0

@FCB24 W każdym klubie kończy sie pewien etap, czy to złota generacja jak u nas, czy to United SAFa, czy to Milan. Real też miał okres, gdzie przez kilka lat w LM odpadał co chwila w 1/8 i było przysłowie "Jedna wiara, jeden klub - 1/8 aż po grób".

2

@AduŚ07 Końcówka artykułu:

"Severe side effects usually occur a few weeks after vaccination. Sudden side effects that only occur years later have never been observed with any vaccine ever developed and are not to be expected after coronavirus vaccination."

Ogólnie artykuł tragiczny, mający wydźwięk taki, że 100% zaszczepionych cierpi na skutki uboczne.

Skutki uboczne są obecne wszędzie, nawet przy braniu apapu, paracetamolu, czy witaminy B12.

1

@AduŚ07 Link do źródła? Z chęcią przeczytam.

1

@zgiru Urodziłem i wychowałem się w łódzkim, u nas nawet katachetka opowiadała o wielkim Widzewie, meczach z Liverpoolem i Juventusem.


1

@Pawlak1992 4-2 dla Barcy. Drużyny w tym nowym formacie nie są już tak zachowawcze jak jeszcz sezon temu, kiedy 3 mecze decydowały o odpadnięciu z grupy. Przewiduję otwarty futbol z obu stron.

0

@Kamiloza91 Myślę, że może.

0

@Tabaluga37 Nie czytałem, jeśli tak, to oby się to przeciw nam nie obróciło.

0

Styl gry/forma Barcelony, pozycja bramkarza i poziom ligi. Te trzy/cztery aspekty sprowadzają się do tego, że w sumie to nawet bez bramkarza moglibyśmy grać. Dlatego nawet taki Inaki Pena wygląda nieźle. Problemy są wtedy, jak nasz bramkarz zaczyna mieć więcej do roboty, czyli w meczach z nieco lepszymi rywalami lub kiedy Barca gra zwyczajnie słabo. Wtedy wychodzi, że Pena jest po prostu słabszy, żeby nie powiedzieć, że za słaby na pierwszego bramkarza Barcy. W Barcelonie potrzebny jest bramkarz światowej klasy, tylko dlatego, żeby w tych trzech sytuacjach na mecz, gdzie nasza obrona zaśpi, jak rywal wyjdzie z dobrą kontrą lub przy dośrodkowaniach, żeby była nadzieja, że bramkarz da radę. Tak było w mistrzowskim sezonie Xaviego, gdy Ter Stegen miał mutant formę.

Bayern i Real może mieć więcej sytuacji niż Sevilla czy inne Rayo. Dla mnie na tej pozycji nie ma dyskusji, gra po prostu lepszy/pewniejszy. Myślę, że na Bayern wyjdziemy z Wojtkiem, a jak nie, to jedynym racjonalnym wyjaśnieniem jest to, że jest w tragicznej formie.

0

@partymaker W pomocy Casado i Olmo moim zdaniem. Ciężko powiedzieć cokolwiek o FdJ i Gavim na tle innych graczy w składzie, bo nie było okazji, aby razem pograli. Jest pole do popisu dla rotacji.

2

@aspr1me Ciekawe czy Robercik jest świadom ubytku na metrażu przy karton-gipsie...

Kapitał ma narodowść. Plusik dla Roberta.

3

@Montjuic Dokładnie. Rzecz można, że jesteśmy najstarszą republiką w Europie (lub jedną z najstarszych). :) Coś z czego możemy być dumni, było jednocześnie jednym z wielu gwoździ do trumny I RP. Też postaram się o tym kiedyś napisać, mam w głowie pomysł na jeszcze kilka takich tekstów, głównie XVII i XVIII wiek.

@AduŚ07 @macio_944 @JimMorrisonFCB @Foton

Dziękuje :)

@Foton
Na temat Unii jako projektu politycznego mające swe źródła właśnie za Bismarcka lub nieco później - też wleci coś.

2

@Wasacz_ Dzięki. Trochę się wspierałem wikipedią. Niemniej pokazuje to, że coś takiego jak racja stanu istniała od samego początku. W dużej mierze morał jest do przełożenia na dzisiejsze czasy, gdzie czegoś takiego jak racji stanu w Polsce nie widać lub jest przesłonięta walką polityczną.

4

@sidi12843 Legenda - pasja informatyki. Kilka takich filmów ma.

3

@Wasacz_ A polecam :D

22

Historia o tym, jak przez 700 lat kręcić na siebie bata. Z góry przepraszam za niektóre uproszczenia poczycione do przedstawienia zależności rozłożonych w czasie na 700 lat, gdzie skupię się na najważniejszych wydarzeniach.

Trwa rozbicie dzielnicowe. Bolesław Krzywousty podzielił kraj pomiędzy swoich synów. Wnuk Króla, książe Konrad Mazowiecki, nie dający sobie rady w walce z Poganami zaprasza na ziemie polskie Zakon Krzyżacki. Jest to rok 1226, data raczej wszystkim znana ze szkoły. Mieli oni zająć się walką z "niewiernymi". Zakon już znany był z tego, że chciał stworzyć swoje państwo, przez co zostali wyrzuceni z Węgier (przed przybyciem do Polski). Najwyraźniej Piastowie pominęli ten szczegół. I tak mija niecałe 200 lat, Zakon w międzyczasie podbija pogan, ale ma chrapkę na więcej. Zanim król Jagiełło poślubił naszą królową, Jadwigę Andegaweńską, był poganinem, jak całe Wielkie Księstwo Litewskie. Był to więc naturalny kierunek ekspansji zakonu, który nie uznał ochrzczenia Wielkiego Księstwa Litewskiego i dalej toczył swoje podoboje w tym kierunku. Kuliminacją tego jest jak każdy Polak wie - najwieksza bitwa średniowiecza, jedno z największych zwycięstw Polskiego (ale nie tylko) oręża w historii - Bitwa pod Grunwaldem. Wojnę zakończył pokój w Toruniu (1411), który mimo zwycięskiej kampanii wojskowej, był wymuszony na Jagielle ogólną sytuacją polityczną Polski, gdyż w obronie zakonu stanęła koalicja władców z dynastii Luksemburskiej – Jana, ks. zgorzeleckiego, Wacława, króla Czech oraz króla Węgier Zygmunta. Pokój ten nie przyznał Polsce ani Pomorza Gdańskiego ani ziemi chełmińskiej, zmusił jednak zakon do zaprzestania ataków na Litwę i Polskę.
Relacje zakonu i Królestwa Polskiego osiągnęły ponownie kluczowy punkt w 1454 roku, kiedy Związek Pruski, niezadowolony z rządów zakonu, poprosił króla Kazimierza Jagiellończyka o pomoc. Doprowadziło to do wybuchu wojny trzynastoletniej (1454-1466), zakończonej drugim pokojem toruńskim. Na mocy tego traktatu Zakon Krzyżacki utracił Pomorze Gdańskie, które wróciło do Polski, a Prusy Zakonne stały się lennem Polski. Od teraz każdy nowy mistrz zakonu był zobowiązany do składania Hołdu Lennego Królom Polski.

Nie trzeba było długo czekać, bo na początku XVI wieku kolejni mistrzowie zakonu odmówili składania hołdu, co doprowadziło do kolejnych wojen pomiędzy Królestwem Polskim, a zakonem, które zakończyły się zwycięstwem Królestwa Polskiego i w 1525 dochodzi do słynnego Hołdu Pruskiego, który 350 lat później Matejko uwieczni na swoim obrazie, który będzie tropiony w późniejszym czasie przez Nazistów, w celu wykradnięcia i zniszczenia. Hołd królowi Polski, Zygmuntowi Staremu, składa wielki mistrz zakonu Albrecht Hohenzollern, siostrzeniec naszego króla, gdyż matką wielkiego mistrza była Zofia Jagiellonka. Ma to o tyle znaczenie, że gdzieś w tym samym czasie, wielki mistrz zakonu, którego patronką jest Matka Boska, przechodzi na luteranizm. Wscieka to oczywiście stolice apostolską i Papież obwieszcza iż kto pobije reformatorów, ten będzie mógł władać ziemiami ówczesnego księstwa pruskiego. Król Polski nie korzysta z tej okazji i nie włącza ówczesnych ziem zakonu do Korony, co okaże się jednym z najgorszych błędów w historii Polski. Państwo świeckie, Prusy Książęce pozostają lennikiem Polski, Albrecht Hohenzollern zachowuje tam władzę, ale pod warunkiem, że kiedy linia rodu wielkiego mistrza wymrze, prusy książęce zostaną włączone do korony. Oczywiście do tego nie doszło. Dynastia panująca w Prusach wymarła w 1619 r, ale już w 1563 Zygmunt II August dopuścił do przejęcia lenna pruskiego przez spokrewnionych elektorów brandenburskich. Jest to drugi ogromny błąd, który zaważy na przyszłości.

Zagrożenie z kierunku Prus zniknęło, ale XVII wiek, a szczególnie jego połowa, to moment gdzie w Polsce nie dzieje się za dobrze, bowiem Polska walczy na trzy fronty (niejednocześnie): ze Szwedami, Moskalami oraz z powstańcami kozackimi. Czwartym frontem okaże się wojna domowa, tzw. rokosz lubomirskiego. Rzeczpospolita Obojga Narodów stoi na skraju przepaści już wtedy, natomiast dzięki niezłej polityce ówczesnego króla, Jana Kazimierza, udaje się wyjść z tego z w miarę obronną ręką. Niestety, jest to czas, gdzie musimy prosić o pomoc Prusy Książęce, jeszcze wtedy lenno Korony, ale cena jest wysoka: zerwanie zależności lennych. Wątpliwym wydaje się opłacalność takiego porozumienia, gdyż niebywale bardziej do sukcesu w tym ciężkim okresie przyczynili się tatarzy. Niemniej, lenno zostaje zerwane na mocy traktatów welawsko-bydgoskich w 1657 i dochodzi do pełnej niezależności Prus. Rodzi się wtedy państwo brandenbursko-pruskie.

Po tym czasie leci już jak domino. W 1701 Frydryk I koronuje się na króla w Prusach, na co dostaje zgodę od cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego (I Rzeszy). Jakby kto pytał: Nie było to ani święte, ani cesarstwo, ani rzymskie. Następuje gwałtowny rozwój tego państwa, zarówno militarny jak i gospodarczy. Ciekawostka: 70% ówczesnego PKB szło na armię. Prusy się rozwijają, w 1740 na tron wchodzi Fryderyk II, ojciec prawdziwej potęgi Prus, za co otrzymał przydomek Wielki (z małą skazą, czyli przegraniem wojny siedmioletniej, przez co niemal nie stracił państwa, ale w niewyjaśnionych okolicznościach wojska Imperium Rosyjskiego nie decydują się na dobicie Prus, a zawracają do siebie - cud domu brandenburskiego). Te same Prusy będą pomysłodawcami rozbiorów Polski, w międzyczasie jeszcze wbijając nóż w plecy Polsce, chcącej się oswobodzić z zależności od Imperium Rosyjskiego.

Polska znika z map, Prusy są jedną z potęg na kontynecie, przychodzi Napoleon i pod koniec wojen napoleońskich na świat przychodzi, ehh...., Otto von Bismarck, żelazny kanclerz. Koleś kalibru takiego, że w historii mało takich było. Oczywiście na nasze nieszczęście. Pomijam tu sprawę Polską, jest to osobny wątek, Polski jak wiemy nie ma wtedy na mapie. W 1871 spełnia dzieło swojego życia i, nie, nie chodzi o stworzenie protoplasty ZUSu, chociaż też mu to zawdzięczamy, a JEDNOCZY NIEMCY. Kilkaset mniejszych lub większych państw i księstwek jednoczy się w jeden organizm pod nazwą Cesarstwa Niemieckiego (II Rzeszy) pod nieformalnym przewodnictwem Prus - zdecydowanie najpotężniejszego gracza w całej tej aferze. Sam Bismarck był Prusakiem. Chociaż jednoczy to może przekolorowane stwierdzenie. Bardziej pasuje -podbija dyplomatycznie.

Cesarstwo Niemieckie, no cóż, będąc już i tak potężnym państwem, dalej się rozwija i w 1914 ma armię, której 1:1 w Europie nikt nie jest w stanie pokonać. Udaje się to koalicji innych potęg europejskich wraz z USA. Wojne kończy, niestety, rozejm w wagonie kolejowym w Compiegne, a później podpisane 20-letnie zawieszenie broni, zwane traktatem Wersalskim. Jego postanowienia po pewnym czasie rozjuszą naród Niemiecki, co wykorzysta pewna partia z pewnym niespełnionym malarzem na czele.

Gratulacje tym, którzy wytrwali do końca. W razie pytań odpowiem. Jeżeli popełniłem gafę - proszę o sprostowanie.

Dobrej nocy.

0

@Sinirsey Nie. Ale UOKiK donosem sie nie zainteresuje jak coś.

0

@mekston Przewaga kortu to jedno, a drugie w jakiej formie wchodziła na IO - gromiąc przeciwniczki podczas French Open. Przegrana z Chinką należy do kategorii tych niespodziewanych.

0

@esem91 Yamal powinien odpocząć. Pytanie, w której połowie. Chyba lepiej jakby wyszedł na pierwsze 45 minut.

14

@Wasacz_ Przeczytaj swoje pierwsze zdanie. Do niego się odniosłem. Proste, że będzie na tym samym poziomie decyzyjności/niezależności od własnej partii co Duda. Jeżeli sądzisz, że nagle Rafałek zrobi cokolwiek wbrew własnej partii, to sam się ładnie podsumowujesz. Niestety jest to wada systemu parlametarnego w tym wydaniu.

10

@Wasacz_ Zmiana jednego długopisa na drugiego. Tylko tym razem na tęczowo.

1

@Mitch_Atleta Niepowodzenia somsiada zawsze cieszą

0

@MesQueUnClub_87 Od jakichś 3 lat robie te same zakupy w kółko co 2 tygodnie.

1

@Rifek Do 1/16, miejsca 9-17 i 17-24?

0

@Safrani Nieważne kiedy powstały. Pytanie po co w ogóle to powstaje? Nauczony doświadczeniem, nie słucham tego co mówi Tusk, czy ktokolwiek z obecnych polityków. Jedno myślą, drugie mówią, a trzecie robią.

Dla cudzoziemców chcących integrować się z kulturą i w granicach IIIRP żadne centra integracji są nie potrzebne. Strategia Migracyjna niby opracowana, niby przyjęta, ale dalej nieudostępniona. CIEKAWE CZEMU.

4

@Safrani A w międzyczasie powstają centra integracji ;)

1

@mcsarna Powiedziałbym, że mecz z Realem duużo ważniejszy. Bayern niedawno przegrał z Aston Villa, my w przypadku straty punktów i tak możemy mieć dobre losowanie potem w 1/16. Fajnie byłoby mieć miesiąc więcej "odpoczynku" i zaczynać od 1/8, ale losowanie powinno być i tak dobre. No i nie wiadomo jak późniejsze mecze i jak sobie poradzą inne kluby. A w lidze, albo odjedziemy Realowi, albo liga zacznie się od nowa.

1

@KochamInieste Panie... Nie grać w wiedźmina to jeden z grzechów ciężkich dla Polaka.

Jeżeli nie znasz mitologii wiedźmińskiej, nie czytałeś książek lub nie grałeś w pierwsze części, to nie wyciągniesz 100% z tej gry to jest pewne. Natomiast jesteś polakiem, więc jakąś tam podstawową wiedzę o folklorze słowian/polski, historii polski powinieneś mieć, więc większość nawiązań do kultury słowian/polski wyłapiesz. Nawet ogarniesz do czego nawołuje Redania z Novigradem, a do czego Nilfgaard. Także niekoniecznie musisz przejść dwie pierwsze części. Natomiast polecam, jeżeli grafika starszych gier Ci nie przeszkadza.

Kurde, ale farciarz, chciałbym być na Twoim miejscu. Od nowa móc przeżyć tę piękną przygodę i odkrywać historię Geralta w trzeciej części - niesamowite.

Wyciągaj zaskórniaki, kupuj wiedzmina z dwoma dodatkami, zaszywaj sie w pokoju i nie wychodź przez 2 miesiące.

Ps. Zapoznaj się z dziełami Van Der Hooja.
Ps. Nie śpiesz się przechodząc grę. Eksploruj i zwiedzaj świat Wiedźmina, nurkuj nawet w kałurzach. Ludzie nawet 10 lat po premierze odkrywają nowe rzeczy podczas eksploracji świata. Wyprzedź fabułę poziomem, to nic (ustaw najtrudniejszy poziom gry, nie zabije to fabuły wtedy). Dużo większą frajdę z gry będziesz miał właśnie dokonując 100% eksploracji.

1

@escarabajo @FCB24 tak żem czuł.

0

@Encore To jest dorosła drużyna lakersów? Koleś jest faktycznie dobry, czy wiadomo co?

0

@Chaoss W środku pandemi zawiesiłem halówki na kołku. Cóż to była za kariera. Przez wszystkie formacje od ataku po obronę, a i na bramce był epizod. Bramki, asysty, interwencje wślizgiem przez co niemal nieskończyłem kariery pewnego oldboya i obronione karne. Gra głową była moim atutem, gdyż jestem dość wysoki i skoczny (grałem też w siatkę, ale to jednak piłka była tą jedyną). Z mojej ekipy orlikowej to w top5 jestem.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: