AmigoBlancos
Dołączył/a: kwiecień 2023
43 obserwujących
0 obserwowanych
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
@Djzordon
Widzę, że dodałeś komentarz. Bez czytania wiem, że to głupie, głupoty. Albo trollujesz, albo warto udać się do specjalisty... Strzelił Szwedom 7 goli? Easy, masz kompleksy...
0
@Zoker
Zgadza się film robi wrażenie.
48
Seria o seryjnych #22
Zodiak - niezidentyfikowany seryjny morderca. Pseudonim nadał sobie sam. Jest najbardziej tajemniczym seryjnym morderca w historii USA. Zabijał w latach 60 i 70 XX w na terenie San Francisco i okolicach.
Pseudonim najprawdopodobniej pochodzi od nazwy szwajcarskiej firmy zegarmistrzowskiej „Zodiac”; morderca posługiwał się symbolem przypominającym logo tej firmy. Zodiak przyznawał się do zamordowania 37 osób, ale udowodnić można mu pięć ofiar śmiertelnych i dwie osoby ciężko ranne, zaatakowane w okresie od 20 grudnia 1968 do 11 października 1969 roku. Morderca zasłynął z przesyłanych do prasy listów, a także dołączonych do nich zaszyfrowanych wiadomości. Z jego czterech kryptogramów wysłanych do prasy udało się rozszyfrować dwa. Pierwszej zbrodni dokonał prawdopodobnie 20 grudnia 1968 roku dwójka licealistów z miasta Benicia - siedemnastoletni David Faraday i szesnastoletnia Betty Lou Jensen - poszła w tajemnicy na pierwszą randkę. Rodzicom powiedzieli, że idą na koncert bożonarodzeniowy w Hogan High, kilka przecznic od domu Betty. Zamiast jednak udać się na koncert, po wizycie u znajomego i krótkim pobycie w restauracji, Faraday i Jensen zaparkowali na Lake Herman Road, odludnej uliczce, będącej częstym miejscem samochodowych randek. Krótko po jedenastej obok samochodu licealistów zatrzymał się drugi samochód, być może był to widziany w tym rejonie wcześniej tego samego dnia Chevrolet Impala jasnego koloru. Morderca wysiadł z samochodu i ostrzelał pojazd licealistów, przestrzeliwując kolejno prawe tylne okno, lewą tylną oponę, by w końcu z małej odległości przestrzelić głowę Faradayowi, próbującemu wysiąść zza kierownicy. W tym czasie Betty Jensen zdążyła opuścić samochód i odbiec na około trzy metry, po czym została pięciokrotnie postrzelona w plecy. Morderca posłużył się bronią kalibru .22, najprawdopodobniej pistoletem. Mimo wszelkich wysiłków policji morderca pary nastolatków pozostał nieuchwytny.
Morderstwo w Blue Rock Springs Park.
Sześć miesięcy później „Zodiak” zaatakował ponownie, również w granicach miasta Benicia. 5 lipca 1969 roku, późnym wieczorem, dwudziestodwuletnia Darlene Ferrin zabrała swym samochodem dziewiętnastoletniego Michaela Renault Mageau spod jego domu. Około dwunastej w nocy Darlene zaparkowała na odludnej Blue Rock Springs Road, ponieważ, jak wyjaśnił później Mike Mageau, chciała z nim porozmawiać. Ferrin wyłączyła silnik i zgasiła światła, pozwalając radiu grać. Po kilku minutach pojawił się drugi samochód, brązowy Ford Mustang lub Chevrolet Corvair, zatrzymując się nieopodal. Tajemniczy kierowca zgasił światła i zaczął przyglądać się parze. Michael zapytał Darlene, czy zna tego człowieka, na co odpowiedziała „Och, nieważne”. Mageau zeznał później, że nie zrozumiał odpowiedzi Ferrin, ale nim zdążył poprosić Darlene o wyjaśnienia, brązowy samochód wycofał się i odjechał szybko w kierunku Vallejo. Pojawił się ponownie pięć minut później, zatrzymując się za samochodem Ferrin. Kierowca, pozostawiając tym razem światła włączone, wysiadł, trzymając w dłoni silną latarkę. Świecąc Darlene i Michaelowi w oczy, podszedł do okna od strony pasażera. Do tej chwili Mageau był przekonany, iż mają do czynienia z policjantem, który sięga po swoją odznakę, ale mężczyzna wyjął pistolet kalibru 9 mm i strzelił pięciokrotnie. Pierwsze kule trafiły Mageau w twarz i pierś, część z nich, przechodząc przez ciało Mike'a na wylot, raniła Darlene. Mageau rzucił się na tylne siedzenie, otrzymując przy tym kolejną kulę w lewe kolano. Zabójca zaczął strzelać do Ferrin, trafiając ją kolejno w oba ramiona i, gdy się odwróciła, w plecy. Potem odwrócił się i ruszył w kierunku swojego samochodu, jednak gdy ranny Michael Mageau zaczął jęczeć, wrócił, by oddać po jednym strzale do każdej z ofiar. Michael Mageau przeżył i podał rysopis sprawcy. Morderca, biały mężczyzna, miał około 170 cm wzrostu i był bardzo ciężkiej budowy, jednak nie był otyły, miał szeroką twarz. Mageau zdołał włączyć światła awaryjne, po czym otworzył drzwi samochodu, wypadając na zewnątrz. Stąd obserwował, jak morderca odjechał z dużą prędkością. Mimo iż pasażerowie przejeżdżającego samochodu wezwali pomoc, Darlene Ferrin zmarła w karetce wiozącej ją do szpitala. O godzinie 00:40 w nocy nieznany mężczyzna zadzwonił z budki telefonicznej na posterunek policji w Vallejo. Beznamiętnym głosem oznajmił, że postrzelił dwoje „dzieciaków” z Lugera, kaliber 9 mm, przyznał się również do zbrodni na Davidzie Faradayu i Betty Jensen. Morderca oddał co najmniej dziewięć strzałów, nie przeładowując broni, tymczasem magazynek Lugera kaliber 9 mm zawiera jedynie osiem pocisków. Dlatego też policja z Vallejo była przekonana, że bronią użytą przez Zodiaka był w istocie policyjny Browning High-Power, o magazynku mogącym pomieścić trzynaście nabojów.
Zbrodnia nad jeziorem Berryessa
27 września 1969 roku para studentów college'u, Cecelia Ann Shepard i Bryan Calvin Hartnell, urządziła sobie piknik na Twin Oak Ridge, półwyspie na zachodnim brzegu jeziora Berryessa. Zmierzchało, gdy spośród drzew wyłonił się nieznajomy mężczyzna około trzydziestki. Miał około 170-180 cm wzrostu, był ciężko zbudowany, choć nie gruby, ubrany w ciemne, znoszone ubranie. Miał ciemne włosy i nosił okulary. Zanim zbliżył się do nich, ukrył się za jednym z drzew i wdział dziwny, osłaniający całą twarz, czworograniasty kaptur, wykonany z czarnego materiału, którego płat opadał mężczyźnie na pierś, sięgając niemal do pasa. Widniał na nim wyhaftowany znak przekreślonego okręgu. Przy pasie mężczyzna miał długi nóż w skórzanej pochwie i pustą skórzaną kaburę. Pistolet, który z niej wyjął, znajdował się w jego prawej dłoni. Napastnik monotonnym, spokojnym głosem zażądał od studentów kluczyków do samochodu i pieniędzy. Hartnell wręczył mu kluczyki do swojego Volkswagena i wszystkie posiadane monety. Mężczyzna włożył pieniądze do kieszeni, kluczyki rzucił na koc, na którym siedziała para studentów, pistolet zaś schował do kabury. Hartnell, próbując ułagodzić napastnika i uniknąć rozlewu krwi, zaoferował pomoc, którą morderca odrzucił, twierdząc, iż czas się kończy (Time is running short). Potem powiedział, że jest uciekinierem z więzienia Deer Lodge w Montanie, że zabił strażnika, przemieszcza się skradzionym autem i potrzebuje pieniędzy i nowego samochodu, żeby dostać się do Meksyku. Bryan Hartnell, chcąc uspokoić napastnika, zaczął z nim rozmawiać. Po wymianie zdań dotyczącej auta, którym jechał morderca, człowiek w kapturze odwiązał od pasa zwój liny i kazał Cecelii związać Bryana. Hartnell zaprotestował, napastnik zaczął krzyczeć. Cecelia rzuciła w niego swoim portfelem, na co nie zwrócił uwagi. Gdy Shepard związała w końcu Bryana, morderca skrępował ją samą i mocniej zacisnął więzy Hartnella. Wtedy to Bryan Hartnell zauważył, że ręce mordercy zaczęły drżeć, a sam napastnik stał się nerwowy. „Będę musiał was zadźgać, ludzie” (I’m going to have to stab you, people), oznajmił. Hartnell poprosił, aby jego zabił pierwszego, nie mógłby bowiem znieść widoku krzywdzonej Cecelii. „Tak właśnie zrobię” (I’ll do just that) odparł zimno morderca. Wyjął z pochwy przy pasie długi na niemal trzydzieści centymetrów nóż o podwójnym ostrzu, być może bagnet, i zadał nim sześć ciosów Bryanowi Hartnellowi i dziesięć ciosów Cecelii Shepard. Potem podszedł do samochodu Hartnella i wypisał na drzwiach swoje logo oraz daty poprzednich ataków. Również po dokonaniu tej zbrodni morderca zadzwonił na policję, by spokojnym głosem przyznać się do dokonanego czynu. Telefon wykonano z budki telefonicznej znajdującej się przy myjni samochodowej Napa Car Wash na Main Street. Reporter lokalnej stacji radiowej Pat Stanley pierwszy dotarł na miejsce, by znaleźć słuchawkę wciąż wiszącą na kablu. Policji udało się zabezpieczyć odcisk palca, który - jak się później okazało - nie pasował do żadnego z podejrzanych. Po ucieczce napastnika poszkodowanym udało się oswobodzić. Ich wołanie o pomoc usłyszało dwóch rybaków przebywających w okolicy, nie byli oni jednak skorzy do pomocy, ponieważ podejrzewali, że para studentów chce zwabić ich na brzeg i okraść. Hartnell myśląc że nikogo nie ma w pobliżu próbował ostatkiem sił doczołgać się do drogi, nie był jednak w stanie tego zrobić. Kiedy wołania o pomoc nasiliły się rybak spojrzał na poszkodowanych przez lornetkę. Spostrzegł, że są oni ranni. Czym prędzej udał się do strażników powiadomić ich o zaistniałej sytuacji, ci zawiadomili policję. Gdy ta dotarła na miejsce Shepard była przytomna. Mimo poważnych obrażeń, bólu i szoku była w stanie ze szczegółami opowiedzieć cały przebieg napadu. Podczas transportu do szpitala zapadła w śpiączkę, z której nigdy się już nie obudziła. Zmarła dwa dni później. Bryan Hartnell przeżył spotkanie z mordercą.
Śmierć Paula Stine’a
11 października 1969 roku Paul Stine, taksówkarz z San Francisco, zabrał pasażera z rogu Mason Street i Geary Street. Jako cel podróży nieznajomy podał róg ulic Washington i Cherry. Jednak zanim tam dojechali, o jedną przecznicę przed wymienionym wcześniej skrzyżowaniem, pasażer kazał się zatrzymać, po czym wypalił Stine'owi z bliska w prawą skroń. Świadkowie opisali jak po dokonaniu morderstwa zabójca zabrał kluczyki i portfel taksówkarza, po czym wyciął z jego zakrwawionej koszuli prostokątny płat materiału, który również dołączył do swych trofeów. Potem spokojnie odszedł Cherry Street, kierując się na północ. Świadkowie, trójka nastolatków, obserwujących poczynania mordercy z mieszkania po przeciwnej stronie ulicy, powiadomili policję. Dyspozytor przyjął zgłoszenie, jednakże informując przez radio policjantów w terenie podał błędnie, że poszukiwany mężczyzna jest czarny. Dlatego też gdy dwóch policjantów, którzy patrolowali w radiowozie okolicę miejsca zbrodni, zobaczyło białego mężczyznę ciężkiej budowy, pasującego do rysopisu podanego przez poprzednie ofiary Zodiaka, nie zrobili nic, by go zatrzymać. Paul Stine był ostatnią znaną ofiarą Zodiaka. Co jeszcze bardziej tajemnicze. Dwa dni później redakcja „Chronicle” odebrała list zaczynający się od słów This is the Zodiac speaking, podpisany znanym już symbolem, którego autor przyznawał się do zabicia Stine'a i groził, że zaatakuje któryś ze szkolnych autobusów w San Francisco i pozabija wszystkie jadące nim dzieci. Do listu dołączono fragment zakrwawionej koszuli należącej do zamordowanego taksówkarza. Zodiak przesyłał także zaszyfrowane listy do policji i redakcj. Później dzwonił i groził, że jeśli nie zostaną opublikowane nie przestanie zabijać. Po 51 latach w 2020 roku udało się jeden z nich rozszyfrować. W zaszyfrowanej wiadomości o kryptonimie Z-340
Zodiak miał prawdopodobnie napisać:
''Mam nadzieję, że macie kupę zabawy próbując mnie namierzyć. To nie ja byłem w tym programie TV w którym o mnie mówili. Nie boje się komory gazowej ponieważ wyśle mnie ona do raju. Mam tam wystarczająco dużo niewolników, którzy dla mnie pracują. W raju nie mają niczego, więc boją się śmierci. Ja się nie boje, bo wiem, że moje nowe życie będzie proste.'' Do dziś nie udało się ustalić kim był tajemniczy zodiak. Niewiadomo także, czy wciąż żyje. Można więc zakładać, że tajemniczy morderca nigdy nie odpowie za swoje zbrodnie.
