La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1469 Culés

5

Jakich narkotyków w życiu spróbowaliście i który wam się najbardziej spodobał?

6

@paweldunajecfcb Harnaś i Żubr

175

@paweldunajecfcb Niezła próba Panie prokuratorze.

konto usunięte

2

@paweldunajecfcb A tobie?

13

@paweldunajecfcb La Rambla

3

@paweldunajecfcb Piwo bezalkoholowe - niesamowicie mną trzepało.

konto usunięte

15

@paweldunajecfcb Jesteś z policji więc ci nie odpowiem.

5

@paweldunajecfcb do włosów

5

11

@paweldunajecfcb Ziolo, feta, piko, klef, mdma

A najlepsze co mi się spodobało to oczywiście kwasik i raz na 4/5 msc lubię zarzucić dla relaksu

3

@paweldunajecfcb A komu to potrzebne?
Zresztą narkotyki są złe i przyczyniają się do grzechów popełnianych przez ludzi.

2

@paweldunajecfcb dużo,ale chyba kwasXD

1

@paweldunajecfcb ...bo kociej...

konto usunięte

2

@paweldunajecfcb kiedyś próbowałem telewizji

4

@BulaKG
Żeby kwas zarzucać to już trzeba ostro lecieć

konto usunięte

1

@BulaKG halo policja, proszę przyjechać na Ła Ramble

1

@paweldunajecfcb mdma najlepsze, ale jeszcze koks i lsd przede mną

0

22

@mientusek1407 Właśnie kwas to jak dla mnie najmniej inwazyjna rzecz, a przygody i w ogóle relacje jakie się wtedy nawiązują są przepiękne. Jest to najlepsza opcja na poznanie samego siebie
Zresztą psychodeliki >>>> stymulanty

konto usunięte

0

@BulaKG Zgadzam się.

5

@paweldunajecfcb Żadnych

0

@paweldunajecfcb pochodna Extazy. Świetnie działa z alkoholem. Dodam że ona ma współgrać z alkoholem. Problem był gdy był zjazd endorfinowy bo mi się płakać chciało.

1

@BulaKG swoj chłop, wie co dobre, ale o grzybkach zapomniałeś

1

@paweldunajecfcb Miłość do swojej kobiety.

1

@paweldunajecfcb
Tylko naturalne ale to było dawno

3

@paweldunajecfcb
Grzyby zdecydowanie najlepsze a jednocześnie mega lajtowe. Za ziołem średnio przepadam. Piguły i kokaina spoko ale człowiek po tym starsznie wyniszczony jest a amfetamina to dramat. Na chwilę obecną zapodane sobie grzybki 2 razy w roku.

0

@Antimadridista~ Harnaś Ice Tea

1

@paweldunajecfcb Ayahuasca ponad wszystkie inne. Chociaż łyknąłbym jeszcze MDMA i zapalił opium

konto usunięte

0

@paweldunajecfcb Trutkę na szczury i arszenik. Nie wiem, czy żyję.

4

@paweldunajecfcb Musisz doprecyzować, bo narkotykiem jest każda substancja psychoaktywna, np nikotyna, kofeina, alkohol a nawet cukier.
Z tych twardszych niczego nie próbowałem i dobrze mi z tym.

3

@BulaKG Kwas dla relaksu ;D ?

konto usunięte

3

@paweldunajecfcb ziolo pale do dzis, mdma czasem wjezdza, wszystkie psychodeliki, jednak DMT nie nadaje sie do funu, tylko do przygody, ktora notabene zawsze jest niesamowita.
Probowalem wszystkiego procz heroiny.
Z rzeczami typu dmt, czy iboga nie nastawialbym sie na melanzyk ;d
Koko tez czasem wjedzie, ale najlepszy jest browar z wiadrem xD

1

@paweldunajecfcb 2cb bardzo fajne, kwas tez dosc ciekawy, ziolo totalnie mi nie siada, alko tez i czekam strasznie na dmt bardzo ciekawe sie wydaje.

1

@kaamil1910 Dla chwili dla siebie, do 200ug jest sztos bo gonitwa myśli, rozkminianie świata + muzyka która przepływa przez całe ciało i ogólnie wspaniałe uczucie wewnątrz, a wizuale nie są aż tak potężne że wszystko ci się zlewa, ja wtedy łapię mega wielki luz i szczęście.
Znam wielu ludzi na ASP którzy zarzucają sobie karton i na tripie tworzą takie rysunki że głowa mała, więc zastosowanie każdy ma indywidualne. W dużej ekipie, z dala od centrum też cudo tylko wtedy zawsze opcja złapania bad tripa przez kogoś kto nie ogarnia fazki xD

0

@BulaKG ja tylko Koks i Mefedron, kwasów się boję

1

@kaamil1910 To ja właśnie matiego się boję próbować po tym jak mi na nieświadomce dali 4CMC xD
A kokos jako cel do spróbowania tylko to kwestia dobrego źródełka bo szkoda wywalić kilka stów na coś co nie ma nic wspólnego z czystością

A no i ćpuny do wora XD

1

@BulaKG ehhh będziesz kiedyś w Łodzi tk się odzywaj ; D pokaże ci coś fajnego

0

@paweldunajecfcb Wszystkich (nie mam na myśli designer drugs) poza heroina, fentanylem i piko. Najbardziej siadł Clonazepam, Oxykodon, Kodeina i Kokon.
Grzybki też spoko, mało inwazyjne i najmniej szkodliwe społecznie i zdrowotnie z towarzystwa.

1

@paweldunajecfcb herbata i kawa

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@BulaKG co to piko i klef?

0

@Ostatnikrwawygang piłeś? Jak doznania?

konto usunięte

1

@paweldunajecfcb ja tylko weed :) lepsze od alco ale nie za dużo xD
ps. mieszkam w Amsterdamie :)

konto usunięte

0

1

@paweldunajecfcb Twarde narkotyki są dla patusów, marginesu społecznego. Maryśki prówalem, ale nie używam w ogóle już, 2 razy w zyciu probowalem.

0

@paweldunajecfcb Hasz i zwykłe zielsko. W sumie spróbowałbym jakiegoś kwasa zarzucić kiedyś, ale boję się że trafię na syf z czymś dodanym do niego. Jakbym miał z pewnego źródła to bym spróbował. Śmiesznie to brzmi, ale towar towarowi nierówny. Tak samo jak możesz trafić na normalne zioło, tak samo jak możesz trafić na zioło z jakimiś syfami typu trutka dla szczurów. Tylko z pewnego źródła można próbować.

2

@paweldunajecfcb w 2000 roku zacząłem swoją przygodę z psytransami i imprezowałem jak tylko nadarzała się okazja. Imprezy w Warszawie, festiwale w europie - w niemczech, portugalii. Przez ten czas miałem okazję spróbować różnych specyfików - ekstazy, mdma, grzybów, kwasów, speeda, haszyszu, żaden z nich mnie mocniej nie wkręcił, ale to co doświadczyłem to moje. Największy stan euforii osiągnąłem przy MDMA - to było coś pięknego. Muzyka przepływała przez całe moje ciało. Po kwasie zawsze było mnóstwo śmiechu, bo co ktoś nie powiedział to wszyscy padali na glebę ze śmiechu. Grzyby to samo. Najmocniejszym psychodelikiem jaki miałem okazję spróbować była szałwia przywieziona przez kumpla z irlandii. Jeden buch i 15 minutowy odlot, w którym nie kontrolujesz kompletnie tego co robisz, dlatego ważne jest, żeby był obok ktoś trzeźwy, bo ludzie różne rzeczy robili.
Kiedyś słyszałem historię jak paru gości się nakwarowało i wyrzucili telewizor przez okno, po czym zrobili misję ratunkową i wsadzili jednego z nich do dużego pudła kartonowego z pilotem w ręku i wyrzucili przez balkon... Nie wiem czy przeżył...
Mój kumpel przesuwał ścianę w mieszkaniu po czym pobiegł do sąsiadki przesunąć ją z powrotem spanikowany, że mama będzie zła jak wróci. Ja osobiście halucynacji nigdy nie miałem, zawsze tylko ból szczęki ze śmiechu. 2 razy byliśmy z kumplami na kwasie w ogrodzie botanicznym w Powsinie, skąd nas wyrzucali bo wchodziliśmy na ekspozycyjne skałki, dopiero przywiezione do ogrodu. Nigdy jednak żadne dragi mnie mocniej nie wciągnęły, a przynajmniej jest co opowiadać.
Zanim niektórzy powiedzą, że ćpun, zapytajcie swoich rodziców, bo na pewno niejeden coś w życiu próbował. Czasy hipisowskie to było wieczne testowanie różnych dragów.

2

@Gappeq Metamfetamina i Klefedron, generalnie nie polecam bo nic przyjemnego, ale spróbować można wszystkiego żeby mieć świadomość

A co do akcji z przesuwaniem ściany to współczuję XDDD U mnie w akademiku jak zarzucilismy pierwszy raz to jeździliśmy windą piętra 1-7 i ziomek sobie wkręcał że każde piętro to dzień tygodnia, zawsze dążył do tego aby wysiąść na piątku XD Zresztą właśnie na kwasie dużo więcej smiechu niż przy paleniu, tylko trzeba się złapać z odpowiednimi ludźmi. Pamiętam jak komentowalismy wyłączony program w telewizorze (gdzie latają te białe plamy) No masa mega historii na tripach i każdy raz się kończy śmiesznymi przygodami + te wydłużenie czasu. Zależy też wszystko od wewnętrznych uczuć i nastroju bo znowu koleżanka potrafiła gadać głupoty, śmiać się i jednocześnie wylewała może łez bo chciało jej się płakać XD

0

@paweldunajecfcb Miłość XD 2 razy rąbło mną porządnie a teraz jest gitówa !

1

@Gappeq
Zbyt grube by tu je opisać. Wyszedłem z siebie i stanąłem z boku, wszystkie zmysły stopiły mi się w jedną ognistą kulę, która stanowiła chyba esencję mojego ja, wiłem się w bardzo przyjemnych konwulsjach niczym wąż, miałem wrażenie, że wszystko rozumiem i wszędzie widziałem wzory, każda myśl wydawała mi się genialna, myślałem bardzo holistycznie bawiąc się każda myślą, fraktale pod powiekami zamieniały się w psychodeliczne filmy. Najlepsze było to, że wszystko było pod kontrolą, gdy się zgubiłem w głowie otwierałem oczy na sekundę i zaczynałem od nowa. Nigdy nie byłem tak jasny na umyśle, martwiłem się, że się już w życiu nie zmartwie co niestety się jednak udało. Na dłuższą metę zrobiłem się dużo bardziej produktywny, ale raczej w robieniu rzeczy, które są dla mnie wartościowe, a nie np w pracy. Generalnie dużo bardziej cenie czas, własne przyjemności, kontakty międzyludzkie ale tylko wybrane niż rzeczy czy karierę i myślę, że ayahuaskowy trip mocno na to wpłynął ustawiając moja głowę na całe życie. Chociaż raz na pół roku lubię zeżreć kwasika czy grzyby w jakiejś przyjemnej miejscóweczce w przyrodzie dla przypomnienia sobie kim jestem.

1

@Ostatnikrwawygang Tylko ayahuasca może doprowadzić do takich doznań. W ameryce południowej - w peru, chille, paragwaju, można tego spróbować z szamanami w formie obrzędu. Chciałbym kiedyś tego spróbować... Jest taki standuper - Piotrek Szumowski. Pojechał kiedyś ze swoim programem dookoła świata i w paragwaju miał okazję brać udział w takim obrzędzie. (znajdziesz na YT urywek z tej opowieści). Do tej pory najmocniejsza była szałwia (nazywana szamańskim zielem), ale kompletnie nic nie pamiętałem z tego co się działo... Podobno jechałem na rowerze leżąc na kanapie. Ocknąłem się z plamą potu na klatce piersiowej. Czasem nie zdajemy sobie sprawy jak takie psychodeliki mogą wpłynąć na nasze życie. Niektóre otwierają umysł i potrafią zmienić postrzeganie siebie i świata przez człowieka. Dla większości są to zwykłe narkotyki. W niektórych krajach są na porządku dziennym w formie obrzędów plemiennych.

1

@Gappeq Ja również przyjąłem to od szamana w ekwadorskiej dżungli. Taki trip to jak operacja na mózgu bez otwierania czaszki. Parafrazując innego standupera- Billa Hicksa- ayahuaska nie powinna być legalna, powinna być obowiązkowa!

