Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Jeśli myślicie, że Messi będzie prezentował kosmiczny poziom do końca swojej kariery, to nie wiem na jakim świecie żyjecie. I tak bardzo długo czarował. Już w sezonie 2006/2007 było widać, że to będzie wielki zawodnik. Rozbłysnął pełnym swoim blaskiem dwa sezony później i świecił najjaśniej aż do roku 2013. Nieco ponad cztery lata absolutnej dominacji. Cztery lata! To kawał czasu w piłce nożnej.
Chciałbym, żeby blask Messiego wrócił, ale czy to możliwe? Może La Pulga ponownie nas zaskoczy? Byłoby fajnie.
0
Akurat cały Tottenham zawalił sezon. Mieli się bić o LM, a tymczasem znowu będą się kisić w LE.
Zgodzę się, że Vertonghen miał słaby sezon, ale żeby był najgorszy z całego bloku defensywnego Kogutów? Bzdura. Poza tym, moim zdaniem tytuł najlepszego stopera sezonu 12/13 w Premier League nie był przypadkiem. Mógł mu się przytrafić słabszy sezon.
Dla Barcelony Vertonghen byłby bardzo dobrym wzmocnieniem. Wg mnie lepszym niż ten cały Benatia, który miał dobry jeden sezon. Można napisać, że Belg również miał jeden dobry sezon w PL, ale różnica poziomów pomiędzy Serie A, a ligą angielską jest ogromna i nie ma co jej porównywać.
1
No już niekoniecznie daje rade. Dużo się mówiło o jego problemach mięśniowych przed MŚ.
0
Też, ale CR7 jest po prostu wzorem jak dbać o swoje zdrowie i kondycje, dlatego ta różnica wieku nie jest tak widoczna.
1
Stres, albo zwykłe przemęczenie organizmu, jednak ja stawiam na to drugie. Gdyby stres zjadał Messiego, to byłoby to widoczne już po zdobyciu pierwszej ZP, kiedy to presja ciążąca na nim zaczęła rosnąć. Jakoś nie miał z tym problemu jako 22-latek.
Może to być przemęczenie. Messi w samej Barcelonie rozegrał 189 meczów, od 2008 roku. Dokładając reprezentację rozegrał tych spotkań 256. Są jeszcze mecze towarzyskie, charytatywne itp., których nie wliczałem. Porównując Messiego z CR7, który słynie z dbałości o swoją kondycję, Portugalczyk w United i w Realu rozegrał 198 spotkań od 2008 roku. Nie wiem ile rozegrał meczy w reprezentacji od 2008 roku, ale można założyć, że to przybliżona ilość do tej, którą uzyskał Messi. Tak więc dwóch, chyba najbardziej eksploatowanych cracków, po rozegraniu ok. 300 meczów, oficjalnych i nieoficjalnych, w 6 lat ma teraz problemy ze zdrowiem. Ich organizmy krzyczą STOP. CR7 grał na wielkim ryzyku na tym Mundialu, z kolei Messi nie dość, że ma problemy z wymiotami, to jeszcze człapie po boisku. Zauważyliście jak po jednym rajdzie, jakoś w pierwszej połowie, Leo łapał powietrze? Jakby nie był profesjonalnym sportowcem, tylko kimś z podwórka, kto zaczął od niedawna treningi.
Moim zdaniem on jest zwyczajnie utyrany do granic. Gra z ogórkami, w meczach o małą stawkę i jego kategoryczne "NIE" na zmiany, nie wspominając o odpoczynku na ławce rezerwowej, teraz się nawarstwiły.
0
Jest Internet, gdzie wszystko można sprawdzić.
0
Nie pisz głupot. Jeśli chodzi Ci o mecz z Getafe, to akurat wtedy Pepe dostał 10 meczów dyskwalifikacji.
0
Z jednej strony to Messi był decydujący w większości meczów Argentyny. Strzelał gole i asystował. Jednak z drugiej w najważniejszym meczu Mundialu zawiódł, tym bardziej mając na nodze sytuację sam na sam z Neurem. Moim zdaniem nie powinien dostać Złotej Piłki Mundialu.
Wszyscy obwiniają Messiego za ten przegrany finał, a ja powtórzę, co on w pojedynkę mógł zrobić? Niemcy grają nowoczesny futbol, a w nowoczesnym futbolu nie ma miejsca, albo jest go bardzo mało, na akcje indywidualne. W większości przypadków teren zdobywa się za pomocą podań, a nie za pomocą jednego piłkarza, który ma przedryblować 2-3 silniejszych od siebie rywali. Nawet Messi sprzed paru lat nie wygrałby tego meczu Argentynie, nawet gdyby Messi miał serce Puyola to i tak mało by to dało, bo jednego zawodnika można bez problemu wyłączyć z gry! Jeśli tej lekcji nie odrobią Argentyńczycy, to oni, jak i sam Messi o MŚ mogą zapomnieć. To samo tyczy się Barcelony. Jeśli Enrique nie poprawi błędów Guardioli ś.p. Vilanovy i Martino, to Barca dalej będzie tylko potentatem do tytułu, np.: LM, a nie jej zwycięzcą.
Sam Messi niczego nie wygra, tym bardziej w takiej formie, w jakiej się znajduje. On potrzebuje drużyny i oby Enrique tą drużynę przywrócił w Barcelonie, bo inaczej dalej Barca będzie krążyć wokół tytułów, jak w latach 2006-2008.
0
Nie tylko Ciebie zaskoczył Messi. Co jest powodem? Moim zdaniem po części wypalenie psychiczne, po części wypalenie fizyczne.
0
Liczę, że są tu ambitne jednostki.
15
Taka refleksja mnie złapała po słowach Mielcarskiego.
Wszyscy oczekują od Messiego rzeczy niewykonalnych, albo rzeczy trudnych do zrobienia. Oczekujemy, że będzie wszędzie, że będzie liderem absolutnym, że będzie odpowiadał za wszystko tak bardzo, że coraz rzadziej dostrzegamy i doceniamy przebłyski geniuszu, które niejednokrotnie miał na tym Mundialu. On jest osamotniony, tymczasem Niemcy to drużyna.
Nie zacytowałem jego słów dokładnie, ale brzmiały mniej więcej w ten sposób. Ten wywód Mielcarskiego był wypowiedziany w kontekście Argentyny, ale jakże on jest trafny, kiedy pod Argentynę podstawi się Barcelonę. Może oczekujemy od Messiego, jako od jednostki, zbyt wiele? Futbol się zmienił, Barca Guardioli zmieniła piłkę nożną, teraz praktycznie niemożliwe jest przedryblowanie 2-3 rywali w okolicach 16-25 metra, bo jest zwyczajnie za gęsto. Jak zatem ma funkcjonować lider, Messi, który swoją wielkość wykupił właśnie tym dryblingiem przed polem karnym rywala? Jak ma funkcjonować, wygrywać Barcelona, jeśli opiera się na takiej właśnie grze samego, jedynego, osamotnionego Messiego? Piszcie, że nie biega, że nie widać u niego ognia w oczach, ale po tym co z futbolem zrobił Guardiola w Barcelonie, nie da się wygrać meczu w pojedynkę, nawet gdyby piłkarz wypluwał płuca jak Gattuso, walczył o każdą piłkę jak Puyol. Jeden zawodnik nic nie zrobi, z kolei drużyna może wszystko, bo jednego zawodnika można wyłączyć, a całej drużyny już nie. Pokazał to najpierw Pep Team, pokazał to Bayern Heynckesa, pokazało to Atletico, pokazali to Niemcy.
Argentyna w defensywie grała dobrze, ale całą grę w ofensywie opierali na jednym zawodniku, tym bardziej po kontuzji di Marii. W taki sposób nie wygra się MŚ.
Hejterów i tak nie przebije, ale pomyślcie, czy czasem ja nie wymagam od Messiego za wiele.
0
Moim zdaniem mecz będzie brzydki, Argentyna i Niemcy nie będą chcieli się otworzyć. Taka partia piłkarskich szachów. Wygra drużyna bardziej zdyscyplinowana, która dobierze lepszą taktykę, czyli, wg mnie, to będą Niemcy, chociaż przyznam, że chciałbym, aby to Albicelestes zdobyli Puchar. Oby tylko nie było kontrowersji, bo te potrafią zamazać cały obraz meczu.
0
To śmiechaj, Vertonghen jest dużo pewniejszą opcją niż Mangala. Poza tym Francuz o krok od City.
0
Czy karny był, czy nie, to sędzie i tak się wybroni. Dla mnie niezrozumiałą decyzją było pokazanie żółtej, a nie czerwonej kartki dla Silvy.
0
Tego nie przeskoczysz, jak to mówią. Wiem, że Ciebie nie przekonam, ale moim zdaniem Iniesta wcale tak słabo nie grał. Rzeczywiście, na przestrzeni ostatnich lat, to był najgorszy sezon, ale nie tragiczny, jakby mogło się wydawać. Nie zapominajmy, że cała Barca zawiodła.
Poza tym Iniesta ciągnął reprezentację Hiszpanii jako jedyny. O tak szybkie odpadnięcie z Mundialu, Jego nie można winić, bo widać było, że chciał coś zmienić.
1
Kolejny... zrozum, tak jak napisał Ukasz, Fabregas te swoje super statystyki zaliczył głównie w meczach z ogórkami. Gdzie był podczas meczów z City, z Atletico, z Realem? Był na boisku, ale kompletnie nic nie dawał. Pewnie napiszesz, że grał na fałszywej dziewiątce, ok, ale sezon wcześniej ś.p. Vilanova ustawiał Fabregasa w środku pola, kosztem Iniesty, który migrował na skrzydło. Czy Cesc wtedy błyszczał? Nie. On nie potrafił z lidera stać się zawodnikiem z szeregu. Niczego Barcelonie nie dawał w ważnych meczach, dlatego sprzedaż Ceska była bardzo dobrym ruchem i dla Barcy, i dla niego samego.
Sprzedaż Alexisa może trochę boleć, tym bardziej po niezłym sezonie Chilijczyka, ale raz, wątpię, żeby Sanchez godził się na rolę rezerwowego, a dwa, ktoś musiał odejść, by mógł przyjść Suarez. Sytuacje, kiedy Urus łamał nogi rywalom już dawno minęły. Rodgers sam mówił, że Urugwajczyk był w sezonie 13/14 dużo spokojniejszy i tego nie można zaprzeczyć, bo to było widać! Różnica pomiędzy zachowaniem Suareza z sezonu 12/13, a z sezonu 13/14 była ogromna i ten kto ogląda Liverpool, nawet pobieżnie, ten przyzna mi rację. Z kolei poziomem czysto piłkarskim Suarez bije na głowę Alexisa, tego też nie da się zaprzeczyć. Poza tym Barcelona chciała zrobić z Chilijczyka goleadora, którym nigdy nie był. Do tego nigdy do końca nie zrozumiał stylu gry Barcy. Odejście do Arsenalu dobrze mu zrobi, bo szkoda, żeby chłopak w Blaugranie się marnował.
1
Zgadzam się z Tobą, że Xavi spowalniał grę, ale facet co mecz przebiega ok. 11 km, jego koncentracja jest niesamowita, bo co mecz notuje ponad 90% celności podań. Xavi byłby świetnym zmiennikiem, ale widocznie nie chce tej roli przyjąć. Szkoda, bo w takich momentach, kiedy Barca powinna utrzymać się przy piłce, taki zawodnik byłby skarbem. Chciałbym, żeby Generał został, ale nie chciałbym, aby regularnie zabierał miejsce choćby Rafinhii.
5
Suarez sprawi, że o Sanchezie zapomnimy do czasu, aż znowu kogoś pogryzie. Ale na poważnie, Suarez bije na głowę Alexisa.
Barca moim zdaniem zrobiła dobry ruch. Fabregas nie potrafił z lidera stać się piłkarzem z szeregu, z kolei Sanchez nie jest stworzony do gry preferowanej przez Barcę. W poprzednim sezonie miałem odczucie, że on tego stylu nie rozumie. Grał dobrze, ale momentami kompletnie się gubił.
To co mnie martwi to bardzo duży spadek jakości w środku pola, oczywiście w przypadku odejścia Xaviego. Narzekajcie sobie na niego ile chcecie, ale to za tym piłkarzem wszyscy będziemy płakać, a nie za piłkarzem pokroju Alexisa. Odejście Generała sprawi, że w Barcelonie, w pomocy zostanie jeden piłkarz z absolutnego topu spośród pomocników, czyli Iniesta, jeden bardzo solidny rzemieślnik, czyli Rakitić, jeden zawodnik, który ma szanse stać się wielki, czyli Rafinha i Roberto, na którego liczy chyba tylko Enrique. Chorwat nie zawiedzie, ale też moim zdaniem nie da rady ponieść ciężaru bycia rozgrywającym w takim klubie jak Barca, no chyba że zrobi jakościowy skok po tym transferze. W końcu playmaker w Barcelonie musi być precyzyjny, pomysłowy i szybki w swoim działaniu, aby Barca mogła rozwijać swoją grę, ale czy takim pomocnikiem będzie Rakitić? Zobaczymy. Jedno jest jednak pewne- będzie oddawał serce na boisku.
Rafinha, zresztą jak Roberto, mają dogodne warunki by wejść na wyższy poziom. Tak słabo obsadzona pomoc to chyba ich największa szansa w karierze by tryumfować w Barcelonie. Z jednej strony to dobrze, że Enrique postawił na piłkarzy z cantery, ale to też jest duże ryzyko. W przypadku absencji Iniesty, bądź Rakitica jeden z nich będzie musiał wejść na boisko i ich zastąpić. Kto wie, może w meczu z samym Realem Madryt? Kto nie ryzykuje, nie zyskuje. Kto wie, może któryś z tych canteros wygryzie Inieste, albo Rakitica, albo nawet obu?
0
Wg polskiej myśli szkoleniowej 25 letni zawodni, to piłkarz ciągle rozwijający się.
1
Teraz wszystko zależy od Löwa. Ma, co prawda, poukładaną, silną ekipę, wiedzą jak grać i moim zdaniem są faworytami finału. Wygrana 7:1 z gospodarzami Mundialu, w półfinale, robi ogromne wrażenie, ale jeśli Niemcy wyjdą z myślą, że cały świat powinien paść u ich stóp to mogą być w ogromnych tarapatach. Tak okazałe zwycięstwo na pewno da im pewność siebie, ale ta pewność może ich zgubić, bo Argentyńczycy w defensywie prezentują się nad wyraz solidnie, a w ataku już od wielu lat są groźni. Albicelestes w meczu z Holendrami zabrakło jedynie di Marii, ale myślę, że jeśli będzie taka potrzeba, to tego zawodnika zobaczymy w finale, albo wchodzącego z ławki, albo grającego od pierwszej minuty.
Na mnie wrażenie wywarł również Perez i Bigilia. Dokładając Mascherano, Argentyna wydaje się mieć solidny środek, przynajmniej w destrukcji, bo w kreacji gry jest już gorzej. Mimo wszystko Perez parokrotnie próbował pociągnąć akcję Argentyńczyków, z niezłym skutkiem.
Messi może zagrał najsłabszy mecz na Mundialu, ale i tak mógł być decydujący, gdyby jego koledzy okazali się skuteczniejsi. Kiedy Messi ciągnie grę Argentyny, to od razu pojawia się zagrożenie pod bramką przeciwnika. Poza tym Messi to zawodnik finału. On sam doskonale wie, że stoi przed niepowtarzalną szansą wygrania MŚ, dlatego podejrzewam, że zrobi wszystko, by to trofeum zdobyć. Będzie miał ciężko, jak cała Argentyna, ale czuję, że ten finał będzie należał do La Pulgi. On jest zdolny do wielkich rzeczy.
Tak też myślę, że zwycięzca wygra różnicą jednej bramki, a sam mecz będzie brzydki. Serce stawia na Argentynę, ale rozum na Niemców. Zobaczymy. Aby tylko obyło się bez kontrowersji.
0
Piłkarz tiki-taki. Nie ma tiki-taki, "nie ma" Pedro.
0
Dobrze robisz. Tępić volksdeutschów,
0
Nie, to coś więcej. Niemcy robią co chcą. Hiszpanie przynajmniej potrafili skleić akcję przy 1:4, albo już nawet 1:5, tylko oczywiście Torres na pustą bramkę nie potrafił strzelić.
0
Ja na jego miejscu naprawdę bym się bał. Tak samo na miejscu piłkarzy.
0
Pisałem, że ten mecz będzie formalnością dla Niemców, ale żeby tak Brazylijczyków rozjechać? Coś niesamowitego.
Takiej dominacji jednej drużyny nad drugą nigdy nie widziałem i chyba już nigdy nie ujrzę. To co Niemcy wyprawiają, to przebija nawet La Manite z 2010.
0
Pewnie dla tego są dla Ciebie wypłowiałe z tego powodu, że do tej pory nie oglądaliśmy żadnej większej niespodzianki?
Messi może być decydujący w jednej akcji. Stoperzy Oranje są wolni i mało zwrotni. To może mieć znaczenie.
Próbkę możliwości Argentyny widzieliśmy w meczu z Belgią. W meczu z drużyną, która tworzyła masę sytuacji podbramkowych, Argentyńczycy nie dali im żadnej klarownej sytuacji. Pokazali, że potrafią grać zdyscyplinowany futbol. Z kolei zmiana Gago na Bigilię zdecydowanie poprawiła jakość gry Albicelestes. Mimo wszystko uważam, że to będzie wyrównany półfinał.
0
Racja, nie zachwyca, ale liczy się skuteczność, a póki co u Argentyńczyków jest ona na wysokim poziomie. W meczu przeciwko Belgii swoim zdyscyplinowaniem taktycznym zaskoczyli chyba wszystkich. Poza tym zawsze strzelają o jedną bramkę więcej od rywali, a to się liczy najbardziej. Ja bym Argentyńczyków nie skreślał. To będzie wyrównany półfinał, nawet jeśli Messi nie pokaże swojego geniuszu w pełni. Może wystarczyć jeden jego przebłysk, by przesądzić o wyniku.
11
Hummels jest bardzo podobny do Pique. Jeśli Niemiec zostanie sprowadzony to wtedy dowiemy się jakie plany wobec piłkarza BVB miał Enrique. Albo LE będzie chciał wywrzeć presję na Pique, sprowadzając klasowego stopera, o niemal tej samej charakterystyce, albo widzi taką parę stoperów w Barcelonie. Może obaj są mułowaci, ale dobrym ustawieniem można nadrobić braki szybkościowe, a trzeba przyznać, że i Pique, i Hummels ustawić się potrafią.
Mimo tego potrzebny jest drugi stoper, przynajmniej wg mojej opinii. Mathieu w roli rezerwowego byłby dobrą opcją, ale lepszym wyborem byłby Miranda. Sam mówił, że jest gotów wysłuchiwać ofert innych klubów. To stoper, który mógłby być podstawowym stoperem Barcy. Szybki, zwrotny, o dobrych warunkach fizycznych, czyli dobre uzupełnienie Hummelsa lub Pique. Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że to Hummels będzie partnerem Pique. Jest delikatny, za chwilę może mieć kontuzję, więc tak czy inaczej Miranda byłby pewniakiem do wejścia, do pierwszego składu
Nie wiemy też nic o roli Bartry w Barcelonie Enrique. Jeśli LE widzi w nim potencjał i chce na niego postawić to należałoby się zastanowić czy Miranda nie blokowałby młodego wychowanka. Mathieu, moim zdaniem, byłby czwartym stoperem, co Bartrze by pasowało, z kolei Brazylijczyk mógłby zepchnąć Katalończyka niżej w hierarchii stoperów.
No i też w trakcie trwania sezonu zobaczymy, czy Enrique będzie stawiał na nazwiska, czy na graczy w gazie. Jeśli miejsce będzie miała druga opcja, to taki Bartra będzie mógł wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie, nawet przy obecności Pique, Hummelsa i Mirandy.
1
Z Hummelsem jest ten problem, że jest po prostu szklany. Gdyby nie to, to byłby bardzo dobrym obrońcą.
1
Racja, tylko zauważ, że defensywa Barcy gra bardzo wysoko, a Pique i Bartra do sprinterów nie należą. Tak samo Hummels. Można dużo nadrobić dobrym ustawieniem, ale momentami brak dynamiki widać gołym okiem. Barcelonie przydałby się szybki obrońca, ale faktem jest, że trudno o takiego.
Tak czy inaczej stoper jest potrzebny, a nawet dwóch, moim zdaniem.