Geble
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Mysłowice
43 obserwujących
11 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
W regulaminie jest wzmianka, że negocjacje "Z NIM", czyli z Neymarem, a przecież oni negocjowali z ojcem :v
3
Nie wiem co się wszyscy uparli tej tiki-taki. Czy ona jest gdzieś wpisana w statut klubu? Przecież my jej nie gramy odkąd odszedł Guardiola, no może z pojedynczymi wyjątkami, gdy wszyscy są w gazie i klepią z zamkniętymi oczami.
Jak już pisałem wielokrotnie, tysiąc podań między obroną, pomocnikami i bramkarzem to nie tiki-taka. Ja na przykład dużo lepiej wspominam czasy LvG (o zgrozo), czy Rijkaarda, gdy mecze były bezpośrednie i nie trzymaliśmy piłki na siłę jak w ostatnim sezonie Guardioli, czy za czasów Tito, że o Martino nie wspomnę, bo to była tragedia.
Pierwszy sezon LE był kapitalny, bo graliśmy jak za czasów Ryjka, dużo kontr i szybkich bezpośrednich akcji. Teraz nie wiedzieć czemu wracamy do "korzeni".
3
Ostatni komentarz też nic nie daje. Ostatni komentarz to tak naprawdę pierwszy w nowej wersji serwisu, która pojawiła się w 2008 roku. Jeśli mnie pamięć nie myli to pierwsze komentarze pisałem tutaj w 2002 lub 2003 roku.
Tak samo wygląda sprawa z większą liczbą dni niż 1300. Posiadają je jedynie użytkownicy, którzy założyli konto już na nowej wersji serwisu.
15
Drybling wszerz boiska to też drybling, a tych Neymar zalicza najwięcej.
1
Pierwsza część jest jak najbardziej poprawna, aczkolwiek wydaje mi się, że może być kluczowe podanie i asysta w czasie jednej akcji.
Na myśl od razu przychodzą mi słynne wrzutki Xaviego za plecy obrońców do Alvesa, który potem zamienia je na asystę. Czy to nie jest też kluczowe podanie/asysta 2 stopnia? Jak zwał tak zwał ;)
34
Nie rozumiem pretensji do Samuela przy straconej bramce. Aż specjalnie sobie odtworzyłem ową bramkę, bo nie dawało mi to spokoju i miałem nieodparte wrażenie, że Umtiti był ostatnią osobą, która można obwiniać za jej utratę.
https://s30.postimg.org/6do2jp3pd/BAR_ESP.png - moment podania, Umtiti odcina podające przed próbą bezpośredniego wjazdu w pole karne. Kółeczkiem zaznaczyłem przyszłego strzelca oraz kryjącego oraz podążającego za nim Mascherano.
https://s30.postimg.org/gmgjpirr5/BAR_ESP_2.png - moment oddania strzału. Mascherano dużo wcześniej zwalnia i zaczyna biec truchtem, ale Umtiti nie jest w stanie zdążyć doskoczyć do gościa, który oddaje strzał, ale i tak brakuje mu niewiele. Dystans między Mascherano, a przyszłym strzelcem drastycznie się zwiększył.
Według mnie jedyną osobą, którą można tu obwiniać za utratę bramki jest Mascherano, który odpuścił, tyle.
1
Sanchez to zawodnik którego odejścia najbardziej żałuje w ostatnich latach, naprawdę. Gość jest niesamowity i potwierdza to w każdym kolejnym sezonie.
0
Jak widać nazwa klubu nie jest przypadkowa ;)
0
Zarówno Krychowiak, jak i Emery nie mogą aktualnie zaliczyć swojego wyjazdu z Hiszpanii jako udanych. Krycha wiadomo pod formą to i czasu na boisku spędza mało, ale Emery ewidentnie się pogubił, bo gra PSG to istne dno i wodorosty. Nie chodzi tutaj już o sam fakt, że nie ma Ibry, ale o styl, a raczej jego brak. Wydaje mi się, że trafiliśmy bardzo dobrego rywala, bo póki co straszy jedynie nazwą, a nie formą. Wiadomo, że do lutego kupa czasu, ale Emery na siłę chce zrobić z PSG drugą Sevillę, a to się nie udaje. Nie Ci zawodnicy i nie ta mentalność.
Emery przypomina trochę Guardiolę, który za wszelką cenę chce narzucać wszystkim swój styl, a to tak nie działa. W Bayernie jeszcze jakoś to szło, bo liga mizerna to i namiastka tiki-taki zdawała egzamin. W LM wiadomo, sukcesów brak. Premier League to jednak nie Bundesliga, ani La Liga o czym dobitnie się teraz przekonuje.
6
Remisu też nie.
0
Maszyna jest, armata jest, kto będzie następny? Działo oblężnicze?
A tak na poważnie to naprawdę dobry dzik z tego Mariano.
12
Ja tam zawsze jestem zdania, że każdy trener jest tak dobry jak jego zawodnicy w zespole (czyt. w jakiej są obecnie dyspozycji). Pierwszy sezon zespołu prowadzonego przez Enrique był kapitalny, bo w kosmicznej, stratosferycznej, wręcz niemożliwej formie było całe trio MSN i większość akcji wyglądała podobnie. Dostarczy piłkę do przodu, a potem niech stanie się magia. Tak też się działo. Bo przecież nikt mi nie wmówi, że LE mówił im na treningu: "No teraz Ty podajesz piętą, potem robisz sombrero, potem dajesz grubemu, on zagrywa fałszem do Messiego, ten mija 3 rywali jak tyczki i z powrotem wystawia Ci na pustą". Tego się nie da wyćwiczyć, to po prostu się ma jak się jest w formie, przychodzi naturalnie. Pierwszy sezon to był popis gry tria MSN i w głównej mierze im zawdzięczamy ten niezapomniany czas. W drugim forma była już nie ta i praktycznie nigdy cała trójka nie była w optymalnej formie, zawsze ktoś odstawał. Obecnie rzadko który jest w formie i są to jedynie przebłyski, które na słabszych jeszcze (czasami) starczają, ale w przypadku dobrze zorganizowanych drużyn stosujących wysoki pressing wychodzi brak pomysłu. Nawet w przypadku zespołów stawiających autobus wygląda to źle, bo gramy jak za Taty - wolno, schematycznie i bez jakiegokolwiek polotu.
Daleki jestem od stwierdzenia, że 3 lata temu nawet Franek Smuda dałby nam tryplet, aczkolwiek jeszcze dalej mi do stwierdzenia, że Lucho po katastrofalnym epizodzie w Romie nagle stał się trenerem ze ścisłego topu.
21
Chelsea gra taktyką 3-4-3, gdzie tercet obrońców tworzą Cahill-Luiz-Azpilicueta, a Moses jest wahadłowym, nie żadnym bocznym obrońcą.
3
Wszystko jest napisane w artykule. Jest tylko jeden jedyny zakaz, który dotyczy zarówno Neymara, jak i jego ojca oraz matki.
7
Jeśli ktoś wierzy, że tam nie było żadnych machlojek to pozdro szejset. Były, bo od tego zależało czy przyjdzie do nas, czy do Realu. Ważne żeby załatwić to tak żeby nie mogli ich skazać. Póki co się udaje, a my cieszymy się obecnością Neymara w zespole.
0
Mam nadzieję, że zagra Andre od pierwszej minuty. To chyba jedyny gość w pomocy, który potrafi zagrać coś nieszablonowego. Na Rafę w pomocy już powoli nie mogę patrzeć. Wiecznie się rozkręca, już teraz, a każdy występ tak samo blady. Kreacja na poziomie średniaka z La Liga, a potem się ludzie dziwią, że Paco nie ma piłki skoro ogranicza się do podawania wszerz, a i przewagi dryblingiem nie zrobi.
7
Gomes to obok Umtitiego dla mnie póki co najlepszy transfer letniego okienka. Zanim rozpoczął się sezon to pisałem niejednokrotnie, że jeśli tylko nie będzie grał chodzonego (co często zdarzało mu się w VCF) to będziemy mieć z niego nie lada pociechę. Według mnie jedynie Iniesta, Neymar oraz Messi posiadają nieco lepszą technikę użytkową od Andre. Aczkolwiek Portugalczyk ma coś czego nie posiada żaden z nich, czyli obunożność. To bardzo ważna cecha na tej pozycji. Pozwala zaoszczędzić cenne sekundy, które traci się przy przekładaniu piłki na lepszą nogę.
Jest bardzo dobrze, zaiwania po murawie równo, zwykle będąc w czołówce jeśli chodzi o przebiegnięte kilometry i ma to odzwierciedlenie w poczynaniach boiskowych. Miał póki co raptem jeden nieudany mecz, ten z byłymi kolegami. W reszcie poprawny lub nieco wybijający się ponad przeciętność, jak choćby w ostatnim meczu z City. To co zrobił z Otamendim dla mnie mistrzostwo świata, i to wszystko w pełnym biegu, z pięknym balansem ciała mając prawie 1,90m. Chapeau bas!
0
Ah to ten pamiętny wolny gdy Valdes wpadł do siatki jak wór kartofli. Wszystkie znaki na niebie jasno wskazują, że Ter Stegen chyba zostanie naszym Valdesem. Najgorsze jest to, że nawet część użytkowników czasem coś skrobnie żeby dać mu czas, bo się wyrobi jak Valdes. Matko przenajświętsza, przecież Victor "się wyrabiał" do 30-tki. Valdes zagrał dwa dobre sezony - dwa ostatnie.
A tu jeszcze nawiązanie do ostatniej straconej bramki z wolnego w LM i też Valdes. Przypadeg?
0
On został piłkarzem września w Southampton, a nie w całej Premier League. Piłkarzem września został przecież Son z Tottenhamu.
https://mobile.twitter.com/SpursOfficial/status/786876962576953377
8
Czekałem aż znajdzie się ktoś kto każe mi dostać w połowie wypełnioną butelką po wodzie i potem się wypowiadać. Tak się składa, że nie raz i nie dwa dostawałem czymś w głowę (jestem z pokolenia, które wychowało się na trzepakach i słupkach w postaci szkolnych plecaków) i były to dużo dziwniejsze przedmioty niżeli w połowie wypełniona butelka z wodą i nigdy nie tarzałem się po murawie trzymając się za głowę jak gdyby właśnie sierpowego wypłacił mi Tyson lub co najmniej sam Muhammad Ali. Uprzedzając kolejny komentarz. Nie, nie poszło mi na głowę, bo mam się całkiem dobrze i nie cierpię na żadne urazy. Nie, nie uważam się za najmężniejszego z mężnych, aczkolwiek proszę Cię, nie pisz głupot, że butelka wyrządziła im taką szkodę, że musieli się zachowywać tak jak się zachowywali.
PS. Jeśli już chcesz prowadzić moralizatorskie wpisy to w dobrym tonie jest przynajmniej poprawnie przepisać nazwę użytkownika.
81
W sumie nie wiem co jest gorsze. Kibic idiota rzucający butelką w zawodników, czy grupa profesjonalnych piłkarzy, która zachowuje się jak gdyby między nich wpadł co najmniej granat odłamkowy.
Brakuje Puyola. Od razu przypomina mi się sytuacja z zapalniczką.
6
Taktyka al'a Ter Stegen zawsze na propsie :v
11
Można pisać i mówić co się chce, ale tutaj ewidentnie widać, że jest coś na rzeczy niekoniecznie związanego z dyspozycją Vidala. Przecież w meczach, w których występował nie prezentował nie wiadomo jak słabego poziomu żeby być notorycznie pomijanym przy ustalaniu składu na kolejne mecze. Paco prezentuje się jeszcze gorzej, a powołania dostaje notorycznie. O Mascherano nawet nie wspominam, bo limit jego wielbłądów chyba już dawno został wykorzystany. Nie przeszkadza to jednak LE w powoływaniu Argentyńczyka. Vidala natomiast traktuje się jak jakiegoś trędowatego, który w każdym meczu zawala przy każdej bramce.
16
Niby jeszcze nie jest za późno aby myśleć o powrocie, aczkolwiek w tym sezonie wydaje się, że zrobił kilka kroków w tył, zamiast w przód. Wielka szkoda, że póki co jego najbardziej rozpoznawalnym "zagraniem" jest to z poniższego linka:
Talentem mógłby obdzielić kilku młodych i jeszcze by zostało, ale widać, że z głową są jakieś problemy, bo mając takie pokrętło w nodze aż szkoda żeby się to zmarnowało. Kiedyś słusznie porównywany do Cristiano (podobny sposób prowadzenia piłki, sposób składania się do strzału, mega odejście na pierwszych metrach, robienie wiatraków z przeciwnika), niestety w wieku 22 lat Ronaldo był już podstawowym zawodnikiem zawodnikiem Manchesteru, a Gerard ma problem z przebiciem się do składu w, bądź co bądź, średnim Evertonie.
0
Myślę, że nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby troszkę pałał sympatią zarówno do Realu, jak i samego Ronaldo. Już nie chodzi o to, że są rodakami, a bardziej o fakt, że w momencie gdy Portugalczyk jako najdroższy piłkarz świata przechodził w blasku fleszy do Realu, Andre był wtedy smarkiem, który pewnie podziwiał Cristiano.
24
Po Umtitim jest to dla mnie bezsprzecznie najlepszy transfer. Przed przyjściem pisałem, że jeśli będzie zaangażowany przez większą część meczu i nie będzie odpuszczał to będzie wielkim pomocnikiem na lata. Piszę o tym dlatego, że w Valencii był takim Ozilem, który potrafi wyczarować podanie z czapki, by potem zniknąć na większą część meczu. Póki co pokazuje, że potrafi się tego wyzbyć, bo zaiwania równo po murawie. Największym jego plusem jest kapitalna technika, piłka prowadzona blisko stopy, no i najważniejsze, czyli obunożność. Nie musi przekładać piłki by posłać podanie.
7
Nie jest rozliczany surowiej. Po prostu nagromadziło się tych błędów całkiem sporo jak na zaledwie dwa lata gry w Barcelonie i to jeszcze jedynie w LM i PK. Bravo przez dwa pełne sezony ligowe nie popełnił tyle błędów co Ter Stegen w ponad połowie rozegranych meczów mniej. Ciężko z tym faktem polemizować i zastanawiam się skąd się bierze to przeświadczenie, że Ter Stegena szkalują. Jest to o tyle dziwne, że to raczej on był faworyzowany ze względu na wiek, bo w końcu to on został w zespole, a nie Chilijczyk.
2
Mam nadzieję, że wyrośnie z tego szybciej niż Valdes, bo aż strach pomyśleć co będzie jak przyjdzie nam czekać na to aż skończy 30 lat.
12
Daj spokój z tym jednym błędem. Słyszę to co chwilę gdy wsadza na minę albo siebie, albo kolegę z zespołu. Każdemu się zdarza, ale jemu jakoś zdarza się co chwilę.
8
Kolejny jego występ, który jedynie utwierdza mnie w przekonaniu, że opinie kibiców Borussi nie były przypadkowe. Bardzo często można było przeczytać, że to bardzo dobry bramkarz, który potrafi uratować zespół w niewiarygodny sposób, by potem popełnić kilka farfocli z rzędu. Jasne, każdemu przytrafiają się błędy, aczkolwiek Marcowi zdecydowanie zbyt często i tutaj leży główny problem. Wczorajszy jego błąd od razu przypomniał mi początki Valdesa i wybicie piłki w Davida Villę. Zresztą jeśli dobrze pamiętam to David był jego zmorą, bo podobnego błędu dopuścił się na ówczesnym napastniku Los Ches dwukrotnie.
Musi nastąpić jakiś wstrząs, bo mam wrażenie, że Niemiec jest strasznie pewny siebie, a nie ma to żadnego odzwierciedlenia na murawie. Co więcej, wydaje mi się, że ta pewność powoli zaczyna go gubić. Mam nadzieję, że Lucho nie zawaha się go posadzić. W końcu po coś przyszedł Holender na bramkę.