Więcej o sprawie zodiaka tutaj...
Zdjęcie rozszyfrowanej wiadomości tutaj...
https://zapodaj.net/a97d97c454a89.jpg.html
@LS @Sztywno @Fenyx @PatrykBarca @PatrykBarcelona @Chaoss @victor @VenoM @MesQueUnClub96 @Shroud i inni zainteresowani.
6
C.Ronaldo robi La rambli szach-mat :D
0
Czy uważacie, że czysto sportowo Neymar najdroższy piłkarz świata 222mln. To transferowy niewypał PSG?
1
@victor
Chyba oglądaliśmy ten sam dokument o Ramirezie :)
3
@sergio5
Zaraz po prezentacji Mbappé w Realu i konferencji Veratti'go. Musimy jeszcze poczekać także na transfer De Gei do Realu
0
@aldewir
Tak, 12 września 2022 roku.
0
60% capacity will now be allowed at football stadiums in Spain. It's an increase from 40%. [El País]
Powrót Realu na Santiago Bernabéu już 12 września.
0
@LS
Fakt, masz rację :)
4
Historia najdroższych piłkarzy świata od 1980-2021... Zidane, Cristiano, Bale, Neymar ect.
1
@LS
Fakt z trupem ciężko być, chociaż mogła polecieć na grubo i po jego egzekucji się popełnić samobójstwo...
1
@Colon
Zgadza się on też dostawał listy i jest dobrym przykładem.
21
Hybristofilia – parafilia, w której jedynym lub preferowanym obiektem pożądania seksualnego mogą być osoby, które popełniły przestępstwo. Często nakierowana na osoby, które w społecznym odczuciu popełniły szczególnie brutalne zbrodnie, np. morderstwo czy gwałt. W kryminalistyce hybristofilię obserwowaliśmy miedzi innymi na przykładzie Carole Ann Boone i Ted Bundyego.
Carole Ann Boone i Ted Bundy
Theodore Robert Bundy był jednym z najkrwawszych seryjnych morderców w USA. Mimo, że przyznał się do zamordowania 30 kobiet, podejrzewa się, że mógł mieć na koncie nawet 100 ofiar.
Bundy zabijał piękne, młode kobiety, pochodzące głównie z klasy średniej. Najczęściej uśmiercał je przy pomocy tępego narzędzia lub poprzez uduszenie. Często gwałcił je przed zabiciem. Zdarzało mu się także dopuszczać nekrofilii.
Inteligentny i czarujący zwyrodnialec
Bundy określany był jako mężczyzna przystojny, czarujący i niezwykle inteligentny. Te cechy sprawiały, że wielu osobom ciężko było uwierzyć, iż może on być seryjnym mordercą. A połączenie
atrakcyjności, błyskotliwości i niebezpiecznej natury działało jak magnes na setki, a nawet tysiące kobiet.
Kiedy Bundy został aresztowany, a w świat poszła informacja o jego niechlubnej przeszłości, więzienie, w którym go osadzono, zostało zalane tysiącami listów miłosnych od jego wielbicielek. Ted będąc już w celi śmierci dostawał ich nawet 200 dziennie.
Wiele kobiet nie wierzyło w jego winę, tym bardziej, że on sam (mimo oczywistych dowodów, jakie miała policja) długo nie przyznawał się do popełnionych zbrodni. Podobno urok Teda był tak magnetyzujący, że oczarował on nawet jedną adwokat.
Była współpracowniczka
Wśród oddanych wielbicielek Teda znajdowała się również jego była współpracowniczka - Carole Ann Boone. Kobieta przyjeżdżała na rozprawy, a wkrótce nawet przeprowadziła się z Waszyngtonu na Florydę, aby być bliżej ukochanego. Ted docenił jej starania i znajomość przerodziła się w gorące uczucie. W 1980 roku, kiedy Bundy siedział w więzieniu, para wzięła ślub.
Małżeństwo spotykało się na widzeniach. Do końca nie wiadomo, w jaki sposób Boone wkrótce zaszła w ciążę. Według ówczesnego prawa przebywający w celi śmierci nie miał bowiem pozwolenia na intymne widzenia. Niektóre źródła podają, że państwo Budd otrzymali jednak na nie zgodę. Inne, że do zbliżenia mogło dojść podczas normalnego widzenia, a strażnik będący obok dostał pieniądze za "przeoczenie" tego faktu.
W 1982 roku Carole Ann Boone urodziła swojemu mężowi córkę (niektóre źródła podają, że syna). Potomek nie scalił jednak ich związku. Nie wiedzieć czemu, zakochana dotąd po uszy Boone wkrótce rozwiodła się z Tedem. W 1986 roku powróciła do stanu Waszyngton i zmieniła nazwisko swoje oraz dziecka. Nie wiadomo, co się z nimi dzieje...
Jeśli temat spotka się z waszym uznaniem, jutro dodam kolejną taką parę, a jeśli nie... To też dodam.
@LS @Sztywno @Fenyx @MesQueUnClub96 @victor @Chaoss @Shroud @PatrykBarca @PatrykBarcelona @LUPR i inni zainteresowani.
4
Te rozkminy ławeczki z początkowych odc ''Ranczo'' są kozackie. Zwłaszcza Pan śp. Leon Niemczyk [Japycz] genialnie wcielił się w tą rolę.
0
@BordeR
Dodać muszę, że @LS sprawił, że pochylam się nad tematem :D
2
@koksik2700
Łobuz kocha najbardziej... :D
2
@Pewex
Ze jak...? Powtórz :D
16
Wpadłem na ciekawy pomysł. Mam w planie dodać wpis o
''Kobietach, które były zafascynowane/ pokochały morderców"
Jesteście zainteresowani tematem?
Pomysł powstał dzięki sugestii @LS
9
''O jak wspaniały jest Karol Krawczyk. Nie jest to judasz, ani sprzedawczyk'' - xD
2
@LS
Coś na pewno by się znalazło. Przygotuje taki wpis w najbliższym czasie.
1
@PatrykBarcelona
Są i tacy, da się zrobić na pewno :)
0
@LUPR
Już jest seryjni #21 ;)
23
Seria o seryjnych #21
Richard Ramirez - amerykański seryjny morderca zwany ''Nocnym prześladowcą''
Pochodził z wielodzietnej rodziny (był piątym i ostatnim dzieckiem w rodzinie Ramirezów). Surowi rodzice nie rozpieszczali swoich dzieci – w domu panowała atmosfera terroru. Pomimo tego Richard dobrze się uczył (był pupilkiem nauczycieli i dyrekcji), sprawiał wrażenie przyjaznego, miał powodzenie u dziewczyn, nie sprawiał kłopotów. Jego spokojne życie zostało zakłócone w roku 1971, kiedy to kuzyn Richarda – Mike, wrócił z wojny w Wietnamie, wyniszczony psychicznie przeżyciami wojennymi. Opowiadał on Richardowi historie pełne okrucieństw, gwałtów i przemocy, nauczył go posługiwać się nożami, a także bronią małego kalibru. Na jego oczach zamordował on własną żonę, co spowodowało drastyczne zmiany w psychice jedenastoletniego wówczas Richarda. W wieku 11-12 lat zaczął kraść, wpadł w środowisko narkomanów, wyrzucono go ze szkoły. Zatrudnił się w hotelu, gdzie pracował na nocną zmianę. Tam po raz pierwszy dopuścił się gwałtu, za co został aresztowany (jednakże nie postawiono mu zarzutów) i przekazany rodzicom. Ci jednak wyrzucili go z domu. Wyjechał do Los Angeles, gdzie żył z kradzieży. Interesował się również satanizmem. Pierwszą zbrodnię Ramirez popełnił w roku 1984. Krążąc skradzionym samochodem w poszukiwaniu ofiary, trafił do domu 79-letniej Jenni Vincow, którą wielokrotnie ugodził nożem. Kolejny mord miał miejsce 17 marca 1985 roku. Richard wkradł się do garażu, w czasie gdy ofiara – Maria Hermandez (25 lat) – parkowała samochód. Strzelił do niej, lecz jej nie zabił. Dziewczyna upadła na podłogę, udając, że nie żyje. Zabójca wszedł do domu, gdzie znalazł przyjaciółkę Marii – Dayle Okazaki (33 lata), którą postrzelił w środek głowy. Ocalała Hermandez podała policji ogólny rysopis sprawcy – zaatakował ją wysoki mężczyzna o czarnych włosach i latynoskiej urodzie. W garażu znaleziono również czapkę z logo hardrockowej grupy AC/DC. Dnia 27 marca 1985 roku Ramirez zamordował kolejne dwie osoby. Byli to Vincent (zginął od strzału w głowę) oraz Maxine Zazzara (również została zastrzelona, a jej oczy wydłubane). Pod koniec maja tego samego roku Nocny Łowca włamał się do domu 83-letniej staruszki i jej o trzy lata młodszej niepełnosprawnej siostry. Obie zgwałcił i zabił znalezionym w domu młotkiem. W czasie śledztwa znaleziono narysowany na ścianie pentagram. 30 maja Ramirez zgwałcił i pobił 42-letnią kobietę. 27 czerwca 28-letnia Patty Higgins została zasztyletowana (morderca niemalże odciął jej głowę). 2 lipca 75-letnia Mary Cannon została pobita i zasztyletowana. Natomiast trzy dni później 16-letnia dziewczyna została pobita łyżką do opon – była bliska śmierci, założono jej 478 szwów. 7 lipca 63-letnia kobieta została pobita i zgwałcona w swoim domu. Tej samej nocy 61-letnia Joyce Nelson została pobita i uduszona. 19 lipca zgwałcił 29-letnią Sakimę Assawahen. Śledztwo stawało się coraz trudniejsze. Ostatecznie do znalezienia Ramireza przyczynił się nastoletni chłopiec, który zobaczywszy poszukiwanego w pojeździe, spisał numer rejestracyjny. Ramirez porzucił samochód i wyjechał autobusem do Arizony. W porzuconym aucie policja znalazła odcisk palca, który – dzięki nowo powstałemu skomputeryzowanemu archiwum – doprowadził śledczych do mordercy. Nocnego Prześladowcę aresztowano 31 sierpnia 1985 roku. Prokuratura oskarżyła go o dokonanie 43 przestępstw, w tym 13 zabójstw. Podczas procesu Ramirez powiedział:
Nie muszę wyglądać z tego pomieszczenia, by zobaczyć wszystkich kłamców, nienawidzących, morderców, świrów. Sprawiacie, że jestem chory... Jestem poza waszą wyobraźnią, poza dobrem i złem...” - już wcześniej jego wypowiedzi budziły kontrowersje np. gdy okazywał swoje oddanie szatanowi. Ostatecznie 20 września 1989 roku sąd skazał Ramireza na 196 lat pozbawienia wolności oraz dziewiętnastokrotną karę śmierci w komorze gazowej. Co ciekawe podczas pobytu w więzieniu poślubił zafascynowaną nim kobietę, Doreen Lioy, która była przekonana, że łączy ich niekończące się koło miłości i zamierzała popełnić samobójstwo w momencie wykonania kary śmierci na Ramirezie. Ten jednak nie doczekał wykonania wyroku. Richard Ramirez zmarł z powodu niewydolności wątroby we wczesnych godzinach porannych 7 czerwca 2013 roku w Marin General Hospital w Greenbrae w Kalifornii. Miał 53 lata.
Więcej o sprawie ''Nocnego prześladowcy'' tutaj...
@MesQueUnClub96 @Sztywno @Fenyx @PatrykBarca @PatrykBarcelona @victor @Shroud @VenoM @Chaoss @LS i inni zainteresowani.
0
@PatrykBarcelona
Zależy co rozumiesz przez pojęcie nowsze, ale są też takie w planach :)
0
@Gomess
Znam sprawę da się zrobić :)
1
Za chwilę kolejna historia w serii o seryjnych?
Tak/Nie...
1
@LS
Oczywiście, że spierdzielone dzieciństwo ma ogromny wpływ na to, ze stali się seryjnymi mordercami. Co do podcastu, często bywa mocno podkoloryzowane, ale gość odwala kawał roboty, a podcast ma swój klimat.
0
@FCMichalo
Tak i Haalånd do tego. Za dużo nazwisk podałeś. Myślę, że przyjdzie Mbappé i może jakiś grajek chciałbym środkowego obrońcę na lata.
0
@Dojaar
We Francji, chyba nie ma tak wysokich podatków...