0

Owszem. W 2001 roku, gdy Pep był graczem włoskiej Brescii, wykryto w jego organizmie niedozwoloną substancję, nandrolon. Został zaweszony. Później wygrał proces i zawieszenie anulowano po 4 miesiącach (Włoska Federacja Piłkarska), ale Włoski Komitet Olimpijski (CONI) postanowił się odwołać. Kolejne odsłony trwały latami. Na szczęście Pep nie miał takiej przerwy w grze... :-)
Tyle, że Contador to inna sprawa. Inny kaliber, inne okoliczności, inny poziom sybstancji. Wielu sportowców poniosło tę karę wcześniej. Alberto Contador tylko wielkim wpływom i wielkim pieniądzom, adwokatom zawdzięcza, że Hiszpanie (nie byli bezstronni, były naciski, nawet o premiera się ocierało) - rodacy - odwiesili mu karę. Teraz ponownie został uznany winnym przez niezależną (!) komisję (Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie) i niełatwo będzie dalej walczyć. Moim zdaniem zawieszenie jest słuszne, tylko okoliczności są śmieszne. Np. to przez ile teraz ma obowiązywać kara. Miało być chyba 4 lata, wyszło 2, zaliczono mu miniony okres (kiedy jeździł przecież) - ma być definitywnie zawieszony do ... 5 sierpnia..

0

A pewnie! Niech strzela... Ja bym ten jego jeden sposób strzelania jedną ręką obronił przynajmniej 9 na 10 razy. Mogę nawet trzymać jeden palec drugiej ręki w nosie... Czasem strzeli inaczej, ale już chyba wie, jak zwykle strzela. Normalnie miszcz-karniaków. Wielki piłkarz, który niestety też mógłby czasem odpuścić. Wolne odpuszcza czasem, ale pewnie dlatego, że nie ma np. pomysłu, nie czuje pewności. Karnego chyba nigdy nie przepuści. Normalnie miszcz...

0

A o karnym gdzie? Leo ciągle strzela, tak, że ja bym obronił 9 na 10 z palcem w nosie...
I przesada z tym Tello. Może coś z niego wyrośnie, na razie to trochę 'jeździec bez głowy' i jednego zwodu, może zaskoczyć obrońcę raz, potem go najwyżej na pełnej szybkości wyprzedzi... :(

0

RealnyFan77 - szkoda, że sam nie wiesz jaki głupi ty jesteś...
Ale tym "footballu" to mnie już zastrzeliłeś.
:D

0

Czy ktoś tego przygłupa, -captainpuyol-, w końcu zbanuje?
Najlepiej dożywotnio. ;-)

0

A co by było dziś, gdyby nie tamte haniebne lata, szczególnie mam na myśli lata dyktatury Franca(-o)...

0

Prawdziwa legenda. Nikt nie powinien go obrażać dlateog, ze ma jeszcze ochotę grać w piłkę - to też niesamowite. Ale ja jednak zawsze będę też pamiętał, jak stał w narożniku by wykonać korner (MŚ), rywal zamiast podać kopnął w niego, a on zwijał się z bólu chyba ze 2 minuty... niestety, równoważy się z przewortką.
Za to 'Zizu' Zidan to dla mnie ewidentny przykład przereklamowania (oczywiście uważam że grał świetnie, ale nie tak jak niektórzy mówią, piszą...) i w pamięci mam tylko ten dziwny zwód nad piłką i... atak z bańki w Materazzi'ego. Nikt nie byłby w stanie tak mnie zdenerwować, abym wykazała się takim debilizmem, a ten przecież był idolem wielu i wszystkim pokazał... prawdziwą klasę...

0

nie chciałbym ronaldo
zasłużuł xavi
dostał messi
:D

0

Wiem, wiem.
Poznania albo Wrocławia.

0

Ja czytałem w gazecie sporo. 190zł, ale może ktoś musi płacić za internat (trudno) i szkoła osobno - to normalne. Szkółki inne nie są tańsze. Za to w Warszawie była wojna podjazdowa, bo kluby boją się podkradania młodych. A co to za podkradanie, skoro tam się mają uczyć dzieci chyba do 16 roku życia. Potem nie ma żadnego trasferu do Hiszpanii w opcji, a korzystać z adeptów mogą wszystkie inne kluby.

0

Najbardziej utalentowany piłkarz najlepszego klubu na świecie powiedział już wszystko... Co można dodać? Chyba to, co można usłyszeć nawet w madryckim radiu "Cadena Ser" - że 'ten kto przedłużył kontrakt z Pepe jest głupszy nawet nim sam Pepe'.
Nie da się tu pisać ... Na kursor muszę czekać nawet minutę i dłużej - jeden znak pisze mi tutaj około sekundy!!!

0

Guardiolę olał, nikomu nie gratulował wygranej... Faktycznie, super-gentleman.

0

A ja się zgodzę, że obecnie Goetze gra gówno, a i wcześniej nie widziałem u niego nic takiego, żeby móc powiedzieć, że faktycznie jest najlepszy. A że akurat w Bundeslidze jakoś wśród 20-latków konkurencji nie ma dużej... Tak jak Hazard we Francji. Myślę, że gdyby z Thiago zamienili się miejscami, to wszystko wyglądałoby inaczej.
Ale moim zdaniem konkurencja jest naprawdę spora , a ta nagroda to lipa - wystarczy czasem jeden dobry mecz na rok (!), młodzi nie grają regularnie, a nikt z oceniających nie śledzi wszystkich minut i niwe zdziwiłbym się, gdyby przyznawano głosy za porównanie kompilacji na youtube...

0

Ja chciałem tylko napisać, że Real, prócz tego, że nie pokazał za wiele, a cRyśka był 3x groszy nawet od Valdesa (to był wyczyn!), to pokazał tylko znowu (!!!), że nie ma elegancji za groszi przegrywać też nie umie.(to trochę rozumiem: wielkie oczekiwania i emocje) - znów kopie i kopie. Każde wejście - noga wysoko, czasem jeszcze ręką np. celowanie w krocze - nikt tego nie widzi? To, że to było nic w porównaniu do ich ostatnich 'występów' nie pociesza. I niestety Barca też była (nieoczekiwanie aż tak) słaba.
Co do poniższego - owszem, bramka nie padła w 26. sekundzie. Ledwo 20 'wskoczyło' - chyba, że oglądałem co innego - jak byk 21-sza, ale to szczegół.

0

Potencjalni rywale w LM to teraz: Bayer 04 Leverkusen, O.Marsylia, Zenit St. Petersburg, O.Lyon, FC Basel, CSKA Moskwa i Napoli. Czyli każdy zespół z innych grup, który zajał drugie miejse. Nie ma tam żadnych drużyn hiszpańskich, więc odpada nam tylko AC Milan - przynajmniej na tę rundę.

0

Najlepszy jego gol to ten z Realem. Ważny w drużynie jest., choć często zaczyna mecz na ławce. Jest chyba najbardziej typowym napastnikiem w całej drużynie. To chyba na plus i na minus jednocześnie - może grałby więcej gdyby był jak Alexis Sanchez, Messi, Pedro czy Cuenca?

0

Słusznie napisał KojotFCB (o 2 w nocy): nie boi się, ale jest pokornym i spokojnym zawodnikiem, który skupia się na grze, a nie dyrygentem. Nie chce - nie musi.
Zapraszam do dyskusji o jego kontrakcie:
fcbarca.com/39484-venditelli-czas-dziala-na-niekorzysc-barcy.html

0

Dla tych, co na Abidalu psy wieszają (czy na jego agencie)... A wychodzi na to, że to klub jest nie fair...
Na początku czytania pomyślałem także, że taki szantaż jest nie fair. Chciał grać u nas jeszcze trochę póki może (do emerytury?) - OK. Klub chciał dać mu tylko rok z opcją przedłużenia, ale Abidal myślał "co potem?". Może słusznie, od klubu dostał sygnał "jesteś nam jeszcze potrzebny, chwilowo (!)". Teraz ma dłuższą umowę, która go uatysfakcjonuje. I wychodzą pieniądze. Nie byłyby problemem, jak zawodnik już mówił, ale niespodzianka, znowu klub czeka na ustępstwo typu "dostaniesz jałmużnę, a więcej jeśli będziesz grał". Jakbyście się poczuli? Abidal ma wyrobioną markę, jest starszy, ale zawsze da z siebie ile będzie mógł. I nie musi walczyć o każdy mecz, który trener mu da, bo formę ma dość stabilną i stać go na grę 2 i może jeszcze kilka sezonów. A to, czy trener na niego postawi nie zależy tylko od niego. Myślę, że Eric zaakceptuje nieduże pieniądze plus ewentualne bonusy. Ale to rzeczywiście wygląda na jałmużnę ('duża cześć wynagrodzenia będzie zależała od liczby rozegranych przez Abidala meczów')...
Czy oni z każdym muszą gadać jakby chciał nie wiadomo co? Pewnie, że teraz młodzi chcą za samo podpisanie 3 nowe ferrari i zarobki mistrza - trzeba się kłócić! Ale z każdym? O każde 5 Euro? Kluczowym zawodnikom proponują podwyżki (chodzi i o lata i kaluzulę wykupu) z wyprzedzeniem, nawet jeśli nie chcą, ale innym, wcale nie zbędnym (sic!), proponują resztki. Tak to wygląda. Trochę nie fair.

0

Kiedyś grało się w piłkę inaczej, kropka. Jeden zawodnik się wyróżniał i już był gwiazdą. Obrońców mijało się jak tyczki treningowe. Co do sprzętu - to każdy miał taki sam i nie wierzę, ze po przerwie każdy wychodził na boisko w ciuchach ważących kilka kilogramów, jak pisze Blinkin. Bzdura. Najwyżej były wilgotne. I nie było przepisów zabraniających zmianę ubrania. A zresztą jeśli na dworze ostro pada, to zmiana rzeczy może coś daćmax przez kikka minut drugiej połowy - i znów, każdemu ciężko. Że piłka wygladała inaczej? Też argument. To nawet ja mogę grać dowolną i wielkiej różnicy mi nie zrobi, a już na pewno nie zwalę na to winy za porażkę.

Pele był gwiazdą swoich (sic!) czasów, ale szkoda bardzo, że nie umie pokazać klasy po latach. Zresztą słyszałem, że wtedy też skromny nie był. Nawet piękny Cristiano potrafi przyznać czasem, że to Messi zasłużył na nagrodę bardziej. Owszem, prędzej by się zgodził z wielkością Brazylijczyka, ale on nigdy nie przyznał, że ktokolwiek może się z nim równać. O Maradonie nigdy nie powiedział dobrego słowa, nawet, że "gra w połowie jak ja". Po prostu brak mu taktu i skromności, a fakt, że obecnie najlepszym jest Argentyńczyk, czy też był także w czasach Maradony, nie ma takiego wielkiego znaczenia.

Dla mnie Pele jest gorszy od Maradony, a Messi umiejętności ma wyższe, wkrótce będzie pewnie także bardziej utytułowany od ich obu. A ja, w przeciwieństwie do Messiego, Maradonę pamiętam, a zagrania Pelego też w telewizji widziałem.

0

Ciebie Magisterro nie przepraszałem. Do wspólnej klasy nie chodziliśmy. I nie chwal się tutaj wykształceniem - masz chociaż tego 'magazyniera'? Ja mam 3 tytuły, znam 4 języki, więc wrażenia na mnie nie zrobiłeś.
Bujaj się.

0

(...) brak też akapitów, choćbym wstawił 3 (!), więc czyta się trudniej... :-x

0

Sorry za błędy, ale teraz pisze się tu okropnie. Kursor dogania mnie po może 5-10 sekundach. I tak poprawiam co mogę. Brak też akapitów, choćbym wstawił , więc czyta się trudniej... :-x

0

No nie, nie jesteśmy s... Realem, żeby płakać w sytuacji kiedya ma się 'tylko' 15 karnych. Teraz, wo becnym ligowym sezonie, mają może 'tylko' 3, ale to i tak za dużo. Pewnie Kryśka wynurkowała chociaż 2, trzeciego super-mężczyzna (Di) Maria. I na pewno - jeśli dostali trzy domagali się koło 50-ciu.
Pamiętam jak w zeszłym sezonie dostaliśmy pierwszego karnego. To było już chyba za półmetkiem. Mieliśmy wtedy podyktowane 3 przeciwko sobie, a Real jakoś 10 dla siebie i żadnego przeciwko.
Więc owszem, sedziowie się mylą, ale nie dla wszystkich tak samo.

0

"(...)Barcelonę czeka trudne wyjazdowe spotkanie z Valencią na Mestalla, po którym w następną środę na Camp Nou przyjedzie Atlético Madryt.""

Chyba: po którym w następną środę wybierze się na wyjazdowe spotkanie Ligi Mistrzów do Mińska przeciwko Bate Borysów.

?

0

"Skauci Dumy Katalonii bez przerwy szukają "perełki" na boiskach całej planety i wydaje się, że ich poszukiwania dobiegły końca. "

Że jak? Takie szukanie chyba jest... ustawiczne, prawda? Mogą się zmieniać agenci, mogą szukać intensywniej w innym miejscu, ale szukać będą zawsze (dopóki Istnieje FCB)...

Ja bym to zmienił. ;-)

0

rastinho,

właśnie dlatego Milito jest u nas i jest u nas ... rezerwowym.

...

Dziś w radiu słyszałem, że Barcelona skłoniła Fabregasa, żeby 'dołożył' 5mln do transferu, by zbliżyć się do żądanych (nierealnych) 40 mln funtów - 55mln Euro... :-x

Eh, co tu skomentować. Bzdura i tyle. Jeżeli obniżenie pierwotnie osiągnietego porozumienia pomiędzy zespołem ze stolicy Katalonii i zawodnikiem jest faktycznie postanowione, to wydaje mi się, że mógł to być tylko ukłon Fabregasa, któremu zależy na grze z przyjaciółmi i sukcesach, w celu przyspieszenia osiągnięcia nieuchronnego już chyba pozozumienia.

0

Dla mnie też by było 'niestety', ale powoli oswajam się z myślą, że Fabregas wróci i liczę, że się bardzo przyda już w tym sezonie. Ławka nigdy nie jest za długa. Mamy dobrych wychowanków, ale i siłę rezerwy słabszą niż wiele czołowych drużyn i warto to zmienić, bo - w razie czego - 18-latkami lub niewiele starszymi 'perłami' składu nie wypełnimy.

Co do sumy odstępnego to już wiele pisano dlaczego Barcelona, oprócz oszczędności, nie jest skłonna dać aż 40mln. I ja się zgadzam, że nie powinna. Oferta Barcelona jest jak najbardziej OK - Arsenal dostaje dość, można powiedzieć, że w tej sytuacji (sic!) dopiął swego. Negocjacje tak się prowadzi, a nie wykłada każdą sumę jak Perez, więc zespół z Londynu nie ma na co marudzić. Szczególnie, że porozumienie między Wengerem i Fabregasem jest już najwyraźniej nie do odbudowania.

Nie jest do końca tak jak pisze '''Geble''', że to na obecnym rynku czysta promocja, ale fakt, że żadne kwoty i często sumy osiągane za zawodników, którym wyszło kilka meczy są niedorzeczne.

Nie pisałem ostatnio nic w postach o Jeffrenie, więc jeszcze napiszę: szkoda, ale to będzie dobre dla wszystkich. Dziękujemy!

0

W życiu nie!

Enrique wie czego chce, sam z nimi pracował. Faqt, że o Barcelonie w pierwszym rzędzie już nie myśli. Niech kupuje ... ! ... ale tylko tych młodzieńców, kórzy nie mogą się przebić u nas. Takich, którzy mogą za klka lat - już nie, nawet z opcją pierwokupu. U nas też ktoś musi grać. Kilka tych sekcji jest...

0

No i gitara (mam nadzieję, że nie przyjdzie, tak jak Fabregas). Ile on ma być wart? 50mln? A kto da za Fabregasa 40? Może on.

Fakt mają zawodnika, który się ostatnio wybijał. Ale nie robił takiej różnicy jaką mógłby. Może niech go porówna do Messiego...! Piłkarz jednego sezonu to trochę przekombinowane określenie. Ale ja też uważam, że w następnym sezonie nic więcej (prędzej mniej) nie pokaże. I tyle wart ile teraz (moim zdaniem (30mln, nawet w obliczu przyszłych ograniczeń transferowych, które pewnie będą i tak do obejścia na 17 różnych sposobów) nigdy już nie będzie.

Trochę drażni podejście ludzi odpowiedzialnych za transfery do kupowania. Owszem, Barcelonie nie jest łatwo. Niby może zapłacić, znaleźć pieniądze głeboko w materacu, nie kupuje zawodników z odpowiednim umiarem. Sprzedawać im też nie jest łatwo. Przydałoby się też kupować z chłodną głową, niekoniecznie tego, który jako-jedyny-(albo:jeden-z-bardzo-niewielu)-wg-trenera-się-nadaje.

0

Pele nigdy nie był uczciwy i zawsze skromny-naczej. A Argentyńczyków nie znosi - nawet jakby się nagle okazało, że ma kogoś w bliskiej rodzinie z tego kraju, to by z nim nie rozmawiał. I mało kto traktuje to co mówi na serio. A że go cytują... jest uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy w historii. Szkoda, że teraz z niego została taka małpka losująca kulkę lub podająca innym nagrody na imprezach, które niewiele ludzi chce w ogóle oglądać...

Ja jakoś mam wątpliwości co do geniuszu. Strzelał sobie bramki w lidze brazyliskiej + trochę w reprezentacji. Jakie to były czasy? Inne tempo gry, obrońcy byli bo byli, jeden głupi zwód nawet słabej na dzisiejsze realia jakości wystarczał na minięcie 2 na raz... spalonych, jak ktoś poniżej słusznie zauważył - nie było. Już nie piszę, że moim zdaniem ilości bramek strzelonych przez niego nie sposób sprawdzić. I komu je strzelał?

Nie rozumiem, jak można jego, Maradonę czy Messiego w ogóle porównywać! (?) Jest śmieszny i tyle.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: