1

@David_Martin A ten rzut rożny to i tak jest fart dla Barcelony.

Mogła być powtórka z meczu Ekstraklasy - https://www.facebook.com/kanalretro/videos/cr%C3%A8me-de-la-cr%C3%A8me-sezonu-200304-przed-wami-grzegorz-skwara-i-robert-gubiec-%EF%B8%8Fg%C3%B3rn/209340671041622/

Skoro sądził, że jest faul to lepiej, że wyszedł na róg niżby miał położyć piłkę na ziemi i tak wznawiać, bo pewnie byłoby już 1:1

0

@blablak Dokładnie tak! Kuriozum, dobrze że też to wyłapałeś. ;)

0

@Metalowy14 Kiedy jakiś zawodnik z pierwszej drużyny, z wysoką pensją poszedł na wypożyczenie i jego powrót do klubu miał sens?

Na ogół oznacza to konieczność opłacania wynagrodzenia w dużej części, zawodnik traci na wartości i jak był niepotrzebny tak staje się niepotrzebny jeszcze bardziej.

Ostatnio na wypożyczeniu zyskał Eric, ale jego pensja i pozycja przez wypożyczeniem była inna niż u Gaiego. Takiego Fermina nie ma co liczyć, bo to już zupełnie inna sytuacja.

2

Kto dodawał te zdjęcia? Mundo czy fcbarca.com?

Zrobiłem sprawdzam, pierwszy mecz- screen jest z bramki Cocu, uznanej prawidłowo.

https://www.fcbarca.com/uploads/files/negreira%20MD/1.jpeg

Trochę wstyd takie manipulacje robić.

Sytuacja z nieuznanym golem (faktycznie niesłusznie, a spalony podyktowany w miejscu podania Rivaldo do Enrique to jakiś skandal) była przy golu wyniku 5:0.



Inna sprawa, że mecz to pownien się zakończyć dwucyfrówką. ;)

10

Nie miałeś racji wtedy i nie masz jej teraz.

Oczywiście powrót Messiego mógł zostać źle rozegrany i stworzyć więcej problemów niż korzyści, ale to nie znaczy że nie było potencjału na znaczną poprawę finansów i poziomu sportowego klubu.

Dobrze, że nie pozwolono, aby przyszedł Messi i zaczęlibyśmy grać jak Inter Miami czyli jak drużyna oldboyów, całkowicie uzależniona w ofensywie od jednego człowieka, który nie pracuje w defensywie i sprawia, że zespół gra na niskiej intenstywności. Ale to nie była jedyna opcja, a Messiego można było wkomponować w zespół, a nie zmieniać zespół dla wygody Messiego.

Dodanie Messiego do dotychczasowej grupy w charakterze mentora i boostu marketingowego mogło dać wiele korzyści. Na dziś - LM nie wygraliśmy od lat, ciągle drżymy o finanse i m.in. o gwiazdorzenie Yamala.

Nie przekonamy się jak byłoby z Messim, bo czasu cofnąć się nie da, ale miejsca do poprawy jest sporo, a wierzę że dobry trener potrafiłby to poukładać na boisku i w szatni.

1

@nike007 Że nie ogarnia spalonego i "momentu podania" - w akcji gdy podawał do Rashforda 5 minut po tym kiedy powinien, gdy ten drugi był już na kilometrowym spalonym.

0

@FiscaelBarca Ale przez to, że w Angli mogą wydawać i mają kosmiczną kasę z TV każdy klub ma silną pakę, zwłaszcza że nikt nie chce spaść ligę niżej. :)

I tymi nieweryfikowalnymi opiniami możemy się przerzucać do końca świata.

Zwłaszcza, że opcja WHU wydaje się całkowicie nieaktualna, o ile kiedykowiek była. :)

0

@FiscaelBarca Na poziom Forta każdy. WHU w La Liga walczyłby o LM. Mimo początku sezonu jak Atletico.

0

@FiscaelBarca Każdy zespół z PL jest silny. :)

2

@Kapitan9
Obaj odeszli jako transfery definitywne i żaden z nich do tak silnego zespołu jak West Ham.

0

@th@les Tu chodzi tylko i wyłącznie o FFP La Ligi. Wewnętrzne przepisy dotycżące limitów wydatków.

3

@michal26

Pełna zgoda. Braun tylko gada od rzeczy( a jak łamie prawo to należy go ukarać).

Jest to dużo mniej groźne od tych, którzy negują prawo, wyroki(to też należy karać), a nawet od tych co postulują zmianę prawa zaostrzając cenzurę prewencyjną i ograniczając wolność słowa (choć za postulowanie zmian w prawie karać nie należy).

1

@Tasde

Ale nie dziw się, że Ciebie nie wszyscy oceniają jako mądrego, gdy plujesz na innych, dlatego że popierają kogoś kogo oskarżasz głównie o to, że pluje na innych.

I to uwaga ogólna natury logicznej, a nie moje zdanie, bo w pełni zgadzam się z tym co napisałeś np. w sprawie rozróżniania Oświęcimia od Brzezinki i po stylu wypowiedzi widzę, że masz pojęcie o świecie, choć bez dwóch zdań głosujemy zupełnie inaczej. :)

1

@Borneo

Oczywiście przy takiej presji społecznej upolitycznione sądy w Polsce raczej go skażą, ale - w o ile dobrze zrozumiałem tę bezdennie głupią wypowiedź Brauna - on nie negował Holocaustu(nawet go potwierdził), a fakt że w danym obozie były komory gazowe - zakładam że będzie tłumaczył się rozróżnieniem Auschwitz i Birkenau (co uważam za obrzydliwą manipulację).

Może gdyby dać mu mówić dłużej to byłoby więcej materiału, ale z drugiej strony redaktor prowadzący i tak dał mu się wypowiedzieć dość długo i chyba czasem lepiej takie bzdury usuwać z przestrzeni publicznej niż ułatwiać komuś popełnianie czynu zabronionego.

1

Przed chwilą o tym napisałem w kwestii braku zgody na klauzulę odejścia.

Nico to nie Olmo czy Gavi, jego lojalności nie mogliśmy być pewni. Szybko się potwierdziło.

Może i to lojalność, ale nie wobec FCB.

0

@Pedryrodryges Nie ma w tym nic śmiesznego, rejestracja to kompetencja La Ligi, to nie jest w pełni zależne od klubu i historycznie wiemy, że czasem to klub miał ostatecznie rację, a nie liga.

Absolutnie nie akceptować klauzuli odejścia za darmo, szczególnie że czas gra na korzyść FCB. Trwa urlop, a Nico nadal na liście płac Bilbao.

3

To nie jest tylko tak, że Barcelona wiele razy zrobiła błąd, więc Nico ma prawo się obawiać.

Formalnie to Barcelona minimum dwa razy miała rację - z Gavim i Olmo i dwa razy organ niewlaściwie odmówił rejestracji/wyrejestrował.

Biorąc pod uwagę taką historię i fakt, że wiemy kto zarządza La Ligą obowiązkiem klubu jest zadbać o to, aby ryzyko rozwiązania umowy z zawodnikiem z przyczyn nieleżących po stronie klubu (błędów La Liga) nie obciążyło budżetu.

A Nico to nie jest Olmo ani Gavi. To nie jest chłopak stąd, dla którego gra dla Barcelony jest spełnieniem dziecięcych marzeń. O jego lojalność nikt nie może być tak spokojny jak o tych, którzy spokojnie czekali i zaufali klubowi.

0

@Aragorn33 Nie odpowiedziałeś mi pytanie o wiek i o staż. Ale teraz się czuję, jakbym uderzył w stół.

Przytoczyłem przepis Konstytucji, jest bardzo ogólny i nie ma w nim uregulowań na które wskazujesz.

Co do hierarchii prawa to praktyka uczy, że ustawa, która nie jest sprzeczna z Konstytucją jest takim samym źródłem prawa(bo powszechnie obowiązującym), a do tego częściej stosowanym, bo dużo bardziej szczegółowym.

Tak jak hierarchia instytucji jest taka, że najważniejszy jest Prezydent, a dopiero po nim Ty i ja. A zdarza się, że od tego prezydenta próbuje być mądrzejszy Marszalek Sejmu, PRLowska sędzia Gierszon czy inny rozpolitykowany sędzia w SR w Wydziale Wykonawczym.

Oczywiście możesz żyć w przekonaniu, że jest tak jak napisałeś, jak wskazałem - jest sporo argumentów na obronę Twoich racji - ale gdyby było to tak oczywiste jak próbujesz mnie przekonać to od 10 lat nie byłoby zupełnie odwrotnie w praktyce.

PiS z wielu swoich pomysłów się wycofał (choćby sprawa SN w 2018r), ale w sporze o TK jest wiele argumentów na obronę ich postępowania. Ja zresztą uważam, że za rządów PiSu działano w prawodawstwie nikczemnie i na granicy prawa, a przekraczano tę granicę stosunkowo rzadko, to aktualnie "Demokracji Walczącej" zdarza się dużo częściej iść całkowicie po bandzie. Pobudki takiego działania rozumiem doskonale, ale przeraża mnie że jakikolwiek prawnik może to popierać.

0

@Aragorn33 Dalej błądzisz, choć wydajesz się przekonany o nieomylności. :)

Sejm podjął taką uchwałę w stosunku do Sitka i Sokala, mimo że nie istniało żadne orzeczenie, które stwierdzałoby niekonstytucyjność ustawy. I nikt tego nie kwestionuje.

Tak samo Andrzej Duda powołał sędziów po "neouchwale", choć TK jeszcze nie orzekł w sprawie, bo był do tego zobowiązany Konstytucją - niezwłocznie odebrał ślubowanie. A wiemy, że powinien poczekać do rana.

To wcale nie jest proste i tylko mało doświadczony albo bardzo nakierunkowany politycznie może tak uważać, jeżeli rzeczywiście zapozna się z tą sprawą, a nie powtarza medialne doniesienia. :)

0

@Aragorn33 TK umorzył postępowanie w zakresie niezgodności uchwał z konstytucją, więc wcale tak nie orzekł.

Przy Twoim założeniu wybór sejmu to bezwarunkowe objęcie stanowiska sędziego TK ta argumentacja nie trzyma się kupy.

Sejm o nieważności ich wyboru zadecydował uchwałą wydaną przed orzeczeniem TK. Tu teoretycznie są te same kontrowersje prawne co w przypadku "dublerów", tylko nikt ich nie podnosi, bo każda ze stron politycznego sporu uznaje, że ten wybór był błędem.

0

@Aragorn33 Sprzeczność z Konstytycją jest wtedy, gdy orzekał tak TK, a nie wtedy gdy Ty lub ja tak uważamy.

A tu dalej jest spór co do wyboru, jeżeli ktoś został wybrany, a potem stwierdza się że wybór był nieważny to ciężko wskazywać, że został wybrany.

Idąc Twoim tokiem rozumowania - sędziowie wybrani nielegalnie bezspornie czyli Sitek i Sokala też są sędziami TK, bo tak wybrał Sejm i w wyniku tego głosowania zostali oni sędziami.

I tak możemy się przerzucać do śmierci argumentami, a ewidentnym jest że spór jest rzeczywisty i każda ze stron ma argumenty prawne, które można uznać za właściwe.

0

@Aragorn33

Konstytucja mówi tylko tak:
"Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Ponowny wybór do składu Trybunału jest niedopuszczalny."

Nie wskazuje sposobu wyboru przez Sejm czy możliwości uchylenia wcześniej wydanej uchwały, to oczywiste że precyzować to musi ustawa.

A jej zgodność z Konstytucją badać może jedynie TK - skytykowałem już głupi pisowski argument, że to bycie sędzią we własnej sprawie.

Literalnie Konstytucja nie zakazuje tego jak zmieniła ustawę PO (czyli wyboru na zapas), to była interpretacja TK, podobnie jest z ustawą bieżącą.

W momencie odbierania ślubowań uchwała Sejmu o powołaniu pierwotnych sędziów została przez Sejm uznana za nieważną.

I tutaj rolą najważniejszej osoby w państwie było zdecydowanie od kogo obierze ślubowanie. I moim zdaniem ten wybór należy uznać za wiążący, mimo że się z nim nie zgadzam i uważam go za wadliwy prawnie(tak jak mam negatywną ocenę do wielu obowiązujących wyroków i nic to nie zmienia).

I fajnie byłoby gdyby za to Prezydenta osądził nie tylko Bóg i historia, ale także Trybunał Stanu.

A jeszcze fajniej gdyby udało się ten stan rzeczy naprawić. Ale tu piłka jest po stronie większości parlamentarnej.


0

@Aragorn33 Znam tę argumentację, ale ona jest dla mnie bardzo nieprzekonująca. Ustawa jest obowiązującym aktem prawnym, nie można jej pomijać.

I wiedział to także Rzepliński, dlatego dopuścił "zaprzysiężonych", a nigdy nie orzekali wybrani na skutek uchylonej uchwały.

Ale znowu przyjmując tę absurdalną argumentację to przecież można twierdzić, że każdy sędzia powołany po 2015r. jest dublerem, bo pierwszeństwo przysługiwało tym wybranym w 2015r.

Na dziś uchwała powołująca tamtych sędziów ma status uchylonej. A nowa koalicja, mimo wakatów, od 2023r nie podjęła uchwały wskazującej tych sędziów nawet poprzez wskazanie, że uchylenie uchwały z 2015r. było nieważne.

I po dziś nie łudzę się, że coś się zmieni. Do wyborów prezydenckich było jasne, że PO i reszta nic nie robią, bo chcą przekonać wyborców, że niezbędny do reform jest Trzaskowski. Wybory sie skończyły, ale szopka trwa dalej - nieuznawanie sędziów, bezprawne usuwanie prokuratora krajowego czy rzeczników dyscyplinarnych itp

A to bardzo zła droga, bo zamiast naprawiania mamy dalszą deformację systemu. Tylko Polski szkoda.

0

@Arcybiskup O nie, nie. TK był wtedy sądem, który przestrzegał przepisów i zakresu jurysdykcji. Nie uznał wyboru za nieważny, bo TK nie ocenia uchwał sejmu.

Dziś TK wydaje zabezpieczenia zdecydowanie przekraczając uprawnienia tego organu...

Za niezgodną z Konstytucją TK w 2015r. uznał częściowo za niezgodną z Konstytucją ustawę o TK, jej zmianę, która dawała prawo podjąć uchwałę z wyprzedzeniem.
Komorowski jako strażnik Konstytucji powinien o to dbać przed wejściem w życie ustawy. szczególnie tak kontrowersyjnej i w takim okresie w jakim ona była procedowana (tuż przed rozpoczęciem kadencji przez Dudę).

Zresztą skargę do TK złożyła grupa posłów PiS, a potem skargę wycofali (bo mieli już inny pomysł na rozwiązanie tej sytuacji), więc zaskarżyli ją posłowie PO...

W kolejnych miesiącach PIS łamał prawo nie publikując wyroków TK m.in. wskazując, że nie można być sędzią we własnej sprawie. To była wyjątkowo mierna argumentacja w zakresie prawa do oceny przez TK zgodności ustawy z Konstytucją.

A Pis uchylił całość uchwały o wyborze sędziów TK i wtedy faktycznie powstał spór, który mógł rozstrzygnąć Prezydent czyli najważniejsza osoba w państwie. Ale rzeczywiście zrobił to w sposób obrzydliwie tchórzliwy czyli odbierając zaprzesiężenia pod osłoną nocy (żeby dziś mówić "kalendarium! jak odbierałem zaprzysiężenia to nie było orzeczenia TK"), gdy na drugi dzień była zaplanowana publikacja.

A sama zmiana uchwał? Miała więcej sensu niż "wycofanie kontrasygnaty"(co nie oznacza, że wiele), ale od strony moralnej była kompromitująca. Na bezprawie PO i Komorowskiego odpowiedziano ze zdwojoną siłą bezprawia.

0

@Aragorn33 Ok, przyjmijmy teoretycznie Twoją argumentację i stanowisko. Skoro te miejsca były dalej obsadzone (choć moim zdaniem nie były, skoro nie odebrano ślubowania, tak jak Ty nie byłeś radcą prawnym dopóki nie złożyłeś ślubowania...) to były obsadzone na czas trwania kadencji.

Ta kadencja wygasła w 2024r. Wybrani na miejsce po Piskorskim i Wyrembaku też będą objęci "klątwą dublera" jak to kiedyś nazwała Żukowska?

0

@Arcybiskup "od razu zaznaczam, że ja w przeciwieństwie do 3 osób które już w tej dyskusji się tym pochwalił nie jestem prawnikiem."

Może dlatego wpis jest wyważony i merytoryczny. :)

"Według umów międzynarodowych o kwestiach przestrzegania przez Polskę prawa europejskiego decyduje TSUE."

Dlatego spór dotyka tego czy sądownictwo to "przestrzeganie prawa europejskiego" czy jednak sprawy wewnętrzne.

Moim zdaniem to drugie.

A nie podoba mi się chodzenie na skargę do innych państw, bo kojarzy mi się z Targowicą czy uważanie wyroków organizacji międzynarodowych (których jesteśmy częścią, nie neguję tego!) za istotniejsze niż najważniejszego sądu w kraju.

Ale ubolewam, że "liderami ruchów narodowych" są politycy PIS.

"No tak... I takie kompetencje oddaliśmy UE zgodnie z art. 90 naszej konstytucji. Również kompetencję do orzekania o wykładni traktatów itp."

Polecam wyrok TK o sygn K 18/04. Nie jest wykładnią traktatu twórcze dodawanie kompetencji przekazanych tak jak nie jest luką prawną brak przepisów o odwołaniu organu przed upływem kadencji.

"W kwestii przestrzegania traktatów wydaje mi się, że tak. Gdyby nie dało się przekazać takich kompetencji to jak rozstrzygnąć kto ma rację w przypadku sporu o traktat międzynarodowy? W drafcie umowy surowcowej między USA i Ukrainą było zawarte, że spory będzie rozstrzygał sąd w Nowym Jorku, w przeciwnym wypadku jak by to miało działać? Ukraińcy mieliby swoje wyroki a Stany swoje?"

Takie jest prawo międzynarodowe, wchodzi tam gdzie kraje się na to godzą. Nie każdy kraj uznaje MTK. Piotr Hofmański w "cywilizowanym świecie" to wielki prawnik, ale są miejsca gdzie jest zbrodniarzem i gdyby się tam pojawił to zostałby ujęty i skazany.

"Moim zdaniem ma takie prawo, bo zobowiązaliśmy się do tego podpisując traktat. I tak, utraciliśmy cześć suwerenności natomiast sam sobie odpowiedz czy bardziej wierzysz w niezależność sądów polskich czy europejskich. Gdybyśmy byli cywilizowanym krajem tak jak np. kraje skandynawskie to bym może i ubolewał nad tym faktem, ale jako, że korupcja, nadużycia i upolitycznienia sądów są w Polsce gorsze niż w UE, to ja chętnie oddam cześć kompetencji, również tych sądowniczych do UE. Zwłaszcza, że moim zdaniem obecny sposób wybierania KRS jest niezgodny również z naszą własną konstytucją, a więc UE wyświadcza nam przysługę. Poza tym, nie uważam, że jest to niebezpieczne, bo w każdej chwili możemy wyjść z UE i odzyskać pełnię suwerenności."

A moim zdaniem nie. Bo podpisując traktat był on badany pod kątem zgodności z Konstytucją i TK wprowadził pewne reguły interpretacji.

I dla mnie nie ma znaczenia kto jest lepszy. Kanclerz Niemiec mógłby rządzić Polską tylko wtedy gdy Polacy by tak zdecydowali, a nie dlatego że byłby skuteczniejszy niż Tusk.

Notabene, uważam że sądownictwo w wielu krajach UE jest jeszcze gorsze niż w Polsce, np. w Hiszpanii, co widzimy często na przykładzie Barcelony.

Moim zdaniem wybór do KRS jest zgodny z Konstytucją i literalną wykładnią przepisu. Ale nasze zdanie nie ma aż tak dużego znaczenia, bo od tego jest TK. A że środowisku sędziowskiemu to się nie podoba? Dla mnie to oczywiste - jedna strona politycznego sporu uważa, że sędziowie są "wychowankami zbrodniarzy z PRL" i należy odbierać im przywileje, a druga że "niezawiśli sędziowie" są podstawą praworządnego systemu i ma być tak jak było od zawsze. Nikogo nie dziwi, że sędziowie są w olbrzymiej większości antypisowscy.

Niestety mało jest ludzi mających dystans do świata i siebie, na tyle aby oddzielić prywatne sympatie od praworządności. W środowisku sędziowskim też jest ich niewielu. A powinni być tylko tacy.

"ALE nie znaczy to że możemy stosować argumenty typu "uga buga tu jest Polska nie Bruksela", bo już oddaliśmy TSUE pewne kompetencje i teraz spór toczy się o to czy TSUE za bardzo ich nie rozszerza. Zatem spór powinien toczyć się o przywołany przeze mnie art. 19 traktatu czy art. 267 TFUE"

Pełna zgoda!

Ale niestety nawet "autorytety" prawnicze dziś zaangażowały się w wojnę plemienną i na rozsądne dyskusje jak nasza praktycznie nie ma dziś miejsca w przestrzeni publicznej.

0

@Aragorn33 Oczywiście, że nie. Oni weszli za Ciocha i Morawskiego, którzy zmarli. Na normalne kadencje 9 letnie kadencję, w związku z opróżnieniem urzędu.

Sędziom wybranym w 2015, którzy nie odebrali ślubowania (sprawa Hausera i brak rezygnacji z NSA to inna rzecz) upłynęła już kadencja. Podobnie jak Muszyńskiemu.

0

@Comentateiro
Wiesz kogo ja winię za dewastację prawną RP? Prezydenta Komorowskiego. To za czasów PO w skandaliczny sposób zmieniono ustawę o TK i powołano sędziów na zapas (co "prawdziwy TK" uznał za niezgodnę z Konstytucją), a strażnik Konstytucji i długopis Komorowski to podpisał. Od tego zaczęła się cała akcja z uchyleniem całej uchwały, dublerami i nocnym zaprzysiężeniem Dudy obawiającym się wyroku TK.

Wtedy zresztą TK był poważny i zgodnie z prawem orzekł, że nie bada legalności sejmowych uchwał...

Ale daleko Polsce było do kraju o idealnej praworządności, wspominając nie tylko o TK, ale podwyższaniu wieku emerytalnego bez względu na wcześniejszą umowę społeczną (przy czym nie mam wątpliwości, że dla zaczynających pracę w czasie zmiany ustawy ten wiek powinien zostać podwyższony), "kradzież" środków z OFE, mafie vatowskie czy właśnie katastrofalny system sędziowskiej bezkarności, sięgający czasów PRL.

0

@Aragorn33

Na dziś nie ma tam żadnej osoby, której status można podważać. Ci "czynni politycy" zostali legalnie wybrani, zgodnie z obowiązującą procedurą (która okazała się bardzo zła, ale w 1997r nikt nie przewidział, że jedna partia może mieć samodzielną większość i to przez 2 kadencje...).

Podważani byli tzw. "dublerzy", ale ich kadencja wygasła (część też umarła).

To, że nie podoba mi się Pawłowicz nie oznacza, że ona jest nielegalna. Nie podoba mi się ona tak samo jak Bodnar. Jest beznadziejna w swojej funkcji i nie powinna jej pełnić. Ale jest wybrana legalnie.

W sprawie Izby Pracy i US, jak najmniej takich ludzi w sądownictwie jak Prusinowski. Zarówno w zakresie działalności quasipolitycznej jak i jego orzeczeń w sprawach US. Ale dla mnie argument, że kiedyś tak było jest całkowicie nieprzekonujący.

Na dziś nie istnieje żaden przepis, który dawałby tej izbie prawo do orzekania (swoją drogą rozumiem, że celowe mogło być powołanie dodatkowej izby, bo sprawy ustrojowe nijak mają się do prawa pracy i US, ale tu wybrano fatalny skład osobowy), równie dobrze można twierdzić, że nie powinno być prezydenta, a Rada Państwa PRL albo szukać potomków pierwszych Piastów, bo kiedyś tak było.

Gdyby wszyscy sędziowie tej izby wyłączyli się(ktoś musiałby ich wyłączyć) od orzekania to może faktycznie Manowska mogłaby tak zrobić. Ale w pierwszej kolejności musiała przestrzegać obowązującej ustawy, wprowadzonej w legalnym trybie i zbadanej pod kątem konstytucyjności przez właściwy formalnie organ.

A inną rzeczą jest, że już dawno powinny być próby wprowadzenia ustawy likwidującej tę nadzwyczajną Izbę.

0

@Arcybiskup

Przepraszam bardzo, ale w jaki sposób uznajesz wyroki trybunałów za umowę międzynarodową?

Prawo UE i jurysdykcja UE obowiązuje tylko i wyłącznie w zakresie przyznanych UE kompetencji.

I tu znowu mamy istotę sporu tj. czy UE ma kompetencje. Sądownictwo i wymiar sprawiedliwości nie jest kompetencją przekazaną.

UE próbuje stosować wykładnię rozszerzającą i uznaje, że ma to wpływ na praworządność. Ale w tym ujęciu to wszystko może mieć taki wpływ. W teorii to cholernie niebezpieczne dla naszej suwerenności.

Trybunały UE uważają, wbrew temu co wskazałeś, że prawo europejskie ma także pierwszeństwo przed Konstytucją. A jeżeli tak to spory kompetencyjne i zakres jurysdykcji TSUE winien wyznaczać nasz konstytucyjny organ czyli TK.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: