Ostatnia szansa dla Ansu Fatiego?

Krystian Cichocki

28 stycznia 2023, 11:00

Fbref

23 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona zmierzy się dzisiaj z Gironą w ramach 19. kolejki ligi hiszpańskiej. Xavi nie będzie miał jeszcze do dyspozycji zawieszonych Roberta Lewandowskiego i Ferrana Torresa, więc mecz na Montilivi będzie idealną okazją dla Ansu Fatiego na pokazanie, że zasługuje na miejsce w składzie.

Ansu Fati to piłkarz, od którego oczekuje się wiele ze względu na to, jakimi umiejętnościami dysponuje. Od początku swojej gry w Barcelonie błyszczał, strzelając bramki, dryblując i pokazując swoją młodzieńczą fantazję na boisku. Po odejściu Leo Messiego Fati przejął numer po Argentyńczyku i miał stać się liderem i filarem nowego zespołu. 20-latka dopadły jednak kontuzje, które uniemożliwiły mu dalszy rozwój, przez co stracił miejsce w pierwszym składzie i musi o nie walczyć z pozostałymi zawodnikami. W ostatnim czasie trwają rozważania na temat tego, czy Ansu wróci jeszcze do swojej najlepszej formy.

Mecz z Gironą będzie jedną z ostatnich takich szans, jakie otrzyma Ansu Fati, który prawdopodobnie wystąpi od pierwszej minuty. W momencie, gdy Xavi nie może skorzystać z Roberta Lewandowskiego i Ferrana Torresa, w składzie zrobiło się miejsce dla młodego napastnika. Dla Fatiego może to być jednak mecz o być albo nie być, ponieważ w następnej kolejce zawieszenie wymienionych wyżej zawodników się kończy. Nie oznacza to oczywiście odsunięcie 20-latka na dalszy plan po powrocie Roberta i Ferrana, ale Ansu będzie miał ciężką przeprawę w walce o miejsce w wyjściowym składzie, zważywszy również na to, że w ostatnim czasie swoją formę poprawił Raphinha, nie mówiąc już o Dembélé, który w meczu z Realem Sociedad rozegrał jedno z lepszych spotkań w swojej karierze w Barcelonie.

Problemem dla Ansu Fatiego może być również fakt, że w ostatnim czasie Xavi decydował się na ustawienie, które opiera się tylko na dwóch napastnikach, a te miejsca są już zarezerwowane dla Roberta Lewandowskiego i Ousmane’a Dembélé. Formacja z czterema pomocnikami bądź z "fałszywym skrzydłowym", w którego wcielał się Gavi, dała FC Barcelonie zwycięstwo nad Realem Madryt w Superpucharze Hiszpanii, a także w ćwierćfinale Pucharu Króla przeciwko Realowi Sociedad.

W meczu z Gironą Ansu Fati musi udowodnić, że zasługuje na miejsce w składzie i, że może stać się w przyszłości podstawowym zawodnikiem w drużynie Xaviego. Na razie jednak od młodego napastnika oczekuje się powrotu do formy sprzed kontuzji, a przede wszystkim liczb, które dla ofensywnego zawodnika są jak tlen. W obecnym sezonie Ansu Fati zdobył sześć bramek i zanotował cztery asysty, co nie jest złym wynikiem, zważywszy na konkurencję w ataku. Jednakże od takiego piłkarza, jakim jest 20-latek, należy wymagać większej regularności, częstszego brania gry na siebie i stwarzania większego zagrożenia pod bramką rywali. Czy Ansu podoła wyzwaniu i swoim występem z Gironą przekaże Xaviemu wiadomość, że trener Blaugrany może na niego stawiać? Przekonamy się za kilka godzin.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze