0

Masz City w 1/2 - to też swego rodzaju niespodzianka ;)

0

Z Bayernem ostatnio też był łatwy dwumecz ;)
A w tym roku są jeszcze słabsi.

3

Myślę że w 1/2 każdy będzie marzył o trafieniu na City ;)

0

1.Wynik daje awans Bayernowi
2.Bayern nie zachwyca i nie sądzę by wygrał w Lizbonie.

0

To było do przewidzenia.
Ja typowałem 4:0 a może być nawet więcej.

Tak swoją drogą - nigdy nie będzie mnie szkoda zespołów-autobusów.

7

Nie, nie, nie.
Dziś wszyscy jesteśmy przeciw Realowi ;)

Ja Niemieckiemu klubowi kibicować nigdy nie będę :p

0

Moje typy:
Real 4:0 Wilki
City 1:3 PSG
Benfica 2:1 Bayern
Atletico 1:2 Barcelona
Tak to widzę.

0

Widzę że większość komentujących kibicuje Barcelonie od kilku miesięcy.
Ludzie - to jest Anoeta.
Nie ma nic dziwnego w tym jak dziś gra Barcelona i jaki jest wynik.
Porażka tu jest w ostatnich latach czymś normalnym.

4

0 zaskoczenia.
Ten stadion jest po prostu przeklęty.

7

A mnie cieszy fakt że redakcja obiektywnie oceniała grę Suareza.

On zagrał beznadziejny mecz. Nie można nazwać go najlepszym na boisku tylko dlatego że wykorzystał 2 nomen omen łatwe sytuacje.
Nie może być tak że piłkarz gra słaby mecz -> strzela bramkę -> i już jest genialny...
Ja wiem że tak ocenia większość na stronie, ale nie popadajmy w skrajności.
Bez tych goli LS zasługiwał na 1. Może 2.
Strzelił je i ma 5.5 - chyba słusznie?

Ja wiem że on jest bohaterem meczu, że on nam go wygrał. Ale ocena ma obiektywnie oceniać jego grę - przez pełne 90 minut.

1

Oczywiście. Też nie jestem zwolennikiem wielkiej paniki.
Jednak nie da się ukryć że dobrze dziś nie było.
Mimo wszytko faktem jest że mecz wtorkowy jest zdecydowanie ważniejszy i to o niego należy się martwić.

Poza tym... Wierzę że Enrique zrobi swoje i we wtorek będą chodzić jak w zegarku ;)

0

Oby. Jeśli nie, będziemy chyba musieli zdać sobie sprawę że gorsze mecze z Las Palmas, Levante czy rewanż z Arsenalem to nie przypadek a spadek formy :/

2

Smutny to był mecz.
Smutny przede wszystkim dlatego że w moich oczach Real był tak samo słaby jak w listopadzie. Jak duży więc regres musiała zaliczyć Barcelona?
Bardzo słabo to wyglądało, oj bardzo. Nie jest to dobry znak przed 1/4 LM.
Oczywiście seria musiała się kiedyś skończyć... No ale że w tak tanim stylu?

Sędziego komentować aż żal, bo to co obstawił to kabaret nieziemski.
Nieodgwizdany karny dla Barcelony, wyrzucenie Ramosa o jakieś 60 minut za późno, nieuznany z niewiadomych przyczyn gol Bale'a. I do tego aptekarstwo koszmarne.

Mecz dla mnie tym gorszy że bardzo wierzyłem że Suarez znów błyśnie w ważnym meczu.
I co? I był najgorszy na boisku.

Mimo wszystko gratki dla Realu za wynik, no i liczę na spotkanie się Barcelony i Realu w LM, najlepiej w Mediolanie. Z tym że po tym meczu mam wątpliwości czy którykolwiek z tych zespołów tam pojedzie.

Mam tylko cichą nadzieję że oba kluby się po prostu trochę oszczędzały mając LM z tyłu głowy.

PS: Ale są też plusy, niektórzy kibice uświadomią sobie że każda seria kiedyś się kończy ;)

3

Najgorszy klasyk od wieeeeeeelu lat. Oj wielu.
Może nawet najnudniejszy w całym XXI wieku.

Tu się prawie nic nie dzieje. Oby 2 połowa odrobiła to wieloma akcjami.

Tak swoją drogą wymowny jest fakt iż najgorsi na boisku są Suarez i Benzema - nomenomen 9 obu klubów.

0

Rozumiem że teraz wszyscy będziemy oglądać Klasyk Legia-Lechia? ;P

A tak poważnie.
Czuję że Barcelona nie pozwoli sobie przegrać tego meczu. Nie po śmierci Cruyffa.

1

Generalnie racja, Cochise.
Tylko podkreśliłbym że w takich celach było zawierane w przeszłości.

Dziś to najczęściej właśnie funkcje prawne, a także swego rodzaju tradycja zachęcają do jego zawarcia.
Sam "symbol" małżeństwa nie ma już takiego znaczenia i nie zmusza nikogo do posiadanie dziecka. Dziś już raczej nikt nie widzi problemu w dziecku bez ślubu lub ślubie bez dziecka.
Pomijając osoby starsze oczywiście, w dla nich małżeństwo to wciąż "coś" wyjątkowego.

I żeby nie było - nie popieram nazywania związku homo-si małżeństwem.

3

Moim zdaniem również to choroba/zaburzenie - zwał jak zwał.
Jednak IMO taka sama jak urodzenie się bez ręki czy nogi. Tego nie wyleczysz.
Przynajmniej nie w dzisiejszym świecie.

"Dopóki nie zabronią takich związków"
Muszę cię rozczarować. Nigdy nie zabronią takich związków.
Wszak nie ma logicznych powodów.
Nie ma - no nie wiem, zagrożenia.

Celowo pytam o osoby czarnoskóre. W końcu zwykle najwięksi przeciwnicy "pedał**" są też przeciwnikami "murzyn**".
Dla mnie obie sytuacje są do siebie zbliżone. Oboje nie wybierali tego jak jest.
I raczej nie wierzę że im się to podoba że tego "chcieli".
Niektórzy się pewnie nie zgodzą ale jak traktuję to jako chorobę a chorym - współczuję i tyle.

Nie uważam jednak że każdego kto nie jest - typowym białym, heteroseksualnym, najlepiej jeszcze obficie umięśnionym i nie ubiera się jak "facet" - trzeba leczyć.

PS: Nie traktuję osób czarnoskórych jako chorych, przynajmniej na razie ;)



4

Zapytam z ciekawości - jak wyobrażasz sobie to "leczenie"?
I może twoim zdaniem osoby np. czarnoskóre powinniśmy przymusowo "przemalowywać"?

Z tego co wiem jeszcze nikt nie odnalazł sposobu na wyleczenie homoseksualizmu.
Palenie na stosie czy też używanie prądu - niestety, nie przyniosło rezultatu.

5

Myślę że Bóg nic nie stworzył, bo go nie ma.
Takie moje zdanie.

Co do tematu...
Małżeństwa - Nie.
Natomiast coś w rodzaju związku partnerskiego pewnie tak. Wiadomo, informacje w szpitalu itd.

1

Nie wiązałby jednak ateistów i homosiów z muslimami.
Tylko ci ostatni są zagrożeniem. I w ich przypadku wypadałoby raczej zakończyć tą chorą poprawność polityczną.

Oczywiście wiem że ten komentarz to zwykła ironia ale nie chcę żeby zaraz jakiś lewak pomyślał sobie że "poprawność polityczna" i "multi-kulti" są wspaniałe i nie wiadomo ile im zawdzięczamy ;)

2

"Losowanie"... Yhm... Jasne.
UEFA mogłaby chociaż udawać że to są "losowania".
Przecież takie rozstawienie można było śmiało założyć już przed nim.
Ja np. pomyliłem się tylko z faktem iż zamieniłem rywali RM i Bayernu. Tak czy siak spacerki.
Jak to jest że 3(!) raz z rzędu ATM trafia na rywala z Hiszpanii właśnie w 1/4?
Jak to jest że Atletico nigdy nie gra z Bayernem a np.Arsenal gra z nim non stop? :p
Jak to jest że faworyci nigdy nie grają ze sobą w np. 1/4?
Dla mnie podejrzane. No ale, takie życie, taki świat i taka organizacja.

IMO:
Barcelona
Bayern
Real
PSG
I to raczej bez wielkich problemów. City jest słabe i przereklamowane jak cała PL, zaś Atletico w tym sezonie po prostu nie błyszczy no i... Enrique ogrywa ich jak leci.
Oczywiście to jest piłka itd. no aleee to też wielkie pieniądze i "obiektywni" sędziowie ;)

4

Zostawmy to bez komentarza.

3

I co, mamy udawać teraz "zaskoczonych"?

0

Dużo osób typuje "losowanie" LM to ja również napiszę.

Jakbym chciał:
Barcelona - Bayern
Real - PSG
City - Wilki
Atletico - Benfica
Ew. Bayern - Real, wtedy nawet bym zniósł PSG dla Barcelony ;P

Zresztą powiem wam szczerze. Wierzę w Barcelonę tak bardzo że nie widzę wielkiej różnicy w tym na kogo trafi ;)

Jak pewnie będzie...:
Barcelona - Atletico
Real - Benfica
Bayern - Wilki
PSG - City
:(

1

Jak uważasz. Jak politykę przypisuje Niemcom zawsze i tego nie zmienię..

27 lat po komunie... Ta, jasne. Post-komuna trzymała się znacznie dłużej i w sumie może dalej trzyma. Niestety.

