Czy La Masia znowu to robi?

Piotr Guziński

29 czerwca 2026, 12:45

23 komentarze

Fot. Getty Images

Od debiutu Lamine Yamala w pierwszej drużynie minęło już trochę czasu. Od tamtego momentu Hiszpan stał się nie tylko absolutną gwiazdą FC Barcelony, ale i całego futbolu. Kibice Barcelony od tego czasu regularnie spoglądają na La Masię, licząc, że pojawi się w niej kolejny wielki talent, który stanie się podobnym ewenementem. Choć wydawało się to niemożliwe, Barcelona ponownie ma zawodnika, który może być kolejnym graczem łamiącym wszelkie granice, szybko pnąc się do pierwszej drużyny i również w młodym wieku stać się kluczowym piłkarzem. Mowa tutaj oczywiście o Ebrimie Tunkarze, który ma spędzić presezon pod okiem Hansiego Flicka.

Ebrima to największy talent w La Masii. O to miano może rywalizować z kilkoma innymi piłkarzami, jednak to jego uważam za gracza o największym potencjale, z profilem, który może łamać schematy i podobnie jak Lamine wejść do ekipy Hansiego z przytupem. Młody gracz w kolejnym sezonie zapewne doczeka się oficjalnego debiutu. Jeszcze raz przyjrzymy się jego profilowi i temu, co sprawia, że Tunkara jest tak wyjątkowy. Na koniec zadamy sobie pytanie: „czy La Masia znowu to robi?”.

Podobieństwa do Lamine Yamala

Nie mam na myśli tutaj podobieństw pod względem stylu gry - profile obu tych graczy są inne, podobnie jak prowadzenie piłki, drybling i poruszanie się po murawie. Jednak pod względem niektórych cech możemy znaleźć wiele elementów wspólnych.

Pierwszą z nich jest umiejętność wejścia w różne role w trakcie jednego meczu. Ebrima świetnie potrafi balansować pomiędzy rozgrywaniem akcji a intensywną pracą w obronie. Pomiędzy regularnym, intensywnym naciskaniem na rywala, gdzie często drybluje, dynamicznie wchodzi w szesnastkę, schodzi do skrzydeł, potrafi uderzać z dystansu a grą w kreacji, gdzie z łatwością zagrywa między liniami, szuka wolnych miejsc na zagranie, potrafi dogrywać długie piłki i grać tyłem do bramki. Odnajdzie się z tego powodu zarówno w roli skrzydłowego, typowej dziewiątki, jak i cofniętego pomocnika, nawet w stylu box-to-box. W zależności od tego, czego potrzebuje zespół. 

Lamine’a przypomina również wpływem na pozostałych graczy, którzy przy nim czują się lepiej i wchodzą na wyższy poziom. Wyróżnia go też wyjątkowa dojrzałość w młodym wieku i ogromne zaufanie, którym obdarzany jest przez kolegów.

Tunkara to również niekończąca się energia do gry, ciągłe zaangażowanie i wszechstronność. To kolejny nowoczesny profil, który łączy w sobie zarówno warunki techniczne, wysoką kreatywność, spokój w rozegraniu, jak i dojrzałość taktyczną. Nie jest więc zaskoczeniem, że podobnie jak Lamine bardzo wcześnie zaczął grać z zawodnikami o kilka lat starszymi i ma za sobą debiut w klubowych rezerwach.

Piłkarz skrojony pod fizyczność i intensywność u Hansiego Flicka

Jeżeli jakiś aspekt miałby właśnie otworzyć Tunkarze drzwi do pierwszej drużyny, to właśnie wspomniana wyżej intensywność i nieustanna praca.

To zawodnik, który uwielbia atakować, a z piłką przy nodze jest bardzo bezpośredni. Nie tylko uwielbia grać wertykalnie i szybko przesuwać ataki do przodu, ale imponuje też szybkim doskokiem do rywala w pressingu, błyskawicznymi przejściami z defensywy do ataku, zdobywaniem przestrzeni i tym, jak mało miejsca potrzebuje, by zagrozić bramce rywala.

Ebrima już teraz wydaje się być gotowy na wejście na najwyższy poziom rozgrywkowy zarówno przez przygotowanie fizyczne, jak i inteligencję. Hiszpan regularnie wchodzi w bezpośrednie pojedynki z rywalami, a jego nowoczesny profil sprawia, że może z łatwością łączyć formacje, a chwilę po odbiorze napędzać akcje i atakować okolice pola karnego. Wrażenie robi także jego kontrola piłki obiema nogami i dynamika, z jaką zaczyna ataki i potrafi odrywać się do rywali. 

Taki styl gry wymaga żelaznych płuc i świetnej kondycji, a dokładnie taki futbol uwielbia Hansi Flick. To gracz, który w najlepszy sposób łączy znakomitą technikę i precyzję z bezpośredniością i siłą.

Czy La Masia znowu to robi?

Odpowiedź po tym tekście nasuwa się sama - wszystko na to wskazuje. Oczywiście w przypadku młodych zawodników nigdy nie można być niczego pewnym. Futbol zna wiele historii wielkich talentów, które z różnych powodów nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań. Jednocześnie bardzo rzadko zdarza się, by w akademii pojawiał się zawodnik tak wyraźnie wyróżniający się na tle swoich rówieśników i regularnie potwierdzający swoją wartość w rywalizacji ze starszymi oraz bardziej doświadczonymi piłkarzami.

Patrząc na sam talent Tunkary, jego dojrzałość, dopasowanie do wymagań Hansiego Flicka oraz profil idealnie skrojony pod nowoczesny i intensywny futbol, Ebrima ma niemal wszystko, by podążyć drogą podobną do tej, którą przeszedł Lamine Yamal.

Kluczowy będzie nadchodzący presezon. Jeśli młody Hiszpan zdoła przekonać do siebie Hansiego Flicka, oficjalny debiut w pierwszej drużynie będzie jedynie kwestią czasu. Co więcej, stawką nie jest tutaj wyłącznie kilka minut w pierwszym zespole. Barcelona szuka dziś kolejnych zawodników zdolnych stać się fundamentami projektu na następne lata. W klubie coraz częściej słychać, że Tunkara może należeć właśnie do tej grupy.

To oczywiście jeszcze nie moment, by stawiać go obok Lamine Yamala. Warto jednak zauważyć coś innego - zaledwie kilka lat po pojawieniu się tak wielkiego talentu jak Lamine, Barcelona ponownie ma zawodnika, przy którym pojawiają się podobne emocje i oczekiwania (co samo w sobie jest abstrakcyjne). Już sam ten fakt mówi o Ebrimie Tunkarze bardzo wiele.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze