lukkobe
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
9 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Marcinss10 , no co do pieniędzy za Lewego to 50mln będzie tym co zażąda Bayern, a Barca się na to nie zgodzi... Sądzę, że kwota będzie oscylowała ok.25-30mln, bo jeśli Bayern przegnie to Lewy skorzysta z prawa Webstera, w które nie wierzysz, bo Lewy chce odejść... Nawet 30mln za Lewego to dobry deal. Niech Alonso i Azpi kosztują 15mln to są to gracze, którzy będą pokryci ze sprzedaży Coutinho i Depay'a, więc jest OK jak na kolejny sezon, bo mamy zabezpieczony skład w zasadzie na wszystkich pozycjach na wypadek kontuzji lub kartek. Zaznaczam, że idea Lewego ma sens jeśli przedłuży kontrakt Dembele, bo jego umiejętność kreowania i podawania jest kluczem w funkcjonowaniu Lewego. Dlatego nie wypaliło z Messim w PSG, bo ich linia ofensywna składała się z graczy o zbyt podobnym profilu, a taka plejada zaciężnych gwiazd wymagała trudnych decyzji trenerskich, a Pochettino to przerosło... PSG odkąd szejkowie przejęli klub nigdy nie było budowane wg potrzeb systemu w jakim trener chce prowadzić zespół tylko wg wielkości gwiazd. Sytuacja Lewego w Barcy, która potrzebuję klasycznej 9-tki to inna historia niż Messiego w PSG. A nawet jeśli idąc Twoim trybem rozumowania mamy te 50mln ze sprzedaży Coutinho i Depay'a, odpuszczamy Lewego, Azpi i Alonso. Przeznaczamy te 50mln (i to w optymistycznym założeniu, że starczy na rasowego stopera i że będzie on dostępny) no to z czym zostajemy jako zespół? Mamy świetnie obsadzoną obronę z dużo urozmaiceniem zmian, bo na ławce byłby Pique, Christensen i Garcia (wręcz nadurodzaj) przy założeniu, że odejdą Lenglet i Umtiti. Boki obrony będą bez zmienników, bo z Alves pewnie nie przedłuży Barca kontraktu i w razie braku Alby lub Desta będziemy grali na boku środkowym obrońcą... Do tego inwestycja w obrońcę będzie nas kosztowała Depay'a i w sytuacji odejścia Luuka, Traore i prawdopodobnie też Braithwaite'a to zostajemy w linii ataku z Dembele, Torresem, Fatim i Aubą, a jeśli Dembele nie przedłuży kontraktu to nie mamy żadnego zmiennika w linii ataku... I to jest ten atak, w którym będziemy dobrze wyglądać? Taka opcja na pewno nas nie wzmocni !!! Co więcej, w takiej sytuacji będziemy gorsi niż w tym roku ! Rasowy obrońca lub nawet dwóch to zadanie na kolejne lato kiedy Pique będzie kończyć karierę i będziemy wiedzieć ile wart jest Christensen oraz na kolejne okienko trzeba też przygotować się transferowo na odejście Busquetsa, czyli najprawdopodobniej będzie wskazany zakup pivota... No chyba, że De Jong się sprawdzi na tej pozycji, Kassie też będzie mógł tam grać, a Pablo Torre okaże się perełką na poziomie zbliżonym do Pedriego to wtedy można odpuścić zakup pomocnika... Sorry, ale dla mnie Twój pomysł na Barcę na najbliższy sezon jest jak dla mnie destrukcyjny dla klubu...
1
Ten artykuł jest lepszy niż zimne piwko do kiełbaski z grilla :) !
0
@MajkiYB , @catluck , ale nie wiem czy pamiętacie kiedy Nico, a miało to miejsce chyba 3x w tym sezonie, wychodził w podstawowym składzie to formacja pomocy była tak bezproduktywna jak ruski czołg w ukraińskim rowie przydrożnym... Nico to taki Sergi Roberto v2.0 - wnosi solidność i ambicję, ale bez kreatywności i robienia różnicy... A skoro Roberto został przedłużony na kolejne lata to Nico lepiej sprzedać póki coś grywał i można dostać za niego pieniądze.
0
Póki co to tylko plotki, ale mam mieszane uczucia co do sprzedaży zarówno De Jonga jak i Ter Stegena... Jeśli sprzedamy Holendra to muszą przyjść solidne wzmocnienia w linii pomocy, bo ostatni mecz z Celtą pokazał, że w sytuacji nieobecności Busquetsa i Pedriego Xavi wolał zagrać dwójką nominalnych pomocników niż zaufać Nico lub Puigowi... Daje nam to do zrozumienia, że Xavi ufa tylko czwórce pomocników, a to za mało jak na cały długość całego sezonu...
0
@David_Martin , ja też nie jestem przekonany co do CVC, no ale co zrobić? Natomiast wierzę, że obecny zarząd podejmie słuszną decyzję.
0
@Kuba0605 , Depay zarabia 200k tygodniowo, a Lewy w Bayernie 442k... Depay dobrze wygląda w ostatnich meczach, ale też jestem zdania, że przy zdrowym Fatim i Ferranie, który też będzie rywalizować o pierwszy skład oraz w przypadku pojawienia się Lewego w Barcy to nie ma dla Depay'a miejsca i szkoda, by jego kontrakt coś blokował, bo jeśli mówimy tylko o zmienniku, a za 48k i 51k, czyli połowę jego pensji potrafiliśmy ściągnąć Aubę i Traore to szkoda tych pieniędzy na niego... Fati, Dembele (jeśli przedłuży kontrakt), Lewy (jeśli przyjdzie), Torres i Auba to już wystarczająca rywalizacja i jakość z przodu... A jeśli przyjdzie plaga kontuzji (chociaż w to wątpię pod wodzą Xaviego) to zawsze na biedę można na 2-3 mecze ściągnąć Abde lub Jutgle z rezerw)
1
@Marcinss10 , mną kieruje chęć wzmocnienia składu z najlepszych graczy dostępnych za darmo na pozycjach, na których wzmocnienie jest potrzebne i jeśli są to gracze w wieku 32-33 lata i podpisać z nimi kontrakty na 2 lata, a pomogą nam wepchnąć zespół za wyżyny, A JEŚLI będzie gotówka latem, podkreślam, A JEŚLI, to wtedy przeznaczyć ją na rasowego młodego gracza z przedziału wiekowego 20-25 lat na pozycję, którą wymaga wzmocnić JEŚLI , podkreślam po raz drugi, JEŚLI takowy będzie dostępny... Barca musi nastawić się teraz na sukcesy, a nie na graczy, którzy przyciągną sponsorów, bo to sukcesy przyciągają sponsorów i zwycięstwa na najwyższych szczeblach dają największe pieniądze - w tej kolejności... A jak chcesz graczy z topową wartością marketingową no to jest problem, bo nie ma na nich kasy... Piszesz, że zamiast przeznaczać 400k na Lewego to lepiej przeznaczyć tą kasę na kilku perspektywicznych graczy... Pieniądze na wypłaty to jedno... , ale za co ich kupisz? Przecież gracze z przedziału wiekowego 19-24 z perspektywą na gwiazdorską to najdroższy "towar" na rynku obok najlepszych graczy z pierwszej połowy prime'u czyli wieku 26-28 lat. Kasy na tą chwilę NIE MA ! Logika mojego rozumowania jest taka, żeby wzmocnić zespół bardzo dobrymi, starszymi graczami (chociaż Lewy to nie bardzo dobry gracz, a supergwiazda), + młody dobry gracz jeśli starczy kasy i będzie okazja kupna, bo tylko na to nas teraz stać, starać się ugrać maxa w Hiszpanii i Europie w przeciągu dwóch lat, by podbudować markę i finanse zespołu i zwiększyć limity płacowe w zespole, po dwóch latach skończą się najwyższe kontrakty najstarszych graczy (niekorzystnie podpisane za czasów Bartomeu), którzy pewnie odejdą - 423k Busquetsa, 400k Alby, 200k Pique, i potencjalny 450k Lewego jeśli to doszłoby do skutku. Efekt długoterminowy tego jest taki, że za 2 lata Barca startuje na rynku transferowym z dużą rezerwą finansową na pensje, bo jeśli poprzez sukcesy i wpływy klub podniesie swój limit na pensje do 5mln tygodniowo to po odejściu powyższych graczy będzie miała 2,6mln rezerwy na wypłaty tygodniowo !!! To rezerwa rzędu 2 przepłaconych na "drabinkowym kontrakcie Bartomeu" Messich! Do tego dojdą pieniądze na transfery i będzie zespół, który walczy o wszystko, a nie taki co wstaje z popiołów co jest też magnezem przyciągającym najlepszych graczy... A za 2 lata to będziemy mieli 27-letniego Dembele (jeśli ten zostanie), 21-letniego Fatiego, 20-letniego Gaviego, 22-letniego Pedriego, 25-letniego Araujo, 23-letniego Desta, 27-letniego De Jonga i 23-letniego pewnie rezerwowego Garcie... - czyli 7 z 10 graczy pola nadal będzie jeszcze młodych lub bardzo młodych, a zarazem bardzo ogranych, a nas będzie wtedy stać by wzmocnić te pozycje topowymi graczami, może nawet także bardzo młodymi i perspektywicznymi... Taka jest moja logika długoterminowa. Twoja logika za to jest taka żeby teraz kupować perspektywicznych graczy, na których nie mamy pieniędzy by sfinalizować ich transfer... Bo dać im pensję, a zapłacić za ich przyjście to 2 różne wydatki. No sorry, ale to jest myślenie a'la Bartomeu v2.0....
1
@Marcinss10 , oj widzę, że Kolega niedoinformowany z wysokości kontraktów Barcy :) . Barca przeznacza teraz na kontrakty tygodniowo niecałe 3,9mln Euro. 2 lata temu szczyt komina stanowiły nazwiska Messi (1,36mln/tyg.) , Griezmann (650tys./tyg.), Suarez (576tys./tyg.). Ten tercet zarabiał 2,6mln i stanowił mocno wysunięty szczyt komina. Tego szczytu dojącego klub już nie ma więc finanse się nieco zrównały. Nie wiem ile zwiększy możliwości wydatków na kontrakty umowa funduszem CVC ale załóżmy, że górny pułap wydatków na pensje to nadal 3,9mln tygodniowo. I to co dzieje się dalej to nie Football Manager tylko matematyka na poziomie 3 klasy podstawówki. Depay - 200tys., Umtiti - 120tys., Lenglet - 115tys., Braithwaite - 115tys., Wague - 96tys., Puig - 77tys., Traore - 57tys. , L De Jong - 23tys., + ok. 80tys. z tytułu obniżki pensji Roberto to daje nam 883tys. jeśli wyzbędziemy się tych kontraktów... Kessie w kolejnym sezonie zdejmuje z tej stawki 115tys. , Christensen zdejmuje drugie tyle to pozostaje 653tys. Jeśli Azpicueta zgodzi się zagrać za 115tysi., a Alonzo za 85tys. co jest nieznacznym obniżeniem ich obecnych zarobków, ale uzasadnionym z tytułu ich wieku to pozostaje do dyspozycji 453tys.... A ta kwota to o 10tys. więcej niż zarabia w tej chwili Lewy w Bayernie... Lewy może skorzystać z prawa Webstera więc teoretycznie może przyjść prawie za darmo, za niewielkie pieniądze będą do pozyskania Azpi i Alonso, do tego dojdzie 20mln za Coutinho, które Aston Villa chce wyłożyć i za sprzedaż Depay'a 20mln można liczyć w ciemno n pesymistycznym wariancie... Czyli możemy nawet wyjść na plus jeśli nikogo więcej nie kupimy. Więc jak widzisz to nie jest opcja wyssana z palca... Jeśli fundusz CVC pozwoli nam na dodatkowe 400tys. tygodniowo i dojdą jakieś miliony na transfery to można pokusić się o jednego lub dwóch solidnych grajków... Dlatego dla Barcy, która nie ma kasy najważniejsze jest aby sprzedać lub oddać graczy niepotrzebnych, postarać się o darmowych na okres roku lub dwóch i coś na tym zbudować i postarać się coś w Europie osiągnąć, uzbierać kasę i za 2 lata ruszyć na łowy... Taka jest logika :) ... Jeśli nadal jej nie widzisz to nie jestem w stanie lepiej wytłumaczyć :P ...
7
Tak czytam sobie komentarze i śmieszy mnie ta bulwersacja... Ludzie chyba nie rozumieją, że realia Barcy to nie Football Manager z aktywnym edytorem i brakuje kasy na rozpustę, która miała miejsce za czasów Bartomeu i teraz trzeba sensownie zarządzać tą instytucją i naprawiać błędy poprzednika. Nie uda się ściągnąć Gayi ani Mazraouiego to czas na plan B. Jeśli w kolejnym sezonie będę mieć na prawej obronie Desta (w którego wierzę, że będzie z niego za 2-3 lata rasowy grajek pod wodzą Xaviego) z naturalnym zmiennikiem Azpim, na lewej Albę z naturalnym zmiennikiem Alonso, oboje będą dostępni za niewielkie pieniądze z niskimi kontraktami i będzie to rozwiązanie na rok lub max 2 lata aż nie pojawią się pieniądze i topowe nazwisko na tej pozycji dostępne na rynku to ja będę bardzo zadowolony, bo mamy dobrze dograne boki obrony pod kątem zmienników, a poza tym jest jeszcze Roberto, który na biedę może wskoczyć na prawą obronę... - takiego urodzaju w naturalnych zmiennikach, którzy są przyzwoitymi graczami i z doświadczeniem na tych pozycjach nie było od lat, więc bez psioczenia !!! Patrząc po przebiegu sezonu to kluczem na kolejny sezon poza przygotowaniem kondycyjnym i taktycznym, które Xavi musiał naprawiać/modyfikować w trakcie sezonu będą 1) zdrowie Pedriego i jakiś dwóch solidnych zmienników do pomocy, by na wypadek nieobecności Pedriego i Busquetsa linia pomocy totalnie nie siadła. 2) Zdrowie Fatiego - ten chłopak jest złotem, kropka. 3) Przedłużenie kontraktu Dembele, 4) Wyzbycie się graczy niepotrzebnych - 5 czy 6 grajków niepotrzebnych/niegrających jest w pierwszej 15-tce najlepiej zarabiających w klubie, 5) Wyzbycie się Depay'a i angaż Lewego - wielu może uznać to za dyskusyjne, ale pomijając kwestię zysku ze sprzedaży Depay'a to zwolnienie jego kontraktu i wyzbycie się tych kilku niezbędnych graczy sprawi, że Lewy może zarabiać tyle ile zarabiał w Bayernie lub i nieco więcej bez zwiększenia tygodniowych wydatków na pensje w stosunku do tego co klub wydaje teraz... Poza tym uważam, że atak Dembele-Lewy-Fati byłby piorunującą mieszanką dojrzałości i młodości, która świetnie by się uzupełniała, bo każdy z tych zawodników jest zupełnie inny, a przy tak asystującym Dembele, potrafiącym znajdować się na wolnych pozycjach Lewym i potrafiącym się wpasować Fatim to mogłaby być petarda... Lewy przy swoim dbaniu o organizm ma jeszcze przynajmniej rok lub dwa lata gry na tym poziomie. A zawsze w grze jest Auba i Torres, którzy też będą chcieli dostać swoje minuty...
0
Czyli Haaland chciał przejść do "gotowego" zespołu, bo zarobki 375tys. funtów tygodniowo to mniej więcej tyle samo co.... tygodniówka Busquetsa... Co więcej... Sprzedaż zawodników niepotrzebnych już by zwolniła budżet na Haalanda...
1
@MesQueUnClub_87 spokojnie, plądruje między sezonami, a raporty podobno nie uwzględniały tego okresu przy analizie jego osoby...
1
.... 2 miesiące wcześniej.... - Zbyszek, zobacz no w te papiery tej naszej Barcelony czy latem będziemy mogli wydać 130mln na Erlinga... - Ni ch...ja, jesteśmy na grubym minusie. - No k.... przecież się nie przyznamy, że toniemy w długach... Dobra Zbyszek, robimy tak, to podeślij do opinii publicznej, że jego charakterystyka nie pasuje do stylu gry, a nasz prawnik niech podeśle mu pół kilo koksu, tuzin najładniejszych 18-latek pod dom Erlinga razem z ukrytymi paparazzi w sobotę o 22ej i niech wtedy szukają na niego haków... Dzisiaj... -> Poza niedopasowaniem do stylu gry zespołu wyszło jeszcze w ostatnim czasie, że prowadzi nocny i bujny styl życia... :)
0
Jeśli by wierzyć stronie capology sprzedaż Depay'a, wywalenie Umtitiego i Braithwaite'a zwolniłoby dokładnie tyle tygodniowego obciążenia finansowego na płace ile dokładnie wynosi teraz tygodniówka Lewego... Pytanie czy sprzedaż Depay'a pokryje w większości kasę na transfer...?
0
Fajnie to się czyta... Bo ja z Haalandem mamy Modę Na Sukces czy taki serial na kilkanaście tysięcy odcinków to z Azpilicuetą mamy taki serial na 3 krótkie sezony... Czyli tak jakoś fajniej dla oka ;) !
1
@kinioo , siemanko :)
powiem Ci, że jak się z tym przespałem to jeszcze bardziej doceniam tą porażkę w perspektywie długoterminowej. Jak sklejam sobie fakty z ostatnich meczów Barcy to widać gołym okiem, że zespół jest zajechany, a zmniejszenie częstotliwości meczów pozwoli na dokończenie rozgrywek La Liga bez zbędnych głupich porażek i przy zminimalizowaniu ryzyka kontuzji.
Xavi zrobił coś genialnego wskrzeszając ich fizycznie w trakcie sezonu, ale nie był w stanie naprawić w 100% błędów okresu przygotowawczego - sorry, Xavi to człowiek, świetny trener ale nie cudotwórca. Karne z Levante to były karne z błędów indywidualnych typowym dla zmęczenia i braku koncentracji - Alves niepotrzebnie pracował łokciem hamując rywala, bo Garcia go asekurował i jego obrońca nie doszedłby do piłki, potem Garcia przegrał indywidualny pojedynek w powietrzu i nabito go w rękę, a potem zbrodnia Lengleta, który był spóźniony. W ogóle cała obrona z Levante wyglądała źle. Wczoraj Garcia znowu przegrał ustawienie się i niepotrzebnie sprowokował karnego - w ogóle nie pamiętam, który zawodnik Barcy sprowokował w dwóch meczach z rzędu rzut karny... Uwierzyliśmy, że do końca roku będą same zwycięstwa i będzie to wielki powrót Barcy ze wspaniałą zapowiedzią następnego sezonu, ale powstawanie z takiego dna nie dzieje się tak szybko i wczorajszy mecz przypomniał nam, że ta droga wcale nie jest taka szybka... Xavi musi odrobić zadanie domowe i nauczyć się grać z tak zorganizowanymi drużynami jak Eintracht i jak je zdominować. Sternicy Barcy mają też zadanie domowe do odrobienia, a mianowicie jeszcze większe postaranie się aby Dembele przedłużył kontrakt, bo bez graczy robiących różnicę w ataku to jesteśmy w czarnej d... Ten sezon trzeba dograć na 2 miejscu w lidze i bardzo solidnie przygotować się do kolejnego zarówno pod kątem transferowym jak i przygotowania fizycznie i taktycznie drużyny w presezonie.
Naprawdę dobrze się wczoraj stało, bo zespół i całe barcelonissimo zeszło z poziomu chmur do punktu, z którym faktycznie jest, a to pozwala lepiej diagnozować problemy i efektywniej pracować.
Pozdro,
Ł
1
@Chlebek23391 popieram i dodaję Twoje słowa do tego podsumowania :) Pozdro.
26
Najlepsze:
1) Porażka – brzmi to paradoksalnie ale jak widać jak drużyna ma zadyszkę, przed nią jeszcze ponad miesiąc gry, zaczynają się powoli kontuzje kluczowych graczy to lepiej odpaść z Ligi Europy i skupić się na lidze, by utrzymać te drugie miejsce i dowieźć zdrowie zawodników do końca sezonu. Xavi zrobił fenomenalną rzecz, że tak poprawił kondycyjnie zespół w trakcie rozgrywek gdzie na przygotowanie motoryczne drużyny jest presezon. No ale paliwa nie starczyło. Granie dalej w LE oznaczałoby mecze co 3 lub 4 dni, a to mogłoby się źle skończyć. Trzeba ograniczać straty. Jak Xavi przejmował zespół to jedyne aspiracje były aby zespół skończył ligę w top4… Tak się też pewnie stanie i bądźmy trochę pokorni pamiętając jak się układał ten sezon i jakie dno zastał Xavi przychodząc tutaj. Inna sprawa to kubeł zimnej wody przyda się temu zespołowi.
Najgorsze:
1) Porażka – mimo, że w perspektywie długoterminowej uważam ją za coś dobrego to każda porażka boli. Tym bardziej, że zespół nie przegrał z Realem, City, Liverpoolem czy też Bayernem… Przegraliśmy z Eintrachtem i boli duma, bo mimo tego, że drużyna odbija się od dna to czujemy się wielką Barceloną i porażki z nieco niżej notowanymi rywalami zawsze mega bolą.
2) Zadyszka, błędy indywidaulne i brak koncentracji – zespół w ostatnich meczach tracił na jakości gry. Pressing tracił na intensywności, gra zespołowa wyglądała coraz gorzej, klarownych akcji bramkowych bywało coraz mniej, gdzieś zanikała skuteczność Aubameyang’a, i gdyby nie geniusz Pedriego z Sevillą i De Jonga z Levante to stracilibyśmy punkty w lidze. Poza tym tracimy koncentrację w obronie i zaczynami popełniać głupie błędy indywidualne czego efektem są 3 karne ostatnio z Levante oraz 3 stracone dziś bramki… Obrona zaczyna wyglądać znowu źle.
3) Bardzo niewygodny rywal – czasami w futbolu jest tak, że rywal mimo, że jest na papierze ciut gorszy to nie leży lepszej drużynie i tak też było w tym przypadku. Barca nie potrafiła znaleźć recepty w tym dwumeczu na zdominowanie rywala przez dłuższe okresy gry. Eintracht był świetnie zorganizowany w defensywie, zamykał wolne przestrzenie uniemożliwiając efektywne rozgrywanie piłki Barcelonie, a z drugiej strony prostymi środkami kontratakował i sam potrafił przy tym wolne przestrzenie znajdować stawiając przy tym Xaviego w niekomfortowej sytuacji jako nie najlepiej przygotowanego taktycznie na to spotkanie.
4) Wszystko grało dla Eintrachtu, a nic dla Barcy – strata bramki już w 4 minucie była „psychologicznym podaniem pomocnej ręki” dla graczy z Frankfurtu. Wytrąciło to Barcę z budowania przewagi, którą pewnie zespół chciał wybudować w pierwszych 20-30min by polować na gola. Zamiast tego w 36min. Borre oddaje strzał życia z 25m z sytuacji bez wyjścia i podwyższa na 0-2 co dalej dobija zespół. Auba w 48min. nie trafia z 3-4m do bramki co byłoby game-changerem dla przebiegu tego meczu. W 58min. sędzia nie dyktuje karnego dla Barcy – jak rozumiem interpretację, że piłka najpierw odbita od ciała, a potem od ręki jest dla mnie zrozumiała w kontekście nie dyktowania 11-tki tak jeśli ta ręka odpycha rywala podczas walki o piłkę, a odbicie tej piłki „podprowadza” temu obrońcy piłkę pod nogę to jest to dla mnie dyskusyjne – kolejna szpilka dla Barcy. Bramka na 0-3 – ładnie rozegrana akcja i precyzyjne wykończenie (którego brakuje od początku meczu u Barcy) – kolejna szpilka. Nieuznana bramka Busquetsa w 84min., bo dosłownie trzymał o 10cm za szeroko nogi kiedy piłka do niego poleciała – kolejna szpilka. A ostatnie 10min to było za mało czasu by odrobić 3 bramki…
5
@TylkoBarca7273 , nawet jeśli to drobna kontuzja to może mieć rację, bo do końca sezonu został tylko miesiąc...
1
@Scross , ten mecz się dla Barcy fatalnie zaczął, a Barca w ostatnich meczach jest wybitnie nieskoncentrowana i siadła fizycznie co widać po pressingu, a w zasadzie jego braku... 3 karne w ostatnim meczu to nie przypadek i żaden to powód do dumy, że wygraliśmy, a poważny sygnał, że źle się dzieje w drużynie...
4
Ja rozumiem, że można przegrać... Ale jak widziałem wczoraj jak Atleticio gryzło trawę w drugiej połowie meczu to rozumiem dlaczego kibice zostali po meczu i śpiewali, a mi jest wstyd za brak woli walki Barcelony...
4
Dziękujemy !!! Można iść spać....
3
Jak takich piłek nie trafiamy to już nie wiem na co możemy liczyć...
4
Z czego większość męczy się oglądając go :P ...
5
Jeśli czytać między wierszami to rozumiem, że:
1) Na Haalanda nas nie stać i już wiemy, że nie przyjdzie,
2) Lewandowski nawet nie zakłada opuszczenia Bawarii i nie ma cienia szansy na jego przyjście,
3) Salah? - dobre sobie :) ...
0
@slayer , niestety :/ ...
2
To będzie najtrudniejsze 15min w karierze trenerskiej Xaviego... Ma zespół z zadyszką w tej części sezonu, który oddał Niemcom inicjatywę i który przegrywa 0-2, a musi wygrać by być w grze... Co zrobisz Generale?
1
Oby Eintracht siadł fizycznie w miarę szybko w drugiej połowie, bo przy takiej grze to nie zdobędziemy gola a tylko możemy stracić drugiego...
1
Jak o Gavim możemy mówić o gwarancji jakości i intensywności gry tak o Minguezie możemy mówić o gwarancji i intensywności stresu o jego grę :P ...
1
@grubiorz , saturacja 96-97... Powinienem dożyć do meczu ;) ... Pulsoksymetr już dawno temu kupiłem, a na hurtowniach to co trzeciego leku brakuje i tylko same substytuty trzeba kupować :) ...
5
@frogiee , nieeee.... No skalujmy adekwatnie do realiów poziomy zagrożenia. Jakbym przeczytał, że Lenglet zagra to już bym był reanimowany w R-ce w drodze do szpitala, a tak to miałem tylko lekki skok ciśnienia... :)