0

Czyli "11" już jest przypisana. Siódemkę dostanie pewnie nasz Pedrito. Takie mam przypuszczenia. Niby numerki nie mają jakiegoś wielkiego znaczenia. Jednak zawodnik z takim numerem powinien być jedną z kluczowych postaci w drużynie. Mnie to obojętnie kto przejmie tą cyferkę po Villi. Tello też nie pełni jeszcze najważniejszej roli. Pedro miał/ma "7" w reprezentacji i domyślam się, że i tutaj ją dostanie. Alex Song też mógłby sobie zmienić numer :)

0

Szkoda takie coś czytać, bo człowiek daje się tylko opętać i przytłaczać tymi wszystkimi niezliczonymi informacjami na temat przenosin Silvy. Nie ma sensu się nakręcać. Ja sobie już odpuściłem i wiem, że do tego transferu nie dojdzie i nie ma nawet "kropli" szans. Czas wziąć się za innego obrońcę. Na wyciągnięcie był Mats Hummels ale ten z kolei nie był najlepszą opcją dla Tito i w tej chwili ten temat nie jest już w ogóle poruszany. Może i reprezentant Niemiec za szybki nie jest i ma trochę wad ale mielibyśmy już defensora i to na lata, a jak dobrze wiemy zawodnik BVB jest w ścisłej czołówce najlepszych obrońców na globie. Nie bez kozery rozegrał tyle meczów na arenie międzynarodowej.
Daje sobie spokój. Obudźcie mnie tylko jak będą jakieś konkrety.

0

Jak przyjdą "suche" lata to te liczby diametralnie się zmienią i pójdą w dół. Tylko najwytrwalsi i najprawdziwsi kibice pozostaną przy swym klubie.

0

Nie doczekasz się :) Z Thiago też miało być podobnie. On się nigdzie nie przeprowadzi, a jeśli do Anglii to kierunek tylko jeden - północny Londyn - Emirates Stadium. Kanonierzy jako pierwsi stają do kolejki, w razie gdy Cesc wyrazi chęć do opuszczenia Barcy. W dodatku nasza "4" bardzo dobrze wie, że już tylko miesiące, dni i godziny dzielą go aby na stałe zagościć w pierwszej jedenastce. Ostatnio Tito odbył z nim poważną rozmowę i Cesc nigdzie się nie wybiera.

0

Oooo.... W jego przypadku to bym się nie spodziewał, takiego błyskawicznego i cudownego powrotu do zdrowia :) Jednak nie zapędzam się z tą radością, bo jutro może być to samo ...

0

Pfu, pfu z Figo to mi się akurat pomyliło. Ale też został wyciągnięty lecz z innego klubu portugalskiego - Sportingu Lizbona

0

To samo można powiedzieć o dwóch największych i najbardziej utytułowanych klubach w Portugalii - Benfice i Porto. To tam wychowali się i stamtąd wkroczyli na salony : Deco, Figo, Falcao, Pepe, L.Fabiano,
R. Carvalho, J.Rodriguez, J. Moutinho, a z drugiej strony : Di Maria, Coentrao, Ramires, David Luiz.

0

Kibice Barcelony i mieszkańcy Katalonii, jak widać obstają za Vilanovą w kwestii tej domniemanej kłótni z Pepem. Nikt tak naprawdę nie zna wszystkich szczegółów tego zajścia, a ludzie ci sądzą tak tylko ze względu na to, że Tito jest stąd, skąd oni pochodzą i jest szkoleniowcem lokalnego klubu.

A propo transferu Ibry do Realu to nie mogę sobie wyobrazić współpracy Crisa ze Szwedem. Przecież to są przedstawiciele niemalże tych samych zachowań boiskowych i pozaboiskowych. Mają podobne charaktery. Mają podobne ego. Jak się "połączą" to dojdzie do burzy i posypią się iskry. Poza tym jeszcze niedawno Zlatan latał z naszą koszulką, a już niebawem nosiłby białą koszulkę. Nie potrafi "zakotwiczyć się" w jednej drużynie i zmienia kluby jak skarpetki.

0

Niestety ale i ja muszę dołączyć się do tego co napisałeś. Barca i Real nadal będą na tym samym poziomie co były, a osłabianie się pozostałych zespołów czy to z czołówki czy z środka tabeli nadal nic nie zmieni, a jeszcze bardziej umocni oba kluby. I nie pomoże jakieś małe "przetasowanie" i przejęcie np. Sevilli czy innego hiszpańskiego klubu przez miliardera. Malagę też przejął jakiś bogacz ale po jakimś czasie znudziło mu się i sobie odpuścił. Tutaj byłaby potrzebna jakaś gruntowna zmiana i dostosowanie się do standardów w innych ligach.

0

Mówiło się coś trochę o Alvesu w kontekście jego przeprowadzki do PSG. Były też jeszcze jakieś pogłoski o odejściu Songa w tamtym kierunku. Sam zawodnik stwierdził nawet, że schlebia mu ich zainteresowanie i gdy wypełni kontrakt z Barceloną to chciałby tam zagrać. Prawdę mówiąc mistrzom Francji do skompletowania składu potrzebny jest jeszcze lewy obrońca, więc przypuszczam że mogą interesować się również Albą, bo właściwie to poza Maxwellem nie mają lewego obrońcy. Gdyby jednak chcieli mieć Pedro, Affelaya czy JdS to byłoby to miłe zaskoczenie :) A może zostali by włączeni w transakcję Silvy :)

0

Myślę, że większych problemów z akomodacją mieć nie będzie. Gra kombinacyjna, szaleństwo w grze ofensywnej to jest jego żywioł. Może akurat w obecnej Barcelonie nie zazna tego w każdym meczu, bo w porównaniu z grą teamu Guardioli, a Vilanovy widzimy pewną różnicę w tempie rozgrywania akcji. Gra wydaje się być bardziej statyczna aniżeli dynamiczna. Podczas PK mogliśmy się przypatrzeć, co potrafi poza strzelaniem bramek sombrero i wywijania nogami nad piłką :) Po stracie piłki zaciągał się do pressingu i próbował jak najszybciej odebrać futbolówkę rywalowi lub sprowokować go do popełnienia błędu. Jeszcze przed rozpoczęciem gry w Barcie przystosował się do jej stylu gry, żeby się już z wolna przyzwyczajać. Jak tylko nie zapomni o kolegach z drużyny i będzie podawać to wszystko powinno być w normie :)

0

Ten to życia nie ma ....

Ale Alexa Pato i tak nie przebije

0

Przede wszystkim nie litania, a zwykły wpis i opinia smarkaczu. Poza tym co cię chłopaczyno kuje w oczy ? Nie chcesz, to nie ciągnij do końca i nie czytaj, Proste. Nieprawdaż ? Nie reaguj w ogóle. Popracuj nad swoimi miernotami - wypocinami, nie psuj nikomu humoru, zmądrzyj i później możesz wrócić.
To tak na przyszłość :)

0

A no wróć się do pierwszego zdania mojego pierwszego wpisu ... To się dowiesz

0

nad tym *

0

No tak. Ja cię doskonale rozumiem. Ale jeśli się nie mylę to na ślub Iniesty został zaproszony, ktoś z naszego zarządu. Ja doskonale o tym wiem, że to nie żaden przymus i rozkaz ale troszkę to podejrzliwe. Z tym, że ja nie będę się bawić w żadnego "pudelkowego" dziennikarzynę, który zrobiłby z tego niemałą aferę, więc nie będą się na tym dłużej rozwodził. To w końcu jego osobista decyzja i przemyślał dobrze komu chciał wręczyć zaproszenie.

0

Był jakiś niewielki, bo niewielki zgrzyt między Tito, a Guardiolą. Ale był. Lecz najwyraźniej rozeszło się po kościach i nie będziemy więcej o tym słyszeć.
Spodobało mi się jasne postawienie sprawy przez Zubiego. Nie będzie napastnika i basta. Cieszę się, że pomimo tylu spekulacji o Rooney'u powiedzieli to wprost. No i jeszcze bardziej zadowoliło mnie, gdy przeczytałem tą, że wypowiedź Tito : "Sprowadzimy stopera, z pewnością."
Grunt teraz, kto nim będzie, bo przyjść ktoś przyjdzie. Myślę, że opcja wypożyczenia dla JdS i Affelaya to nie jest najlepsze wyjście, bo ci zawodnicy nigdy nie będą już kluczowymi zawodnikami, a ich czas tutaj minął. Więc szukałbym im raczej stałego pracodawcy. Ale co mają zrobić, to zrobią.

Bartra: "Będzie musiał wywalczyć sobie minuty. To zadanie zawodników."
Czyli sytuacja z tamtego sezonu się powtórzy, bo nie wierzę aby po przyjściu nowego obrońcy ( a ma nim być ktoś klasy światowej) miał wywalczyć więcej minut.
No i skoro pozostałe transfery mają być robione w tajemnicy i bez większej obecności mediów to wszelkie spekulacje mówiące o sprowadzeniu Rooney'a, Eriksena są fałszem i mogą pójść w zapomnienie.

0

Czekałem na ten wywiad i na konferencję prasową z Tito. Wydaje mi się, spoglądając na wypowiedzi Rosella, że był jakiś malutki lub trochę większy zgrzyt z Pepem w jego ostatnim sezonie na CN. Było i minęło. Ale coś było na rzeczy. Czytając jego wypowiedzi miałem takie wrażenie jakby podczas wypowiadania się Sandro miał coś na końcu języka ... ale przypomniał sobie, że o pewnych rzeczach nie może mówić. Vilanova też na ten temat relacji z Guardiolą nie wypowiadał się skwapliwie, ochoczo. Wyszło szydło z worka i pewnych rzeczy się dowiedzieliśmy. Nie układało się pomiędzy tą trójką najlepiej. Przynajmniej nie w tych 100%.
Myślę, że odpowiedź na odejście Thiago jest jasna i klarowna i nic tu tłumaczyć nie trzeba. Irytujący jest też fakt, że Xavi nie zaprosił NIKOGO z zarządu na tak ważną i prywatną uroczystość jaką jest ślub. Z Cruyffem też najlepszych relacji nie ma. Tych czysto prywatnych i wiążących się z klubem.
Ogólnie uważam, że reszta jest poukładana i na swoim miejscu.
Fajnie, że mamy wgląd do takich wywiadów, bo można bliżej poznać osoby na co dzień odpowiedzialne za klub i sprawujące w nim najwyższą władzę.

0

No i nie mógłbym pominąć jego świetnego odbioru, doskonałego przeglądu pola

0

Tak jak Radwańską podczas tegorocznego Wimbledonu brytyjscy dziennikarze uznali i okrzyknęli najinteligentniejszą zawodniczką na tym turnieju, tak ja mogę bezdyskusyjnie uznać Busquetsa za jednego z najinteligentniejszych zawodników Barcy :) Sprecyzuje o co mi chodzi, żeby ktoś mnie źle nie rozumiał i nie posądzał mnie, żebym uważał, że pozostali zawodnicy wykazują się mniejszym ilorazem inteligencji :) Busquets ma szybki refleks, łatwość w podejmowaniu decyzji na boisku, wie w który sektor boiska poleci zawodnik, a gdzie jest wolna luka w naszej obronie. Wie gdzie, kiedy, co i jak. Ta zwyżka inteligencji daje mu dużą przewagę na boisku. Bez wątpienia należy do ścisłej czołówki najlepszych DM na świecie :)

0

Dla niektórych fakt, że liczba rzutów karnych podyktowanych na korzyść Realu zwiększyła się, gdy nowym trenerem "Królewskich" został Mourinho, może być podejrzliwe (zważając na tego typu statystyki z poprzednich sezonów, gdy szkoleniowcami Realu byli Juande Ramos i Pellegrini) i może stać się kolejnym argumentem dla "kibiców" Barcy i źródłem, które jeszcze bardziej miało być podsycić zażartą kłótnię i nienawiść na obu największych polskich portalach obu klubów, a także w całej sieci. Biorąc, więc pod uwagę te wszystkie wojny słowne, charakter ex-trenera Realu i niejednokrotne naciskanie na zmianę decyzji arbitrów podczas meczów LFP (zdarzało się, że i po zakończeniu spotkań) przychodzi nam do głowy jedna myśl, a przynajmniej części z nas ... Osobiście podjąłbym się napisania artykułu podsumowującego ubiegły sezon, podając różnego typu "szersze", dogłębniejsze statystyki :D
Jeśli mogę to posłużę się podobnym artykułem z innej strony :)
http://psgfc.pl/news/show/statystyka-nie-klamie-czyli-poprzedni-sezon-w-liczbach

0

Ale prawdę mówiąc, gdybym i ja tam był to również bym się nie powstrzymał i pragnąłbym chociażby przybić mu piątkę :)

0

Dobre wariaty na Vicente Calderon :) Ale ja osobiście gdybym był w tym czasie Davidem Villą to przyznam szczerzę, że złapałbym troszeńkę stracha gdyby obtoczyło mnie dziesiątki nieznanych mi ludzi :) Przykład mieliśmy ostatnio na Ukrainie, gdy nasz prezydent Komorowski był na obchodach rzezi wołyńskiej. Dostał jajem. Śmiech śmiechem ale gdyby koleś trzymał w ręku coś innego w ręku ? Jakieś ostre narzędzie, szpilkę nabitą trucizną itp, itd. Oczywiście zaraz ktoś odpiszę, że panowie z BOR-u są do niczego ale ochroniarze pilnujący bezpieczeństwa Villi też sobie najlepiej nie radzili. A wariatów nie brakuje. Na ten stadion wczoraj mógł przyjść każdy. Nie tylko zwykły, kulturalny, zrównoważony kibic Atletico ....

0

Nie będę na niego psioczył, bo nie ma to sensu i moje słowa "pójdą z wiatrem", a poza tym nie mam ku temu potrzeby. Jestem tylko ciekaw czy był tak samo przeszczęśliwy gdy rozpoczynał swą karierę w szkółkach Barcy. No cóż widać, że jest podekscytowany tym, że trafia do Bayernu ale być może za parę miesięcy, gdy nie będzie mu tam najlepiej będzie inaczej ćwierkał. Cieszy się jak jakiś zwykły przechodzień, który wygrał w totka i zgarnął dużą pulę :) Ja mu źle życzyć nie będę jako normalny i zrównoważony człowiek i jako kibic Barcy. Wiem tylko jedno. Jeśli chodzi tylko i wyłącznie o aspekt jego gry w Monachium to jestem zdania, że większej zmiany na "+" nie będzie.

0

Być może jeszcze Agger czy ten "wasz" Mangala, o którym tu sporo piszecie, a powiem szczerzę że ani razu nie miałem okazji go widzieć na boisku. Być może dlatego, że ligi portugalskiej nie oglądam i meczów Porto nie sledze.

0

Pozostają opcję realne, a więc obrońcy którzy są na wyciągnięcie ręki ale znowu nie najwyższej klasy i te trochę mniej realne, aczkolwiek są to defensorzy, których aby zatrudnić należy usilnie o nich zawalczyć, wykazać się wielką determinacją i umieć wynegocjować ich transfer
Podam piłkarzy, o których moim zdaniem należałoby zawalczyć po prawdopodobnym niepowodzeniu z Silvą by zakupić co najmniej tego jednego stopera :
Luiz, Kompany, Subotić, Sakho, Ivanović, Vertoghen, Kyriakos Papadopoulos, Nastasić, Bonucci.

Opcji jest sporo. Należy jedynie wybrać tę najlepszą, najodpowiedniejszą dla trenera i najkorzystniejszą pod względem finansowym i perspektywicznym.

0

A więc sagę, która miała być jedną z najdłuższych tego lata uważam za zakończoną, a kończy się ona dla nas niepowodzeniem. Nie wiem może ludzie odpowiadający u nas za transfery mają do tego nerwy ale ja już raczej nie. Mam dość tego paplania w dzień i noc. Czas brać się za Luiza. Mamy jeszcze bardzo dużo czasu.

0

Część 2

Ale później zabrakło tych sił. Zabrakło oliwy, a żeby naoliwić maszynę. Brakło też drewna by dorzucić do pieca, gdy ogień przygasł. Poczynało się wszystko od faktów, które my nazwalibyśmy detalami. Raz grała para stoperów Masche-Pique, a raz Puyol-Pique, a innym razem jeszcze Adriano-Song. Zabrakło pewnej stabilności, koordynacji. Poniektórzy wypadli z formy. I tak pewne detale zebrały się w kupę, z połączeniem absencji Tito i przedłużającego się powrotu Abidala i wszystko klapnęło. Xavi młodzieniaszkiem nie był, a grał 50 meczów w sezonie itp, itd. Na całe szczęście sezon się katastrofalnie nie skończył i uratowaliśmy go zdobywając tytuł Mistrza Hiszpanii z 15-punktową przewagą. Choć niektórzy stwierdzą, że pozostał pewien niedosyt, bo ani w lidze ani w CdR nie zwyciężyliśmy Realu. A w LM zabrakło po części wszystkiego. Przyłożenia, formy, dyspozycji dnia, u niektórych zgrania i doświadczenia. Można byłoby się jeszcze wielu czynników doszukać. Ja daje Tito kredyt zaufania. Niech pociągnie machinę przez kolejny sezon.

0

Kolejny dobry felieton panno Magdaleno :)
Część 1
Jak nie było kota, a myszy wyczuły jego nieobecność to pozwalały sobie na dużo podczas, gdy drugi kot miał dopilnować porządku, a żeby nic co mogłoby zaniepokoić właściciela się nie wydarzyło. Kot ten jednak nie był na tyle żwawy, śmiały i pełny wigoru by okiełznać myszki. A teraz przemówię ludzkim językiem :) Pierwszą część sezonu mieliśmy genialną. Po prostu do pozazdroszczenia przez wielu trenerów i klubów, nie tylko tych z Hiszpanii. Jeśli się nie mylę to zdobyliśmy 55 na 57 możliwych punktów po 19 kolejkach. Nikt przed rozpoczęciem sezonu nie przewidziałby tak fantastycznego startu i pierwszej części. Zrobiliśmy duży krok by ostatecznie sięgnąć po kolejne Mistrzostwo Hiszpanii. Mieliśmy w dodatku kilka/kilkanaście punktów przewagi nad najsilniejszym konkurentem - Realem. Jednak przed nimi po 19 kolejkach uplasował się inny klub ze stolicy - Atletico i niektórzy byli nawet zdania, że tak ostatecznie może prezentować się kolejność pierwszej trójki w tabeli. Jak mieliśmy przerewelacyjną pierwszą część, tak drugą musieliśmy mieć już trochę słabszą. I tak też się stało. Jeszcze z samego początku problemów większych nie było. Oczywiście poza zmianami personalnymi i kontuzjami.

0

Niech się tą "10" troszkę nacieszy, bo u nas jak wróci takiej przyjemności zaszczytu nie zazna :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: