BarcaFan2001
Dołączył/a: lipiec 2010
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
hah dokładnie w tym samym momencie o tym samym napisałem ;)
Pooglądajcie sobie jak grał Abidal i zestawcie jego statystyki ze statystykami Jordiego Alby.
Wydaje Wam się że pamiętacie. Po prostu Wam się wydaje...
1
Ma to sens, ale pamiętam np czasy Erica Abidala. Po prawej stronie mieliśmy rakietę w postaci Daniego Alvesa, totalny ogień.
Po lewej? Lekko wycofany Eric Abidal, asekurujący Iniestę i Henry'ego/ Ville /Pedro.
Sylvinho był o wiele bardziej bezpośredni w akcjach ofensywnych ale jednak grał Abidal. Tak, wiadomo - kwestia wieku, ugruntowania kadry na następne lata...
Potem przyszedł Maxwell - konkurencja. Ofensywnie usposobiony lewy obrońca. I i tak grał Abidal. I nikomu nie przeszkadzało.
1
Po pierwsze - skoro przestałeś czytać w połowie, to nie komentuj, bo możesz paplać bzdury.
Po drugie - każdy myślący człowiek wie, że Iniesta i Xavi to piłkarze O WIELE LEPSI niż Rakitić. Chodzi o ich znaczenie w zespole.
W czasach Pepa to oni stanowili o sile środka pomocy. W czasach Valverde o tej sile stanowi Rakitić i Busquest i takie są fakty.
Trenerzy nie lubią rezygnować z zawodników, na których opierają cały swój system.
Poza tym system działa - w poprzednim sezonie odnieśliśmy 2 porażki. 2 !!!
Ale wiadomo - "bez polotu" ;)
EDIT ---> Pościeliłem już łóżko ale nie dawało mi coś spokoju.... Seydou Keita nie zdobył z Sevillą ani jednego Pucharu UEFA, bowiem kiedy Sevilla wiodła europejski prym, on był zawodnikiem RC Lens.
Mój błąd ;)
1
1. Kto tu nie docenia Ivana? Wystarczy poczytać co ludzie piszą na la rambli... Non stop miesza się fala hejtu z falą pochwał. Raz go kochają, raz nienawidzą. Raz go sprzedają, raz nie chcą go puścić nawet za 100 mln ;) Ale już mniejsza o to. Może po prostu moją uwagę absorbują komentarze, które nie powinny tego robić ;)
2.Mnie dziwi, że ludzie burzą się jego GRĄ. Grą samą w sobie? On gra dobrze. Podobne narzekanie jak na początku sezonu na Suareza. "Ooo nie... znowu Suarez, gramy bez napastnika...". Teraz ci ludzie milczą.
3.Eksploatowanie? Tak, napisałem o tym przecież i w bardziej lub mniej logiczny sposób starałem się to uzasadnić, obracając to w żart, lub zwyczajnie wnikając w psychologię szatni ;) Coutinho jest w takiej samej sytuacji i jest zmieniany, a Rakitić nie. Szukając powodów, próbowałem odnieść się do jego mocnej pozycji w szatni, tyle.
4.A co za różnica, czy TRZON twojej drużyny tworzą rzemieślnicy czy artyści? Trzon to trzon. Trzon, to jest coś stałego, czego się nie zmienia, bo bez tego wszystko kaput. Kiedyś były czasy Xaviego, Iniesty, finezji i polotu. CZASY ROZPIESZCZENIA ;) 09-12 przeminęły, teraz mamy 2018 i Barca gra jak gra.
Btw nikomu nie przeszkadza, jak "typowy rzemieślnik" (brzmi jakbyś pisał o jakimś drewniaku) wali bramę z pierwszej piłki na Wembley z Tottenhamem z prawie 30 metrów.
Żeby była jasność - Rakitić to piłkarz BARDZO DOBRY. Xavi i Iniesta to poziom LEGENDARNY, ale to nie ma w tej chwili znaczenia. Ich już nie ma w kadrze.
Poza tym założę się, że jakby Pep miał w swojej kadrze takiego rzemieślnika jak Rakitić, wicemistrza świata, to też by na niego stawiał, bo to normalne. Normalne jest to, że dobrzy zawodnicy grają. Kibice Barcelony wielu rzeczy nie rozumieją, bo są ROZPIESZCZENI GUARDIOLĄ...
5.Mhm, Pep miał słabą ławkę...(napiszę o samej linii pomocy)
Nagle odnalazł gościa znikąd (nijaki Sergio Busquets), który wygryzł stosunkowo niedawno zakupionego z AS Monaco Yaya Toure, świetnie zapowiadającego się defensywnego pomocnika. Koniec końców Ivoryjczyk grzał ławę. Jako uzupełnienie składu ograny na hiszpańskich boiskach Keita, dwukrotny zdobywca Pucharu UEFA. W dodatku młody Thiago Alcantara, który każdym swoim ruchem na boisku dawał do zrozumienia, że on będzie crackiem - to tylko kwestia czasu... No i w dodatku Rafa Marquez, dla którego nie było problemem zagrać w razie potrzeby na pozycji pivota ;)
Były też pomyłki! Był Hleb, był Jonathan Dos Santos... A u Valverde był Andre Gomes i Denis Suarez.... życie.
6.Wszyscy byli zdrowi, a i tak grał ten nieszczęsny Rakitić...
Hm... Luis Suarez też miał gorsze chwile i grał. Grał słabo. Nie dało się na to patrzeć. I nagle minęły gorsze chwile i gra jak Suarez w najlepszej wersji...
5
Ehhh wy wszystko chcecie mieć na papierze. Statystyki.... "W tej minucie stało się to, a w tamtej stało się tamto. Ilość celnych podań wynosi tyle, a procent udanych dryblingów jest niesłychanie niski... Do tego brak kluczowych podań i prawie zero odbiorów"
Tak to brzmi i po części można z tego wywnioskować pewne fakty. Jednak gdyby to było takie proste to trenerem mógłby być każdy z nas.
Moim zdaniem to, co robi Semedo (czyli zdaniem Pax'a niewiele), daje możliwość Dembele do robienia wielu rzeczy. W ten właśnie sposób się uzupełniają.
Aż przypomniał mi się standardowy tekst Ronaldinho do Puyola przed każdym meczem: "Ja z przodu, Ty z tyłu!" (nie wiem ile w tym prawdy, krążyła gdzieś taka legenda)
Pomyślcie może sobie jakie były założenia i polecenia Valverde dla Nelsona? Co jeśli Ernesto powiedział mu: "słuchaj, Nelson - graj szeroko, pokazuj się do gry, pomagaj Dembele, daj mu przestrzeń aby mógł się rozpędzić, asekuruj go, szukaj go, skup się na defensywie, ale gdy znajdziesz sposobność to oczywiście możesz przejść wyżej, nie zapominając oczywiście o obowiązkach obronnych"
W Benfice Semedo grał dużo odważniej. Tutaj jest inne granie, inny poziom. Teraz bardzo uważa. Niecelne podanie w względnie bezpiecznej strefie boiska czy tez wybicie piłki na aut (zwyczajna niecelna próba podania górą wzdłuż linii bocznej, nic nadzwyczajnego, zdarza się...) jest mniejszym złem, niż idiotyczny drybling czy dośrodkowanie w pole karne, na ktore nikt nie wbiegał (typowy obrazek z początków jego gry w Barcy - drybling prawą stroną, już ma wrzucać, ale... ale cała drużyna stoi i zastanawia się "gdzie ten Portugalczyk do cholery biegnie? Powoli... rozegrajmy akcje po swojemu...)
DAJCIE MU CZAS. Dla niego jest wszędzie ciasno, za mało przestrzeni by wypuścić piłkę, rozejrzeć się i swobodnie wrzucić... ciągle ma w głowie myśli typu "a co jeśli Messiemu czy Dembele nie wyjdzie drybling a ja będę gdzieś z przodu i nie zdążę wrócić?"
Z Roberto nie ma takich problemów na prawej obronie, bo to dla niego paradoksalnie naturalne środowisko. Nieistotne w jakim miejscu boiska się w danej chwili znajduje. Koledzy z zespołu tworzą trójkąt/czworokąt no i zaczyna się gra w dziadka, wychodzenie na pozycje, DĄŻENIE DO ZDOBYCIA PRZESTRZENI. Semedo jeszcze się uczy jak zdobywać przestrzeń. Zawsze myślał że zdobywa się nią wybijając piłkę na kilka metrów do przodu i szybko za nią biegnąc. Tu nawet nie ma często okazji się rozpędzić, a jak już to zrobi, to idiotycznie wyjdzie poza schemat taktyczny...
To tylko moje spostrzeżenia. Tak tylko piszę na sam koniec heh, bo mam wrażenie, że niektórzy myślą sobie czytając to co piszę, iż chcę koniecznie pokazać moją rację. A to nie o to chodzi, chodzi o konstruktywną dyskusję i wymianę zdań.
Pozdrawiam.
11
Te żarty o Ivanie nigdy nie były śmieszne...
Ten kto nie docenia Rakiticia nie zna się na piłce. Tego, kogo bawią jego częste występy, powinien wrócić wspomnieniami do czasów, w których np Guardiola stawiał na Xaviego czy Iniestę ZAWSZE gdy tylko mógł.
Villarreal to nie Podbeskidzie Bielsko-Biała (z całym szacunkiem). Zarówno Busi jak i Ivan to TRZON linii pomocy naszego zespołu.
Inna kwestia, że Coutinho musi odpoczywać po kontuzji i jest zmieniany, a Rakitić po kontuzji gra wszystko. Rozumiałbym takie postępowanie, gdyby nie fakt, że mamy w składzie Arturo Vidala, który robi wszystko dobrze, a i tak nie gra tyle, na ile zasługuje...
Bycie trenerem Barcelony to ciężkie decyzje. Sprowadzają ci Arturo Vidala, czyli takiego Paulinho, z tym że o ile Paulinho bazuje na instynkcie, to Arturo wszystko robi świadomie. On rozumie taktykę, on wie jak ma się ustawić, jemu nie trzeba tłumaczyć niektórych rzeczy. "Panie, ja grałem w Juventusie i Bayernie, ja wiem co mam robić!"
Sprowadzają ci jakiegoś gościa z Brazylii który każdym ruchem przypomina Xaviego Hernandeza.
W składzie masz Sergio Busquetsa i wicemistrza świata, a gdzieś tam z tyłku czeka Carles Alena z nadzieją, że kiedyś tam dostanie parę minut.
W obliczu powyższych faktów Ernesto Valverde ma PRZERĄBANE. Ma być sprawiedliwy czy skuteczny? Ma to ze sobą połączyć? Sprawiedliwie CZYLI JAK?
Ma jakąś swoją hierarchię na której bazuje i zespół ją doskonale rozumie. Mam ciche wrażenie, że Arturo może grać tak jak Ivan, na takim samym poziomie, ale to nic nie zmieni - tu chodzi o szacunek w szatni.
"Gram tu od 2014, wygrałem Ligę Mistrzów i niedawno grałem w finale MŚ. A Ty, kim jesteś? Gdzieś tam kopałeś u jakichś wiecznych półfinalistów?" ;) Potraktujcie to co piszę z dystansem i z przymrużeniem oka ;)
DOBREJ NOCY ;]
9
Współpraca na linii Semedo-Dembele jest genialna!!!
Nie sprowadzać żadnego środkowego pomocnika. Pozbyć się Rafinhi, dawać szanse Aleni i niech Roberto wraca na swoje miejsce.
W razie absencji Semedo, Roberto w każdej chwili zakłada pelerynę prawego obrońcy i gra się klei...
2
Dembele zasłużył tak samo jak i Pique, fenomenalna dyspozycja obu panów.
1
Oby tak było, chociaż kibicując już parę ładnych lat widziałem piłkarzy z większym talentem niż on.
Czasem tak po prostu jest, że ci, którzy mają talent gdzieś przepadają za sprawą różnych niesprzyjających czynników. Ci zaś, którzy tego talentu mają nieco mniej, mają trochę więcej szczęścia.
Przykładowo - gdyby nie fatalny ogon Denisa z PSV oraz kontuzja Rafinhi, to nikt mi nie wmówi za żadne skarby świata, że dzisiaj Valverde postawiłby na Alenie.
15
+ Pique z dzisiaj to środkowy obrońca nr. 1 na całym świecie. Fenomenalna dyspozycja, do tego brameczka.
+ Dembele zagrał pełne 90 minut mimo jednej niewykorzystanej zmiany. Myślę, że zarówno cała drużyna jak i całe Camp Nou takiego Francuza właśnie chcą oglądać. Takiego jak z dziś i z ostatniego meczu z PSV.
Valverde dał mu do zrozumienia - "słuchaj chłopie, tak mi graj!" zostawiając go na boisku do samego końca.
+ CARLES ALENA. Myślałem, że Ernesto nie będzie miał jaj wystawić go gdy rezultat spotkania nie będzie już przesądzony. Od teraz oficjalnie Denis Suarez nie ma czego szukać w Barcelonie, bo jest młodszy koleś w lepszej wersji.
Nadal podtrzymuje swoje słowa, że ja w Aleni nie widzę ani nowego Xaviego ani nowego Iniesty. Fajna zmiana, ale balonika bym nie pompował...
- Ernesto Valverde zmienia Arturo Vidala. Oczywiście jak to zwykle bywa, trener trafił ze zmianą, bo Alena zaprezentował się świetnie. Ale co z tego? Co ma jeszcze zrobić Vidal, żeby grać często, regularnie, dużo? On robi wszystko dobrze. Nie zdziwiłbym się jakby po sezonie po prostu zmienił klub, na taki, w którym go docenią.
Ktoś powiedział kiedyś że to jego najbardziej kompletny (tzn. zrównoważony) środkowy pomocnik w tej chwili na świecie i trochę jest w tym racji. Do tego jakość jaką on wnosi... Ten piłkarz to skarb. I to nie jest Paulinho, który nagle znajduje się tam gdzie trzeba, biega i walczy - to jest koleś, który to wszystko doskonale rozumie, tu nic nie jest przypadkowe.
- Jordi Alba bliski zajechania. Miranda za słaby na pierwszy zespół. Cucruella wypożyczony, ale mimo dobrej dyspozycji tego zawodnika w Eibar, nie uważam aby był godnym zmiennikiem Jordiego. KUPIĆ DOŚWIADCZONEGO ZMIENNIKA DLA ALBY NATYCHMIAST!!!
3
Super się ogląda pierwszą połowę, bardzo podoba mi się gra Barcelony.
+ skoncentrowany i skuteczny w obronie Pique, w pakiecie z brameczką
+ Dembele aktywny tak jak w poprzednim spotkaniu z PSV, dobry ten drybling przy linii końcowej, szkoda że niewiele wniósł
- Lenglet po dobrym meczu z PSV trochę mnie zawodzi, popełnia sporo błędów, jest spóźniony, źle się ustawia
+ Ter Stegen naprawia błędy obrońców, ale napastnicy Villarrealu nie stawiają mu wysoko poprzeczki
+ Arturo Vidal swoją grą daje do zrozumienia, że Valverde śmiało korzystać z rotacji w środku pomocy, bez obaw o utratę jakości
+ Semedo i Dembele to jest duet, z którego (mam nadzieję) będziemy dumni latami
- Jordi Alba niedokładny... zawsze brakuje tego ułamka sekundy żeby mu się udało to co zamierzał zrobić. Nie doszukiwałbym się spadku formy, po prostu chwilowy niefart (to samo było w meczu z PSV, dwa słabsze mecze to nie koniec świata). Ale czemu o nim wspominam? To nasz jedyny lewy obrońca...
+ Rakitić ładnie pełni funkcję cofniętego rozgrywającego, podoba mi się jego gra
+ Busquets robi to co umie najlepiej i wychodzi mu to dobrze.
Jestem dobrej myśli. Ciekawe jakie zmiany wprowadzi Valverde?
Stawiam na:
Coutinho -> Malcom, oraz Denis/Alena na sam ogon, w zależności od wyniku. Jeżeli wyraźne prowadzenie - Alena. Jeżeli wynik na styku - Denis.
1
Z powyższych?
VINCENT KOMPANY i tu nawet nie ma o czym dyskutować.
0
Może i nie nowość, ale jak widać Dembele pracuje dobrze. To, że nie jest lubiany bo woli pograć na telefonie w jakąś gierkę niż pogadać z kolegami z pracy podczas przerwy, to już inna kwestia ;)
(To tylko przykład dla zobrazowania, żeby mnie tu zaraz ktoś nie zaszczuł)
2
Dla mnie to nie jest kwestia piłkarska z tym Dembele. Umiejętności na bardzo wysokim poziomie, bramki w ważnych meczach... Tu chodzi raczej o barierę językową, brak przyjaciół w szatni.
"Zaadaptować", czyli nagle 21 letni chłopak ma się zaprzyjaźnić z liderami zespołu, którzy mają odmienne cechy charakteru (różnica wieku), porozumiewają się w innym języku i osiągnęli wszystko.
Coś w stylu - "no, młody, możesz sobie dobrze grać, ale musimy cię polubić bo długo tu nie zabawisz". Tak to wszystko jest przedstawiane przez media...
0
To, że on nie jest ograny. Gra pod ogromną presją. Nagle zza pleców wyskakuje mu chłop większy 2x od niego i bardzo agresywnie atakuje... w efekcie Denis traci piłkę.
Próbuje się zastawiać przy linii, walczyć... ale to nie jest gierka treningowa. Do takich sytuacji trzeba być przyzwyczajonym.
Jego nie można dobrze ocenić za te 10 minut. Dodam, że bardzo lubię styl gry tego zawodnika i uważałem go za naturalnego następcę Iniesty.
Brak minut zrobił z niego średniaka, przeciętniaka...
2
Zgadzam się, jednak taka jest już kolej rzeczy... Jak jesteś bramkarzem Barcelony to zawsze dużo ryzykujesz. Ile krytyki najadł się przez to Victor Valdes?
Doceniajmy naszych bramkarzy, każdy piłkarz ma słabsze chwile. To co Ter Stegen zepsuł niecelnymi wybiciami piłki, naprawił dobrymi interwencjami na linii.
0
Wtedy kibice byli na wyższym poziomie przynajmniej.
Hurr durr, cokolwiek to oznacza...
2
Bardzo dobry mecz Lengleta i Semedo.
Alba niedługo zostanie zajechany, zimą konieczny jest zmiennik (doświadczony lewy obrońca, nie żadne eksperymenty).
Pique świetnie, aż do 2:0.
Skoncentrowany Pique to TOP środkowych obrońców świata. Właśnie - skoncentrowany... a u niego łatwo o dekoncentrację (zawalił przy golu dla PSV).
Świetny Dembele, Messi na swoim standardowym poziomie (niezmiennie wysokim).
Arturo Vidal jest stworzony do takich spotkań.
3
Liczyłem, że po tym meczu wiele osób doceni jak ważnym piłkarzem jest dla nas Luis Suarez.
Widzę, że jednak nikt nie zwraca uwagi na niemrawy pressing, chaos w odbiorze piłki i ogólny boiskowy burdel. Cóż...
Defensywa zaczyna się od Luisa Suareza. Zawsze.
0
Po powrocie z Manchesteru City opowiadał, że "jak ma grać, gdy piłka lata ciągle nad jego głową i na boisku panuje chaos?".
No i cyk, Valverde wpuszcza go na 10 minut WOJNY o europejskie puchary.
Nie, nie da mu szansy z jakimś mniej walecznym zespołem, grającym bardziej miękko. Wpuści go na PSV...
7
Wpuszczenie Denisa Suareza na końcówkę spotkania z PSV, które walczy o "być albo nie być" w Europie, to jak wysłanie na wojnę średniowieczną gościa, co zamiast miecza ma patyk...
Bardzo dobry mecz Dembele, moim zdaniem zmienianie go nie było zbyt dobrą decyzją. Rakitić wrócił po kontuzji tak samo jak Coutinho. Skoro Coutinho zszedł, to czemu Chorwat został na boisku? Aż się prosiło, by dać szansę Aleni, albo nawet i Denisowi - tylko dlaczego zszedł Dembele?
0
Tymczasem Milik i Zieliński znowu na ławce.
Spodziewałem się tego, bo przecież Crvena Zvezda jest niespodzianką swojej grupy i nadal ma szanse na awans. Wiedziałem, że podejdą do meczu najpoważniej jak się tylko da.
To bardzo niepokojący sygnał dla Polaków. To przykre, ale patrząc na kadrę Napoli, to każdy pomocnik ma do zaoferowania więcej niż Zieliński :/ Już niebawem Rog wskoczy na wyższy poziom od Polaka, który zatrzymał się na pewnym etapie...
Co do Milika, to sam fakt, że wolą grać bez klasycznego napastnika stawia go w bardzo niekorzystnym świetle.
Szkoda, wiązałem z nimi ogromne nadzieje.
0
Moim zdaniem te wszystkie problemy z nim związane polegają na tym, że on uważa, że JUŻ wskoczył na poziom Neymara (do którego chcąc nie chcąc jest i będzie porównywany).
On nadal musi ciężko pracować. Jeżeli będzie to robił, to mamy topowego skrzydłowego na lata.
0
Tak, zawsze 1 pivot i zawsze 4-3-3, bo "to nasza filozofia" ;)
Dla mnie takie gadanie to bzdury.
Btw jakbyś nie zauważył dokonałem edycji mojego posta, bo stwierdziłem, że zamiast 4-2-3-1 / 4-5-1 (jak kto woli, bo to praktycznie to samo), możemy zagrać 4-1-4-1, czyli w formacji bardziej zbliżonej 4-3-3.
Odsyłam do wywiadu z Busim, w którym to Hiszpan wspominał, iż ciężej mu się broni w takim systemie (mimo, że to system "korzenny", "barceloński" i to od wielu lat).
0
To tylko moje spostrzeżenia, wyluzuj. Często analizuję taktykę i mam wrażenie że mam o tym jakieś pojęcie.
Próbuję tylko przewidzieć scenariusze jak ten mecz może się potoczyć.
0
Możesz nie mieć pojęcia o czym piszę z tego względu, że próbuję jakoś wypośrodkować naszą formację podczas posiadania piłki z naszą formacją, gdy jej nie mamy.
Podczas posiadania piłki formacja @Rewolucja123 jest bardzo prawdopodobna.
0
Dziś 4-5-1, z dwoma defensywnymi pomocnikami (Busi, Rakitić) oraz Vidalem pomagającym w ofensywie.
Coutinho na lewym skrzydle schodzący do środka, robiący miejsce Albie, a po prawej dwóch szybkich gości (Dembele, Semedo).
Jeżeli PSV zaatakuje to taktyka zadziała. Jeżeli się zamknie, to będzie brakowało bardzo mocno Suareza w polu karnym rywala.
edit:
ewentualnie 4-1-4-1, tak jak w meczu z Interem. W tym przypadku Rakitić będzie miał więcej obowiązków ofensywnych, tyle że w przypadku braku Suareza nie widzę sensu, by Chorwat pomagał w rozegraniu, bowiem jak zawsze za ten aspekt będzie odpowiadał Leo.
1
Wybacz, ale co to ma oznaczać? Gramy mecz w Champions League, z jedną z najlepszych drużyn z ligi holenderskiej, która do najsłabszych nie należy.
Parafrazując Griezmanna (och, jak mnie to śmieszyło, śmieszy i śmieszyć będzie co on wtedy powiedział :D ), uważasz, że Alena je przy jednym stole z Rakiticiem?
Ivan to absolutna klasa światowa, światowy TOP na swojej pozycji, wicemistrz świata. Alena to potencjalny talent na poziomie La Liga.
Rozumiałbym Twoją wypowiedź, gdyby dotyczyła spotkania z Eibarem u siebie czy też meczu w Pucharze Króla. Tu chodzi o Champions League, halo.
3
Nie widzę w gościu niczego specjalnego. Nie mówię, że jest beztalenciem! Nie nie!!! On może być bardzo dobrym piłkarzem, serio! Bardzo dobrym.
Na Valencię, Sevillę, Villarreal...
O wiele bardziej ceniłem sobie talent takich zawodników jak Sergi Samper czy Isaac Cuenca. Jednak w piłce wiele przeróżnych przykrych czynników sprawia, że ci trochę lepsi przepadają, a szansę otrzymują ci trochę gorsi.
Nazywanie Carlesa Aleni "perłą z La Masii" to profanacja. Perłą z La Masii był Bojan, był nim Giovanni Dos Santos - tu jednak brakło odpowiedniego podejścia psychicznego.
Perły to Xavi, Iniesta, Sergi Roberto, Thiago (którego straty nigdy nie przeboleję), a także Rafinha (którego wykończyły kontuzje i już nigdy na odpowiedni, "barceloński" poziom nie wskoczy).
Co do gry samego Carlesa - podejmuje bardzo dobre decyzje na boisku, ale z wykonaniem jest gorzej. Widzi, że należy teraz wykonać podanie po przekątnej, ale jest niecelne/zbyt lekkie. Ma prawo popełniać takie błędy w swoim wieku.
Uważam, że w Barcelonie było wielu o wiele bardziej NATURALNIE utalentowanych graczy. Nadal jest jeden taki i jest nim Puig. Gdy oglądam sobie te krótkie filmiki z treningów FC Barcelony, to po prostu jestem pod wrażeniem gry tego gościa. Bez żadnych kompleksów. On ma 19 lat. Gdyby Frank Rijkaard lub Guardiola trenowali obecnie nasz zespół, to on by otrzymywał szanse w spotkaniach z zespołami ze stosunkowo najniższej półki ("typowe Osasuny" u siebie czy tam Puchar Króla)
Sam pomysł "czy kogoś sprowadzić, bo Rafinha doznał kontuzji?" jest tak idiotyczny, że pojawienie się newsa dotyczącego tej kwestii mnie bardzo zdziwiła.
Mając taką kadrę i taką szkółkę po co w ogóle zadawać sobie takie pytanie? To nie jest pozycja na której nie mamy kim grać (jak np lewa obrona).
1
rozumiem, że to marny troll, tak?