Ja zaś nie opuszczę tego kraju nigdy - poza wyjazdami turystycznymi oczywiście.
Co do UE - to i tak się niedługo rozpadnie więc nie ma co przeżywać. Wielka Brytania może zacząć "początek końca" UE.
Pomijam już fakt iż ja fanem tej organizacji nie jestem.

Co do rządu. Nie trawię ani PO, ani PiSu także...
No ale kraj wybrał.

PS: Gorzej niż za PO nie będzie - po prostu zostaniemy na tym samym dnie ;)

0

Tłumaczyłem to już wczoraj. Nie obchodzi mnie czy to było 100 czy 500 lat temu.
Dopóki czynami nie udowodnią że tego żałują...
Nie będę się rozpisywał. Możesz spojrzeć na moje wczorajsze komentarze.

Zresztą... Napisałeś wczoraj że wstyd ci że jesteś Polakiem, dziś znów starasz się nam pokazać jacy to jesteśmy źli - zawistni.
Może ty jesteś z kodu? Albo po prostu krypto-niemiec? Antypolak? Może kompleksy?

Poza tym pamiętaj że nie trzeba być dobrym by móc kogoś oceniać. Nie twierdzę że Polacy są bez wad, ale mam pełne prawo wytykać je Niemcom.

PS: Niemcy słyną nie tyle z pewności siebie co z pewnej filozofii.
"Po trupach do celu..." mój drogi.

1

Nareszcie - zgoda, widzę że rozwijam się w trakcie tej rozmowy ;)

Odniosę się tylko do ostatniego akapitu.
Oczywiście to metafora, uczucia "kupione" są po prostu tymi fałszywymi, tymi które karzą mówić rzeczy niezgodne z prawdziwymi uczuciami ale tymi, które przynoszą zarobek.

Pozdrawiam. Dobranoc ;P

1

Troszeczkę ;P

Oczywiście Barcelona również ma takowego sponsora. Tylko chyba nie oto mnie chodziło, Barcelona była wielka i bez niego. Chodziło mnie raczej o kluby, które można by powiedzieć - dzięki finansowaniu ich przez takich sponsorów się tak naprawdę "narodziły" w wielkiej piłce.
Ominęły one trochę system, dostały swego rodzaju "jokera", "dziką kartę" czy jakkolwiek to nazwać. Zostały niemalże z miejsca, za uszy wciągnięte w "wyższe sfery".

Co do generalnej komercjalizacji, to się chyba tyczy tak naprawdę wszystkiego.
Od sportu, poprzez różne dziedziny artystyczne aż nawet po tak banalne sprawy jak gotowanie - dzięki, któremu dziś można zostać "celebrytą".
Tu od razu do głowy przychodzi temat pieniędzy - tylko...
Ja nikomu pieniędzy nie bronię - niech każdy dostaje jak najwięcej, to nie jest dla mnie żaden problem.
Faktem jest jednak że przez kosmiczne sumy ucieka gdzieś romantyzm, czy to w sporcie czy w przykładowej muzyce.
Wszak jak widać za pieniądze można nawet kupić uczucia ;)
Nie da się ukryć że swego czasu bycie piłkarzem oznaczało przede wszystkim sympatię do tego zawodu - dziś jest to raczej "prosta" droga do zarobku.

Pamiętam gdy kiedyś oglądałem wywiad z Pele z czasów gdy jeszcze grał w piłkę, powiedział wtedy że zawód piłkarza to ciężki zawód bo zarabiasz mało a po zakończonej karierze musisz się za coś zabrać - nie starczy ci pieniędzy na życie...
Mówił to przecież gwiazdor tamtych lat, a dziś na małe zarobki nie narzekają nawet ekstraklasowi kopacze.

5

Ja tam życzę sobie podtrzymania passy La Liga i 3 z rzędu sezonu z Hiszpańskim zwycięzcą LM i LE ;P

Np. Superpuchar:
Barcelona - Villareal/Sevilla...

1

Hmm... To oczywiście wspaniała, wyjątkowa chwila.
Ale wiesz, jak potem strzela Muller i słyszę te Niemieckie okrzyki to... Czar znika.

Nie musisz się zgadzać.
Niektórzy mieszają politykę do sportu - inni nie, tak jak niektórym nie przeszkadzają szejkowie czy Rosyjski miliarder w piłce - mnie przeszkadzają ;)
A ja stosunek do Niemców mieszam we wszystko, nie ważne czy to Niemiecka Reprezentacja, klub, pojedynczy zawodnik w dyscyplinie indywidualnej czy reprezentant w konkursie Eurowizji.
Tak już po prostu mam, a prawdziwym, wyjątkowym balsamem dla moich oczu jest widok smutku po klęsce na Niemieckich twarzach... :p

Pozdrawiam.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: