0

Kto uważa, że Bayern wczoraj grał ładniejszą piłkę ten powinien trochę odpocząć i przyłożyć sobie zimny kompres do głowy, bo faktycznie upały mogą dzisiaj doskwierać. Szczerze powiedziawszy, nawet nie spodziewałem się zwycięstwa BVB, dlatego obstawiłem zwycięstwo Bayernu i .... kupon do kosza. Przede wszystkim weźmy pod uwagę to jakim składem grały obie ekipy. W Bayernie nie grało kilku podstawowych graczy : Ribery, Neuer, Martinez czy Dante. Schweinsteinger wszedł dopiero przed 70 min. Natomiast Borussia wyszła niemalże w najsilniejszym zestawieniu. Zabrakło jedynie Piszczka i nowo zakupionego Ormianina. Szaleństwem było wystawienie Van Buytena, mając na ławce Dante. To Belg przesądził o losach spotkania. Nie nadążył z kryciem przy pierwszej bramce. Strzelił samobója i dawał ogrywać się jak dzieciak. Piłkarze BVB korzystali z tego, ile wlezie. No i w bramce grał Starke, który zawalił pierwszą bramkę, a później chciał kiwać się a'la Valdes z Lewym. Thiago grał średnio. Trochę tych piłek się natracił. Genialny mecz Reusa oraz bd dobry Lewgo i Gundogana. Marco robił z obrońców Bayernu - wiatraki. Dortmundczycy tworzyli częściej skuteczne i konstruktywniejsze akcje aniżeli Bayern. W środku pola Monachijczyków zabrakło generała - Bastiana.

0

I warto dodać, że we wczorajszym spotkaniu z Bayernem grała jedynie dwójka Polaków, a w BVB gra trzech. Są nimi Błaszczykowski, Piszczek i Lewandowski. To tak dla przypomnienia :) Powtórzone po raz 23547

0

Przeczytałem ten artykuł ale tak naprędce. Jeszcze przed jego przeczytaniem byłem święcie przekonany, że co by nie zostało w nim napisane, to Cesc i tak nie odejdzie. Potwierdził to Martino, wcześniej Zubi, a sam zawodnik nie ma chęci do przeprowadzki. Sezon ogórkowy trwa w najlepsze i pismaki nie mają zwyczajnie o czym pisać. Oni też muszą mieć na chleb, więc piszą co popadnie. Szkoda Manchesterowi zabierać się za kolejną ofertę, bo i ta z pewnością zostanie odrzucona.

0

O Silvie już zapomniałem dosyć dawno. Liczę, że podobnie ma się w tej kwestii z zarządem. Nie ma sensu już się z nimi droczyć i być takim uszczypliwym. Oni swego zdania nie zmienią i nie mają zamiaru się osłabiać, kiedy nie ma do tego żadnych poważnych przyczyn. Monaco odpowiada im kolejnym transferem i tworzy gwiazdozbiór. Oni nie chcą być gorsi. Jak już wielokrotnie podkreślałem moim marzeniem transferowym na pozycję ŚO po Silvie jest właśnie David Luiz. Żaden człowiek i zawodnik nie jest idealny. Każdy ma jakieś swoje grzeszki. Jeden jest lepszy w grze w powietrzu, a drugi jest świetny w odbiorze. Nie znajdziemy lepszego jak Luiz. Bo albo nikt nie ma chęci sprzedawania swych gwiazd i filarów drużyny albo znowu nie zadowala ich kwota. Ja mam nadzieję, że w tych doniesieniach o chęci odejścia Luiza do Barcy i gry ze swymi rodakami jest chociażby cień prawdy. Jeśli Brazylijczyk się nie postawi zarządowi i jasno się nie określi, tak jak Silva, to nie wypali nam plan B, a my będziemy się chwytać już tych z niższej półki. Liczę na finalizację tych negocjacji, jeśli takowe się rozpoczną. Pamiętajmy jednak, że sternikiem Chelsea jest Żoze. Za małe pieniądze go nie będzie chciał puścić.

0

Już jutro na sesję treningową przybędzie nam nasz nowy nabytek :) Wróci jeszcze pozostała dziewiątka z PK i można ruszyć pełną parą z przygotowaniami.
Chciałbym, aby szczęśliwie sfinalizowano transfer Luiza. O Silvie już dawno zapomniałem i mam nadzieję, że przedstawiciele klubu również. Mamy jeszcze Vertoghena czy Aggera.
Ładnie tam wyceniają tego Bale'a skoro chcą takich pieniędzy, a na dodatek dwóch wartościowych graczy.

0

Messi dowodził grą w pierwszej połowie. Cofał się do środka pola, grając jako playmaker. Do tego nas już przyzwyczaił, grając w niejednokrotnie w taki sposób w meczach. Posłał dwie fantastyczne piłki do Alexisa i Tello. Trzeba oczywiście przyznać, że gdyby rywal był klasę lepszy, to nie pozwoliliby sobie na takie błędy i nie pozostawialiby tyle wolnej, niekrytej przestrzeni. Bardzo udany mecz Alexisa. Jedna bramka i dwie asysty. Podtrzymuje jeszcze formę z końcówki ubiegłego sezonu. Jak tak wystartuje od 1. kolejki ligi, a w zasadzie od 1. meczu SpH to będziemy mieli powody do świętowania. Również dobrze zaprezentował się Roberto, który bardzo często zapędzał się do przodu i miał duży udział w inicjowaniu akcji. No i wielkie brawa dla Dongou. Pokładam w nim duże nadzieje na przyszłość.

0

Mimo, że nie gramy z wymagającym rywalem to trzeba pochwalić naszych chłopaków. Pokazali w pierwszej połowie ładną piłkę, a dyrygował Messi. Cofał się w głąb, do środka pola i inicjował nasze akcje przeprowadzane na bramkę naszego rywala. Dwie fantastyczne piłki najpierw do Alexisa, a następnie do Tello. To w znacznej mierze dzięki niemu widnieje taki wynik na tablicy po pierwszej części. Podobała mi się jeszcze gra S. Roberto, Sancheza, Montoyi i Songa. Roberto uczestniczył niemalże przy każdej akcji ofensywnej. Współtowarzyszył Messiemu. Zapędzał się pod pole karne, prowadząc futbolówkę przez kilkanaście metrów. Montoya dobrze komunikuje się z Alexisem. Ta świetna piłka w pole karne do Leo, po której mogła paść bramka. Alexisa trzeba pochwalić za wykończenie akcji przy pierwszej bramce oraz za aktywne uczestniczenie w przodzie. Kilkukrotnie nasi zawodnicy zapędzali się do pressingu. Gra momentami nie była porywająca ale pierwsza partia wyglądała dobrze.

0

Ja staram się pisać z polskimi znakami, by zachować zasady ortografii :) Poza tym tak mi jest dobrze i nie sprawia mi to większego problemu. Na dodatek wygodniej się czyta. Jedynie użytkownicy korzystający z telefonu mają problem, ale ja dla nich drugi raz pisać nie będę :)

0

Oczywiście tego Wawrzyniaka nie bierzcie na poważnie. To był zwykły przykład :)

0

Podchodzę do tego sceptycznie. Nie znam tego grajka i do tej pory nie widziałem go na boisku, więc nie będę się na jego temat wypowiadał. Nie będę się też sugerował jakimiś filmikami z YT, bo są one wyrwane z kontekstu. Można zebrać jedynie te najlepsze urywki z gry danego zawodnika. Podobny filmik można zrobić o Wawrzyniaku, doszukać się jego dobrych zagrań i zachowań na boisku i stworzyć kilku minutowy filmik. Powiedzmy, że nigdy dotąd nie słyszeliśmy o tym zawodniku, nikt go nie zna i jest totalnym nołnejmem. Każdy by go tutaj chwalił i wysławiał, nie wiedząc jak gra na co dzień i jakim jest zawodnikiem. Jeśli jednak zarząd uważa, że ma wystarczające umiejętności do gry w Barcelonie, to dlaczego by nie. Z tym, że zainteresowanie, to jeszcze nie jest kupno.

0

"Tata" przywitał się ze swymi synami :)
Czyli najprawdopodobniej na PGE Arenie w Gdańsku zobaczymy go już na ławce trenerskiej. Na razie zapoznaję się z drużyną i zbiera informacje o nowym zespole.

P.S Tak trochę nie do tematu, więc spytam się, zadając pytanie w Post Scriptum.
Orientuje się ktoś, ile nasz nowy trener może mieć wzrostu ? Bo z początku wyglądał mi na tęgiego i na dryblasa, a na zdjęciu u góry, stając przy Leo wydaje się być inaczej :)

0

Szczere gratulacje *

0

Bardzo ciekawy artykuł. Spodobał mi się, jak nie każdy jeden na tej stronie. Szczerze gratulacje dla Ciebie. Naprawdę bardzo dobra robota.

Cóż więcej napisać, kiedy to co napisałaś wydaje się wszystkim w tej sprawie. Niektóre zdania mnie czegoś nauczyły, skorygowały moje błędy i pewne przypuszczenia, a także pozwoliły mi wyciągnąć wnioski. Jak na Twoje lata, to naprawdę genialna praca. Obyło się bez kwiecistej, płomiennej mowy i bez obierania słów w pięknotę. Dotarłaś do wszystkich i każdy zrozumiał Twoje przesłanie. Starałaś się dogłębnie znaleźć przyczynę naszych nieszczęść w tym sezonie. Udało Ci się to. Nie podpierałaś się powierzchownymi, niedorzecznymi przyczynami bez podjęcia żadnego wysiłku. Napracowałaś się i dużo napisałaś, więc trudno mi teraz ponownie "przeczesać" cały tekst w celu znalezienia jakiegoś błędu. Z problemem w naszej obronie trafiłaś chyba w sedno. Dobre spostrzeżenie. Zgoła inne, od reszty użytkowników. Felieton naprawdę fantastyczny. Jeszcze raz brawa.

0

A więc mamy już trenera. "Tata" przyjeżdża w odwiedziny do swoich synów. Czas zabrać się solidnie do pracy. Piłkarze poczują jego obecność i będą dawać z siebie 100%. Trochę inaczej jest, jak na stanowisku trenera jest wakat, a trochę inaczej jak nad wszystkim stoi trener i pilnuje porządku.
Liczę dzisiaj na świetny występ naszych piłkarzy, mimo że to zwykły towarzyski mecz, a na dodatek z rywalem, który za wiele od nie wymaga, odnośnie poziomu gry.

0

No ładnie sobie życzą za transfer Bale'a. Zawodnik genialny i wart niejednych pieniędzy ale zdaję się, że trochę zawyżona to suma pieniędzy. Zawodnik rozchwytywany i pożądany przez wiele klubów. Sprawdzony gracz, który sprawdził się wielokrotnie grając w PL. Każdy już poznał się na jego nietuzinkowych umiejętnościach. Ale nieźle sobie za niego zaszczekali. Real stać jednak na taki wydatek, więc się nie zdziwię jeśli zapłaciliby, coś w okolicach 90 mln.
Dzisiaj nie mogę ominąć Superpucharu Niemiec, dlatego zaraz po zakończeniu naszego meczu w Norwegii przeskakuję na transmisję BVB - Bayern.

0

Mam nadzieję, że naszego lewego obrońcy nie będą tak nękały kontuzje w nadchodzącym sezonie. Jest ważnym zawodnikiem w naszej drużynie. Daje przewagę w ofensywie. Kiedy dobiera się do piłki daje nam nić nieprzewidywalności. Te jego rajdy, przemyślane zagrania. Wychodzi mu to świetnie. A jeszcze dodajmy, że w tamtym sezonie "wygrał" nam mecz z Valencią, strzelając jedyną bramkę w całym spotkaniu. Nie zapomnę jego petardy na Camp Nou z Atletico, kiedy otworzył wynik spotkania. A ta bramka z Celtą Vigo, kiedy Cesc zagrał mu kapitalną prostopadłą piłkę .... Palce lizać. Na lewej stronie króluje Alba. Ale pamiętajmy, że Adriano może grać równie dobrze na prawej stronie :)

0

Ja nie mam nic przeciwko sprowadzeniu byłego zawodnika "Taty" - Santiago Verginy. Ale czy ten zawodnik załatwi nękający nas od dawna problem. Defensywa nie od dziś jest naszym utrapieniem. Od dawien, dawna nie jest naszym najsilniejszym atutem. Czy taki zawodnik wyrwałby nas z tej niedoli ? Do najlepszych chyba nie należy, a nam potrzeba takiego. Ktoś kto ogarnąłby defensywę. Ktoś z dużym doświadczeniem. Vergini mógłby być dodatkiem do zakupu obrońcy z czołówki. Najwyżej kupilibyśmy 2 defensorów.

0

Najlepsze jest to, że większość pseudokibiców na nazwisko Aggera czy chociażby Inigo Martineza dostawało bzika. Pisano, że się nie nadają i są od nich lepsi do wyciągnięcia. Niektórzy wyśmiewali takie propozycje i opcje. Ale jak pojawiła się wiadomość, o zatrudnieniu anonimowego - Verginiego, to każdy był tak podekscytowany i popadł w euforię, jakbyśmy ściągali Thiago Silvę albo i ze dwóch. Za argument, iż to solidny defensor podawali jego predyspozycje fizyczne : wzrost, siłę fizyczną. Toż to ci poważny argument. Naprawdę .... Oni już sami nie wiedzą czego chcą.

0

Co wyście się uparli na tego Verginiego ? Jestem pewny, że 90-95% użytkowników tej strony nigdy wcześniej nie słyszało, o tym człowieku, a jeśli już to gdzieś mu się jego nazwisko obiło o uszy i bez wahania uznano go za szrot. Irytują mnie osoby, które podpierają się, sugerują jakimiś filmikami z YT, które w istocie nic nie znaczą. To, że wyjdzie mu jakieś zagranie, które zostało umieszczone na tym filmiku, to nie oznacza, że ten zawodnik jest światowej klasy. Raz na rok, to i strzelba sama wystrzeli. Czy ten 24-latek byłby w stanie okiełznać naszą obronę ? Czy wziąłby ją w garść i nią potrząsnął ? Czy byłby jej dyrygentem ? No, chyba nie. Dopóki nie zakupi się nowego obrońcy pokroju Aggera, Vertoghena czy chociażby Hummelsa, to kłopoty w obronie będą te same co w tamtym sezonie. Ten Vergini chyba naszym zbawcą nie będzie.

0

Podoba mi się jego podejście do zawodników. Sugerując się jego słowami nie będziemy widzieć piłkarzy grających za zasługi lub tylko tych będących wychowankami. Dał jasno do zrozumienia, że będzie stawiał na tych, którzy będą w najlepszej formie.

Alexis czy Pedro?
„Jest też Tello. Wystawimy tego, który najbardziej nam pomoże wygrywać".

I chwała mu za to.

Mówi, że w porównaniu z kadrą Newell's, nasza kadra jest bardziej szczuplejsza, dlatego będzie dawał wszystkim szanse i ma w swoich planach JdS. No ciekawie się to zapowiada. Najprawdopodobniej będzie stosował regularnie rotację.

P.S Ale stylówki to on raczej nie ma :) Z tym, że to najmniejszy z najmniejszych problemów :)

0

Wielka tragedia. Jak nie rak, to wypadek. Coraz to mniej ludzi umiera, zwykłą, naturalną śmiercią. Co chwile dowiadujemy się o czyimś nieszczęściu. Utonięcia, zaczadzenia, spłonięcia, samobójstwa, morderstwa, wojny które pochłaniają masę ofiar itp, itd. A z tego świata można zejść przez zwykły przypadek, głupotę i nierozwagę. Nikt się z pasażerów tego pociągu nie spodziewał, że za chwilę będzie latał, na górze z aniołkami. Niedawno w moim mieście, chłopaczek niewiele młodszy ode mnie chciał się schłodzić nad rzeką i porwał go wir pod powierzchnię wody. Nie pomogła reanimacja. Każdy ma jakiś pisany los i nie zna swojej godziny.
Nie chciałbym się znaleźć w skórze tego konduktora. Mieć na sumieniu tyle ludzi ... Cześć ich pamięci.

0

Jeśli tak już tu dyskutujecie na temat swoich ulubieńców komentujących na co dzień piłkarskie mecze, to i ja się dołączę. Nie mam swoich faworytów i ulubionych komentatorów ale bardzo lubię słuchać m.in pana Laskowskiego, Wolskiego i tego jego kompana, co z nim komentuje mecze La Liga na Canal + i Twarowskiego, chociaż nie często oglądam mecze angielskiej Premier League. Kiedyś Szpakowskiego słuchało się z przyjemnością, a teraz to jedynie .... kupa śmiechu. Na mojej liście znajduje się na szarym końcu. Te jego gafy, przekręcane nazwiska, mylenie faktów, przechodzi już ludzkie pojęcie. Juskowiaka i Borka też szanuje ale ten drug dobrał sobie znamienitą ekipę, a z wyglądu przypomina mi tego pedancika - Ibisza.

0

Zgadzam się z panem Laskowskim. To nie jest konieczność i wymóg, że Barca musi przyjechać w najsilniejszym zestawieniu, bo ma być to rekompensata wobec Nas, kibiców. Przede wszystkim powinniśmy się cieszyć, że w ogóle chcieli przyjechać do Polski na mecz i że ktoś ten mecz zaplanował, a wcześniej nakłonił Barcę do przyjazdu. Kibice polscy nie będą wybierać składu. Nie mają możliwości wybrania, kto wybiegnie na boisko 30 lipca w Gdańsku. Najwięcej ma do powiedzenia sztab szkoleniowy z "Tatą" na czele. Jeśli pierwszy trener uzna za prawidłowe, wystawienie Neymara w Gdańsku, to zapewne to zrobi, a jeśli będzie chciał oszczędzać go na 2 sierpnia, to go nie wpuści. I to nie dotyczy się to tylko Brazylijczyka. Z Bayernem zagraliśmy głębokimi rezerwami, ale ze względu na to, że większość pierwszej drużyny ma w dalszym ciągu wakacje. Ale można było zauważyć samo podejście do meczu. To był zwykły pokazowy i towarzyski mecz. Nic więcej. Ja bym nie oczekiwał jakichś fajerwerków za 4 dni.

0

Też bym nie chciał być porównywany do najemnika z szyderczym uśmiechem :)

Cieszę się, że od przyszłego sezonu będzie grał więcej i zajmie miejsce Thiago

0

Widać, że ma ogromny zapał do pracy i nie próżnuje. Chłop dopiero co przyleciał do nowego miejsca, a już zaciera ręce do pracy. Bardzo podoba mi się jego zachowanie i mobilność. To bardzo dobry prognostyk. Jest żywiołowy, energiczny, otwarty i chcę zacząć już, od zaraz.

0

Ja się jednak cieszę, bo chcę powrotu tamtej drużyny. Tylko czy teoria przełoży się na praktykę. Zatrwożyło i zirytowało mnie jednak to zdanie :
"Przygotowanie fizyczne nie jest dla Gerardo Martino decydujące." Z Bayernem i w całej końcówce sezonu nie najlepsze przygotowanie fizyczne, nieczęsto stosowana rotacja dała się nam we znaki w najważniejszych meczach. Jak się dostosuje do naszych standardów i przygotujemy się solidnie do sezonu, to powinno być ekstra. Tylko czy te zapowiedzi pokryją się z rzeczywistością. Jeśli tak, to sukces murowany.

0

A więc powrót do korzeni. Czyżbyśmy mieli wrócić do tego, co już przerabialiśmy za czasów Pepa w latach 2008-2012 ? Czytając wiele opinii i zapowiedzi z zewnątrz wszystko wskazuje, że tak. Z jednej strony cieszę się z tego powodu, a z kolei ma to swoje minusy. Za Pepa graliśmy efektywnie i efektownie. Wszystko się kleiło. Rozjeżdżaliśmy w lidze Real. Na początku Mourinho dostał manitę. W pierwszym sezonie Pepa, w 2009 roku, Real dostał manto od nas, przegrywając aż 6:2. Machina wtedy pracowała, aż się kurzyło. Były zwycięstwa, sukcesy, trofea i piękna, przyciągająca oko gra. Duma nas rozpierała. Niczego nie brakowało. Byliśmy nasyceni sukcesami. Cieszyliśmy się każdego dnia grą. Przyszedł jednak sezon 2011/2012 - rok niepowodzeń. W lidze przegraliśmy z Realem. W Lidze Mistrzów polegliśmy z autobusem. W piłce nożnej lepszy, nie zawsze wygrywa. Tak było tamtym razem. Tam nie mogliśmy znaleźć sposobu na Chelsea, która miała silnie zbitą obronę. Postawili przed polem karnym dwa szeregi obronne i tylko Drogba był na desancie. Bardzo podobnie było w sezonie 2009/2010 z Interem Mourinho. Autobus nas powstrzymał. Coraz więcej drużyn potrafiło znaleźć na nas skuteczny sposób. W poprzednim sezonie nie inaczej było z Celticiem.

0

Samolot z "Tatą" na pokładzie właśnie wylądował. Buenos dias ! Bienvenidos a Barcelona :)

0

Nie kurde, o Messiego ....

0

Strona flightradar24.com również jest bardzo fajna, a może nawet i lepsza :) Bo jest opcja podglądu lecącego samolotu w 3D.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: