Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Mit założycielski III RP polega właśnie na tym, że wokół Wałęsy - który był konfidentem - roztoczono parawan bezpieczeństwa. Jest jakby ikoną walki o wolną Polskę, jeśliby zostało urbi et orbi ogłoszone, że na pewno był konfidentem, to ten mit by upadł, a wiążą się z tym ogromne reperkusje dla kasty politycznej. Mianowicie, na zasadzie domina lub domku z kart waliłyby się kolejne bohaterskie legendy Solidarności, które współpracowały z bezpieką, a w 'wolnej Polsce' zajmują bądź zajmowały prominentne stanowiska państwowe. Wtedy przeciętny Kowalski zrozumiałby, że ta cała transformacja to wielka ściema, zaaranżowana przez komunę, aby 'suchą nogą mogli przejść przez stawy' i dalej wpływać na życie polityczne kraju. Stąd też, wątpliwe jest, żeby ktokolwiek z sitwy wytoczył przeciwko niemu działa, raczej wszyscy jak jeden mąż będą go bronić jak niepodległości, mając na uwadze własne tyłki. A co do teczek, donosów - Wałęsa po dokonaniu zamachu stanu w 1992 roku wszedł do UOPu i zaczął czyścić sobie kartotekę, co zresztą jest udokumentowane.
3
Tutaj masz samego zainteresowanego, który wypowiada się o internowaniu w Arłamowie :
"W życiu bym nie pomyślał, że miejsce mojego odosobnienia stanie mi się kiedyś tak bliskie…
Kuchnia była luksusowa. Stawiali masę dobrych rzeczy i patrzyli, co ja najbardziej lubię, i wtedy podawali to tak długo, aż znielubiłem (…). Wątróbka? To codziennie przez miesiąc była wątróbka oprócz normalnego obfitego jedzenia. Podobnie z rybami, węgorzami. Poza posiłkami, lodówka zawsze była pełna. Był także szampan
Zimnego szampana lubiłem sobie strzelić, ale nieprawdą jest, że często i w nadmiarze wlewałem w siebie alkohol. Z kolei wyborne i różnorodne jedzenie tak mi doprawiło, że w krótkim czasie przytyłem 16 kilogramów."
Faktycznie, kołem go łamali, jaki on biedny, współczuję.
5
Przede wszystkim to nikt nie wybiega z widłami i pochodnią, tylko próbuje w zgodzie z prawdą i historią dociec roli, jaką odgrywał Lech Wałęsa. Mnie ta informacja w ogóle nie zaskoczyła, koronnym dowodem na to, iż był konfidentem bezpieki, jest fakt, że w 1992 roku ówczesny prezydent był prowodyrem zamachu stanu i obalenia rządu, który chciał przeprowadzić lustrację. Czego się tak bardzo bał bohater Solidarności, że w nocy dogadywał się z Mazowieckim, Geremkiem, Kuroniem, Pawlakiem, Tuskiem, Moczulskim i innymi? A no tego, że zostaną ujawnione teczki na niego i całą świtę, która ufundowała III RP. Nie róbmy już takiego męczennika z Wałęsy, jest mnóstwo osób, które były katowane, internowane, grożono im, zamykano drogę do awansu (sam znam takich sporo), ale się nie złamały, nie donosiły, bo wierzyły w pewne ideę. Myślę, że naród wybaczyłby Wałęsie bycie TW, gdyby ten miał godność i się do tego przyznał, a on idzie w zaparte, aż cały purpurowieje na twarzy. I jaka cyrylica? ZSRR był na skraju upadku. Wątpliwa byłaby ich interwencja w '81, a co dopiero w 89. Kompletna bzdura. Tak poza tym, to Polska jest jedynym państwem, które nie rozliczyło byłych aparatczyków. A pardon, nie zrobiła jeszcze tego Rosja, bezpośredni sukcesor po Związku Radzieckim.
6
Naziści zostali rozliczeni w Norymberdze, po czym na części został wykonany wyrok śmierci, część poszła siedzieć, a reszta pouciekała do Ameryki Południowej. Hiszpanie zawarli między sobą bolesny kompromis ws. Franco. Większość państw postsowieckich jak tylko uzyskała niepodległość, to od razu ujawniła kto był konfidentem. Polska jest w tym ewenementem. Nie zrobiła nic. W 1992 roku został przeprowadzony zamach stanu na rząd Olszewskiego - powszechnie znany jako 'nocna zmiana' - który próbował przeprowadzić lustracje byłych aparatczyków usadowionych w niemal każdej gałęzi publicznej. Komuniści bezkrwawo oddali władzę tylko z jednego powodu. Mianowicie w zamian za zostawienie ich w spokoju, dzięki czemu dalej w różnych spółkach, mediach mogą do tej pory pasożytować na niczego nie świadomym narodzie. W głowie się nie mieści, że ktoś wierzy w te wszystkie bzdury o bohaterstwie Wałęsy, opozycji demokratycznej - de facto od środka inwigilowanej, gdzie zaimplementowano jej ciała obce, w postaci czerwonych żołnierzy - niezależnych mediach, czy uczciwych milionerach, którzy w większości dorobili na 'prywatyzacjach' państwowych spółek. I tak ten bękart okrągłego stołu, neokolonialna III RP, trwa w najlepsze.
10
Niewątpliwie w pościg za leciwym już Niemcem na poważnie wyruszyć mogą jedynie dwaj piłkarze - bohater niniejszego newsa oraz portugalska maszyna przysłana do naszych czasów wprost z odległej przyszłości, której celem nadrzędnym jest wyśrubowanie indywidualnych statystyk. Obydwaj wsiadają w swoje najlepsze auta i dociskają pedał gazu, a że motoryzacja bardzo szybko ewoluuje, to nawet dochodzi między nimi do pewnych niesnasek na punkcie zakupu unikatowych samochodów, tak jak rzekomo wyłuskały to media w mitycznej już licytacji o Ferrari. Nie ma się co dziwić, dla przykładu niewielka modernizacja w konstrukcji bolidów doprowadziła do przepaści w wynikach klasyfikacji generalnej na kilka dobrych lat, także i Leo, i Cristiano tutaj idą w sukurs nowinkom. Jeśli się chce zapisać na stałe w futbolowych kronikach, to trzeba tak właśnie kombinować. A niemiecki snajper jest już coraz bliżej...
7
Jak anioł śmierci przetoczył się przez hiszpańskie zespoły mikroskopijny Argentyńczyk, zbierając obfite plony. Ileż to trenerskich głów zdekapitował, a ile razy ośmieszył defensywę rywali, które kluby odprawił z kwitkiem, w jakich sytuacjach był decydujący, jak często podnosił ciśnienie zgromadzonym na trybunach sfrustrowanym kibicom, nie wspominając o aktach palpitacji serca i odparowywaniu rozgrzanej wody z mózgu na stronach internetowych u niezbyt życzliwych mu obserwatorów - obawiam się, że tego nie policzy nawet nasz nadworny statystyk Stinger. Pewne jest natomiast jedno, kataloński dewastator marzeń posiada wyjątkowy dar piłkarskiej omnipotencji. Bawi i czaruje lepiej niż niejedna cygańska trupa objazdowa. Niechaj dalej ciska gromy na boiskowych przeciwników, nam jedynie pozostaje go podziwiać w akcji. Niby to niedużo, ale jakże wielką frajdę z tego wszyscy mamy.
12
Barcelona postawiła kolejny kroczek na drodze ku upragnionemu Mistrzostwu Hiszpanii, na tę chwilę zostawiając za plecami ekipy z Madrytu, a jej niekwestionowany lider Leo Messi, dorzucił do worka kolejne dwa trafienia, ale jakże symboliczne - trzysetną bramkę w lidze hiszpańskiej oraz gol o numerze seryjnym 10 000 w całej historii Dumy Katalonii. Ponadto solidaryzujący się z kolegami Luis Suarez zmarnował 'jedenastkę', aby ciut później potężnie kropnąć i przypieczętować tryumf nad Sportingiem. Niepodobna nie wspomnieć o sprytnym i zainscenizowanym wzburzeniu Busquetsa, zwieńczonym ujrzeniem żółtego kartonika, który pozwoli mu dostąpić katharsis. Krótko mówiąc, zawodnicy Blaugrany mogli zameldować trenerowi wykonanie zadania i już powoli rychtują się do kolejnej potyczki.
Tymczasem kontrowersyjny panicz z Madery uraczył nas wybornym golem. Zdecydowanie lepiej wychodzą mu popisy na murawie niż te przed mikrofonem. I tego powinien się trzymać, gdyż nie ma chyba kibica, który nie chciałby oglądać tak wielkiego piłkarza w formie. Podejrzewam, że najwięksi sceptycy i malkontenci talentu supergwiazdy Królewskich, także ci ulokowani na naszej kochanej stronie, również z wypiekami na twarzy lubują się w takich uderzeniach. I w domowym zaciszu, gdy nawet nikt nie patrzy, to choćby i jednym okiem spoglądają na wyczyny nażelowanej Bestii. Czy dwoma? Tego nie wiem, bo to mogłoby być świętokradztwo w stronę Mesjasza. Walnie przyczyniwszy się do przyzwoitej zaliczki, Portugalczyk, jak i zarówno cały Real Madryt będzie dzisiaj smakowicie chrapał. A o czym mogą śnić nasze ulubione, niewinne aniołeczki? A tu jestem pewien, że o kolejnym rywalu, jakiego wylosują w ćwierćfinale najbardziej prestiżowych rozgrywek na świecie. Któż to będzie, któż to będzie? Zapewne drużyna diabelsko wymagająca, tak jak i w poprzednich edycjach to już bywało.
48
A czemuż to futurystyczny Android, zaprogramowany na niemiłosierne tłuczenie bramek, postanowił zaciekawić całe barcelonismo swoją enigmatyczną wypowiedzią? Czyżby członkostwo w piłkarskim Bilderbergu zaczynało się przejadać? Panicz o twarzy rzeźbionej żarliwym wiatrem, postanowił podzielić się informacją, iż jest w posiadaniu zatrważającej gnozy na temat fosforyzującego od chemikaliów kurdupla z Rosario. Jako, że następca tronu po Di Stefano jest dżentelmenem, to wie doskonale, że pewnych rzeczy mówić nie wypada, toteż jedynie zasygnalizował swoją znajomość tematu. I ruszyły jasełka pełną parą. Już tam akolici przywdziani w białe szaty murem stają za swoim arcykapłanem. Tylko on potrafi tak grzmieć z ambony i wytykać grzechy libertynom. A śmiechu przy tym co nie miara. Z radości płaczą całe hufce popleczników portugalskiej, Przenajświętszej Ikony. Cóż nam śliniącym się na heretyckie poczynania mikroskopijnego Argentyńczyka pozostaje? Ano jedynie worek pokutny i biczowanie się włosiennicą. Oczywiście w ramach próśb o iluminację, abyśmy mogli przejść na dobrą i jakże zabawną stronę mocy.
93
Jego Opalona i Wyrzeźbiona Portugalskość dobija do ostatniego portu egotyzmu. Płynąc przez niespokojne morza i oceany zazdrości, wiosłując co sił w nierównej walce z niehonorowymi piratami, obserwując obskurną gawiedź opluwającą go z linii brzegowej, on bohater wielki, walczył o sprawiedliwość dziejową. Dniami i nocami trenował swe ciało, wylewając siódme poty w promieniach marokańskiego słońca, aby udowodnić swoją wyższość nad innymi żeglarzami. Tymi co, wiatr im sprzyja, co lepsze busole posiadają, a i kartografowie wręczają im zazwyczaj dokładniejsze mapy. On, samozwańczy odkrywca z Madery, nieskażony pomocą innych, dotarł najdalej ze wszystkich. Na przekór światu, problemom i własnym słabościom. Jednakże wystarczy, aby jakiś mizerny potomek konkwistadora i tubylczej Amazonki wykonał cyrkowe numery, a już splendor oddala się za horyzont. I jak tu nie tupnąć stopą, i jak tu nie napiąć uda?Niezrozumiany za żywota, po śmierci pomnikiem trwalszym niż ten ze spiżu się stanie.
15
To winni byliby tylko piłkarze Barcelony. Alen powinien zagrać na maksimum swoich możliwości i walczyć nie o remis, a pełną pulę - a to czy się powiedzie jego drużynie czy nie, to już zupełnie inna para kaloszy.
12
La Liga :
Neymar - 4.8
Messi - 4.3
LM :
Neymar - 5.4
Messi - 4.3
8
Tymczasem napastnik West Ham United, Nikica Jelavic ma przejść za 9 mln funtów do zespołu Beijing Renhe, który gra w... drugiej lidze chińskiej!
9
Lewandowski, Aubameyang i Jonas mają cięższe zadanie do wykonania. Po prostu grają o 4 mecze mniej w ligowym sezonie.
4
Nie wyrokuje. Nie napisałem pryncypialnie, że Suarez jest na zupełnie innym poziomie, a Real dokonał fatalnego transferu. Chodzi o spokojne porównanie. James - 90 mln euro, Luis - 81 mln euro, po czym konstatacja, Suarez CHYBA się bardziej opłacał ;)
Rodriguez jest bardzo zdolny, ale kontuzjogenny. Absencje spowodowane urazami zniszczyły już niejednego utalentowanego gracza.
27
Jak podaje football leaks, James Rodriguez kosztował Real Madryt 71 mln funtów. W przeliczeniu na kurs walut z 22 lipca 2014 roku (dzień dokonania transferu) jest to kwota prawie równa 90 mln euro.
Edit - 'not a good player', chyba się bardziej opłacał :)
2
Ok, rozumiem, mój błąd. Już myślałem, że zbojkotowali Putina :D
2
MŚ w 2018 roku będą w Rosji - chyba, że o czymś nie wiem.
3
I tutaj się z Tobą zgadzam w pełni :)
4
Piotrze, jest połowa lutego. A ZP jest przyznawana w styczniu 2017. Przez ten czas może się zdarzyć wszystko. Na razie nie ma żadnych kandydatów, jakąkolwiek selekcję to będzie można przeprowadzać w okolicach maja lub czerwca, a najlepiej po Mistrzostwach Europy i Copa America.
20
Jeżeli widzisz cudnej urody rzut wolny w wykonaniu Messiego, potem magiczne dogranie do Suareza, a następnie Argentyńczyk swój arsenał powiększa o tak wykonany rzut karny, to wybacz, ale mózg jest usmażony. Leoś udowadnia, że dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Śmiem twierdzić, że teraz coraz częściej będziemy go widzieć podczas wykonywania czegoś jeszcze bardziej niekonwencjonalnego. Jest rekordzistą w ilości rekordów, nadszedł czas, abyśmy zbierali szczęki z podłóg po tym co wykreuje się w jego głowie.
19
Ta drużyna już wskoczyła do annałów historii. Zachwyca, porywa, gromi, szokuje, wprawia w niedowierzanie. W jednym rzędzie z dumą plasuje się wśród najlepszych ekip piłkarskich, jakie kibicowskie oko miało możliwość oglądać. Barcelona ma szansę przewyższyć : Brazylię Pelego i Garrinchy z 1958, Real Madryt Di Stefano, Gento i Puskasa, Milan Sacchiego z Van Bastenem, Gullitem i Rijkaardem, Ajax ze Złotej Ery Cruyffa, Krola i Neeskensa, a także reprezentację Węgier, Francji, RFN oraz Dumę Katalonii Guardioli i wiele wiele innych zespołów...
4
Jeżeli madryccy pismacy smarują pamflety na Barcelonę, oskarżając ją o brak szacunku do rywala, to znaczy, że ich niemoc i frustracja sięgnęła zenitu. Są kompletnie bezradni.
3
W pierwszej chwili pomyślałem, że to jego 4 gol w oficjalnym meczu Barcelony.
2
Cruyff tak strzelił. Kiedyś widziałem tego karnego na internecie i dokładnie go zapamiętałem. Na pewno jest na YT.
1
O co chodziło Ivanowi z tą koszulką?
10
Messi wykonał karnego jak niegdyś Johann Cruyff. Maestria.
2
Mimo, że bardzo lubię i cenię sobie Roberta, to raczej nigdy nie stanie się nr 1 na świecie. Moim zdaniem ta lokata jest zarezerwowana dla Messiego. A potem? Może Neymar?
Bundesliga wcale nie odstaje, aż tak od La Ligi. I w jednej, i w drugiej lidze są zespoły do bicia, a o tytuł 'na papierze' walczą nieliczni. Spójrz na dysproporcje finansowe. Drużyny z dołu ligi hiszpańskiej są w o wiele gorszym położeniu materialnym niż te z ligi niemieckiej.
5
Mam nadzieję, że się im porządnie zrewanżujemy za tamtą dotkliwą porażkę. Trzeba od pierwszej minuty zagrać z pazurem i sportową złością, która przerodzi się w goleadę.
3
Bardzo głupi argument. Messi musi się przenieść do innej ligi, żeby udowodnić swoją wartość i wyższość nad CR7. Bez sensu.
3
Zgodnie z transfermarkt ma ich trzy. W innych rozgrywkach nie pisałem 0 asyst, po prostu ich nie uwzględniałem, bo ich NIE BYŁO.