kolejne punkty, bo grają najzwyczajniej w świecie słabo, tylko wiecznie ten sędzia. Jasne, błędy były karygodne, ale czy nie większe błędy (szkoleniowe) popełniane są od mniej więcej roku, gdy ewidentnie widać, że coś przestało trybić i trzeba liczyć na przebłyski indywidualności, bo jako drużyna, delikatnie mówiąc, leżymy?
Przecież wystarczy obojętnie jaki zespół, który zastosuje wyższy pressing i 80% podań wymieniamy między obrońcami i Ter Stegenem.
0
W regulaminie jest wzmianka, że negocjacje "Z NIM", czyli z Neymarem, a przecież oni negocjowali z ojcem :v
3
Nie wiem co się wszyscy uparli tej tiki-taki. Czy ona jest gdzieś wpisana w statut klubu? Przecież my jej nie gramy odkąd odszedł Guardiola, no może z pojedynczymi wyjątkami, gdy wszyscy są w gazie i klepią z zamkniętymi oczami.
Jak już pisałem wielokrotnie, tysiąc podań między obroną, pomocnikami i bramkarzem to nie tiki-taka. Ja na przykład dużo lepiej wspominam czasy LvG (o zgrozo), czy Rijkaarda, gdy mecze były bezpośrednie i nie trzymaliśmy piłki na siłę jak w ostatnim sezonie Guardioli, czy za czasów Tito, że o Martino nie wspomnę, bo to była tragedia.
Pierwszy sezon LE był kapitalny, bo graliśmy jak za czasów Ryjka, dużo kontr i szybkich bezpośrednich akcji. Teraz nie wiedzieć czemu wracamy do "korzeni".
3
Ostatni komentarz też nic nie daje. Ostatni komentarz to tak naprawdę pierwszy w nowej wersji serwisu, która pojawiła się w 2008 roku. Jeśli mnie pamięć nie myli to pierwsze komentarze pisałem tutaj w 2002 lub 2003 roku.
Tak samo wygląda sprawa z większą liczbą dni niż 1300. Posiadają je jedynie użytkownicy, którzy założyli konto już na nowej wersji serwisu.
15
Drybling wszerz boiska to też drybling, a tych Neymar zalicza najwięcej.
1
Pierwsza część jest jak najbardziej poprawna, aczkolwiek wydaje mi się, że może być kluczowe podanie i asysta w czasie jednej akcji.
Na myśl od razu przychodzą mi słynne wrzutki Xaviego za plecy obrońców do Alvesa, który potem zamienia je na asystę. Czy to nie jest też kluczowe podanie/asysta 2 stopnia? Jak zwał tak zwał ;)
34
Nie rozumiem pretensji do Samuela przy straconej bramce. Aż specjalnie sobie odtworzyłem ową bramkę, bo nie dawało mi to spokoju i miałem nieodparte wrażenie, że Umtiti był ostatnią osobą, która można obwiniać za jej utratę.
https://s30.postimg.org/6do2jp3pd/BAR_ESP.png - moment podania, Umtiti odcina podające przed próbą bezpośredniego wjazdu w pole karne. Kółeczkiem zaznaczyłem przyszłego strzelca oraz kryjącego oraz podążającego za nim Mascherano.
https://s30.postimg.org/gmgjpirr5/BAR_ESP_2.png - moment oddania strzału. Mascherano dużo wcześniej zwalnia i zaczyna biec truchtem, ale Umtiti nie jest w stanie zdążyć doskoczyć do gościa, który oddaje strzał, ale i tak brakuje mu niewiele. Dystans między Mascherano, a przyszłym strzelcem drastycznie się zwiększył.
Według mnie jedyną osobą, którą można tu obwiniać za utratę bramki jest Mascherano, który odpuścił, tyle.
1
Sanchez to zawodnik którego odejścia najbardziej żałuje w ostatnich latach, naprawdę. Gość jest niesamowity i potwierdza to w każdym kolejnym sezonie.
0
Jak widać nazwa klubu nie jest przypadkowa ;)
0
Zarówno Krychowiak, jak i Emery nie mogą aktualnie zaliczyć swojego wyjazdu z Hiszpanii jako udanych. Krycha wiadomo pod formą to i czasu na boisku spędza mało, ale Emery ewidentnie się pogubił, bo gra PSG to istne dno i wodorosty. Nie chodzi tutaj już o sam fakt, że nie ma Ibry, ale o styl, a raczej jego brak. Wydaje mi się, że trafiliśmy bardzo dobrego rywala, bo póki co straszy jedynie nazwą, a nie formą. Wiadomo, że do lutego kupa czasu, ale Emery na siłę chce zrobić z PSG drugą Sevillę, a to się nie udaje. Nie Ci zawodnicy i nie ta mentalność.
Emery przypomina trochę Guardiolę, który za wszelką cenę chce narzucać wszystkim swój styl, a to tak nie działa. W Bayernie jeszcze jakoś to szło, bo liga mizerna to i namiastka tiki-taki zdawała egzamin. W LM wiadomo, sukcesów brak. Premier League to jednak nie Bundesliga, ani La Liga o czym dobitnie się teraz przekonuje.
6
Remisu też nie.