0

Żeby tak jeszcze został.
,-)
Jeśli by naprawdę chciał kolekcjonować tytuły i zostać prawdziwą legendą FC Barcelony - to powinien zostać. Jeśli odjedzie obawiam się, ze okazji do kolekcjonowania nagród czy tytułów będzie mniej, nie zostanie też wielką legendą jednego klubu, co najwyżej jednym z wielu bardzo dobrych bramkarzy w historii.
Wiem o co mu chodzi. Przede wszystkim o to, że poza klubem nikt go nie docenia tak - jak jest sam przekonany - na to zasługuje. Trochę racja. Gdyby pokazał się równie dobrze w innych klubach, myślę, że mówiło by się o nim więcej, miałby większe szanse na regularną grę w reprezentacji (a nie ławkę), itd.
Ale to też się może zmienić, nawet jeśli zostanie tutaj.

Mam mu niestety za złe, że postawił klub w takiej sytuacji - zakomunikował głośno chęć odejścia, gdyby mógł dostać super-ofertę od kogoś latem już by go tu nie było. Został tylko po to, że tylko tu mógł mieć w tym sezonie dobre miejsce, a za pół roku może dostać propozycje z wyższym kontraktem i więcej chętnych się znajdzie.
Tylko klub musi szukać następcy na gorąco i pewnie sporo więcej za niego zapłaci.
Można było załatwić to ciszej, po protu poinformować, że rozmowy o przedłużeniu kontaktu są okresowo wstrzymane - tylko, że wtedy w minione wakacje pewnie nikt by się po niego nie zgłosił, a najwyraźniej na to liczył.

Pewnie, że nie jest niewolnikiem, ale jego podejście do tych wygląda tak, że klub ma głęboko... - po prostu jest profesjonalistą, ma wielkie poczucie dumy własnej i będzie bronił do końca tam, gdzie aktualnie gra. Jeśli jego samouwielbienie jest tak wysokie i jeśli tak bardzo go interesuje dobry start (odpowiednio opłacony) w nowym klubie - nie ma innego wyjścia.
Na szczęście ta ambicja, nazwijmy to tylko pozytywnie, jest po myśli nie tylko jego, ale także klubu i kibiców.

0

Tylko wcześniej by tego nie powiedział...
Wcześniejsze próby wprowadzania Bartra raczej marnował. Nawet ogólne wrażenie było słabe, nie mówiąc o błędach czy poczuciu bezpieczeństwa (u kolegów, trenera i kibiców).
Mam nadzieję, że teraz będzie dobrze. Może musiał się przełamać. Odpowiednie umiejętności oczywiście miał od dawna. Uczyć się ostatnio wiele pewnie nie nauczył, ale doświadczenie, osłabienie tremy i ochłodzenie głowy na pewno zaprocentuje.

0

Zgadzam się z kolegami. Zawsze grał z zaangażowaniem, zawsze go lubiłem.

0

Podobają mi się jego komentarze.
Guardioli - dżentelmena no.1 - można było w ogóle nie czytać i wiedzieć co mówił, przynajmniej się obejrzało mecz...
Lubię też komentarze Zubiego, ale niestety jego dokonania na obecnym stanowisku już wybitnie nie.

1

Tu nie chodzi o to, że przeszedł do największego rywala, tylko o te jego obietnice, słowa o miłości, zapewnienia, że to wszystko kłamstwo.
Cwel ostatni, nieszczera pazerna świnia, zero honoru.
Ale pamiętam, że jego transfer - to nie był dla mnie szok. Pomijam, ze nie byłem zagorzałym fanem, ale uważałem, że jest totalnie przereklamowany. Nie wart pieniędzy, które były za niego płacone. Dobry był z niego piłkarz, ale nawet do tysiąca najwybitniejszych bym go nie wpuścił. To już lepszy był wielokrotnie przereklamowany David Beckham, wiele lepszy, choć przereklamowany, miałby szanse na 'setkę'.
Teraz, kiedy pamiętam jak przebiegła cała jego kariera i jak grał, jestem pewien, że te ekscytacje związane z 'ucieczką', nawet pomijając wszystkie okoliczności, są przesadzone. Gracz jeden z wielu.

Nawet jeśli zaraz 'wsiądzie' na mnie cały peleton jego fanów, będę uważał, że był piłkarzem nieprzeciętnym (ale dosłownie!), nic więcej.

0

Bayern nigdy nie był 'ten'.
Od początku byli przereklamowani. Trzeba przyznać, że grali b. dobrze, ale jak wiele zespołów z czołówki. Mieli kupę szczęścia, nie tylko w meczu, często wykorzystywali gorszą dyspozycję przeciwnika (jak w dwumeczu z FCB - wyszła katastrofa, ale wynik nie był adekwatny do przebiegu gry, byli trochę lepsi, skuteczniejsi).
Mam nadzieję, że w tym sezonie wiele nie wywalczą, bo nie są moimo ulubieńcami. Ma znaczenie też ta ich pewność siebie - buta, lekceważenie innych - w Bayernie to normalne, niestety.

0

Już 17 minut wytrzymał wpis poniżej. Szkoda, że nie ma komu banować...
Co do meczu, emocje były!!! Ale akcje w obronie nie były takie katastrofalne. Trzeba było uważać na faule, przy rzucie rożnym napastnikom udało się zmylić defensywę, ale takie bramki padają. Wielbłądów nie było, co nie znaczy, że trzeba nam obrońcy -ów.
Mam nadzieję, że Masche nie będzie cały sezon stoperem...

0

Realowi to drukują.
Tu była pomyłka, tyle.
Wygraliśmy szczęśliwie, takie rzeczy się zdarzają, a rozmówca jest wyjątkowo nieobiektywny. Byli słabsi, ale walczyli. Mieli pecha - tyle.

0

B. dobry artykuł. Sama prawda, niestety.
Al FCB - ile tych ('ważnych') goli było?!?!?!?
Inne wtopy?... Sanchez moim zdaniem kupiony na siłę, Ibry wcale nie chciałem i uważam za największą porażkę od wielu lat, może w całej historii klubu (w tym jest jeszcze 'wypuszczenie' Etoo). Henry nie był taki zły i właściwie przychodził tu jeszcze jako top-gwiazda (Arsenal nie miał zamiany do ataku takiej klasy), ale na sportową emeryturę.
Co do transferowych niewypałów w ataku było ich co niemiara: Saviola, Maxi Lopez, Kerrison, Afellay (skrzydłowy), przejście do głównej sekcji Bojana Krkicia i wielu innych.
Neymar chyba się uda...

0

Mam to samo. Pierwszy raz od b. dawna.
Ale tym razem wypowiada się na temat reprezentacji tylko - może to jedynie malusi fragment - zwykle stara się wszędzie dodawać coś o sobie i o tym jaki to on był idealny i jedyny, zwykle też stara się stawiać powyżej wszystkich rodaków, a inne gwiazdy to są albo na chwilę, albo w ogóle nic takiego nie grają, za Neymarem mogą buty nosić, a z nim to w ogóle brak porównania...

0

Jak on może w ogóle porównywać te dwie okoliczności? Chodzi mu najwyraźniej o to, że on sam też był tak drogi, tyle że tutaj nacisk stron, szum medialny, itd. podniosłym jeszcze cenę.
To jest skończony bufon, przereklamowany wielokrotnie przez takich, którzy wmawiają mu genialność, ale sam poszedł zdecydowanie dalej! Uważa się za najlepszego w historii i tylko przed grzeczność docenia zasługi innych czy stawia wyżej siebie.
Jedna wielka pomyłka. Jego transfer, nawet biorąc pod uwagę umiejętności czy kończący się kontrakt Etoo, który mógł być (sic!) przedłużony, ale za duuuże pieniądze, to jeden wielki niewypał. Żaden jego gol tego nie zmieni (-ł). Jeden z najgorszych transferów w historii.

0

Zgadzam się z FC1899Barca...
Alves i Xavi grają tyle ile grają głównie za 'kiedyś'...
A Montoya, mimo słabej gry ofensywnej (poza szybkością, bieganiem) zasługuje na więcej szans w obecnej rywalizacji.

0

Na większość zespołów wystarczyłoby przy dwóch DM-ach tylko trzech obrońców.

0

Normalnie żebrak prawie. Gdyby nie rodzina na pewno spełniłby 'marzenia'... Gość jest wyceniany ze 3x wyżej niż jest wart, a zarabia 30x tyle ile powinien. Nie pisząc już o tym, że w ogóle sportowcy na topie dostają uposażenie 'z księżyca'.
Szkoda mi go, tak mu wiele trzeba do szczęścia...

0

Abidal w wywiadzie mówił o żalu po rozwiązaniu kontraktu. Mówił, że "tu nawet nie chodziło o pieniądze", a potem dodał "klub mi nie płacił". Wynagrodzenie miesięczne z tytułu kontraktu ponosili wspólnie - klub i ubezpieczyciel. Nie dostawał dodatków za nagrody, trofea - normalne.

Klub raz przedłużył kontrakt, kiedy było wiadomo, że Francuz jest chory. Potem, kiedy nastąpił nawrót choroby, klub był upoważniony do zerwania kontraktu, ale w dalszym ciągu kontrakt trwał, mimo, że wykonywanie go przez zawodnika zawieszono. Kiedy dobiegł końca nie przedużono go ponownie, bo wg zdania lekarzy nie było żadnej gwarancji, że zawodnik będzie w stanie grać na odpowiednim poziomie.
A słowa wyrwane z kontekstu podało: 'mundo deportivo' (celowo piszę z małej, kto zna tę 'gazetę' wie o co chodzi).

Inna sprawa, że Abidal już kilkakrotnie marudził w mediach po rozwiązaniu kontraktu, tracę do niego resztki szacunku...

0

Otrzymywał normalne zarobki podczas przerwy 'chorobowej'. Tyle. Nic ponadto. W podziale nagród nie brał udziału. Barcelona raz przedłużyła z nim kontrakt w ramach 'solidarności'. Potem uznano, że nie będzie mógł grać na odpowiednim poziomie, zawodnik był po operacji - zdrów. Umowę rozwiązano. Chciano ograniczać wydatki i liczbę zawodników z kontraktem, a Francuz przestał stać na pozycji 'uprzywilejowanej'...
Wg mnie bardzo pochopnie, było mi żal, uważałem, że wkrótce wróci do odpowiedniej kondycji.
Ale mnie też teraz strasznie wkurza kiedy słyszę jego narzekania. Odkąd zmienił klub ciągle marudzi.

0

Zamiast się przenieść w ogóle gdzieś z podatkami....
Może o to fiskusowi chodzi. Debile.
Messi płacił miliony w ramach podatków. A kombinuje każdy jeśli ma jak. Akurat podatków nikt płacić nie lubi.

0

Nie, no, zasłużył sobie, nie ma co...
Kompletny dramat. Oni tam sobie chyba jaj robią? Dajcie mu inne stanowisko, np. nadzorcy 'drużyny sprzątającej', czy coś...

0

To już powinni wybrać na najlepszego piłkarza... Bayern Monachium.
Dobry zespół. Inna sprawa, że aż taki dobry, jak wszyscy wokół piszą, ten Bayern nie jest.

0

To jest śmieć. Sam od siebie nic nie dał. Większość meczy bez średniego chociaż zaangażowania. To on jest 'WIELKIE ROZCZAROWANIE".
Szkoda.
Burak.

0

PS. Moim zdaniem wymiana Kameruńczyka na Szweda, kulisy i pieniądze tej wymiany, to największa transferowa pomyłka od lat, nie tylko w Hiszpanii.

0

Nie wierzę w transfer napastnika...
Torres??? Ktoś chyba powinien się szybko skontaktować z lekarzem...
Szkoda, że nie wróci Eto'o.

0

No to dostaniesz np. 15 plusów i 12 minusów - na pewno Ci się spełni...
Idiota.

0

Wcześniejsze mecze nie są po prostu brane pod uwagę ze względów odległości w czasie?
Czy 7-8 lat temu przegraliśmy?
Nie chce mi się szperać samemu. Raczej to drugie. Wydaje mi się, że nawet odrobinę 'głębsze' grzebanie w historii nie dałoby tak 'różowego' obrazu w tej statystyce. Z drugiej strony taka odległość w czasie przekłamała by takie porównanie także.
Bukmacherzy za zwycięstwo Atleti płacą ok. 8x, za remis ok. 5x - sporo (wygrana FCB - może 1/3 kwoty do przodu). Najbardziej prawdopodobny wynik wg nich to 2-1. Tryumf Atleti - podobnie jak remis - zwiększy odebraną kwotę do ok. 500%, a jeśli podamy FCB jako zwycięzcę pucharu możemy zarobić drobne (do 20%).

0

Aha. Zubi OUT !!!
Jedyne co mu wychodzi to komentarze po meczu. Od dawna nie mieliśmy trenera, który miał jaja i potrafił krytykować, powiedział coś szczególnego. Wypowiedzi Zubi'ego trafiają do mnie bardziej.

0

Sędziowanie faktycznie było słabe - szczególnie w odniesieniu do ważnej sprawy - trzeba być konsekwentnym. Fauli mogłoby być sporo więcej, wszystkie sporne sytuacje puszczono (tu była chociaż konsekwencja), co do kartek - to było chyba nieporozumienie.
??

0

Bartra od Mache gorszy by nie był...
!!!

0

Oczywiście, że będzie przepłacony, ale Tottenham taniej nie sprzeda wcale...

0

A oni już kupili tego Bale'a? Za 110? Z tego co wiem, wszystko w toku...

0

Niestety, obrońcy nie kupią chyba wcale.
Ja się cieszę, że nie kupili Silvy, tym bardziej Aggera czy Lopeza - przepłaciliby ostro, dwaj ostatni w ogóle ciągnięci na siłę, a ja bym za 1/4 ceny ich nie chciał.
Ale kogoś mogliby kupić, kogoś np. z ligi francuskiej, za 10-15mln - zaraz by się okazało, że jest 2x lepszy niż Mashe, może lepszy niż Pique... Argentyńczyk nie umie grać na obronie, gubi się, czasem gra katastrofalnie, może umie odbierać piłkę 1na1, ale nieczęsto ma okazję.
Jeszcze pożałujemy.
Żeby chociaż wprowadzać częściej wychowanków... Może zawalą kilka bramek, ale może być wkrótce lepiej. Najbardziej pozytywna zmiana ze zmianą trenera to... zmiany.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: