- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1520 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
58 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
FcPortoFan1999
1
Brawo dla Mirry za takie lanie.W pełni zasłużony triumf i rewanż za finał z Madrytu.
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1520 Culés
18
Słyszeli o najnowszym pomyśle rządu? :)
9
@MesQueUnClub96 w sumie nie powinno sie wyciagac dzieci na wakacje w trakcie zajec szkolnych
Jesli sa jakies dobre rozwiazania prawne np ze Skandynawii to mozna pomyśleć o tym
10
@mekston czemu niby nie
8
@Wojcio Bo obowiązkiem dzieci jest nauka
93
@mekston nie twój, ani tej kobiety interes, że rodzice jadą ze swoim dzieckiem na wakacje w roku szkolnym. Walka z wyimaginowanym problemem. Swoją drogą to pokazuje jak bardzo ci ludzie są zamordystyczni i zwyczajnie niebezpieczni.
18
@tadzik447 Jeszcze mi powiedz, że jak będzie się dobrze się uczyć to dostanie się na dobre studia, a potem będzie czekać już tylko świetnie płatna praca. A jak się nie będzie uczyć to zostaje kopanie rowów.
6
@MesQueUnClub96 jak znam zycie to ten typ płakał jakich to debili wychowamy, bo nie bedzie prac domowych, ale jak przychodzi do egzekwowania obowiązku szkolnego to juz wielkie problemy widzi.
25
@mekston Nie powinno to się płacić politykom pensji za tak kretyńskie pomysły.
4
@JohnnySilverhand Dziecko niewolnika nie należy do niewolnika.
4
@JohnnySilverhand nie do końca - bo wszyscy składamy się w podatkach na edukację szkolną i publiczne szkoły
Zatem oczywiście mogę mieć zdanie jak to powinno wyglądać.
4
@PatrykBarca ale za jakie?
Chciałbym posłuchać w jaki sposób jest to rozwiązane w krajach Skandynawii. Niestety z tego fragmentu nie dowiedziałem się. To akurat potencjalnie dobry benchmark bo jakość edukacji w tych krajach jest co do zasady wysoka.
7
@mekston Skandynawia to już ostatnio nie jest wzorem jeżeli chodzi o rozwiązania polityczne. :)
6
@PatrykBarca ale wiesz że to, że np. Skandynawia ma coś źle rozwiązane to nie znaczy że czegoś innego nie może mieć dobrze?
Są kraje gdzie pewne rzeczy lepiej funkcjonują od innych i powinniśmy szukać tych dobrych / lepszych gdzie inni są lepsi i trzymać się swoich gdzie inni sobie gorzej radzą.
1
@mekston Ja składam się w podatkach na leczenie psychiatryczne, uważam że brak obowiązkowej obecności odbywa się ze szkodą dla pani Lubnauer.
2
@Sherlock w sensie uważasz, że jest chora psychicznie na bazie tej rozmowy?
1
@PatrykBarca
Pod względem edukacji skandynawia jest wzorem
1
@mekston Uważam że brak przymusowej obecności odbywa się ze szkodą dla tej Pani. Płacę podatki i wyrażam swoje zdanie.
11
@mekston To akurat sprawa rodzica jak wychowuje swoje dzieci. A szkoła to nie jest jakiś pieprzony obóz karny.
2
@Sherlock ale co tutaj takiego powiedziala że tak uważasz?
Poza tym tutaj poruszasz temat osobisty / jednostkowy a nie systemowy.
Czy uwazasz żeby przypadkowy użytkownik Rambli decydowal kogo wysylac do szpitala psychiatrycznego?
Woow to byloby dopiero niebezpieczne.
2
@maroon ale wiesz ze mamy obowiazek szkolny.
Jaki oboz karny? Xd
Ty nie wiesz o czym piszesz
20
@mekston Obowiązek szkolny to jedno a to jak rodzic wychowuje dziecko to drugie. Wszystko można pogodzić. Gdy dziecko opuści tydzień szkoły to się świat nie skończy. Natomiast nie chcę żyć w kraju w którym ze wszystkiego trzeba się władzy tłumaczyć. A nawet jak to wprowadzą to Polak i tak znajdzie sposób aby to obejść. A jak chcą naprawiać szkołę to niech zaczną od czegos innego najpierw. W szkole mojego dziecka na przykład już pod koniec maja praktycznie była laba i w praktyce zero zajęć. Totalna olewka ze strony nauczycieli. Był nawet moment gdy na czas egzaminów ósmoklasistów dali młodszym klasom całkowicie wolne.
21
@mekston z reguły w sezonie wakacyjnym jest zwyczajnie dużo drożej niż poza nim. Dodatkowo jeśli mówimy o wakacjach zza granicą, to w pewnych krajach są np. pory deszczowe lub suche gdzie jest tak gorąco, że nie idzie wytrzymać. Jeżeli dziecko nie zawala szkoły i uczy się przyzwoicie, to jaki problem by pojechało na wakacje z rodzicami poza terminem lipiec/sierpień? Jest to po prostu kolejne zwykłe wpier*alanie się buciurami w cudze życie, ale to już politycy nas do tego przyzwyczajają.
1
@mekston Swoją opinię opieram na całokształcie jej twórczości. Niebezpieczne? Wręcz odwrotnie. Z pożytkiem dla społeczeństwa.
2
@maroon ogolnie to fajnie byloby zobaczyc jak bardzo to jest problematyczne.
Ogolnie sie zgadzam ze w szkole sa momenty - np jak piszesz pod koniec roku gdzie rzeczywiscie nic sie nie dzieje i nie bedzie to szkodliwe dla nikogo ale moze sa i inne sytuacje.
Z jakiegos wzgledu w Skandynawii najwyrazniej jest inaczej. Fajnie byloby wiedziec jak dokladnie tam jest / jak to dziala / jak bylo zanim np takie prawo wprowadzono.
Kwestia wychowania to osobna sprawa - tutaj mowa o egzekwowaniu takiego obowiazku.
2
@Sherlock bardzo niebezpieczne.
Jesli np ktos by uznal ze Ciebie nalezy tam wsadzic a taka osoba mialaby taka wladze to uwazasz ze to byloby bezpieczne?
Ciekawe podejscie
1
@mekston Osoba która ma władze uznaje gdzie należy wsadzić moje dzieci, dlatego ja wyrażam opinię gdzie należy wsadzić tę osobę.
1
@Chada zdaje sobie sprawe ze pojedyncze przypadki moga byc takie ze nie jest to problem - pytanie jak co do zasady dziala w wiekszosci.
Jakie sa frekwencje w szkolach / w jakim okresie rzeczywiscie z tego ludzie korzystaja.
0
@mekston no ale to już chyba też kwestie i kary indywidualne. Jeżeli jakiś uczeń ma problem z nauką, a rodzice i tak mu jeszcze pomagają by do szkoły nie chodził, to z reguły kończy się to niezaliczeniem roku szkolnego.
2
@Sherlock przeciez istnieje obowiazek szkolny. ;) osoba ktora rzadzi mowi o przestrzeganiu zasad. Grubo rzeczywiscie ;)
Ty piszesz dalej o kwestiach osobowych a nie systemowych.
1
@Chada rozmawiamy na indywidualnym przypadkach. Jak pisalem potrzebne byloby zobaczyc jakies dane żeby to rzetelnie ocenić
0
@mekston Myślisz, że politycy ze swoimi dziećmi by tego przestrzegali?
0
@mekston Istnieje obowiązek szkolny, który jest durny.
Cały czas odnoszę się do problemu systemowego, dziwi mnie że do tej pory tego nie zauważyłeś.
5
@MesQueUnClub96
Co za idioci.
Nikt nie ma prawa i nie będzie mówić ani kazać, kiedy i z kim można jeździć na wakacje. Kolejny kretyński pomysł, ale czego się spodziewać...
2
@MesQueUnClub96 za moich czasów było nie do pomyslenia aby jechać na wakacje w roku szkolnym, inne czasy 25 lat temu, teraz ludzie uważają że wszystko mogą,
2
@maroon wyobraź sobie że jedno dziecko odpuści sobie tydzień, następne inny tydzień itp itd i nagle się okaże że pół szkoły nie ma bo rodzice sobie wychowują po swojemu, chcesz po swojemu? Nie przyprowadzaj dziecka do szkoły
2
@Prorokk
Zgadza się.
Pamiętam jak moja mama dostała dla mnie miejsce na turnus rehabilitacyjny, którego termin był na przełomie maja i czerwca...ile to było załatwiania pozwoleń od lekarzy, wychowawcy itd, itp, żebym mógł wyjechać (a przecież to było w sumie pod koniec roku szkolnego i nie byłem z niczego zagrożony, więc żaden problem, ale i tak matula się musiała nieźle nabiegać z formularzami).
1
@MesQueUnClub96 Totalny absurd.Ludzie za bardzo chcą ingerować w życie innych.
2
@Sherlock to osobny temat - moze wolisz system szkolnictwa inny - ale obowiazek szkolny jest od niepamietnych czasow a nie ze pani Lubnauer go wprowadzila
2
@mekston ale ty masz w ogóle pojęcie jak działa obowiązek szkolny? Czy jeśli, przypuśćmy, dziecko opuści 5 dni lekcyjnych w miesiącu (nawet bez żadnego usprawiedliwienia) to kryterium wypełnienia obowiązku szkolnego zostanie spełnione czy nie?
0
@MesQueUnClub96 Yh jak jestem lewakiem tak nie wiem po co wogole takie cos poruszac, problem bananow z warszawki
1
@RichardWinters ogolnie tak i wiadomo ze nie ma czegos takiego jak 100% frekwencja obecnie ale to chyba nie jest ustawowo zapisane ale bodajze statut szkoly mowi o kwestii frekwencji
Gdzies obilo mi sie ze jest to 50% ale tak szczegolowo nie wchodzilem w temat (czy ten element jest w samej ustawie czy gdzie indziej)
0
@mekston jeśli niema przymusu 100% frekwencji to dlaczego chcesz dziecko traktować jak niewolnika ?
