29 maja 2009, 10:51
94 komentarze
Archiwum
Hleb zawiedziony po finale Ligi Mistrzów
Finał Ligi Mistrzów nie będzie najmilszym wspomnieniem dla Aleksandra Hleba. Wszystko zaczęło się, kiedy w hotelu Via Veneto Pep Guardiola powiedział zawodnikom, kto wybiegnie w pierwszym składzie na murawę Stadio Olimpico, a kto usiądzie na ławce rezerwowych. Białorusina nie było w żadnej z tych grup. Dowiedział się, że w najważniejszym meczu sezonu nie dane mu będzie nawet oglądanie poczynań drużyny z ławki rezerwowych. Mówi się, że chciał wtedy spakować się, wziąć samochód i wrócić do Barcelony na własny koszt. Możliwe, że Hleb rozumiał, iż w sezonie nie spełnił wszystkich pokładanych w nich oczekiwań, że nie grał najlepiej, jak potrafił. Nie mógł jednak pojąć, dlaczego nie zostanie wpisany do protokołu meczowego nawet jako rezerwowy. Jego złość spotęgował fakt, iż na ławce zasiedli piłkarze drużyny rezerw, młodziutki Muniesa oraz grający zwykle na pozycji Hleba, Pedro.
29 maja 2009, 10:51
94 komentarze