Elvith
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
11 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Mi się w ogóle nie podoba. Przyznam, że przez kształt nosa i rozstaw oczu zawsze wydawała mi się upośledzona i nie chcę tu być w żadne sposób niemiły.
44
Halo Ramblowicze,
nie macie czasem wrażenia, że już wypaliła się Wasza pasja do piłki nożnej? Już od jakichś dwóch-trzech lat jestem z Barcą raczej z przyzwyczajenia niż gorącej namiętności. Pamiętam swoje pierwsze wizyty na Camp Nou, gdy ze szczęścia płakałem jak dziecko (bo i nastoletnim dzieckiem byłem). Obecnie? Nawet mi się nie chce jeździć na mecze, mimo że wreszcie finansowo mógłbym sobie pozwolić na regularne wycieczki. Kiedyś oglądałem kilka meczów tygodniowo, teraz.... Dobrze jak obejrzę chociaż Barcę.
Wydaje mi się, że moje zniechęcenie wynika głównie z faktu, że już nudzą mnie skandale w piłce nożnej i to jak bardzo stała się ona skomercjalizowana. Irytuje mnie próba kreowania piłkarzy na superherosów. Wydawanie biografii dwudziestolatków, którzy potrafią jedynie kopać w piłkę... Poza tym ciągłe pomyłki sędziowskie, które zabijają moją chęć do oglądania sportu, gdzie "niech wygra lepszy" nie ma racji bytu. Często wygrywa bezczelniejszy w symulacjach, większy cwaniak lub ten, któremu przypadkiem pomógł arbiter. A o losowaniach do pucharów międzynarodowych nawet nie chcę się rozpisywać.
Ale kto wie, może wprowadzenie powtórek to jaskółka zwiastująca zmiany?
W związku z tym, mam do Was pytanie. Jak sądzicie, w jakim kierunku rozwinie się piłka nożna? Czy rzeczywiście pomyłki sędziowskie zostaną wyeliminowane? Symulanci będą piętnowani? Czym będzie ten sport za kilka lat?
Moim zdaniem "pomyłki" sędziowskie wciąż będą powszechne. W piłce i zakładach bukmacherskich jest zbyt wiele pieniędzy, by z nich po prostu zrezygnować. Transfery będą opiewać na coraz wyższe sumy, by szokować Kowalskich i Nowaków, a piłkarze będą coraz bardziej celebrytami a nie sportowcami.
0
Możesz mieć rację, dzięki.
0
Akurat socjopaci myślą bardzo logicznie zazwyczaj.
0
Yyy? Był jakiś błąd w nagłówku czy o co chodzi w Twoim komentarzu?
2
Czytałem, jak ktoś pisał, że to malutkie błędy sędziego przesądziły.... Jak to malutkie błędy? Zabranie setki Lewemu, niewywalenie Casemiro kilka razy, dwa gole ze spalonego dla Realu i niesłuszna druga żółta dla Vidala. Z błędów na korzyść BM jedynie niewywalenie Vidala wcześniej.
To są małe błędy? Przecież drużyny równie dobrze mogą zostać w szatni przy takim sędziowaniu. Czym jest w takim razie duży błąd?
63
Rozstać się z nią i poszukać innej, przy której nie musisz cudować.
0
Wos za moich czasów to była latwiutka matura. Wystarczyło wkuc repetytorium i wszystkie rządy o 89. A wypracowanie to banał. Nie przejmuj se
0
Chciałem napisać jakiś komentarz, ale chyba wystarczy:
xDDDDDDDDD
0
O jacie, taki zakup to jest magia. Chciałbym mieć takiego potwora. Nie dość, że wszystkie gąski Twoje, to jeszcze policja Cię nigdy nie zatrzyma, bo biorą Cię za mundurowego.
7
No właśnie sprawdziłem na stronie Juve, bo Twój news jest mylący. "Master of Business Administration" to osobny tytuł po studiach podyplomowych, jest również przyznawany w Polsce. Tymczasem Giorgio zdobył "Masters degree for Business Administration" czyli rzeczywiście magistra.
1
MBA to nie tytul magistra ;) oznacza on po prostu ukonczenie podyplomowki dajacej taki tytul.
1
I to jeszcze dokładać do tasiemca chimeryczne Live po kursie poniżej 1,5 xD No nic, niektórzy po prostu nie lubią zarabiać.
0
Nie rozumiem, zbłaźniłeś się i jeszcze czepiasz się Jaguara. Popełniłeś błąd, zdarza się. Wystarczy przeprosić, podziękować za poprawienie i skończyć temat. Tym bardziej, że Jaguar skończył emotikoną, przez co rozumiem, że nie chciał Cię obrazić. Chciał tylko zwrócić uwagę, że krytykujesz rm.pl bez głebszego zbadania sprawy, a "Ogórki" napisane wielką literą na ich stronie powinny dać Ci do myślenia.
0
Generalnie zgadzam sie. Bylem w podobnej sytuacji. Moj licencjat trwal o 8 miesiecy dluzej, gdyz pracowalem i nie chcialo mi sie zlozyc pracy dyplomowej, bo po co skoro mialem juz dobra prace? Z perspektywy czasu ciesze sie, ze jakos te studia dociagnalem. Sam nie bylem na FiR tylko bardziej kierunku ekonometrycznym, ale konczylem uczelnie ekonomiczna i mam podobne odczucia. Bystre osoby moga sie tam rozwina i uksztaltowac. U tych bez wielkiego potencjalu wychodza wszystkie braki i nie maja zadnych umiejetnosci twardych, by to zamaskowac.
0
Nie zajmowalem sie inwestowaniem, a strona prawna. Juz nie pracuje w domach maklerskich, bo duzo cudzych pieniedzy bylo tracone. Czulem sie jak zlodziej. Wiec trafiles ;)
0
XD juz bez nieuprzejmosci, bo to mnie po prostu bawi. Mylisz sie kolejny raz i masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. LTDA znaczy po polsku sp z oo. Wiec DIS jest osoba prawna- spolka z ograniczona odpowiedzialnoscia. Wobec tego zgodnie z definicja firmy z kodeksu cywilnego jest firma.
Co z tego, ze jest funduszem inwestycyjnym? Pracowalem w dwoch domach maklerskich z TFI i jakos zaden pracownik TFI nie mial problemu z nazwaniem swego pracodawcy firma. Uczepiles sie czegos slepo i bezsensownue.
0
Z czego by studiow nie konczyc, to po prostu zabawne. Poza tym sadzac po roczniku, skonczyles dopiero licencjat ;)
I to zaden przytyk, po prostu przy poziomie polskich studiow trudno mi traktowac licencjat jako pelne studia.
1
Nie wierze, ze to prawda. Ale jesli jakims cudem szatnia zdobylaby sie na gest rodem z najgorszych amerykanskich filmow familijnych... To uwazam, ze Pique bardzo zasluzyl.
Jego wypowiedz byla spojna, logiczna i w punkt. I wlasnie dlatego tak zapiekla.
4
To jest niezwykle, ze jakis pretensjonalny bufon nazywa Cie "chlopcem" i przy okazji pisze glupoty jakby to byla prawda objawiona. To jest tak idiotyczne i absurdalne, ze smialem sie dobre 30 sekund, przysiegam. XD
3
Smieszny jestes z tym Twoim "chlopcze". Taki jestes pretensjonalny, a przy tym sie mylisz.
D.I.S. Esporte e Organização de Eventos LTDA to pelna nazwa funduszu inwestycyjnego. LTDA w nazwie to odpowiednik polskiego sp. Z o. o. Wobec tego zgodnie z prawna definicja firmy: "firmą jest imię i nazwisko osoby fizycznej oraz nazwa osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej", DIS jest firma.
Rada na przyszlosc: jak chcesz zgrywac cwaniaka, to znaj sie na czyms. A co do watku AS-a... zgadzam sie, ze to szmatlawiec, ale dziwnym trafem wierze rowniez w prawdziwosc tresci tego wywiadu.
0
Przyznam szczerze, ze ta teoria ma jak dla mnie bardzo duzo sensu. Dzieki za komentarz.
0
Piernik! Uwielbiam taki domowy piernik. Poza tym karpatka mi strasznie smakuje.
0
Nie chciało mi się wracać wzrokiem, żeby sprawdzić. Prawie wygrałem.
0
Ech, Silva. Tak bardzo żałowałem, że z Valencii przyszedł Villa a nie on.
2
Jeśli kochasz Polskę tak, jak wskazuje na to Twój pseudonim, to warto nauczyć się języka polskiego. W szczególności zasad interpunkcji.
2
Nie trzeba polskiej klawiatury, zeby napisac "na pewno" zamiast "napewno" itp.
3
Gdzieś pieniądze trzeba prać. Nie spodziewam się mechanizmów regulujących kwoty transferowe ;)
2
Na szczescie skrill i neteller zalatwiaja kwestie platnosci, a dobre vpn kwestie blokowania domen.
0
Alez nie, po prostu mam jasna definicje kradziezy. Skorzystanie z czegos bez naleznej oplaty uwazam za zlodziejstwo i ze wstydem przyznaje, ze san kradlem i nie czuje sie z tym dobrze. Miedzy innymi dlatego, ze jedno z moich zrodel dochodu jest latwe do kradziezy przez Internet i wiem, ze trudno mi miec pretensje do ludzi, ktorzy mnie okradaja, skoro ja za mlodu okradalem innych poprzez sciaganie gier.