Geble
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Mysłowice
43 obserwujących
11 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Wbrew pozorom to właśnie po wylocie na tournee po USA w 2008 roku zdobyliśmy historyczne 6 pucharów.
26
Zdecydowanie wolę mecze o 22 lub nawet o 23, aniżeli w godzinach, które serwuje nam La Liga od kilku lat, czyli mecze o 12, 16 lub 18. Dla mnie te mecze (szczególnie te w pełnym słońcu) pozbawione są klimatu. W Anglii to przynajmniej mają na 90% stadionów murawę jak stół, dachy robiące cień (lub po prostu pada jak to w Anglii), kibiców, którzy roznoszą stadion dopingiem i jakoś się to ogląda, a w Hiszpanii nasłonecznione kartofliska powodują, że czasami mam wrażenie, że to jakiś sparing.
Gdzie te czasy, że każdy ligowy mecz Barcelony był o 21 lub 22.
16
Ale czego nie mogę stwierdzić? Że najważniejszy jest rytm meczowy i ogranie w meczach o stawkę? W Barcelonie na treningach nauczy się jakoś lepiej podawać piłkę, czytać grę, czy wykonywać lepsze wślizgi? To jest kwestia indywidualna, a dopiero rytm meczowy zapewnia odpowiednią formę, którą można spotęgować odpowiednim treningiem.
Najlepszy przykład to chyba Suarez. Trenował pół roku z zespołem, w końcu mu pozwolili, a jak przyszło co do czego to na początku swoich występów miał problemy z przyjęciem piłki.
10
Gdyby to była prawda to Bartra byłby prawdopodobnie najlepszym stoperem na świecie. Niestety nie jest. Nic nie jest w stanie równać się z praktyką meczową.
1
Na pewno jest to perspektywiczny zawodnik, zdarzyło mi się obejrzeć kilka całych jego występów przy okazji szlagierów w Serie A, aczkolwiek nie powiedziałbym, ze jest to szybki zawodnik. Ująłbym to nieco inaczej, po prostu nie jest wolny. Szybki to jest Alba, Bale, Neymar, Ronaldo, Walcott itp. itd.
3
Villareal gra taktyką na dwóch napastników, więc według mnie nie można rozpatrywać pozycji Suareza w kontekście skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia jakim byłby (jeśli już go ktoś tam ustawi) w systemie 4-3-3. Dla mnie Suarez był najzwyklejszym lewym pomocnikiem w systemie gry 4-4-2.
4
Ani Rafinha, ani Denis Suarez nie są skrzydłowymi. Zagrać tam mogą, jasne, tak samo jak może tam zagrać Mathieu, Alba, czy każdy inny boczny obrońca jeśli zajdzie taka potrzeba. Skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia w zastępstwie dla podstawowej dwójki nie mamy.
4
W sumie to nie rozumiem zachwytu nad Vietto. Fajnie, że kiedyś porównywało się go do Messiego, ale te czasy minęły. Pisanie o nim jako o bramkostrzelnym to już w ogóle jakiś nieśmieszny żart. W ubiegłym sezonie zdobył 3 bramki. Przecież to jakieś nieporozumienie. Munir zdobył taką samą ilość bramek, a co chwilę napędza tutaj karuzelę śmiechu. Żeby ktoś zaraz nie wyskoczył, że grał pewnie po 3 min na mecz to nadmienię, że rozegrał 966 minut.
6
Co Wy macie z tym nadmiarem skrzydłowych. Nadmiar to my mamo ŚO, a nie skrzydłowych. Messi i Neymar to nasi jedyni skrzydłowi w kadrze. Sandro odchodzi, Munir to w sumie nie wiadomo co. I gdzie są Ci wszyscy skrzydłowi?
27
Pomimo, że Sport i Mundo jak zwykle nie mogły się powstrzymać przed zdeprecjonowaniem wkładu Ronaldo (brzmi to w tytułach jakby w ogóle nie grał na tych Mistrzostwach) w zdobycie ME to i tak szacunek dla nich za to, że nie znaleźli jakiegoś fascynującego wywiadu z Bravo na okładkę.
Wracając na chwilę do wczorajszego meczu to już nie tyle śmieszy mnie umniejszanie tytułu Portugalii, co wręcz uważam za żenujące mówienie, że nie zasłużyli. Widok Ronaldo wznoszącego najcenniejsze trofeum na Starym Kontynencie nie należał do najprzyjemniejszych jakie miałem w życiu okazję oglądać, ale prawda jest taka, że nic już tego nie cofnie. Czy zawdzięczają to zmianie przepisów? Naturalnie. Nie można jednak zapomnieć, że raz po raz przy każdej kolejnym meczu można było słyszeć, że teraz to ich drużyna X rozjedzie jak walec. Efekty wszyscy znamy. Mocarna Chorwacja, potem będąca na fali Polska, czy Walia, która odprawiła Belgów z kwitkiem. Na koniec jeden z najważniejszych faworytów, czyli Francuzi. Nikt ich nie pokonał. Nie było żadnych rzutów monetą, grania w kamień papier nożyce. Wszystko wybiegali na boisku.
Nie mógłbym również zapomnieć o sytuacji z kontuzją Ronaldo. Zwykle przez cały okres trwania sezonu ligowego nie zdarza mi się zbytnio ubolewać nad problemami Portugalczyka (nie chodzi mi o kontuzje, a o marnowanie sytuacji, słabe mecze itp.), aczkolwiek wczoraj gdy patrzyłem na niego jak siedzi ze łzami w oczach na środku murawy tocząc wewnętrzną walkę z samym sobą było mi najzwyczajniej w świecie szkoda chłopa. To jest chyba największy dramat w życiu piłkarza. Trenujesz jak wół całe życie, starasz się jak możesz, w końcu przychodzi ten moment gdy jako kapitan możesz sięgnąć po ten nieszczęsny święty Graal i co? Jedno nieszczęśliwe wejście przeciwnika i marzenia legły w gruzach. Nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić ile myśli kłębiło się w tym momencie w jego głowie. Mniejsza o to. Co mnie najbardziej zaskoczyło pozytywnie to fakt, że się nie poddał i był z drużyną do samego końca. Każdy widział, że on grał razem z nimi do ostatniego gwizdka przeżywając to co się dzieje nawet bardziej niż powinien.
Nie można też zapomnieć o naszym nowym nabytku. Umtiti ma wszystko by w przyszłym sezonie na stałe zagościć w podstawowym składzie obok Pique. Gość jest genialny i swoimi ostatnimi występami jedynie potwierdził, że w jedenastce Ligue 1 nie znalazł się przez przypadek.
1
cdn.images.dailystar.co.uk/dynamic/122/photos/976000/900x738/5499
76.jpg
Tak wygląda prawdziwa fryzura.
3
To potwierdza jedynie tezę o tym, że talent jest ważny, ale nic nie jest w stanie równać się z ciężką pracą jaką wykonał Kamil na przestrzeni ostatnich lat.
No bo co jeśli w przyszłym sezonie okaże się, że Cuenca zacznie masowo zdobywać bramki i sypać asystami w każdym meczu, by na koniec przejść do United za 70mln? Nagle okaże się, że Ci co mówili o nim, że jest słaby i nie nadaje się do gry w topowych klubach z automatu staną się "ekspertami" jak Engel i reszta?
2
Szczerze powiedziawszy to dziwi mnie niezmiernie to wieczne zastanawianie się każdej z zainteresowanych stron dlaczego jedna lub druga co chwila cierpi na ból pewnej części ciała. Wiadomo przecież, że jest cała masa fanów Messiego i Ronaldo i ani jedni ani drudzy nie będą się cieszyć gdy największy rywal wprowadza swoją reprezentację do finału, podczas gdy drugi prawie wprowadził się do więzienia. Logiczne? Logiczne.
Druga sprawa to jak sięgam pamięcią (a jestem na tej stronie od jej początków) to nigdy nie było tu takiego shitstormu jak ostatnimi czasy. Gdzie się nie wejdzie to Krisztianu. Czasami mam wrażenie, że strona powinna nieco zmodyfikować swoją nazwę. Też kiedyś miałem 15 lat, ale dyskusje jakie się tu toczyły były utrzymane w jakimś tam poziomie, a teraz to jak szukanie igły w stogu siana. Nie mam do nikogo pretensji, najzwyczajniej w świecie po prostu trochę szkoda klimatu, tyle.
Też nie przepadam za Ronaldo (co by nieco nawiązać do trendu), ale oddać mu trzeba, że pojawił się wtedy jak go potrzebowała drużyna (Węgry, czy wczorajszy mecz). Oglądając sobie na spokojnie powtórkę wczorajszej pierwszej bramki pomyślałem tylko: "Ronaldo, jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili". Chyba nie ma drugiego takiego zawodnika, który byłby w stanie ściągnąć piłkę z takiego pułapu. Gdzieś również wyczytałem, że było to dokładnie 2.88m, co robi jeszcze większe wrażenie. Dosiężny na propsie.
Wracając jeszcze na moment do tematu Euro to dzisiaj kibicuję Francji, a w finale niech się dzieje co chce, choć koniec końców niech już sobie Francuzi triumfują na swojej ziemi ;)
2
Portugalia niby taka słaba a jednak 6 mecz i zero porazek. Przypominają mi trochę Hiszpanię sprzed 4 lat gdzie nie dało się ich oglądać przez cały turniej aż do finału gdzie zagrali koncertowo.
0
Co by nie mowić to dosiężny ma niewiarygodny.
28
Szczerze to mnie to ani ziębi, ani parzy, bo nigdy nie pałałem zbytnią sympatią do reprezentacji Argentyny. Nie mam też w zwyczaju kibicować jakiejś reprezentacji tylko dlatego, że gra tam zawodnik Barcelony, nawet jeśli jest to sam Messi, którego grę w Barcelonie uwielbiam.
Jestem najzwyczajniej w świecie zdziwiony, że kapitan opuszcza statek. Pomyślcie sobie o tych wszystkich kibicach reprezentacji Argentyny dla których Messi jest tym kim kiedyś był sam Diego. Wczoraj cios, przegrany finał, a dzisiaj informacja, że ich idol po prostu odchodzi, bo jest zły, że przegrał kolejny finał z rzędu.
Rozumiem, że jest rozgoryczony, zły, smutny, ale dla mnie jest to kompletnie nietrafiona decyzja i ciężko jest mi ją wytłumaczyć w jakiś sensowny sposób.
4
Po co jest ten sedzia za bramka to nigdy sie chyba nie dowiem. Bramkarz przed strzalem Ramosa byla prawie na linii 5 metra i nic nie zauwazyl. Podobno na tym Euro mieli na to zwracac szczegolna uwage, wyszlo jak zawsze.
6
Całe szczęście ze jest nieco spóźniony niż wyprzedzający wydarzenia na boisku jak przez pierwsze dni Euro.
7
Klub notuje regularne sukcesy, rokrocznie zalicza coraz większe przychody, podpisuje kontrakty sponsorskie na coraz to większe sumy, sprowadza świetnych zawodników, a wszyscy i tak rozpatrują rządy Bartomeu głównie przez pryzmat jednego "błędu" z Neymarem. Dlaczego cudzysłów? Od samego początku obstaję przy opcji, że wspomniany błąd był celowym zamiarem i działaniem niezbędnym do pozyskania Brazylijczyka. Nie było po prostu innej opcji, w przeciwnym razie zachwycałby teraz świat swoimi popisami na Santiago Bernabeu, a nie na Camp Nou.
Umowy zapewne były pospisywane w taki sposób żeby w przypadku ujawnienia sprawy (w klubie pewnie każdy wiedział, że to kwestia czasu) było możliwe zrzucanie winy na inne strony i tym samym oczyszczenie samego siebie oraz klubu, co doskonale widać w jego wypowiedzi.
Klub dawno nie był w tak dobrej kondycji finansowej oraz sportowej, a część ludzi zachowuje się jak gdyby Bartomeu kupował zegarki, czy jadał drogie żarcie za klubową kasę niczym niejaki Laporta. Nie było wtedy sponsorów? Super, wtedy nie byli potrzebni. Każdy zdaje sobie sprawę, że na podwyżki Messiego, czy Neymara pieniądze nie biorą się znikąd. Premie za zdobyte tytuły to podobna sprawa. Kiedyś nie było tak horrendalnie wysokie. Świat cały czas ewoluuje, pieniądze w futbolu są coraz większe i żeby nie wypaść z pozycji lidera trzeba cały czas iść do przodu, a żeby iść do przodu potrzebne są pieniądze, ogromne pieniądze.
1
Każdy mecz na Polsacie tak wyglada... Obojętne czy to Polsat czy Polsat Sport 2, Polsat Sport 3... Żenada
2
Borek jest szybszy niż obraz. Nic mnie tak nigdy nie denerwuje jak szybszy komentarz od tego co widzę.
1
Być może wyraziłem się zbyt mało precyzyjnie. Poprzez grę do przodu rozumiem napędzanie akcji, szybką klepkę powodującą przeniesienie gry kilkanaście metrów dalej. Rakitic tego nie robi, bo nie ma takich zadań. Ma zabezpieczać tyły plus wspomagać kolegów w rozegraniu, czyli zawsze być dostępnym do odegrania na ścianę do najbliższego. Robi to bardzo dobrze, podobnie jak Krychowiak.
Dla mnie bramki to jedno, a gra do przodu drugie. Pique też miał stosunkowo dużo bramek, a czy można powiedzieć, że gra do przodu? Wprowadza piłkę do przodu, to fakt, no ale trudno żeby wprowadzał ją do tyłu ;)
1
Marzenie mieć takiego tytana w środku pola. Wiadomo, że Busquetsa na pewno nie wygryzie, bo to zupełnie inny typ zawodnika, ale taki Rakitic mógłby poczuć oddech Grzesia na ramieniu. Ivan cały sezon i tak skupia się na destrukcji, do przodu gra sporadycznie, a głównie odgrywa do najbliższego. Krychowiak to samo robi w Sevilli plus jest nieporównywalnie lepszy w odbiorze od Chorwata. Nie bez powodu znalazł się w 11 sezonu La Liga.
5
Z g*wna bata nie ukręcisz. Gdzie tam w United są jakiekolwiek gwiazdy? Utyty Rooney? Czasy gdy Old Trafford oglądało wśród swoich ulubieńców gwiazdy pokroju Beckhama, Ronaldo, czy Scholesa póki co odeszły w zapomnienie. Teraz jest to zwykły zespół średniaków z wybijającym się ponad przeciętność Martialem i Rashfordem, który pojawił się znikąd.
4
Mourinho, Guardiola, Conte, Klopp, Wenger, Pochettino, Ranieri... niezła paka trenerów w przyszłym sezonie w PL. Szykują się niesamowite derby Manchesteru.
Śmieszą mnie trochę niektórzy kibice United (są co prawda w mniejszości no ale jednak), którzy obawiają się, że United nagle zacznie grać taktyką "na autobus". Chciałbym przypomnieć, że ten rzekomy autobus w mistrzowskim sezonie Chelsea zdobył 73 bramki, podczas gdy "ofensywny" United pod wodzą Van Dzbana zdobył w ubiegłorocznej kambanii... 49 bramek. Większość tych opinii to pewnie ludzie oglądający Chelsea w LM w starciach z największymi gigantami.
0
Przecież Gameiro wychodził na sam na sam. Cieżko o bardziej oczywista czerwona kartkę.
36
Moim marzeniem jest umożliwienie kiedykolwiek skomentowania meczu piłkarskiego duetowi Hajto - Węgrzyn. To by było mistrzostwo świata. Oczami wyobraźni już to widzę.
Hajto: "Wejdź z tą piłką, nie bój się"
Węgrzyn: "He he he" (następuję zapowietrzenie się Kazka)
4
Sport jak zwykle w formie. W przypadku ewentualnego triumfu Realu za tydzień (tfu tfu) pewnie znowu znajdzie się jakiś ciekawy wywiad z Bravo, lub Ter Stegenem.
Jeśli chodzi o wczorajsze spotkanie to chcę wierzyć w to, że nie był to wydrukowany mecz, a po prostu niedopatrzenie ze strony sędziego. Najzwyczajniej w świecie chłop zapomniał szkieł kontaktowych.
2
Mam nadzieję, że odpadną równie szybko jak na Mundialu dwa lata temu. Czas Sfinksa dobiegł końca. Od kilku lat najzwyczajniej bolą mnie zęby jak patrzę na grę Hiszpanii. Nigdy specjalnie nie przepadałem za Hiszpanami, ale w momencie święcenia triumfów przynajmniej grali ładnie dla oka.
Jak już odpadną Polacy (tfu tfu) to nie będę miał komu kibicować, bo nie ma Holandii :(
7
Sam uwielbiam Lacazette'a, ale trochę nie na miejscu jest wyśmiewanie Giroud, którego dorobek bramkowy w dużo mocniejszej PL jest uboższy o zaledwie dwa trafienia, a zagrał aż 350 minut mniej. No i druga sprawa, Giroud w reprezentacji nie schodzi poniżej pewnego poziomu, mimo iż cały czas oglądał plecy Benzemy, nawet wtedy gdy Coco był prawie 1300 minut bez bramki.