1

Dla mnie Mad Men jest takim serialem. Plus piekne kobiety w pieknych strojach.

7

Przypomina się dzieciństwo, jak pustoszało podwórko, bo na TV7 czy jak to się nazywało, leciał Dragon Ball Z. Po odcinku oczywiście 20 minut gadania o tym, jaki ten odcinek był super, złożenie się z kumplami na paczkę czipsów z przyklejanym tatuażem albo kartami z Dragon Ball w środku. No i jeszcze dwie oranżady na miejscu, bo na wynos było za drogo. I potem na jakiejś łące albo w piaskownicy urządzaliśmy walki w stylu Dragon Ball. Dużo krzyczenia, gadania i ka-me-ha-me-ha, za to mało walki xD.

Jak dla mnie Messi jest przeciwieństwem Dragon Balla. Nie krzyczy, nie ma zbędnego gadania i efekciarskich ruchów, które jedynie dobrze wyglądają. Ten człowiek to kwintesencja prostoty i efektywności. I choć fanart wygląda świetnie, to Leo mi zupełnie do tego klimatu nie pasuje.

5

Nigdy takich nie kupiłem, a przyznam, że chciałem. Sa idealne do mokasynów, które powinno się nosić na gołą stopę, jednak nie jest to szczególnie higieniczne. Więc opis razi mnie bardziej od skarpet.

0

Jakoś w 2004-2008 zapomniałem hasła do swojego starego konta i nie pamiętalem już hasła do e-maila na który miałem zarejestrowane to konto. Więc nie było jak go przywrócić. Dodatkowo miałem żenujący nick, coś w stylu "little leo" albo "little xavi". Zdecydowalem, że to czas na zmiany. Początkowo rzeczywiście bałem się bana za multikonto ;) Ale uważam, że była to uzasadniona zmiana. Little Leo... co ja miałem w głowie xD

4

Ta strona istniała już 10 lat temu, Jeśli nawet dobrze pamiętam, to byłem wtedy zarejestrowany już (tylko pod innym nickiem). Nie rozumiem, dlaczego nagle za 10 lat miałaby przestać działać.

4

No to faktycznie super Zlatan. Jeśli to nie zmyślony cytat, jak to zwykle jest ze Szwedem i jego złotymi myślami, to okazuje się, że nie ceni takich piłkarzy jak Buffon, Puyol, Iniesta czy Totti (co z tego, że Puyol na emeryturze? Il Fenomeno też już nie gra).

Cytat, który dostaje polubienia chyba tylko za uszczypliwość w stosunku Kapitana Grzmota.

0

Tak jak koledzy pisali, przelewając na konto bankowe jedynie zrobisz sobie krzywdę. Polecam korzystać z portfeli internetowych typu Skrill czy Neteller.

25

Ech, szkoda. Nie przepadam za United. I nie cierpię Mou. Miałem nadzieję na Ajax... Szkoda,

0

Co to znaczy, że da 3 wyniki? Pokaż treść, to pewnie mogę pomóc.

6

A nie sądzisz, że oświadczyny w publicznym miejscu przy tysiącach ludzi stawiają partnerkę w bardzo niekomfortowej sytuacji? Nie ma właściwie możliwości odmowy, bo będzie postrzegana jako suka przez cały świat.

0

Heh, wlasnie rozstaje sie w atmosferze przyjazni z dziewczyna, z ktora bylem 6 lat. Tez mialem juz plany na zycie, ale niestety nie mamy jak zaczac zyc w jednym miescie z powodow zawodowych i stwierdzilismy, ze lepiej to zakonczyc. Mimo wszystko boje sie, ze to Ta Jedyna czy cos w tym stylu. Z drugiej strony calkiem cieszy mnie perspektywa pierwszych od kilku lat podrywow i nowych kobiet ;)

Tak czy siak, jak zobaczylem Twoj komentarz na gorze strony akurat w tym momencie, to ppmyslalem sobie przerazony: "moze to znak, moze nie powinnismy sie rozstawac?!" ;)

4

Przyznam, że nigdy nie rozumiałem ujadania na lektury, tym bardziej w wykonaniu osób "wykształconych". Dla mnie właściwie każda książka do przeczytania na polski w gimnazjum i liceum była ciekawa. Zwykle były świetnie napisane, wpasowywały się w epokę i poszerzały kontekst, pozwalały budować tożsamość narodową. Jedyną lekturą, której naprawdę nie lubiłem czytać były "Syzyfowe prace" w gimnazjum (mam problem z tą książką, wydaje mi się zbyt dojrzała dla gimnazjalisty i za prosta dla licealisty, z drugiej strony porusza istotne tematy i trudno byłoby ją zwyczajnie pominąć).

Poza tym, nie oszukujmy się. Program w szkole jest naprawdę luźny i spokojnie można byłoby przerabiać jedną lekturę miesięcznie. Ktoś nie będzie miał czasu? Poza wyjątkowymi sytuacjami sobie tego nie wyobrażam. Z zajęć dodatkowych można zrezygnować (przypominam, że ciąży na nas obowiązek szkolny a nie obowiązek chodzenia na na karate zajęcia plastyczne po szkole).

Rozumiem, że ludziom nie chce się czytać i sięgają po streszczenia itp. Spoko, jeśli taka osoba wciąż zna treść lektury i jej istotne cechy. Państwo ma prawo wymagać od uczniów pewnego poziomu znajomości historii narodu, kontekstów. W zamian zapewnia darmową edukację na niezgorszym poziomie i sądzę, że nie płacimy wygórowanej ceny.

Jeśli chodzi o język polski, to nie lektury były dla mnie problemem, ale absurdalne klucze maturalne. I sądzę, że tu należałoby coś zmienić. Spróbować w inny sposób zobiektywizować ocenianie egzaminu maturalnego z tego przedmiotu, sztywne klucze odpowiedzi to absurd.

0

Szeroko pojęta literatura piękna i klasyczna, science-fiction, antyutopie, traktaty filozoficzne (jeśli przyjmują postać fabularną. Uwielbiam "Tako rzecze Zaratustra", ale czytanie wykładów Hegla to dramat). Fantasy uwielbiałem jak miałem 14-16 lat, ale wciąż lubię zajrzeć do książki z tego gatunku.

Dzięki za polecone pozycje, brakowało mi ostatnio czegoś do poczytania dla czystej przyjemności, ale bez bólu, że czytam badziewie.

0

Również się dobrze bawiłem, i po finałowym zwrocie akcji czekam na kontynuację ;) (chodzi mi o ostatnią scenę z Mordimerem, nie z książek - prequeli).

Wiadomo, że poza tymi wymienionymi klasyki jak cykl "Amber" Żelaznego czy nawet "Wiedźmin".

Jednakże problem z fantasy, że to gatunek, w którym jest duże ryzyko trafienia na gniota, dlatego nie znam się na fantasy tak dobrze ;) Gustuję bardziej w innych lekturach.

0

Jeśli chodzi Ci o fantasy, a nie science-fiction, to zdecydowanie polecam:
-cykl "Pan lodowego ogrodu" Grzędowicza.
-cykl "Ziemiomorze" Le Guin.
-"Tarot" Anthony'ego.
-słyszałem dobre opinie o Imieniu wiatru Rothfussa, mnie zmęczyła historia geniusza - idioty już po pierwszym tomie.
-"Małowany człowiek" jest niezły, choć nie warto się spodziewać niczego rozwijającego po tej lekturze.

Do lekkiej lektury:
-cykl "Lodowe kowadło" czy jakoś tak, w każdym razie Michaela Scott Rohana. Przyjemne czytadło.
-seria "Zwiadowcy". Jeszcze lżejsze i do bólu schematyczne, ale daje frajdę.

2

Kiedy rozpoczął się "boom" na serial, przeczytałem szybko wszystkie dotychczas wydane książki z serii "Pieśni lodu i ognia", żeby mieć o czym rozmawiać ze znajomymi. Moim zdaniem to kawał bardzo marnej literatury przyprawiony przy okazji nagością (nawet spoko, choć nie czyni to od razu z książki lektury dla dojrzałego odbiorcy) i masą bezsensownych, irytujących mordów. To wszystko polane sosem najbardziej zużytych schematów w fantastyce jak np. trening pod okiem surowego mistrza czy od zera do bohatera. Nie zapominajmy o wielkiej powtarzalności, używaniu ciągle tych samych tricków manipulujących czytelnikiem. Po pierwszym tomie można łatwo rozgryźć Martina i żadna śmierć nie jest zaskoczeniem, co najwyżej wywołuje uśmiech politowania i cisnące się na wargi: "znowu?'

Po książkach obejrzałem trzy pierwsze odcinki serialu. Okazały się być bardzo wierną adaptacją, więc przestałem oglądać serial. Nie chciałem męczyć się znowu z tą historią. Aczkolwiek sądzę, że w serialowym wydaniu może być ona znacznie ciekawsza - dozowanie sobie odcinków może uchronić przed zmęczeniem schematami i powtarzalnością. A cycki, tyłki i widowiskowe bitwy z pewnością wynagradzają miałką historię. Możliwe też, że serial jest bardziej zaskakujący od książki, bo dalszych losów bohaterów nie zdradzają maniery Martina używane przy ich opisach. Więc sądzę, że nie będziesz się bawił źle.

0

Gdzie porównujesz sytuacje, jak Atleti miało ustawiony mur i żadnego piłkarza leżącego na murawie? I tam wolny był z znacznie większego dystansu. Widziałeś kiedyś wcześniej bezpośredni rzut wolny wykonywany nie na gwizdek z odległości mniejszej niż 25m? Daj spokój.

Czyli rozumiem, że prawidłowym zachowaniem w tej sytuacji jest olanie leżącego na ziemi Asensio i szykowanie się na strzał Realu, bo widocznie nawet oni mają gdzieś, to że ich kolega z drużyny może cierpieć? No chyba że wiedzieli, że symulował, kto wie, może to jest właśnie coś, czego uczą się na treningach.

3

Z Realem Arsenal wygral w 1/8. W 1/2 grali ze znacznie lepszym w tamtym okresie Villareal, ktore odpadlo przez niewykorzystanego karnego Riquelme.

0

Mozesz dac tez niestandardowe ustawienia bazy pilkarzy i wtedy wybrac np. Wszystkich pilkarzy z 1 lig na danym kontynencie.

12

Nie rozumiem faceta, który publicznie ciśnie po kobiecie związanej z innym mężczyzną. Wydaje mi się to niskie i bezcelowe. Skoro Kanye i Kim się sobie podobają, może nawet są ze sobą szczęśliwi, to co komu do tego?

A to, że Kim wygląda okropnie... Cóż, większość gwiazd Instagrama, które obecnie rażą nieproporcjonalnie wielkim tyłkiem będą tak wyglądać w wieku Kim i po kilku ciążach.

12

Ach no tak, przy takich golach przypominam sobie, że Real od kilku minut powinien grać bez Casemiro na boisku. Zresztą co ja mówię, Casemiro nie powinien w ogóle zacząć ze względu na zawieszenia za czerwoną kartkę w którymś ze wcześniejszych meczów. O klaskaniu Ramosa nawet nie chce mi się pisać.

Ech...

87

XD no tak, to Barcelona wywiera presję. Ale jakoś to o rewanżu Barcy z PSG jest głośno, nie o meczu Realu z Bayernem. W sezonie mistrzostwa Atleti nic się nie mówiło o odebranej nam bramce, najpewniej na wagę mistrzostwa. O golu Ramosa ze spalonego w finale LM jakoś katalońska prasa też milczy i "nie wywiera presji". Po dwumeczu z Interem głośno było o sytuacji z Busim, nie o niesłusznie nieuznanym golu dla Barcy albo o golu ze spalonego dla Interu. Po sławetnym dwumeczu z Chelsea ludzie pamiętają jedynie nieuznane karne dla Chelsea z drugiego meczu, ale już czerwo dla Abidala i cały pierwszy mecz zostały zapomniane. W tym sezonie było tak głośno o "kradzieży" dla Barcelony w meczu z bodajże RSS, poświęcono tematowi chyba więcej czasu antenowego niż łącznie wszystkim błędom na niekorzyść Barcy. Nie wspominam już nawet o tym, że nikt w Katalonii nie piętnuje bydlęcych czy agresywnych zachowań Marcelo, Ramosa czy Ronaldo. Mogę się założyć, że madrycka prasa więcej napisała o "prowokacyjnej cieszynce" Messiego niż katalońskie dzienniki łącznie o wszystkich sytuacjach, gdy sfrustrowany Cristiano uderzał rywala bez piłki.

To jest właśnie ta presja wywierana przez Barcelonę i katalońską prasę.

Mam nadzieję, że te posty Al-Thaniego wynikają jedynie z jakiegoś chwilowego zaćmienia, bo szkoda by było, żeby taki zacny klub jak Malaga miał u władzy kogoś o tak ograniczonej percepcji.

Wkurza mnie coś takiego. I zwykle nie jestem skłonny do szufladkowania, ale może po prostu Al-Thani ze względu na pochodzenie nie jest przyzwyczajony do mediów przedstawiających inną wizję świata niż ta zaaprobowana przez szejków? Inaczej nie umiem zrozumieć tak żywiołowej i agresywnej reakcji. Chyba że rzeczywiście zamierza podłożyć się Realowi.

3

Sądzę, że użytkownika BigDaglas rozbawiło to, że przytaczasz dwumecz sprzed 8 lat w takiej sytuacji. Poza tym, ja mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że w dwumeczu nam sędziowie nie pomogli, a wręcz zaszkodzili. Gdyby sędzia w pierwszym meczu odgwizdał karne dla Barcelony, to rewanż byłby czystą formalnością i dziś nie mówiono by o rewanżu przy każdej okazji, nawet kilka lat później.

Co do samego bana, generalnie mogłes go dostać za to, że Twój argument wygląda tak głupio (bo skoro musisz przytaczać dwumecz sprzed 8 lat, to chyba właśnie wskazuje na to, że sędziowe praktycznie Barcy nie pomagają), że jakiś moderator mógł Cię uznać za prowokatora.

Pozdrawiam.

17

A uważasz, że za to dostaje się tu bany? Jakoś od kilku lat piszę dokładnie to, co myślę, zdarzało mi się wyzwać innych użytkowników czy pisać im rzeczy powszechnie uznane za niemiłe. Często trollowałem. Poza tym, kilka razy "cisnąłem" po jednym z redaktorów strony. Też niekoniecznie w uprzejmy sposób.

I wiesz co? Nigdy nie dostałem nawet upomnienia, już nie mówiąc o banie. I mam dziwne wrażenie, że na tej stronie można napisać wszystko, o czym się myśli. Pod warunkiem, że przestrzega się przy tym regulaminu. I chyba tu jest pies pogrzebany, hmm?

0

E, ale co mi z tego, skoro mi się zwyczajnie nie chce ;) Żebym nie wyszedł na starego ramola, na szczęście są inne hobby, na które z przyjemnością marnuję kasę ;)

25

Wybacz tym, którzy komentują ten komentarz, choć go nie rozumieją ;)

0

Możesz wyjaśnić, o co chodzi? Nie zrozumiałem tweeta.

2

Wszyscy mamy sekrety, których trochę się wstydzimy. Ale to jeszcze nie powód, żeby wypisywać je na La Rambli ;)

0

Oczywiście, że tak. Nawet więcej niż Iniesta z Chelsea.

2

Również od dawna byłem za poważnymi karami za symulacje. Włączając w to kilkumeczowe zawieszenia. Dla mnie symulowanie zabija jedną z najważniejszych wartości, jakie piłka daje - kształtowanie wartości i miłości do ruchu fizycznego w najmłodszych. Jeśli dziecko za wzór dostaje współczesnego piłkarza, to czemu miałoby uważać oszukiwanie za coś złego? Przecież gwiazdy oklaskiwane na największych stadionach to robią, więc trudno, żeby dzieciak widział w tym coś złego. Przyznam szczerze, że gdybym obecnie miał syna, to nie puszczałbym mu piłki nożnej. Bo nie chciałbym żeby był jak Alba, CR7, Ramos, Pepe, Di Maria czy Robben.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: