2

A teraz wyobraźmy sobie, że Rafinha nie doznaje kontuzji, Alves ma się dobrze i Iniesta nie wypada zaraz po tym. Plus ban transferowy zostaje zniesiony przed rozpoczęciem sezonu... Roberto ma jakieś 300 minut max i 99% komentarzy na tej stronie to sprzedawanie go za bezcen, byle gdzie.

Przykre. "Szansa" Bartry przy pamiętnym 0-7 z Bayernem wyglądała podobnie.

Trochę to smutne, że dopiero skrajnie trudna sytuacja kadrowa pozwala młodym talentom złapać wiatru w żagle, pograć.

Munir, Sandro, Gumbau, Samper, a w dalszej perspektywie Halilovic, Deulofeu, Rafinha i masa innych... Potrzebują czasu, a przede wszystkim zaufania. Każdy z nich to indywidualny przypadek. Chęć wygrywania trofeów i rozwiązania na "teraz" nie mogą być powodem dla którego skazujemy młodych zawodników na wygnanie. Nawet jeśli nie dają sobie rady z potencjalnie słabymi rywalami, nawet jeśli ich błędy kosztują Barcę punkty.

0

Oglądam mecz na neostradzie ok. 10mbit, na tvnplayer - Eleven. Ktoś korzysta z tego samego zestawienia? Jak Wam to działa? Mi cały mecz zrywa transmisje i musze odświeżać. Ktoś ma podobny problem?

0

To tylko mecz wyjazdowy w PK, spokojnie... mamy drugi mecz u siebie, a wątpię, żeby na CN ten zespół nie stracił kilku bramek. Nawet jeśli w Barcy zagra tylko Suarez i 10 Douglasów.

Druga sprawa, to dzisiejszy skład. Przecież oni nigdy razem nie grali wcześniej, zlepek zawodników, głównie młodych. Mimo to Sandro i Munir mieli dobre momenty. Przeciwnik grał zawzięcie i dokładnie w defensywie. Samper kilka dobrych akcji, Gumbau też przywoicie.

Jeśli idzie o defensywę to Vermalen i Bartra wyglądali pewnie, żadna głupia bramka nie wpadła. Mathieu ewidentnie nie czuje się dobrze na lewej stronie. No i chyba najsłabszy dzisiaj był Douglas - nieudolny, chaotyczy, brak zdecydowania i pewności siebie. Mimo wszystko nic się stało. Villanovense może się cieszyć z remisu, a Barca spokojnie czekać na rewanż.

Trzeba zwrócić też uwagę na to, że paru zawodników dzisiaj wypoczywało, to też jakiś plus.

3

na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski? Dwóch meczów, niepełnych w dodatku. Dzieciak ma fajne warunki do gry na DMie, potrafi świetnie się ustawiać i kasować akcje. Musi dojrzeć, dajcie mu czas na litość boską. ;p

26

Przestańcie już psioczyć na tego Gumbau. Kolejny kozioł ofiarny? Niedawno Roberto był tak samo wyśmiewany.

0

Barka ledwo wyruszyła z portu, a już musiała walczyć z ze złodziejaszkami, którzy parę dni wcześniej ograbili ją z cennego pucharu podczas ostatnich dni wypoczynku przed kolejną wyprawą. Szczęscie było po stronie Barcy - odprawili zachłannych złodziejaszków z kwitkiem, niestety bez strat w ludziach się nie obyło. Kolejne dni to istna męka - silne wiatry (Malaga) i burze (Atletico) sprawiają, że łódź zaczyna skrzypieć, a paru majtków wylatuje za burtę. Pech chciał, że jeden z nich niemieckiego pochodzenia nabawił się choroby morskiej, choć zdarzało mu się już o wiele większym sztormom stawiać czoła. A może to nie choroba morska, tylko galon włoskiego wina zgrabiony pewnej majowej nocy? Tak, czy inaczej przez kolejne parę tygodni pogoda się nie poprawiała i nasza łajba w końcu rypsła z całym impetem w wielki głaz gdzieś u wybrzeży Vigo. Ledwo załoga połatała co mogła, a na horyzoncie pojawiła piracka łodź z biało-czerwoną flagą. I tu też szczęście pozostawało daleko hen, bo straż nocna choć świadoma zagrożenia, to strapiona wyczerpującymi przygodami i irytującym gwizdem kibi... tfu... wiatru ("Sądzisz, że jeśli uda ci się własnoręcznie ochornić Bravo i Stegena, to owce umilkną. Sądzisz, że je także uda się uratować i nie będzie budzić cię po nocy ich krzyk? Tak? Gerard?") posnęła w końcu w najważniejszym momencie. Załoga zrobiła co mogła, niestety nie da się sprostać wszystkim przeciwnościom losu. Na szczęście gdzieś w oddali widać, że chmury zaczynają zmieniać kolor, a niebo się przeciera. Słońce w końcu dotrze do załogi, a wtedy z większym spokojem będzie ona spoglądać na morze. :P

1

Obronił mega ważna piłkę czołem, deal with it.

1

a jak dla mnie te gwizdy były zrozumiałe. W momencie kiedy ludzie gwizdali Barcelona grała słabo, nie miała pomysłu jak ugryźć Bayer, popełniała błąd za błędem, a momentami wręcz zawodnicy nie mieli ochoty biegać w pressingu i za piłką. Kibice dali jasno do zrozumienia, że oczekują czegoś więcej - zaangażowania przede wszystkim. Ogólnie wszelkiego rodzaju gwizdy ze strony trybun mnie irytują, ale w tym przypadku wg. mnie wyszło to dość naturalnie.

4

Lepiej teraz niż w okolicach stycznia. To fatalne wiadomości, ale większość kontuzji minie przed najważniejszym etapem sezonu. Do tego czasu gracze tacy jak Bartra, Sergio, Sandro, Munir mają dużo szans na wykazanie się i złapanie formy. Akurat dla nich takie problemy mogą wyjść na dobre, oby.

0

Dajmy im czas, ludzie... Wiem, że w Barcelonie jest presja na wygrywanie wszystkiego, ale nie dajmy się zwariować. Sandro wczoraj bramki nie strzelił, ale świetnie się ustawial. Miał więcej okazji niż Suarez, jedyne czego brakowało to bramki. Ma gość potencjał, po prostu potrzebuje gry, a bramki same przyjdą.

8

Jako ofensywny rozgrywający wczoraj rozegrał swój pierwszy mecz tak na prawdę. Poprzednie występy w środkowej linii to asekuracja i bronienie dostępu do bramki. Sergi świetnie grał w środku jako ofensywny pomocnik w zespołach młodzieżowych, po przejściu do pierwszego zespołu nie otrzymywał minut aż do teraz. Nie da się pokazać z dobrej strony nie mając formy i świeżości. Widać w nim obecnie pewność siebie i nieważne gdzie zagra, będzie prezentował wysoki poziom. Nie w każdym meczu można błyszczeć, ale jestem przekonany, że sobie poradzi. Skończy się biadolenie. Wcześniej był totalnie beznadziejny, teraz jest beznadziejny tylko czesciowo, hm? :p

0

#LUCHO_OUT wiadomo...

0

Tupolewa nie pikowal

7

0

Chcesz być antyfanem Ter Stegena, proszę bardzo, bądź nim. Ja Cię do zmiany zdania nie nakłaniam. Dla mnie po prostu wyciąganie daleko idących wniosków po zaledwie kilku meczach nowego sezonu jest naiwne i to próbowałem podkreślić. Przyszłość pokaże jak się Ter Stegen rozwinie, trzymam za niego kciuki i na pewno nie skreślam. Pozdrawiam ;p

1

"spojrzałem na bramkarzy w jego wieku", tak jak chciałeś. ;p Ter Stegen grał w finale LM przecież i błędu nie popełnił.

Ter Stegen to bramkarz z topu, popełnił 3 błędy, a Ty już starasz się umniejszać jego umiejętności/talent. O czym my w ogóle mówimy.

0

Gdyby to był finał LM, to on miałby ponad pół roku doświadczenia więcej, a ja rację, że nie psioczyłem na niego we wrześniu. :P Ok, spójrzmy na innych bramkarzy w jego wieku: kategoria A) polska Ekstraklasa. Daj znać jak już znajdziesz lepszego od niego.

Swoją drogą w finale tym razem pewnie grałby Bravo, należy mu się. :P

2

Zgadzam się, ale co do:
"Ludzie, Stegen nie ma 18 lat, on już gral w Bundesliga, reprezentował Niemcy i spedzil rok w Barcelonie! Ile jeszcze bedziecie go glaskac?"

Tak długo jak będzie trzeba... :) Rozumiem, że chodzi Ci bardziej o "fanatyków" Ter Stegena, ale generalnie każdy zawodnik potrzebuje zaufania. Marc będzie popełniał błędy, bo JEST młody. To samo tyczy się Bartry, Roberto, czy Rafinhi. Nieważne ile maja lat, ważne jest doświadczenie, a nawet najbardziej doświadczony Ter Stegen z tej grupy nie ma go na tyle dużo, żeby być bezbłędnym.

Inna sprawa, że Niemiec rozprężył się zbyt bardzo. Grał w wygranym finale LM - to zostaje w głowie. Z tym się musi obecnie uporać, nigdy nie osiągnął takiego sukcesu, a z sukcesem tak samo jak z porażką - trzeba umieć sobie radzić.

4

Oczywiście, że ten gol idzie na konto Ter Stegena... Popełnił najzwyklejszy błąd -wyszedł za daleko, dostał piłkę za kołnierz. Można go usprawiedliwiać na milion sposobów, ale błąd to błąd. ;p

Druga sprawa, że tak samo kuriozalna bramka miała już miejsce. Ter Stegen musi uważać, bo każdy kolejny przeciwnik może próbować tego typu zagrań.

Tak czy inaczej Ter Stegen to gość ze sporym talentem, ale małym doświadczeniem. Jego mecze w tym sezonie generalnie nie zachwycają i zaczyna powoli wkradać się niepewność (ktoś sprawdzał celność jego podań?).

0

... xD

2

A NIE MÓWIŁEM?!

:P

Trzeba w nich wierzyć, jeszcze pewnie będą mieli swoje gorsze okresy w Barcelonie, ale każda minuta na boisku jest na wagę złota. Trzymam kciuki dalej. :D

To samo dotyczy zapomnianego na tą chwilę Bartry, zastanawiam się, czy przypadkiem jutro go nie zobaczymy w meczu z Romą. ;p

0

Masakra... strasznie go szkoda. Ciężka sprawa pod względem psychiki... Oby to była jego ostatnia kontuzja na następne pare sezonów.

0

Nie każdy ma taki sam temperament, Pique to wariat i ekstrawertyk. Bardzo wyrazista postać, która nie boi się publicznie pokazywać, że jest za niepodlegla katalonia. Barcelona ma wielu przeciwników w Hiszpanii, nie tylko Real, a każdy kolejny sukces naszej drużyny to dodanie oliwy do ognia. Stąd takie rozgoryczenie na trybunach i próby znalezienia kozła ofiarnego. To, że nasmiewa się z największego rywala? no umówmy się... Co w tym dziwnego? To wieloletnia rywalizacja, Barca najezdza na Real, a Real na Barce. Było tak, jest i będzie.

Niektóre mądrości życiowe Pique są groteskowe, robi z siebie pajaca, ale nie przesadzajmy... Raz, że to nie powód do linczu, a dwa, że to wpisuje się w jego charakter i osobowość. :p

1

Athletic świetny mecz, Aduriz świetny gracz, trzeba trzymać za tą drużynę kciuki, bo na prawdę mają potencjał, co przy ich polityce kadrowej jest po prostu godne podziwu.

Ter Stegen - kubeł zimnej wody, zapoczątkował całą tą masakrę. Mam nadzieję, że ten mecz da mu do myślenia, bo jego ostatnie występy pozostawiają wiele do życzenia. Z drugiej strony musi popełnić pewne błędy, żeby nauczyć się ich unikać w przyszłości. IMO więcej pokory i wszystko będzie dobrze.

Lucho zaryzykował wystawiając taki skład i niestety się to nie opłaciło, cóż więcej mówić. Błędem było tylko to, że nie zaczęliśmy składem mocniejszym, żeby wyrobić jakiś wynik. Trener zaufał graczom rezerwowym, co się chwali, niestety skończyło się słabo.

Pomijając wszystkie detale tej porażki Barca już drugi mecz dostaje najcięższy wymiar kary. Karny i pierwsza bramka - można było tego uniknąć. Bramka Aduriza z główki? Zwykły błąd. Mecz mógł się zakończyć 0-1, lub 0-2, a to już totalnie zmienia sytuacje. Niestety... mamy 0-4 i tylko kilka dni na regenerację. Rewanż będzie trudny - Athletic prawdopodobnie będzie bronił rezultatu. Jeśli ruszą do ataku odsłaniając się, to Barca ma jakieś szanse.

Każda porażka, to mnóstwo cennego doświadczenia, a Athletic to na prawdę solidna drużyna. Gracze Barcelony byli zdecydowanie bardziej zmęczeni, o wiele więcej kilometrów pokonali w presezonie, plus zacięty mecz z Sevillą. No ale... im trudniej, tym lepiej. Vamos Barca! :)

0

Moje oczy płoną... Miłego rzycia rzyczę, pozdrawiam. :)

1

Wszystkie ostatnie mecze miał bardzo dobre, gra solidnie i potrafi świetnie podać. Był rozrzucany po kilku pozycjach i praktycznie na każdej sobie radził. Przestańcie tworzyć czarny PR bando potakiwaczy. :P

0

Kto pyta, nie błądzi. Bardziej razi Twój brak podstawowej wiedzy na temat poprawnego pisania, niż jego brak wiedzy o zasadach hiszpańskich pucharów.

Swoją drogą, że pewnie masz około 12 lat i powinno Ci się wybaczyć.

0

pewnie nie przegrają, ale dzisiejszy mecz może się zakończyć jakimś remisem w styli 2-2. :)

0

Panowie, umówmy się... Wczorajszy mecz Barcy był pod względem defensywy po prostu słaby. Cały blok popełniał błędy, a dwa największe i najbardziej dotkliwe przypadły Mathieu i Bartrze.

Odnośnie Bartry: Nie linczujcie go już tak. Spójrzmy na to trochę szerzej, to nasz zawodnik, wychowanek - przemilczmy pewne rzeczy, umniejszanie mu talentu i mieszanie z błotem niczemu nie służy.

Źle wszedł w mecz, pojawił się na boisku i od razu tragiczna strata skutkująca bramką dla przeciwników. Pomyślcie co się działo w jego głowie? To była bramka na 4-4, ostatnie minuty. Nie spychajcie tej sytuacji do suchych faktów. Popełnił błąd -> Bartra OUT! Kolejne minuty niepewne, mnóstwo stykowych sytuacji, nerwy, presja, niefart. Każdy to wszystko widział, wiadomo - bardzo słabo to wyglądało. Na szczęście mimo wszystko bramki nie straciliśmy, a z czasem Marc wyglądał lepiej, otrząsnął się z tego co go spotkało po wejściu.
Trzeba też zwrócić uwagę na to z kim graliśmy, kto Bartrę ogrywał. Trzeba docenić Seville.... To nie jest wyłącznie tak, że Barca zagrała tragedię. Sevilla to świetna drużyna, która jak wyczuje swój moment zrobi wszystko, żeby go wykorzystać. Świetny zespół. Nieograny Bartra miał najcięższe możliwe warunki, wysoko postawioną poprzeczkę. W pewnym sensie zwiódł, ale HALO: Puchar jest nasz! Doświadczenie tego zawodnika z wczorajszego spotkania - bezcenne.

Mówie o Bartrze, choć to samo tyczy się całego bloku defensywnego. IMO Enrique popłenił kilka błędów wczoraj, a to też odbiło się na obrazie defensywy.

0

Głuuuuuuuuuuupiś... Wysłałbym "POMAGAM", tylko podaj numer.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: