Oceny graczy za rewanżowy mecz z Chelsea

Hanc,Rozwad

7 maja 2009, 22:54

119 komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.

Valdés - 9 - Zawodnik meczu. Uchronił zespół przed utratą bramki popisując się wspaniałym wyjściem przed pole karne i blokując Didiera Drogbę. Chwilę później po raz drugi zatrzymał reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej, tym razem gdy ten strzelał z rzutu wolnego z bardzo ostrego kąta. Kolejne dwie kluczowe dla przebiegu spotkania interwencje przypadły w drugiej połowie. Po strzale Lamparda piłka odbiła się jeszcze od obrońcy i zmieniła kierunek lotu, lecz Victor nie miał problemów z obroną tego strzału. Podobnie zresztą jak przy wybiciu nogą strzału Nicolasa Anelki z bliskiej odległości. Gdyby nie on, Barcelona mogłaby na dobrą sprawę już w pierwszej połowie zapomnieć o rzymskim finale.

Alves - 4 - Ciężko szła mu gra przeciwko Maloudzie, z którym toczył sporą ilość pojedynków (nawet wręcz). Niestety tym razem prawa flanka nie była krainą miodem i mlekiem płynącą, a Dani nie był panem na tych włościach. Żeby powstrzymać przeciwników uciekał się do fauli. Za jeden z nich, gdy dość bezmyślnie zaatakował rywala łokciem ujrzał żółty kartonik. Z przodu grał dość odważnie, ale niestety żadna z jego licznych wrzutek nie spadła na głowę partnera. Najczęściej były za mocne i albo lądowały w trybunach, albo po prostu zwalniały akcję i przenosiły ją na drugą stronę boiska. Podobnie było ze strzałami. Często widzieliśmy go na dość zaskakujących pozycjach; jak choćby w pierwszej połowie niemal na lewej obronie i w środku pola. Najwyraźniej za bardzo się zagrzał.

Touré - 7 - Występował na nietypowej dla siebie pozycji i poradził sobie bardzo dobrze. W całej rozciągłości był odpowiedzialny za krycie - najgroźniejszego w ekipie gospodarzy - Drogby. Yaya nieźle sobie z nim radził, choć kilka razy musiał ratować się faulem. Popisał się fantastycznym wślizgiem w polu karnym, kiedy powstrzymał szarżującego Drogbę. Jeden z bohaterów spotkania.

Piqué - 8 - Zapewnił zespołowi dużo spokoju z tyłu. Pewnie wygrywał pojedynki z przeciwnikami oraz przechwytywał bezpańskie piłki. Szybko i sprawnie rozgrywał. Pod koniec spotkania, gdy siły zaczęły opuszczać graczy przednich formacji, niczym prawdziwy kapitan poderwał zespół swoimi odważnymi ofensywnymi wejściami (pod samo pole karne Chelsea) oddając nawet strzał. Wyraźnie taka postawa środkowego obrońcy wlała w serca partnerów dodatkowe siły i natchnęła ich do walki do końca.

Abidal - 3- Mimo kontrowersji nie można powiedzieć, że został skrzywdzony przez sędziego. Wyraźnie zahaczył mijającego go Anelkę wytrącając go z równowagi. Niestety ten cwaniacki faul nie uszedł uwadze Tomowi Henningowi, który słusznie wyrzucił Erica z boiska. W obronie kompletnie bez zadań, a gdy już przejmował krycie Anelki nie radził sobie z nim. W ofensywie również bezproduktywny. Niepewny występ Francuza. Nie radzi sobie z przeciwnikami wysokiej klasy.

Xavi - 6 - Wykonał plan minimum. Sprawnie kierował grą Barcelony w środkowej strefie boiska nie pozwalając na straty, które umożliwiłyby Chelsea kontry, a także dobrze współpracował i wystawiał się na pozycje trochę zagubionemu Busquetsowi. Umożliwiło to pełną kontrolę nad przebiegiem meczu i zapewniło miażdżącą przewagę pod względem posiadania piłki, nawet gdy zespół grał w dziesięciu. Niestety im dalej od linii środkowej tym gorzej. Nie miał pomysłu na przyspieszenie akcji ani dobry przerzut za plecy obrońców. Zagrał jedną prostopadłą piłkę do Eto'o, w dodatku na wysokości kolana co uniemożliwiło Kameruńczykowi dobre przyjęcie. Na to jak wykonywał stałe fragmenty gry najlepiej spuścić zasłonę milczenia.

Busquets - 5 - Bezbarwny. Chelsea nie grała atakiem pozycyjnym i najczęściej w swoich atakach pomijała drugą linię, przez co nie miał okazji zademonstrować swoich umiejętności destrukcyjnych. W ofensywie szukał tylko i wyłącznie krótkich podań do Xaviego, a jak go nie znalazł to podawał do...Piqué. Mimo okazji zaniechał strzałów z dystansu. Mało kreatywnie i bojaźliwie.

Keita - 6 - Często wchodził w pole karne przeciwnika i wybiegał na wolne pole starając się zmylić obrońców. Niestety nie doczekał się ani jednego dobrego przerzutu. Dobrze pracował w odbiorze, zwłaszcza bliżej lewej strony, przez co przeciwnicy nie byli w stanie przeprowadzić tamtędy składnej akcji. Kilka razy popisał się ładnym dłuższym podaniem, a także był tym, który najczęściej oddalał zagrożenie spod pola karnego Barcelony.

Messi - 6 - Był pod specjalną obserwacją graczy Chelsea. Kiedy dochodził do piłki momentalnie przy nim znajdowało się dwóch, a nawet trzech rywali. Widać było, że chce pomóc drużynie. Starał się dryblować i brać ciężar rozgrywania na własne barki. Asystował przy bramce Iniesty. Jednak poza tym oddał tylko jeden strzał, który minął kilka metrów bramkę Cecha. Panie Messi, trochę za mało!

Eto'o - 5 - Często schodził na skrzydła starając się stworzyć lukę partnerom (zwłaszcza Keicie). Dużo pracował, ale Alex do spółki z Terrym w znacznym stopniu wyłączyli go z gry. Kilka razy uciekł im i znalazł się na dobrej pozycji, ale partnerzy nie potrafili mu dokładnie dograć, a w całym meczu nie stworzyli mu dogodnej okazji do strzału.

Iniesta - 8 - Cały mecz był cieniem samego siebie. Kiwał, tracił, kiwał, tracił. Starał się, ale niewiele z tego wynikało. Chęć do gry odbierały mu częste faule, których najczęściej dopuszczał się Bosingwa. Jednak w końcówce błysnął geniuszem i zdobył bramkę na wagę awansu. Ten strzał przejdzie do historii! Dziękujemy!

Rezerwowi:

Krkić - bez oceny - Wszedł w 85. minucie. Nie miał okazji do bliższego zaznajomienia się z piłką.

Gudjohnsen i Sylvinho - bez oceny - Obaj pojawili się na boisku po wyrównującej bramce, w doliczonym czasie gry. Wchodzili wolno i opieszale. Potem już tylko widać ich było cieszących się po końcowym gwizdku.

[źródło: Własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (119)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze