0

@Transu96 nie przeczytałem "kaktus". Chyba trzeba iść spać...

0

Chce odejść - ma prawo. Osobiście mi szkoda ale może w końcu się skończy granie "byle podać do Messiego - on coś wymyśli".

Swoją drogą (jak faktycznie teraz odejdzie) wkurzające będzie te pieprzenie że Bayern tak pokonał Barcelonę że aż Messi odszedł. Barcelona samą się pokonała.

1

@fart dzięki za info. To dziś nie idę na łowy.

1

@fart tak będzie

3

Mecz o najwyższą stawkę w sezonie. A w obu drużynach w sytuacji gdy ktoś zepsuł akcje - zero negatywnej reakcji. Zwykle piątka, brawo i lecimy dalej... A u nas w meczu z jakimś Levante Suarez, Messi machają tymi gałęziami. Drużyna jest najważniejsza i nigdy żaden zawodnik nie powinien być ponad nią.

1

Niezależnie czy przyszły sezon będzie udany lub nie - jedno jest pewne - będą emocje! Jak nowy trener, jak nowi zawodnicy, jak bez starych zawodników, jak młodzież, jak z ustawieniem, jak z taktyką... I dobrze. Sport jest między innymi po to żeby te emocje w ludziach wyzwalać. Będzie zabawa. Ja się cieszę :P

2

Piwo Żywiec jest najbardziej przereklamowanym piwem. Zwłaszcza tutaj.

0

@Pawlak1992 dopiero teraz przeczytałem co napisałeś. Zgodzę się że tiki taki nie gramy już długo i byłaby to petarda jakbyśmy znowu zaczęli. Jednak uważam że powtórzenie tego jest niemożliwe. Z trudem jest mi wymyśleć 11 piłkarzy na odpowiednich pozycjach zdolnych do takiej gry, a co dopiero mieć ich w klubie. Moim zdaniem to melodia przeszłości. Dziś się stawia na wszechstronność piłkarzy, elastyczność. Tak się dzisiaj toczy cały proces rozwoju piłkarza. Uważam że gdyby Xavj dzisiaj był nastolatkiem to by nie uczył się na najlepszego rozgrywającego... Tylko musiałby umieć jeszcze trochę tu, trochę tam ale nie byłby już najlepszy. A co dopiero tak z całym składem... To trochę jak z orkiestra... Wystarczy że jeden się nie nastroi na występie i praca wszystkich, i godziny prób są daremne...

Tam u Ciebie w dyskusji też padaja argumenty ze np City gra tiki takę... No nie. Grają podaniami, starają się ale nie wystarcza to nawet na 1/2. Barca gdy grała tiki takę to przeciwnicy klaskali z podziwu.

9

Nie wiem jak Was ale mnie już męczy te słuchanie o DNA Barcelony. Rok w rok to samo. Szukamy trenera z DNA, wydajemy setki milionów ojro na zawodników którzy jednak tego DNA nie mają i karuzela się kręci...

Z bólem serca (bo w takiej FCB się zakochałem) uważam że trzeba zmienić styl gry. Nie mówi że drastycznie, ale zmienić. Do takiego grania Barcelony - jakiego bał się cały świat, działacze płakali na losowaniach LM że ich zespół trafił na nas itd - potrzeba wirtuozów, ludzi którzy od dziecka byli uczeni na jedną pozycję ale robili to perfekcyjnie. Dziś nikt nie ma zawodników o takiej jakości i w takiej ilości jak my mieliśmy w najlepszych latach. A bez takich ludzi efektywna i efektowna tiki taka jest niemożliwa. Wystarczy popatrzeć na Top Drużyny ostatnich lat. Np. Bayern czy nawet Real który niedawno w Europie nie miał sobie równych (tak, wiem, sędziowie, 1000000 wrzutek i klaskanie ale jednak przez 5 lat nikt nie potrafił ich zatrzymać) . Dzisiaj się nie gra w piłkę tylko kopie piłkę... Ważna jest siła, szybkość, kondycja, wola walki, motywacja. Tak teraz grają wszyscy Ci co odnoszą sukcesy. Agresywnie, dynamicznie, drużyna jest monolitem, bronią się tak że obie linie są na 15 metrach obok siebie.... Wiem że to nie jest piękne ale obecnie efektywne. Gdy nie masz całego składu perfekcyjnie technicznego, a chcesz grać piłką to się kończy jak w piątek. Raz odskoczy ci piłka (czy jak Semedo - kilka razy) i nagle masz taką nawałnice że nic nie zrobisz...

Trzeba trochę otworzyć oczka i grać nowocześnie. Brzydko ale efektywnie. Chyba że chcemy przegrywać po 3:1 i się zachwycać jaka super bramkę rozpracowaliśmy...

Moim zdaniem trzeba skończyć z DNA Barcelony rozumianym jako tiki taka i 80% posiadania. Skomplementujmy skład z zawodników o różnym profilu ale jednak szybkich, silnych, wytrzymałych i wtedy dostosujmy do nich taktykę a nie wydawanie miliarda w poszukiwaniu tego jednego chłopa co ma DNA...

Co zrobił Klopp w Liverpool? Przyszedł do klubu, wymienił cały skład na piłkarzy "porządanych w dzisiejszej piłce", ustali taktykę pod zawodników jakich miał (nie odwrotnie) i co najważniejsze - przekonał zwykłych grajków że są gwiazdami.

0

Tragiczne jest to że piłkarze się domagają Xaviego. Oczywiście nie o Xaviego mi chodzi.... Jak oni po wczoraj chcą się czegoś domagać?? Może jeszcze extra premii za dojście do 1/4. Temat drugi - jak oni się mają prawo domagać jak połowy z nich (mam nadzieję) nie będzie w przyszłym sezonie. Paranoja.

15

Całe szczęście że rewanżów nie ma. Wynik pewnie oscylowalby koło 17:3....

2

Spokojnie... Bayern jeszcze spuchnie... Jak Roma...

0

@LuisSalvano na wojnie tak jest ze rywal = wróg. W sporcie nie. Masz wyjść na boisko, konkurować ze sobą a na koniec zbić piątkę z przeciwnikiem i podziękować / pogratulować wyniku. Z szacunkiem. Chyba że kolega jest fanem metod Mourinho... Cały czas jest gadka o DNA Barcelony to się tego trzymajmy.

0

@kkbarca przeciwnik to nie wróg. Zapamiętaj.

1

Piosenka na dzisiejszy dzień!
Nie da się słuchać po cichu!


1

Jak ktoś zamawiał koszulkę na mecz z Atletico to są już wysyłane. Mi przyszła dzisiaj :)

0

3

@Uukasz_93 fanem nie jestem. Ale z tego co widzę gdy jesteś dobrym kierowca to trafiasz do lepszych Teamów z lepszymi samochodami. A swoją drogą to nie tylko rywalizacja kierowców ale i konstruktorów, globalnych marek. Np dla Mercedesa to ważne dać w twarz Ferrari pod względem konstruktorskim. Poza tym, np wyścig Le Mans. Mało kto pamięta kierowców tylko firmy które wygrywały.

1

A co jeżeli na tych wszystkich akcjach LGBT tak na prawdę organizatorami i uczestnikami są heteroseksualni homofoby którzy przebierając się w kolorowe ubrania, peruki, biżuterię itd. robią dzicz na ulicach żeby wzbudzić społeczną antypatię do tych prawdziwych LGBT??
BUUUUUUUUUM

4

No i dobrze. Ja tam wolę gdy rywal jest silny bo i Barca wtedy zmotywowana. A jak im się chce to są najlepsi... I nie będzie pierdzielenia o zlekceważeniu itd.

0

Wczorajsze mecze pokazały że to nie Real potrzebował Ronaldo tylko Ronaldo Realu. Oh wait...

1

@NeroTFP jako perkusista zespołu co gra m.in. W kościołach na "wieczorach uwielbienia" wkurza mnie takie coś. (Tak... z perkusją.. w kościele... Można... ). Wiem w czym jest problem, o co całe zamieszanie... Bo co ludzie potrafią wymyślać na ślubach to się czasem nawet na targowisko nie nadaje a co dopiero w miejscu świętym.. Ale żeby robić takie listy... Kursy... Masakra... Nie można się dogadać miesiąc/tydzien/godzinę wcześniej co można zagrać/zaśpiewać żeby ślub był piękny, podniosły i uroczysty...?

0

@Foton może zależy jak to piszesz.

1

@Foton wtedy chyba byłby to mój ostatni komentarz.

40

Znalezione na FB:

- ...walczymy o równe prawa osób LGBT!
- ale te osoby mają te same prawa co ludzie hetero...
- Nie! Np. Nie mogę wziąć ślubu z moim "kolegą".
- Ja będąc hetero też nie mogę wziąć ślubu ze swoim kolegą. Te same prawa....

0

@pax znalazłem takie coś "Fragment jednego z orzeczeń Sądu Najwyższego: „Uprawianie pewnych gałęzi sportu związane jest z ryzykiem. Istnieją ścisłe reguły gry czy walki, których przestrzeganie ma na celu zmniejszenie do minimum niebezpieczeństwa uszkodzenia ciała lub utraty życia. (…) Ten kto reguły narusza, popełnia czyn niedozwolony, rodzący obowiązek naprawienia szkody”. Wynika z tego ze jednak można.

P. S. Dla tych co to czytają a nie wiedzą o kontratypie. Jest to sytuacja gdy pomimo tego że dany czyn jest zabroniony - nie będzie karany. Np. Działanie w samoobronie, stan wyższej konieczności itd. W sporcie też to funkcjonuje - np sztuki walki. Na ulicy byłoby to pobicie ale na ringu się umawiamy i mamy na to zgodę że jest ok. Żeby mieć kontratyp w sporcie (a'la ulgę) muszą być spełnione przesłanki - Sport musi być legalny, zawodnicy przystępują do niego dobrowolnie, dana sytuacja musi wystąpić w czasie rywalizacji (a nie że bokserzy pobiją się już w szatni) no i właśnie zachowanie musi być zgodne z regułami gry/danej dyscypliny które to powstały dla zminimalizowania ryzyka. Wiec wciskanie rywala w barierki raczej jest niezgodne z zasadami, czyli droga karna (po takim wypadku jak dziś) stoi otworem.

2

@mrboom Katowice słyną z szybkiego finishu. Ackerman w 2018r pokazywał licznik że na metę wjechał 105,2 km/h

1

Zna się ktoś na prawie karnym??

Dzisiejsze wydarzenia na TDP20 zmusiły mnie do refleksji. Podczas kraksy na finishu w Katowicach widać że Fabio zostaje spychany do barierek. Ma ekstremalnie mało miejsca (50cm?), odpuszcza już walkę (przestaje pedałować) a rywal mimo to z premedytacją wpycha go w barierki. Winowajcą jest doświadczony kolarz, który doskonale wie co się zaraz stanie i jest świadomy konsekwencji wjechania 90km/h w metalowe barierki. Nie daj Boże Fabio nie przeżyje tego wypadku (z sędzia też ciężko) to czy w takim przypadku można wytoczyć sprawę karna winowajcy całego zajścia o nieumyślne... Idąc tym tropem dalej czy np Wasilewski mógł domagać się sądownie kary dla zawodnika co złamał mu nogę, Bielecki jak stracił oko itd. Bo rozumiem że np jestem łucznikiem, zamiast strzelac w tarcze to się odwracam i ładuję w rywala - morderstwo. Ale gdy np trafię obok tarczy w jakiegoś gościa co tam nie powinien stać to jest to przypadek i kara dla organizatora. A co właśnie ze sportową rywalizacja gdy ktoś za bardzo przegnie przepisy i kończy się to kontuzjami, kalectwem, śmiercią?

5

@Zoker W warunkach basenowych przepłynę 1,5km, pod wodą 25m ogarnę. Nie są ta jakieś mega wyniki, nie chce się "chwalić" czy coś, ale pokazac że jednak potrafię pływać w miarę ogarnięcie. Kiedyś pływałem na basenie i dosłownie po paru długościach (może łącznie 100/150m) złapał mnie skurcz w nodze... Tak mi nogę "powykręcało" że w pierwszej chwili nie byłem w stanie płynąć bo normalnie organizm odmowil mi posłuszeństwa... Wiedziałem że muszę płynąć ale całe ciało ustawiało się tak żeby noga najmniej bolała... Jakoś udało mi się to przezwyciężyć i dopłynąć do miejsca gdzie czulem podłogę. Wtedy też dopłynął ratownik. Od tego momentu nigdy nie zapuszczam się dalej w morzu/jeziorze niż do poziomu klatki piersiowej bo jak nie załatwi cie woda - to zrobi to twoje ciało.

2

W sumie przerąbane z tą F1. Zakładają opony i po przejechaniu jakiegoś tam pewnego dystansu pękają jedna za drugą (+/- 50km). Ja w moim aucie oglądam opony i se myślę "aaaa, jeszcze sezon oblecę"

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: