ferdas_rawa
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
5 obserwujących
7 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
9
@Piotr777 Pedro był wybitnym piłkarzem, bo był szalenie efektywny, ale mało efektowny. Jak kiedyś Pippo Inzaghi, tylko dostawiał nogę, ale jak dosawiał, jak ważne bramki strzelał.
Jeden z najbardziej niedocenianych piłkarzy Barcelony jakich pamiętam.
10
La Masia wiecznie żywa
1
@Jakchcesz ale woda z platikowej butelki też zdrowa nie jest ;-) czerwone mięso, konserwanty, smażone potrawy itd. wszystko co jemy ma wpływ pozytywny i negatywny. Arszenik w małych ilościach kiedyś był lekiem, dzisiaj to trucizna.
Alkohol pity w dużych ilościach jest szkodliwy, to fakt. Ale w małych? Ma swoje negatywne skutki, ale ma też pozytywne. Ja wiem, że są badania, które mówią, że w małych ilościach również. Tylko, że jak się wczytasz, to dojdziesz, że ta szkodliwość jest - niewielka, nawet bardzo. Swiat nauki ma to do siebie, że ocenia wszystko zero jedynkowo, do tego naukowcy zakładają klapki na inne dziedziny i badają tylko swoją. Np: w wielu artykułach które mówią to co Ty, jest napisane coś w stylu... OK, to prawda, ze alkohol w małych ilościach poprawia krążenie, chroni przed udarem... ale będziesz mieć raka i umrzesz :-) bez danych liczbowych pokazujących rachunek zysków i strat - to tylko straszenie ludzi.
A samo palenie marihuany - według naukowców - jest dużo bardziej szkodliwe niż palenie papierosów, ze względu na sposób przyjmowania specyfiku. Powstają te same związki co w przypadku palenia tytoniu, na niekorzyść palaczy marihuany przemawia fakt, że często nie używają filtrów przy skrętach i zaciągają się 3-4 mocniej, niż palacze tytoniu. Bo nie wspomnę już, że brak regulacji powoduję, że maryśka z ulicy to w 90% przypadków totalne gówno.
Nie namawiam do niczego, każdy jest dorosły. Ale pisanie absolutnych tez, bez wyjaśnienia, to tylko i wyłącznie straszenie ludzi i naginanie prawdy.
0
@Hosh Niestety nie masz racji. Alkohol - ma wiele postaci. Jeśli weźmiemy pod uwagę np: wino, to zawiera wiele antyoskydantów, jeśli piwo - elektrolitów, jeśli mówimy o czystym etanolu, to powoduje rozluźnienie mięśni, znosi nadmierne napięcie, obniża próg bólu, poprawia apetyt, powoduje poprawę nastroju i zmniejsza uczucie zmęczenia.
Czy jest lepszy od maryśki... zależy w czym, ale pisanie, że nie ma żadnych plusów jest nieprawdziwe.
0
HHZJ83QICM-eyJsaWNlbnNlSWQiOiJISFpKODNRSUNNIiwibGljZW5zZWVOYW1lIjoiU0FOVEFOREVSIEdMT0JBTCBURUNIIiwibGljZW5zZWVUeXBlIjoiQ09NTUVSQ0lBTCIsImFzc2lnbmVlTmFtZSI6Ik1hcmNpbiBExJliZWNraSIsImFzc2lnbmVlRW1haWwiOiJtYXJjaW4uZGViZWNraUBzZXJ2ZXh0ZXJub3MuZ3J1cG9zYW50YW5kZXIuY29tIiwibGljZW5zZVJlc3RyaWN0aW9uIjoiIiwiY2hlY2tDb25jdXJyZW50VXNlIjp0cnVlLCJwcm9kdWN0cyI6W3siY29kZSI6IkRCIiwiZmFsbGJhY2tEYXRlIjoiMjAyNC0wMS0yMyIsInBhaWRVcFRvIjoiMjAyNS0wMS0yMiIsImV4dGVuZGVkIjpmYWxzZX0seyJjb2RlIjoiUERCIiwiZmFsbGJhY2tEYXRlIjoiMjAyNC0wMS0yMyIsInBhaWRVcFRvIjoiMjAyNS0wMS0yMiIsImV4dGVuZGVkIjp0cnVlfSx7ImNvZGUiOiJQU0kiLCJmYWxsYmFja0RhdGUiOiIyMDI0LTAxLTIzIiwicGFpZFVwVG8iOiIyMDI1LTAxLTIyIiwiZXh0ZW5kZWQiOnRydWV9LHsiY29kZSI6IkFJTCIsInBhaWRVcFRvIjoiMjAyNS0wMS0yMiIsImV4dGVuZGVkIjpmYWxzZX1dLCJtZXRhZGF0YSI6IjAyMjAyNDA1MjFDU0FBMDA3MDA4WCIsImhhc2giOiI1Mzg0NjUxMC8yNTc5OTY1ODoyMTQxMjU0NjcyIiwiZ3JhY2VQZXJpb2REYXlzIjo3LCJhdXRvUHJvbG9uZ2F0ZWQiOmZhbHNlLCJpc0F1dG9Qcm9sb25nYXRlZCI6ZmFsc2UsInRyaWFsIjpmYWxzZSwiYWlBbGxvd2VkIjpmYWxzZX0=-rNPVoTuqajh4/ZSDth2H1sDSitq2JXSzc2u5eonJtZD2kbIEdPWe3uwpGLBsadAIf1/S5pmWzcnQeuOAly6A9Qx99cREnJR5yiTAKnef9uBpjyGuie5o2CuzXiQaNduW11EQXNIlyBHZUtY0V9u/i4iq8a2/BcOh+8suxWf/ZN1nL3ND43Mox2AC7bMNuEnSSa64iRj6kJ57RLjKRhHg4Ppd+eeKor/Kj0cuaYYN0RyXgdXYgT4JhwqRZC/vNpDNucwHV6G14+bgINiXnOcJdaxbIKS8axrRgL669vvyoLkuruf8f9BOCSgj3S9SDuSCah+erwjOiOKKJEmSAbxPuQ==-MIIETDCCAjSgAwIBAgIBDzANBgkqhkiG9w0BAQsFADAYMRYwFAYDVQQDDA1KZXRQcm9maWxlIENBMB4XDTIyMTAxMDE2MDU0NFoXDTI0MTAxMTE2MDU0NFowHzEdMBsGA1UEAwwUcHJvZDJ5LWZyb20tMjAyMjEwMTAwggEiMA0GCSqGSIb3DQEBAQUAA4IBDwAwggEKAoIBAQC/W3uCpU5M2y48rUR/3fFR6y4xj1nOm3rIuGp2brELVGzdgK2BezjnDXpAxVDw5657hBkAUMoyByiDs2MgmVi9IcqdAwpk988/Daaajq9xuU1of59jH9eQ9c3BmsEtdA4boN3VpenYKATwmpKYkJKVc07ZKoXL6kSyZuF7Jq7HoQZcclChbF75QJPGbri3cw9vDk/e46kuzfwpGftvl6+vKibpInO6Dv0ocwImDbOutyZC7E+BwpEm1TJZW4XovMBegHhWC04cJvpH1u98xoR94ichw0jKhdppywARe43rGU96163RckIuFmFDQKZV9SMUrwpQFu4Z2D5yTNqnlLRfAgMBAAGjgZkwgZYwCQYDVR0TBAIwADAdBgNVHQ4EFgQU5FZqQ4gnVc+inIeZF+o3ID+VhcEwSAYDVR0jBEEwP4AUo562SGdCEjZBvW3gubSgUouX8bOhHKQaMBgxFjAUBgNVBAMMDUpldFByb2ZpbGUgQ0GCCQDSbLGDsoN54TATBgNVHSUEDDAKBggrBgEFBQcDATALBgNVHQ8EBAMCBaAwDQYJKoZIhvcNAQELBQADggIBANLG1anEKid4W87vQkqWaQTkRtFKJ2GFtBeMhvLhIyM6Cg3FdQnMZr0qr9mlV0w289pf/+M14J7S7SgsfwxMJvFbw9gZlwHvhBl24N349GuthshGO9P9eKmNPgyTJzTtw6FedXrrHV99nC7spaY84e+DqfHGYOzMJDrg8xHDYLLHk5Q2z5TlrztXMbtLhjPKrc2+ZajFFshgE5eowfkutSYxeX8uA5czFNT1ZxmDwX1KIelbqhh6XkMQFJui8v8Eo396/sN3RAQSfvBd7Syhch2vlaMP4FAB11AlMKO2x/1hoKiHBU3oU3OKRTfoUTfy1uH3T+t03k1Qkr0dqgHLxiv6QU5WrarR9tx/dapqbsSmrYapmJ7S5+ghc4FTWxXJB1cjJRh3X+gwJIHjOVW+5ZVqXTG2s2Jwi2daDt6XYeigxgL2SlQpeL5kvXNCcuSJurJVcRZFYUkzVv85XfDauqGxYqaehPcK2TzmcXOUWPfxQxLJd2TrqSiO+mseqqkNTb3ZDiYS/ZqdQoGYIUwJqXo+EDgqlmuWUhkWwCkyo4rtTZeAj+nP00v3n8JmXtO30Fip+lxpfsVR3tO1hk4Vi2kmVjXyRkW2G7D7WAVt+91ahFoSeRWlKyb4KcvGvwUaa43fWLem2hyI4di2pZdr3fcYJ3xvL5ejL3m14bKsfoOv
0
@Trojanek23 dla mnie pozycja defensywnego pomocnika to klucz do sukcesu.
3
@JimMorrisonFCB Pan Piłkarz. Dla mnie architekt sukcesu Hiszpani... Pierwszy w obronie pierwszy w ataku. Barcelona musi znaleść kogoś podobnego... to klucz do sukcesu
1
@macio_944 Jak już Flick chcę Fatiego, Laporta Roque, mamy Raphinie, Torresa, Lewego... do tego szkółkę... po co brać Felixa. Nie nasz zawodnik. Jak będzie grał słabo, kasa w błoto. Jak dobrze, Atletico nam podziękuję, bo sporo zarobi... Nawet jak Nico nie przyjdzie to Felix powinien odejść... nie wracać. Miał rok na pokazanie potencjału.
0
@mekston może? ale ja nadal patrzę bardziej w stronę zachodu. Rodzic powinien mieć zmaksymalizowaną możliwość wybory szkoły i Pańśtwo ma mu w tym pomóc, a nie wtrącać się i narzucać to co uważa za najlepsze.
2
@SawneyBean Ale to właśnie Twój wybór.
Ok, straci dwa tygodnie ze szkoły, albo mniej. Ale dzięki temu zbudujecie więź, w świecie w którym rodzice tyrają całymi dniami, dzieci siędzą w szkole...
Ostatnio ktoś napisał historię o 13 latku, który powiesił się, bo rodzice nie mieli dla niego czasu. Miał plejaka, xboxa, markowe ciuchy, nie miał czasu rodziców.
Rodzina na pierszym miejscu!
0
@mekston No ale szwedzkie szkolnictwo jest gorsze od Polskiego... ;-) może to u Nas się sprawdzi, ale pytanie czy tam się sprawdziło?
Ja mam mieszane uczucia, ale nie jestem przeciwnikiem. Pod warunkiem, że można zadawać pracę domową dla chętnych i nauczyciel będzie w stanie podnieść ocenę za takie prace domowe. Bo jeśli jest wprowadzony zakaz definitywny... to bzdura
0
@SawneyBean niestety szkoła dostaję coraz więcej praw... szkoła uczy twoje dziecko, wychowuję a nawet ma dużo do powiedzenia co Twoje dziecko robi po szkole. Ty jako rodzic powinieneś mieć możliwość wyboru szkoły, prywatnej, publicznej.
Tylko są tacy, którzy chcą, aby do prywatnej szkoły chodzili tylko bogaci, co zapłacą z własnej kieszeni bo ich stać. Biedni mają łązić do publicznych. Kropka!
0
@mekston Wprost nie. Ale powiedziała, że jest problem, szukamy rozwiązań i są takie, jak np: to o czym rozmawiamy, któremu będą się przyglądać. DO tego skłamała mówiąc, że tak jest skandynawskich krajach... jest tylko w Norwegii...
Ogólnie ten wywiad był o niczym konkretnym, bo tutaj nic nie będzie wprowadzone w najbliższej przyszłośc, pokazuję tylko kierunek w który zmierzamy. Dlatego ja nie przywiązywałem wagi do konkretnego pomysłu - cofania z lotniska - a o samei idei, płyńmy w stronę Skandynawii.
"Nie wiem czy często - niektóre rzeczy tam są dobre, inne niekoniecznie. Znowu kraje z innych względów się różnią od nas." - mówią o swoim punkcie widzenia, dlaczego ja podszedłem do tej rozmowy jak podszedłem. Moje obserwację są takie jak napisałem.
"Zdaje sobie sprawe, że nie można każdego rozwiązania wziąć i implementować, ale głupio nie przyglądać się co inni robią, bo często z dobrych rozwiązań można korzystać." - owszem... tylko, że takie rozwiązania powinny być dostosowywane do naszej rzeczywistości. I w przypadku obowiązku szkolenego, możemy iść drogą, przymusu do 18 roku, albo obowiązku edukacyjnego - a dobrowolności jeśli chodzi o szkołę. Nie da się zaimplementować OBU. Ja wybieram opcję nr. 2.
0
@mekston "Ok, przyjmuje - jesli rzeczywiscie to jest rozwiazanie wylacznie w Norwegii i dotyczy czego innego (tj glownie dzieci migrantów) to raczej nie ma to odniesienia do naszej rzeczywistosci. To tym bardziej ta rozmowa byla dziwna jesli to ma byc benchmark." -
1 - nie do końca, ta ustawa dotyczy wszystkich, ale wprowadzono ją ze wzgledu na problemy z asymilacją migrantów i słabą jakość edukacji w Norwegii.
2 - Każda rozmowa na La Rambli jest dziwna :-) Często słyszę, że sprawdźmy, jak jest w Skandynawii bo tam super, a właśnie nie jest. Lubnauer to samo. Wprowadzimy tak, bo tak jest w Skandynawii.
Już w szkole mnie uczono, że "Polacy nie gęsi...". Ja wiem co ty pisałeś, ale mój pkt widzenia jest zupełnie inny. Mnie argumentacja, u Nas zadziała bo u sąsiada działa jest błędna z założenia. Wszystko co nas otacza to naczynia połączone, te same rozwiązania mogą ale nie muszą działać, bo One działają w określonej rzeczywistości, która wszędzie jest inna. Analiza tego czy coś ma sens, powinna być oparta na badaniach i odpowiedniej metodyce. Dla Finlandii będzie ona inna niż dla Polski.
1
@TheNekro94 przepraszam, że się wtrące, ale te role były jego apogeum i początkiem końca... choć miał jeszcze "pokłosie" - ale tutaj chyba wrażenie na mnie zrobił sam film i troszkę podciągnął aktorsko Stuhra... Młody Stuhr miał przebłysk, ale gdyby nie nazwisko nie przebiłby się... aktor - dla mnie - przeciętny.
0
@mekston "na razie to Ty wsadzałeś mi rzeczy których nie pisałem xd" - szkoda tylko, że nie potrafisz tego wskazać i piszesz ogólnikami ;-)
Ekspertem nie jestem, ale umiem czytać i właśnie sobie czytam w necie... W Norwegii wprowadzono wysokie kary pieniężne za wyjazdy dzieci za granicę. Ale ciekawostka jest taka, że wiele takich dzieci, to migranci, którzy nie chcą sie uczyć w szkołąch w Norwegii - bo są podłej jakości XD wiec ich rodzice wysyłają je za granicę nie informując szkół norweskich. Później takie dziecko się nie asymiluje z rówieśnikami itp. Taka kara nie ma nic wspólnego z podniesieniem jakość edukcji - ma na celu przymuszenie rodzin migrantów do chodzenia do szkoły.
cyt"Røe Isaksen zachęca placówki, które widzą, że rodzice zabierają dzieci ze szkoły na krótsze lub dłuższe okresy, do zgłaszania takich rodziców do urzędu ochrony dzieci (barnevernet).
- Powinno się także rozważyć złożenie zawiadomienia na policję, jeśli rodzice, bez podania konretnego powodu, trzymają dzieci z dala od norweskiej szkoły.
Minister podkreśla, że ustawa edukacyjna (opplæringsloven), nawet w obecnym kształcie, daje w takich przypadkach możliwość ukarania rodziców grzywną:
- Uważam, że należy z tej możliwości korzystać. Zgłaszać do barnevernet, zgłaszać na policję, nakładać grzywny. Ponadto należy prowadzić bardziej długofalowe działania wobec grup, których to szczególnie dotyczy. Można zgadzać się z tym, że w norweskiej szkole jest za mało dyscypliny, ale uzasadnianie w ten sposób wysyłania dzieci do szkoły za granicą to sprowadzanie debaty na boczny tor."
Proszę a to odwrotne podejście:
Szkoła średnia
"Szwedzki system edukacji zakłada, że nauka w szkole średniej nie jest już obowiązkowa. Mimo to młodzież zazwyczaj kontynuuję naukę. "
dalej:
W Danii nie ma obowiązku szkolnego, ale istnieje obowiązek nauki. Oznacza to, że dzieci mogą uczyć się w domu, jednak większość rodziców decyduje się na posłanie ich do szkół publicznych.
dalej
Dzieci w Finlandii spędzają mniej czasu w szkołach w ciągu roku niż inne. Przeciętnie w szkole są 706 godzin rocznie. - to średnio 3-4 godziny lekcyjne dziennie.
Podsumowując. Podejście mają różne, gorsze szkolnictwo zmusza do chodzenia do szkoły, lepsze zachęca.
0
@mekston "ale rozumiesz ze nasz system nauczania bardzo sie rozni od amerykanskiego" - rozumiem. Ale system amerykański - to pochodna anglosaskiego. Ja cięgle piszę o anglosaskim. Skup się i czytaj ze zrozumieniem.
"Oczywiscie ze nasz model jest blizszy innym europejskim krajom niz USA." - a czy Wlk Brytania to kraj anglosaski? Bo ja piszę jedno, a ty przekręcasz moją wypowiedź i obalasz tezę której nie postawiłem.
"Kierunkowo dobrze patrzec na te kraje gdzie edukacja stoi na bardzo wysokim poziomie i tak jest w Skandynawii." - piszesz, że nie wiesz jak tam jest, skąd taka teza że jest na wysokim poziomie. Polska edukcja jest na zbliżonym poziomie. Dlatego czemu mamy z tego korzystać?
I Ty piszesz, że nasze szkolnictwo nie jest podobne do anglosaskiego, bo w USA jest inaczej xD, ale do Skandynawii nam bliżej, bo bliżej nam do Europy. Ale, moze nam bliżej właśnie do Irlandii, a może Holandii. Skąd wnioski, że Skandynawia to dobry kierunek... skoro nie wiesz jak tam jest :-)
"Poruszamy sie w pewnych realiach i mozna cos negowac bez sprawdzenia, analizy i pochylenia nad tym i pisac o niewolnictiwe albo podejsc rzetelnie i sprawdzic czy to co jest w Skandynawii jest dobrym rozwiazaniem." - to ja się nad tym pochyliłem i stwierdzam, że Skandynawski model nauczania według standardów UNESCO i OECD jest GORSZY niż Polski (za wyjątkiem Finlandii, które nie zawsze jest uznawana za Skandynawię). Wiec czego ty się domagasz. Jeśli masz inne spostrzeżenie to sam się pochyl i poczytaj. Bo na razie sprawiasz wrażenie człowieka co "mozna cos negowac bez sprawdzenia, analizy i pochylenia nad tym" .
0
@mekston Co do Skandynawii- swietnie ale to nie znaczy ze trzeba kopiowac 100% to co robi Skandynawia xD
Masz rózne modele nauczania które się wykluczają, ty z góry zakładasz że nasz model jest bliższy Skandynawskiemu aniżeli Anglosaskiemu (nie tylko USA), dlatego ze Skandynawii kopiujmy wszystko, a z USA niekonicznie...
W TOP 20 jest 6 krajów anglosaskich(praktycznie wszystkie), a tylko 2 Skandynawskie i ty chcesz wdrażać rozwiązania Skandynawów XD gdzie ze krajów Skandynawskich są tylko 2, a tych prawdziwie Skandynawskich (Norwegia, Szwecja) nie ma wcale...
Bo trzeba zrobić rewolucję... nie, nie trzeba... a jeśli nawet to lepiej to zrobić a nie płynąć w stronę czegoś co do zasady nie jest lepsze
Tu inny ranking(2023 - za czasów Czarnka) gdzie Poska jest top 10:
https://www.edulider.pl/informacja/polska-jednym-z-najlepszych-systemow-edukacji-na-swiecie-wg-rankingu-pearsona#:~:text=Na%20trzech%20pierwszych%20miejscach%20w,%2C%20Holandia%2C%20Irlandia%20i%20Polska.
A tu pochwała Die Welt dla zmian PIS: https://www.dw.com/pl/die-welt-spektakularny-sukces-polskiej-edukacji/a-65247281
A może... nasz model nie jest wcale taki zły? :-)
0
@mekston No to niech Skandynawia bierze przykład z Nas - Szczegółnie Norwegia i Szwecja. A teraz coś o co ja postuluję.
Ranking szkolnictwa:
1. Finlandia
2. Korea Południowa
3. Hongkong
4. Japonia
5. Singapur
6. Wielka Brytania
7. Holandia
8. Nowa Zelandia
9. Szwajcaria
10. Kanada
11. Irlandia
12. Dania
13. Australia
14. Polska
15. Niemcy
16. Belgia
17. Stany Zjednoczone
18. Węgry
19. Słowacja
20. Rosja
Stany Zjednoczone mają gorsze szkonictwo niż my - według statystyk ... a kto jest liderem technologicznym, ma najsilniejszą gospodarkę a jego uczelnie to światowa elita. Kto ma dolinę krzemową, firmy pokroju MS, Apple, Amazon, Oracle etc...
Otóż, Polska awansowała w tym rankingu, bo: – Udało się wam podnieść wyniki słabych uczniów, zmniejszyliście różnice między najlepszymi a najgorszymi szkołami. Macie też niewielkie różnice w wykształceniu między dziećmi z rodzin zamożnych i biednych. Świadczą o tym wszelkie znane mi pomiary wyników, na przykład w nauce języków czy nawet w matematyce – mówił miesiąc temu dla Gazety Wyborczej Michale Gove,
Czyli cały sekret polega na zmiejszaniu różnic... ładowanie zainteresowania w najgorszych.... tylko po co?
Ważne jest co chcemy osiągnąć... ważna jest funckja celu. Ty z góry przyjęłęś, że to skandynawskie spłaszczenie jest celeme w samym sobie. A ja jestem zwolennikiem podejścia anglosaskiego.
0
@mekston "Po co zebrac dane ze szkół żeby podejmowac decyzje, oceniac skale problemu itp. W ogole niepotrzebne" - dziwne wnioski wyciągasz :-) Zbieranie danych to podstawa - tylko dane nieobrobione, albo źle obrobione są w najlepszym przypadku niepotrzebne a częściej szkodliwe. Ty domagasz się, aby poznać dane... a ja chcę poznać całą metodykę.
0
@mekston " statystyki w zakresie frekwencji choćby" - i do czego Ci są one potrzebne? Co chcesz osiągnąć? Czy frekwencja ma wpływ na wyniki. A pomyśl np: że jeśli weźmiesz wszystkich uczniów do jednego worka to coś Ci wyjdzie, nie wnikam co - nieistotne. Ale jak podzielisz, dzieci na tych zdolnych i mniej zdolnych, może ci wyjść coś zupełnie innego. Ja piszę to co piszę, aby NIE wrzucać wszystkich do jednego worka.
Największą trudnością w badaniu jest metodyka, a nie statystyki. Więc mnie bardziej interesuję co chcesz osiągnąć, jaką tezę stawiasz, czego oczekujesz?
ps. w Skandynawii mają jedną rzecz na już do wdrożenia w Polsce - podnieść płacę nauczycielom! Tam zarabiają Oni godnie, u Nas - niekoniecznie. Pensja musi przyciągać.
0
@mekston "akurat szkoła to w pewnym sensie jest nakaz" - nakaz wynika tylko i wyłącznie z tego, że politycy mają takie pomysły jak ten z filmiku. Ale i tak, można wystąpić o nauczanie domowe - wtedy dziecko do szkoły chodzić nie musi.
"Znowu - potrzeba danych i statystyk, a nie pojedynczego przypadku."- do czego? Każda statystyka jest wyliczana na podstawie konkretnej metodyki, jeśli zrobisz badanie, która ma na celu dowieść, że jakość szkolnictwa zależy od ilości uśmiechniętych dzieci, a ktoś inny zbada to na podstawie średniej w konkursach międzynarodowych - wyniki mogą być zupełnie inne. Więc jakich statystyk szukasz?
Skandynawia ma swoje podejście - natomiast według wielu rankingów, szkolnictwo w Polsce jest wyżej niż szwedzkie, norweskie... zbliżone do duńskiego. POdejście skandynawskie nie musi się wcale udać w Polsce - bo choćby kwestia długości dnia i klimatu może wpływać, że narzędzia z północy nijak się nie sprawdzą na południu.
1
@Bykunn "A są rodzice którzy kładą lacha na edukację dzieci i ten wyjazd dodatkowo nie pomoże." - a nie uważasz, że w tym przypadku taki zakaz wyjazdu na wakacje nic nie da? PO co trzymać ich na siłę, aby zaniżali poziom zajęć.
"uważam że jeśli dziecko jeździ na wakacje a potem nie dowozi w szkole ocen/zachowania to powinny być konsekwencje" - brak frekwencji i brak dowożenia skutkują, wieloma rzeczami, czyli są konsekwencję. Dziecko nie zdaję, nie idzie na dobre, studia. To dość poważne konsekwencje.
Dlaczego system musi wyciągać za uszy tych mniej zdolnych, tych którym się nie chcę, a kompletnie w dupie ma tych wybitnych!? Mamy genialną młodzież, która zdobywa najlepsze nagrody na prestiżowych konkursach, później te dzieciaki kontynuują naukę na MiT, Harvardzie, Oxfordzie itp... czemu nikt nie stworzy takich warunków u Nas? Ale martwimy się że Grzesiu, co woli jarać szlugi na matematyce nie będzie umiał dodawać i pisać bez błędu. On I TAK nie będzie umiał!
1
@mekston "w sumie nie powinno sie wyciagac dzieci na wakacje w trakcie zajec szkolnych" - a to akurat sprawa indywidualna. Mój syn często omijał pojedyncze dni i jeździł. Nie miał problemów z nauką, dostał się na studia... więc co w tym złego? Dzieci często są przebodźcowane w szkołach i rodzic ma prawo zabrać go na odpoczynek. Jeśli inne dzieci sobie nie radzą, bo rodzice ich zabierają ze szkoły w trakcie zajęć... to ich sprawa. Szkoła to nie nakaz a przywilej.
ps. polskie szkolnictwo mimo zawirowań uważana jest za bardzo dobre - 14 miejsce na świecie. Możemy się poprawiać - tylko ograniczanie władzy rodziców - to zła droga, bo zabija indywidualne podejście i zakłada, że rodzic nie chcę dobrze dla swojego dziecka.
1
@AxelF widzisz - pozytywnym aspektem wojny jest to, że służby działają na wzmożonych obrotach, aby wyeliminować szpiegów - już parę łbów poleciało :-)
Ostatnie Pokolenie - co również pokazało śledztwo w niemczech, klasyfikuję ich jako organizację przestępczą a ich liderów szuka tamtejsza policja... ale nie.. to są idealiści co walczą o zieloną ziemie - dziwnym trafem generując szkody na miliony euro...do tego ich akcję pozostawiają po sobie większy ślad węglowy niż gdyby ich nie było ;-)
1
@Comentateiro "co za niezbyt mądry w mojej ocenie, nieżyciowy komentarz." - ale ten komentarz, jest bardzo życiowy, tylko do Ciebie nie trafia. A to jest robi różnicę. Nie mam zamiaru na siłę Cię przekonywać.
"możesz być więźniem swoich ograniczeń percepcyjnych i poznawczych." - mogę, oczywiście, że mogę! Tylko ja nie manifestuję swoich poglądów w centrum miasta, nie zakłócam życia innych, nie afiszuję się w miejscach, które temu nie służą. Paradoksalnie to ja rozumiem cały ruch eko, nie rozumiem natomiast metod ich działania. I co do zasady, zdanie mamy podobne, bo od "Moje zdanie na ten temat - nie popieram tych działań(...)" - zgadzam się z tym w 99%. 1% nie zgody wynika, że napisałeś o młodych, tymczasem takie rzeczy robią też starzy. Np: W ostatnim pokoleniu dość dużo do powiedzenia ma Jan Latkowski, człowiek będący w zarządach wielu fundacji w Polsce, człowiek, którego fundację od lat dotowane są nawet z budżetu Państwa.
"ale dla mnie te zdania bez pokrycia, to takie bajanie do kominka" - ja przez parę lat działałem w polityce, byłem członkiem partii, widziałem, jak ta partia powołuję stowarzyszenia i fundację mające walczyć o coś, a być niepolityczną przykrywką mającą na celu wypromowanie nazwisk. Partia jest w sejmie i jak widać działa. Wiem doskonale, że każda partia tak robi. Mało tego wiele firm tak robi. Taka jest praktyka.
Uważam, że każda tego typu organizacja powinna być prześwietlana tak jak partia polityczna. Ja kosmitów nie widziałem, ale widziałem jak płacono ludziom, za robienie podobnych akcji. Znowu, nie musisz mi wierzyć. A ja nie mam zamiaru Cię przekonywać.
"Nie mam dowodów, linków, więc pół żartem, pół serio w to wierzę" - mylisz wiarę z opinią :-) do tego teraz to zdanie bardzo mocno uogólniłeś... obalasz brak moich dowodów takim samym brakiem dowodów :-) Ok, przyjmuję Twoje zdanie, mam inne.
"przeczytałem parę książek o kosmosie" - gratuluję!
Moje zdanie, jak już pisałem, jest zbieżne z Twoim. Ja tez nie widzę, sensu w tych działaniach, ale zastanawiam się dlaczego młodzi ludzie, robią głupie rzeczy. Więc nie zgadzamy się tylko i wyłącznie w kwestii co ich motywuję... i tutaj Twojego zdania nie znam, bo zamiast je przedstawić, skupiłeś się na podkreślaniu, że jest inne niż moje.
Bez pół żartu, pół serio - bo to odnosiło się do sposobu argumentacji, a nie samej argumentacji. Młodzi często robią takie rzeczy za kasę, to jest ich praca. Czasem hobby. Idealistów jest mało i dość szybko giną. W młodzieżówce partii każdy na początku był idealistą, a później chłodnym pragmatykiem. Większość ruchu pro eko jest efektem lobbingu, które znowu nie jest żadnym bajaniem, jest faktem. Tego typu organizację żyją z darownizn, myślisz, że one żyją z 1.5% podatku? Chętnie bym to policzył, ale dziwnym trafem próżno szukać sprawozdań finansowych... każdy chroni tego jak oka w głowie...
1
@Pedri16Future często i gęsto tak, są pracownikami jakiś fundacji, stowarzyszeń itp. Mogą być też tac co są zmanipulowani, są tacy co się nudzą, są tacy co w to wierzą... ale widziałeś na Czerniakowskiej, żeby ktoś truł świat. Jaki jest sens tam protestować? Europa emituję kilka % globalnych zanieczyszczeń, Chiny dużo więcej.
Takie protesty SZKODZĄ prawdziwym ekologom i z ekologią nie ma to nic wspólnego.
5
@Comentateiro "Nie kupuję tego wyjaśnienia, ponieważ jest a) czystym domysłem bez możliwości potwierdzenia, b) strasznie skomplikowane" - Ja rozumiem, że to dla Ciebie może być strasznie skomplikowane, ale to nie było kierowane do Ciebie, kontekst jest dość ważny.
Za młodu robiłem głupie rzeczy - ale nie aż takie, bo właśnie nie miałem dobrego wykształcenia, jak je zdobyłem to zrozumiałem wiele rzeczy, nauczyłem się szacunku do czyjejś pracy, nauczyłem nie dać sobą manipulować. Dla mnie to proste, dla Ciebie nie, trudno. Obaj musimy z tym żyć.
Ci młodzi ludzie, zamiast pracować i budować, są nastawieni na paraliż, ktoś im powiedział, że tak trzeba i tak robią, często za pieniądze. Później mówią, że walczą o lepszy świat. Niech jadą tam gdzie naprawdę są truciciele świata, Chiny... Indie... Tam nie pojadą, bo by ich w moment zamknęli, więc idą tam, gdzie są względnie bezpieczni. To jest ideologia? Albo walczą o ideały, walczą z prawdziwym złem, albo to ich zawód. Moga np: sparaliżować ulice gdzie mieszkają politycy... przykleić się do ich drzwi, na klatce posiedzieć... nie robią protest na pokaz, nastawiony na wku....nie przeciętnych. I co taki kierowca, zagłosuję później za zielonym ładem? xD
Co do wieku, często protestują również starzy, ale ci wiedzą, że przeklejać się do ulicy sensu nie ma, bo później trzeba wstać;-) więc wysyłają młodych.
Pisze to pół żartem, pół serio. Badań na to nie mam bo jakby miał, dyskusja by nie miała sensu, wkleił bym link do wyników i po sprawie.
0
@MesQueUnClub96 Chcieli skolonizować Afrykę, Afryka skolonizowała ich ;-)
4
@Pedri16Future wszystko kwestia kasy. Jesli nie umiesz nic innego, a po swoich bezsensowych studiach masz do wyboru zapieprzać w McDonald albo siedzieć na ulicy, pewnie za podobną kasę, to co wybierasz? Widziałeś kiedyś tak strajkującego inżyniera, prawnika, lekarza? Nie owszem i tacy domagają się lepszego życia, ale nikomu nie przychodzi do głowy niszczyć dzieła sztyki, albo przyklejać się do ulicy. To efekt nieodpowiedniego wykształcenia, żadnej ideologii.