0

@BulaKG @kaamil1910 Typ kilka dni temu mi pisał, że Snoop Dog jest ćpunem bo pali blanty, a teraz wyjeżdża z mefedronem i zaprasza do miasta amfetaminy. Autentyczny jak pasek w TVP Info, uważałbym na takich gości.

https://zapodaj.net/images/7df54311df717.png

0

@MesQueUnClub_87 wiesz na czym polega uzależnienie? To powtarzanie danej czynności systematycznie, wiec jeśli ktoś Jara lub wali codziennie, raz w tygodniu czy nawet raz na dwa tygodnie to jest uzależnionym ćpunem;)
Jak dobrze poszukasz w moich komentarzach to jeszcze znajdziesz zaproszenie do hotelu Mokotów na cpanie ;)
(Z pół roku temu)

0

@kaamil1910 Ostatnie zdanie w tym screenie brzmi jakbyś dumnie uprawiał zdrowy tryb życia i gardził takimi ludźmi.

Wiem na czym polega uzależnienie i wiem też jakie są różnice między narkotykiem miękkim, a twardym. Zarówno od jednego jak i drugiego można się uzależnić (mniej lub bardziej), jednak między gościem, który pali raz na tydzień jointa, a heroinistą leżącym w przejściu podziemnym z podwiniętym rękawem, jest przepaść. Dla mnie tylko ten drugi jest ćpunem bo życie tego pierwszego nie różni się zbyt wiele od zwykłego palacza tytoniu.

0

@paweldunajecfcb chyba wszystkiego co było na rynku do 2010 a potem nic, a pytanie ciężkie bo to zależy :) ale chyba grzyby są najbardziej kozackie

0

@paweldunajecfcb pornosy :/

konto usunięte

0

@paweldunajecfcb Ziółko, LSD, mdma, ketamina, grzybki, amfa, 2CB, DMT. Jeśli chodzi o substancje bardziej społeczne to emka, ale najwięcej wyciągam z psychodelików - polecam takie podróże, dużo można się o sobie nauczyć. Próbowałem jeszcze microdosing LSD, fajny expirience ale chyba na pograniczu placebo.

0

@paweldunajecfcb Kobiece ciało.

0

0

@paweldunajecfcb olejek cbd:-D

0

@MesQueUnClub_87 A kto jest gorszy, gość który pali po 10 Jointów dziennie czy facet który weźmie raz na kilka miesięcy grama Koksu na imprezie?
Zaskoczę Cie, ale prowadzę dość zdrowy tryb życia,6 dni w tygodniu trenuje,imprezuje mało kiedy, ale jak już dochodzi do imprezy to raczej już na grubo, ale nie widzę w tym nic złego bo na drugi dzień pójdę na saunę i praktycznie nic w moim organizmie nie zostaje.
A jeśli myślisz że Jaranie to nic złego, to jesteś w bardzo dużym błędzie, okej może joint raz na jakiś czas nic nie zaszkodzi, ale jeśli ktoś Jara codziennie q dużych ilościach to wystarczy porozmawiać z taką osobą 15 minut i sam zobaczysz że to jednak nie jest takie fajne ;)

0

@BulaKG zarzucanie kwasu dla relaksu to ciekawa abstrakcja XD

0

@paweldunajecfcb Marihunaen? Ale na co to komu..

1

@ToWinaSedziego nie, paliłem.

1

@PatrychoO on kłamie

0

@paweldunajecfcb Widzę,że dużo ćpunów na La rambli jest xDDDD

0

@paweldunajecfcb la
Rambla
, zalecam dawkować ostroznie

2

@paweldunajecfcb ostatnio kupiłem banany w Olsztynie na na górkach w biedrze. Trochę się rodzina dziwiła, że do pracy jeździłem na 3 a wracałem o 19 i zabierałem się za remont. Spać i tak nie mogłem bo ganiały mnie fikuśne hipopotamy z procami.
Banany to prawdziwy czad.
https://www.dlahandlu.pl/detal-hurt/wiadomosci/olsztyn-12-kg-kokainy-w-kartonach-z-bananami-w-dyskoncie,105507.html

0

@paweldunajecfcb Osobiście to kwas, zrobił ten efekt wow. Połączenie z ....

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: