Przed meczem Barcelona - Villarreal
W ciągu ostatnich siedmiu dni FC Barcelona dostarczyła swoim kibicom różnorodnych emocji. Cules naprawdę nie mogą narzekać na nudę. Trochę się wystraszyliśmy, kiedy Real Madryt strzelił pierwszego gola na Bernabeu i nie wiadomo było jak dalej potoczą się Wielkie Derby. Skakaliśmy z radości, kiedy Barça w ciągu dwóch minut odrobiła straty i wyszła na prowadzenie. Byliśmy dumni, gdy spotkanie z Realem zakończyło się w końcu pogromem. Zdenerwowani - kiedy w Londynie przeciwnik strzelił bramkę "z niczego". Zawiedzeni - kiedy okazało się, że geniusz Blaugrany z soboty gdzieś znikł. Szaleni z radości - gdy Iniesta zdobył gola na wagę awansu w 93 minucie. I wreszcie - zawstydzeni, gdy stało się jasne, że nikt oprócz nas, kibiców, nie uważa Barcelony za prawowitego zwycięzcę półfinału Champions League.