3
@Xirrus jakiego niewolnika?
Xd
Szkola ma okreslone zasady - masz dni wolne, ferie, wakacje a Ty piszesz o niewopnictwie xd
Mowie o publicznej edukacji i tym ze dobrze by bylo zobaczyc dane o frekwencji i jaki to jest problem / zobaczyc jakie rozwiazania sa stosowane w krajach ktore edukacja maja ja bardzo wysokim poziomie a Ty piszesz o traktowaniu dziecki jak niewolnikow.
Co to za dyskusja
Czy przychodzenie o czasie na lekcje to niewolnictwo?
0
@mekston widzę, że coś tam zdążyłeś przeczytać, ale tak się składa, że to jest dokładnie doprecyzowane w prawie oświatowym.
Edit: co ma większe znaczenie "zasady szkolne" czy prawo oświatowe?
5
@JohnnySilverhand
- zwalczanie omijania obowiązku szkolnego, bo Janusze chcą sobie polecieć na urlop w kwietniu - zamordyzm, niebezpieczeństwo!!!
- dwóch facetów chce mieć formalny związek, żeby móc dziedziczyć, mieć dostęp do dokumentacji medycznej - a fe, w katolickim kraju, pedały, jak mogą, zboczeńcy !!!!
2
@RichardWinters a czy masz jakies dane w zakresie frekwencji i tego tematu?
Tu juz wchodzisz mocno w legislacje ale wlasnie nad tym Ministerstwo Edukacji moze pracować i to zmienić jesli sa lepsze rozwiązania. Rozmawiamy o koncepcji ktorej nie ma obecnie.
Wiesz jak jest w Skandynawii? Nie wiem czy tam jest 100% frekwencja. Stawiam ze nie i mysle ze 100% frekwencja nie jest potrzebna - ale moze 50% to np za malo jesli tak jest. Wiadomo ze w ten % trzeba wpisac przypadki zdrowotne itp.
1
@AxelF a czy ja cokolwiek pisałem na temat związków partnerskich? Guzik mnie to szczerze mówiąc interesuje kto z kim. Osobiście uważam, że państwo nie powinno się takimi sprawami zajmować.
3
@JohnnySilverhand a ile masz dzieci?
2
@JohnnySilverhand Skoro jest za liberalnym podejsciem do zycia prywatnego i ograniczeniem zamordyzmu jak piszesz czyli dac ludziom wolna reke to malzenstwa par jednoplciowych, adopcja dzieci itp tez ok?
Tak z ciekawosci pytam
0
@mekston małżenstwa par jednopłciowych to nie jest sprawa państwowa. Zresztą podobnie jak dwupłciowych. Od tego są chociażby instytucje kościelne, jak one parze młodej udzielą zgodę to co mnie to obchodzi? Odnośnie adopcji mamy znacznie bardziej skomplikowaną sprawę. Powinno to być poprzedzone różnymi badaniami potencjalnych rodziców, spotkaniami z psychologiem, psychiatrą, żeby nie skrzywić dziecka.
2
@JohnnySilverhand jak nie jest?
A czym jest slub cywilny?
Jest wiele rzeczy w prawie ktore odnosza sie do osob w zwiazku malzenskim.
0
@mekston wróć, to nie powinna być sprawa państwa.
2
@JohnnySilverhand a czyja sprawa?
W sensie chcesz wyjac wszystkie regulacje dot malzenstw z prawa?
2
@mekston daj dzieciom żyć, niema mojej zgody na to żeby jakiś urzędnik mi mówił kiedy mogę jeździć na wakacje z dzieckiem a kiedy nie, dla mnie to zwyczajnie oburzające.
Uważasz to za palący problem polskiej edukacji który ją uzdrowi ?
Czy taki przepis ma gdzieś zastosowanie, w jaki sposób miałoby to podnieść poziom nauczania ?
0
@mekston zminimalizować to najbardziej jak się da.
2
@Xirrus czy gdzies pisalem ze to palący problem? Czy to znaczy ze o niepalacych problemach / tematach nie mozna porozmawiac? Co to ma do rzeczy?
Czytales wyzej co pisalem? Podobno w Skandynawii maja jakies przepisy w tym wzgledzie, ale nie znam szczegolow i z materialu sie tego nie dowiedzielismy.
1
@MesQueUnClub96 Czy w Polsce minister edukacji to musi zawsze być oszołom?
Najpierw był czarnek który porównywał ludzi do dzików, teraz jest jakaś baba z gestapo.
Jak te dzieci/młodzież ma być normalna jak mamy takich popieprzonych ludzi w szkołach i ministerstwie.
1
@mekston W Anglii są kary finansowe i wielką uwage przywiązuje się do procentu obecności.
Z doświadczenia wiem że to głupota bo oznacza to:
- Że bogatsi są faworyzowani bo mają w du*ie kare finansową, zapłacą i już
- Biedniejsi nie mają na kary a zwykle szukają terminów które są chociaż troche poza sezonem bo wtedy np. bilety samolotowe nie są tak horrendalnie drogie
- Jeśli ktoś ma chorowite dziecko to jest non stop "szykanowany" że czemu niska obecność (i wiele osób posyła chore dzieci do szkoły i potem twoje przynoszą do domu różne paskudztwa)
Szkoła publiczna jest ważna ale na litość boską nie róbmy z rodziców inwalidów, niech mają jakąś odpowiedzialność za swoje dzieci, nie musi wszystkim interesować się państwo.
To od rodzica zależeć powinna ocena czy jego dziecko np. dobrze się uczy, jest zdolne i np. tygodniowe wakacje nie spowodują u nich jakichś tragicznych zaległości.
2
@don'T.R.I.P.e dlatego jak jest choroba to sa zdarzenia losowe i takie rzeczy to trzeba uwzglednic - na to masz zwolnienia lekarskie
2
@mekston Moim zdaniem to bezsensowna biurokratyzacja i formalizowanie wszystkiego.
Niech Ci rodzice będą choć troche odpowiedzialni.
Jeśli dzieci faktycznie jadą na wakacje które powodują że oblewają przedmiot no to ich i rodziców problem a nie szkoły, nie rozumiem argumentu że trzeba wprowadzić restrykcje bo rodzice zabierają dzieci na wakacje a potem oczekują dodatkowych lekcji, to jakaś patologia.
0
@Prorokk Ale co mam sobie wyobrażać? Dzieje się tak jak piszesz? Nie wydaje mi się.
0
@mekston dla mnie to oczywiste że powinniśmy zajmować się w pierwszej kolejności poważnymi problemami a nie pierdołami, rozmawiać zawsze sobie można, ale jednak jakąś hierarchię tym czym politycy się zajmują mogliby zachować. Istnieje niestety prawdopodobieństwo że dla klasy politycznej odpowiedzialnej za edukację takie 'problemy' są niezwykle istotne i to jest straszny zawód.
Jeśli rodzic nadużywa zwolnień to jest jego odpowiedzialność.
50% wiedzy przekazywanej w szkole jest bezużyteczna albo przestarzała, może to jest problem nad którym należałoby się pochylić.
Może uczmy dzieci nowych technologii, czym są finanse i jak inwestować żeby kolejne pokolenia nie utopiły pieniędzy w kredytach frankowych czy w wysokich stopach jak ostatnio wiele rodzin dało się nabrać pisiorkom.
1
@Xirrus ale tutaj nie rozmawiamy o tym czym sie najpierw zajmowac tylko o tym temacie ;)
Kwestia zasad obowiązujacych w szkole to nie jest niewolnictwo
1
@mekston według mnie obowiązek szkolny powinien być pilnowany z rozsądkiem. To, że dziecka nie będzie w szkole przez tydzień nic nie zmieni w dłuższej perspektywie. Co innego jakby obowiązek szkolny by był łamany miesiącami i za to powinno się ścigać i się ściga. Miałem w gimnazjum takich typków i rodzice dostawali mandaty i kuratorów.
Zresztą co by mieli tym rodzinom zrobić? Dzieci zabrać po takiej akcji, dać mandat, kuratora nałożyć? Każde rozwiązanie jest trochę według mnie przesadne i jest wchodzeniem w życie prywatne.
0
@mekston ok, to zdanie większości znasz. Zakaz wyjazdu z kraju, bo akurat trwa rok szkolny to dla mnie forma ograniczenia podstawowych swobód obywatelskich jeśli jesteś taki delikatny i razi Cię słowo niewolnictwo ;)
1
@MesQueUnClub96 ja kiedyś jak miałem z 14 lat to pojechałem na tydzień za granicę z mamą i jakoś świat mi się nie zawalił a i kibla też nie strzeliłem a nie ukrywam że nie był to najlepszy okres w mojej nauce, myślę że są ważniejsze sprawy obecnie do załatwienia w tym kraju no ale cóż
1
@Xirrus jakies wiekszosci? Xd
Chyba ze tez uwazasz ze Rambla jest odzwierciedleniem spoleczenstwa? Byl tu już jeden.
Po prostu bzdure napisales i tyle a nie co mnie razi.
Kazda dodatkowa regulacja poniekad ogranicza swobode. Tak jak pisalem to musialoby byc dobre rozwiazanie rzeczywiscie nakierowane na rozwiazanie problemu / polepszenie frekwencji a nie sciganie kogos bo na koniec roku szkolnego kiedy niewiele sie dzieje wyjechal wczesniej z dzieckiem ktore tez nie ma zadnych problemow w szkole.
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@mekston może większości która się tu wypowiada ?
Czy chciałes tutaj poznać opinie całego społeczeństwa geniuszu
1
@Xirrus spoko o to chodzi w dyskusji (moze szokujace dla Ciebie) - sa argumenty - jedni lepsze inni gorsze / niektorzy przedstawiaja osobista sytuacje itp.
Zabawne też ze skoro to tez nie jest duży i istotny temat to jednak mozna posluchac o zamordyzmie / niewolnictwie itp ;) plus wiemy ze ten zamordyzm czy niewolnictwo w innych sytuacjach bylyby dobrymi regulacjami ;)
0
@mekston Rozdziel temat który jest błachy od propozycji rozwiązania tej Pani, ja tak to widzę. A jeśli to połechta Twoje ego to przyznam że napisałem bzdurę. Ciao ;)
1
@Xirrus jakie jest jej rozwiazanie?
Z tego materialu to za wiele sie nie dowiedzielismy :)
Chcialbym wiedziec jak to dziala w Skandynawii ale najwyrazniej nikt nie wie ale niektory juz zdazyli powiedziec nie ;)
3
@MesQueUnClub96 Problem z edukacją w Polsce nie polega na braku obecności uczniów w szkole, lecz na braku jego efektywności względem współczenych realiów. Może zamiast skupiać się na zmuszaniu dzieci do chodzenia do szkoły, warto pomyśleć jak je do tego zachęcić, ale to chyba przerasta kompetencje tej pani - może czas wrócić do szkoły.
0
@MesQueUnClub96 taki problem to nie problem
0
@MesQueUnClub96 Ludzie wybrali polityków z zapędami zamordystycznymi (przypominam ich wypowiedzi w trakcie covida) to teraz niech nie narzekają. W mojej opinii nie ma nic złego jak w trakcie roku szkolnego na tydzień dzieciak sobie wyjedzie gdzieś zobaczyć trochę świata, przez ten tydzień nauczy się więcej o życiu niż siedząc w szkole i słuchając bzdetów które w 90% nie przydadzą mu się później w życiu, a te 5 dni sobie można na spokojnie nadrobić.
5
@against_modern_football nie no też nie róbmy sobie jaj w drugą stronę xD to wszystko zależy od rodziców. Na all inclusive w Egipcie nie wychodząc przez tydzień z hotelu nic się nie nauczy o niczym.
To jest kwestia bardzo indywidualna, są rodzice (nawet u mnie w rodzinie) którzy jeżdżą na wakacje z dzieckiem w trakcie roku szkolnego ale dziecko jest top of the class, olimpijka itd. A są rodzice którzy kładą lacha na edukację dzieci i ten wyjazd dodatkowo nie pomoże.
Ja nie jestem fanem tego zakazu ale uważam że jeśli dziecko jeździ na wakacje a potem nie dowozi w szkole ocen/zachowania to powinny być konsekwencje
0
@MesQueUnClub96 tak jak ich nie trawię, to tutaj uważam że to dobry pomysł. Jak chodziłem do szkoły to wiedziałem że jest rok szkolny i nie było mi w głowie jeździć na wakacje. Dzieci mają dosyć wolnego.
0
@usztafik wczoraj pan od kopania rowów i ocieplenia podkreślam tylko fundamentu krzyknął sobie 1200 za mb
Zastanawiam się nad tym kopaniem
@tadzik447 szkoła nie jest obowiązkowa.
Możesz uczyć Swoje dziecko w domu.
Egzaminy są ważne pod względem papierku
1
@Krzysztof1987 Tak, pod warunkiem złożenia wniosku do dyrektora przedszkola, szkoły, do której dziecko jest przyjęte.
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
@mekston "w sumie nie powinno sie wyciagac dzieci na wakacje w trakcie zajec szkolnych" - a to akurat sprawa indywidualna. Mój syn często omijał pojedyncze dni i jeździł. Nie miał problemów z nauką, dostał się na studia... więc co w tym złego? Dzieci często są przebodźcowane w szkołach i rodzic ma prawo zabrać go na odpoczynek. Jeśli inne dzieci sobie nie radzą, bo rodzice ich zabierają ze szkoły w trakcie zajęć... to ich sprawa. Szkoła to nie nakaz a przywilej.
ps. polskie szkolnictwo mimo zawirowań uważana jest za bardzo dobre - 14 miejsce na świecie. Możemy się poprawiać - tylko ograniczanie władzy rodziców - to zła droga, bo zabija indywidualne podejście i zakłada, że rodzic nie chcę dobrze dla swojego dziecka.
1
@ferdas_rawa "Jeśli inne dzieci sobie nie radzą, bo rodzice ich zabierają ze szkoły w trakcie zajęć... to ich sprawa. Szkoła to nie nakaz a przywilej."
akurat szkoła to w pewnym sensie jest nakaz, ale to nie znaczy, że 100% frekwencja jest konieczna o czym też pisałem.
Znowu - potrzeba danych i statystyk, a nie pojedynczego przypadku.
Przeczytaj kolejne posty, bo od pierwszego sporo już zostało napisane ;)
1
@Bykunn "A są rodzice którzy kładą lacha na edukację dzieci i ten wyjazd dodatkowo nie pomoże." - a nie uważasz, że w tym przypadku taki zakaz wyjazdu na wakacje nic nie da? PO co trzymać ich na siłę, aby zaniżali poziom zajęć.
"uważam że jeśli dziecko jeździ na wakacje a potem nie dowozi w szkole ocen/zachowania to powinny być konsekwencje" - brak frekwencji i brak dowożenia skutkują, wieloma rzeczami, czyli są konsekwencję. Dziecko nie zdaję, nie idzie na dobre, studia. To dość poważne konsekwencje.
Dlaczego system musi wyciągać za uszy tych mniej zdolnych, tych którym się nie chcę, a kompletnie w dupie ma tych wybitnych!? Mamy genialną młodzież, która zdobywa najlepsze nagrody na prestiżowych konkursach, później te dzieciaki kontynuują naukę na MiT, Harvardzie, Oxfordzie itp... czemu nikt nie stworzy takich warunków u Nas? Ale martwimy się że Grzesiu, co woli jarać szlugi na matematyce nie będzie umiał dodawać i pisać bez błędu. On I TAK nie będzie umiał!
0
@mekston "akurat szkoła to w pewnym sensie jest nakaz" - nakaz wynika tylko i wyłącznie z tego, że politycy mają takie pomysły jak ten z filmiku. Ale i tak, można wystąpić o nauczanie domowe - wtedy dziecko do szkoły chodzić nie musi.
"Znowu - potrzeba danych i statystyk, a nie pojedynczego przypadku."- do czego? Każda statystyka jest wyliczana na podstawie konkretnej metodyki, jeśli zrobisz badanie, która ma na celu dowieść, że jakość szkolnictwa zależy od ilości uśmiechniętych dzieci, a ktoś inny zbada to na podstawie średniej w konkursach międzynarodowych - wyniki mogą być zupełnie inne. Więc jakich statystyk szukasz?
Skandynawia ma swoje podejście - natomiast według wielu rankingów, szkolnictwo w Polsce jest wyżej niż szwedzkie, norweskie... zbliżone do duńskiego. POdejście skandynawskie nie musi się wcale udać w Polsce - bo choćby kwestia długości dnia i klimatu może wpływać, że narzędzia z północy nijak się nie sprawdzą na południu.
1
@ferdas_rawa statystyki w zakresie frekwencji choćby - szokujace ale od tego trzeba zaczac :)
"Znowu - potrzeba danych i statystyk, a nie pojedynczego przypadku."- do czego? Każda statystyka jest wyliczana na podstawie konkretnej metodyki, jeśli zrobisz badanie, która ma na celu dowieść, że jakość szkolnictwa zależy od ilości uśmiechniętych dzieci, a ktoś inny zbada to na podstawie średniej w konkursach międzynarodowych - wyniki mogą być zupełnie inne. Więc jakich statystyk szukasz?
Ale o czym Ty piszesz, jak ktoś robi nierzetelne badania to może sobie różne wnioski wynieść, w tym np. znalezienie dziwnych korelacji
"Skandynawia ma swoje podejście - natomiast według wielu rankingów, szkolnictwo w Polsce jest wyżej niż szwedzkie, norweskie... zbliżone do duńskiego. POdejście skandynawskie nie musi się wcale udać w Polsce - bo choćby kwestia długości dnia i klimatu może wpływać, że narzędzia z północy nijak się nie sprawdzą na południu." - może, to jak najbardziej sensowny argument
Chcialbym wiedziec co za podejscie dokladnie jest w Skandynawii - do tej pory nikt tego tu nie napisal ale juz wielu ocenilo ;)
0
@mekston " statystyki w zakresie frekwencji choćby" - i do czego Ci są one potrzebne? Co chcesz osiągnąć? Czy frekwencja ma wpływ na wyniki. A pomyśl np: że jeśli weźmiesz wszystkich uczniów do jednego worka to coś Ci wyjdzie, nie wnikam co - nieistotne. Ale jak podzielisz, dzieci na tych zdolnych i mniej zdolnych, może ci wyjść coś zupełnie innego. Ja piszę to co piszę, aby NIE wrzucać wszystkich do jednego worka.
Największą trudnością w badaniu jest metodyka, a nie statystyki. Więc mnie bardziej interesuję co chcesz osiągnąć, jaką tezę stawiasz, czego oczekujesz?
ps. w Skandynawii mają jedną rzecz na już do wdrożenia w Polsce - podnieść płacę nauczycielom! Tam zarabiają Oni godnie, u Nas - niekoniecznie. Pensja musi przyciągać.
1
@ferdas_rawa w ogole nie sa potrzebne. Xd
Po co zebrac dane ze szkół żeby podejmowac decyzje, oceniac skale problemu itp. w ogole niepotrzebne
Oczywiscie że wyniki są ważne - nikt nie twierdzi że nie są.
“ps. w Skandynawii mają jedną rzecz na już do wdrożenia w Polsce - podnieść płacę nauczycielom! Tam zarabiają Oni godnie, u Nas - niekoniecznie. Pensja musi przyciągać.”
Jak najbardziej - i najlepiej promowac tych dobrych / bardzo dobrych / najlepszych nauczycieli. Ale to tak zupelnie off topic widze;)
0
@mekston "Po co zebrac dane ze szkół żeby podejmowac decyzje, oceniac skale problemu itp. W ogole niepotrzebne" - dziwne wnioski wyciągasz :-) Zbieranie danych to podstawa - tylko dane nieobrobione, albo źle obrobione są w najlepszym przypadku niepotrzebne a częściej szkodliwe. Ty domagasz się, aby poznać dane... a ja chcę poznać całą metodykę.
1
@ferdas_rawa jasne za tym jak zebrano dane dobrze wiedziec gdzie sa jakies zalozenia. Pewne dane tez powinny byc relatywnie latwo dostepne dla Minsiterstwa Edukacji wiec niektore analizy nie musza byc nie wiadomo jak czasochlonne.
Potencjalnie tez warto wiedziec jakie rozwiazania maja kraje ktore potrafia w edukacje i jesli sa dobre i rozwiazuja pewne problemy to je zastosowac
0
@mekston No to niech Skandynawia bierze przykład z Nas - Szczegółnie Norwegia i Szwecja. A teraz coś o co ja postuluję.
Ranking szkolnictwa:
1. Finlandia
2. Korea Południowa
3. Hongkong
4. Japonia
5. Singapur
6. Wielka Brytania
7. Holandia
8. Nowa Zelandia
9. Szwajcaria
10. Kanada
11. Irlandia
12. Dania
13. Australia
14. Polska
15. Niemcy
16. Belgia
17. Stany Zjednoczone
18. Węgry
19. Słowacja
20. Rosja
Stany Zjednoczone mają gorsze szkonictwo niż my - według statystyk ... a kto jest liderem technologicznym, ma najsilniejszą gospodarkę a jego uczelnie to światowa elita. Kto ma dolinę krzemową, firmy pokroju MS, Apple, Amazon, Oracle etc...
Otóż, Polska awansowała w tym rankingu, bo: – Udało się wam podnieść wyniki słabych uczniów, zmniejszyliście różnice między najlepszymi a najgorszymi szkołami. Macie też niewielkie różnice w wykształceniu między dziećmi z rodzin zamożnych i biednych. Świadczą o tym wszelkie znane mi pomiary wyników, na przykład w nauce języków czy nawet w matematyce – mówił miesiąc temu dla Gazety Wyborczej Michale Gove,
Czyli cały sekret polega na zmiejszaniu różnic... ładowanie zainteresowania w najgorszych.... tylko po co?
Ważne jest co chcemy osiągnąć... ważna jest funckja celu. Ty z góry przyjęłęś, że to skandynawskie spłaszczenie jest celeme w samym sobie. A ja jestem zwolennikiem podejścia anglosaskiego.
1
@ferdas_rawa kolejne pudło - nie przyjalem tego. Kolejny raz pisze ze jesli maja dobre rozwiazanie to z niego mozna zaczerpnac ale nie wiem jakie jest.
Co do USA - swietnie ale to nie znaczy ze trzeba kopiowac 100% to co robi USA
W USA zreszta system jest zupelnie inny - wiec tutaj mowilibysmy o rewolucji a nie ewolucji czy poprawianiu / wprowadzaniu potencjalnie dobrych zmian poprawiajacych.
0
@mekston Co do Skandynawii- swietnie ale to nie znaczy ze trzeba kopiowac 100% to co robi Skandynawia xD
Masz rózne modele nauczania które się wykluczają, ty z góry zakładasz że nasz model jest bliższy Skandynawskiemu aniżeli Anglosaskiemu (nie tylko USA), dlatego ze Skandynawii kopiujmy wszystko, a z USA niekonicznie...
W TOP 20 jest 6 krajów anglosaskich(praktycznie wszystkie), a tylko 2 Skandynawskie i ty chcesz wdrażać rozwiązania Skandynawów XD gdzie ze krajów Skandynawskich są tylko 2, a tych prawdziwie Skandynawskich (Norwegia, Szwecja) nie ma wcale...
Bo trzeba zrobić rewolucję... nie, nie trzeba... a jeśli nawet to lepiej to zrobić a nie płynąć w stronę czegoś co do zasady nie jest lepsze
Tu inny ranking(2023 - za czasów Czarnka) gdzie Poska jest top 10:
https://www.edulider.pl/informacja/polska-jednym-z-najlepszych-systemow-edukacji-na-swiecie-wg-rankingu-pearsona#:~:text=Na%20trzech%20pierwszych%20miejscach%20w,%2C%20Holandia%2C%20Irlandia%20i%20Polska.
A tu pochwała Die Welt dla zmian PIS: https://www.dw.com/pl/die-welt-spektakularny-sukces-polskiej-edukacji/a-65247281
A może... nasz model nie jest wcale taki zły? :-)
1
@ferdas_rawa ale rozumiesz ze nasz system nauczania bardzo sie rozni od amerykanskiego
Oczywiscie ze nasz model jest blizszy innym europejskim krajom niz USA.
Jesli piszesz ze pewne rzeczy nie przyjma sie ze Skandynawii bo to to i tamto to tak samo mozna odbic to o kazdy inny kraj.
Kierunkowo dobrze patrzec na te kraje gdzie edukacja stoi na bardzo wysokim poziomie i tak jest w Skandynawii. Dlatego fajnie byloby zobaczyc jakie jest to rozwiazanie (caly czas nikt tego tutaj nie napisal) i jesli jest dobre to skorzystac.
Rewolucja moze zla nie byc ale tutaj nie tego dotyczy temat. Poruszamy sie w pewnych realiach i mozna cos negowac bez sprawdzenia, analizy i pochylenia nad tym i pisac o niewolnictiwe albo podejsc rzetelnie i sprawdzic czy to co jest w Skandynawii jest dobrym rozwiazaniem.
0
@maroon nie dzieje się tak, ale gdy jedno dziecko tak zrobi dzisiaj to jutro drugie, i z kolejnymi latami zrobi to się nagminne i wtedy będzie tak jak mówię
0
@mekston "ale rozumiesz ze nasz system nauczania bardzo sie rozni od amerykanskiego" - rozumiem. Ale system amerykański - to pochodna anglosaskiego. Ja cięgle piszę o anglosaskim. Skup się i czytaj ze zrozumieniem.
"Oczywiscie ze nasz model jest blizszy innym europejskim krajom niz USA." - a czy Wlk Brytania to kraj anglosaski? Bo ja piszę jedno, a ty przekręcasz moją wypowiedź i obalasz tezę której nie postawiłem.
"Kierunkowo dobrze patrzec na te kraje gdzie edukacja stoi na bardzo wysokim poziomie i tak jest w Skandynawii." - piszesz, że nie wiesz jak tam jest, skąd taka teza że jest na wysokim poziomie. Polska edukcja jest na zbliżonym poziomie. Dlatego czemu mamy z tego korzystać?
I Ty piszesz, że nasze szkolnictwo nie jest podobne do anglosaskiego, bo w USA jest inaczej xD, ale do Skandynawii nam bliżej, bo bliżej nam do Europy. Ale, moze nam bliżej właśnie do Irlandii, a może Holandii. Skąd wnioski, że Skandynawia to dobry kierunek... skoro nie wiesz jak tam jest :-)
"Poruszamy sie w pewnych realiach i mozna cos negowac bez sprawdzenia, analizy i pochylenia nad tym i pisac o niewolnictiwe albo podejsc rzetelnie i sprawdzic czy to co jest w Skandynawii jest dobrym rozwiazaniem." - to ja się nad tym pochyliłem i stwierdzam, że Skandynawski model nauczania według standardów UNESCO i OECD jest GORSZY niż Polski (za wyjątkiem Finlandii, które nie zawsze jest uznawana za Skandynawię). Wiec czego ty się domagasz. Jeśli masz inne spostrzeżenie to sam się pochyl i poczytaj. Bo na razie sprawiasz wrażenie człowieka co "mozna cos negowac bez sprawdzenia, analizy i pochylenia nad tym" .
1
@ferdas_rawa na razie to Ty wsadzałeś mi rzeczy których nie pisałem xd
Tak czy inaczej, to, że nie mówimy tylko o USA nie znaczy, że nasz system jest zbliżony do tych krajów. To jest dyskusja na osobny wątek.
"Kierunkowo dobrze patrzec na te kraje gdzie edukacja stoi na bardzo wysokim poziomie i tak jest w Skandynawii." - piszesz, że nie wiesz jak tam jest, skąd taka teza że jest na wysokim poziomie. Polska edukcja jest na zbliżonym poziomie. Dlatego czemu mamy z tego korzystać?
Pisałem o rozwiązaniu, o którym mowa w tym wątku, że nie wiem jak wygląda. Ty najwyraźniej też nie wiesz.;)
Czytanie ze zrozumieniem zacznij od siebie - bo ja pisze o rozwiazaniu z watku a Ty o czym innym xd i jeszcze błędnie przytaczasz …
Finlandia to oczywiście, że kierunek w kontekście edukacji na który warto patrzeć.
To, że u nas nie jest źle nie znaczy, że nie można rozważać zmian które mogą być dobre.
0
@mekston "na razie to Ty wsadzałeś mi rzeczy których nie pisałem xd" - szkoda tylko, że nie potrafisz tego wskazać i piszesz ogólnikami ;-)
Ekspertem nie jestem, ale umiem czytać i właśnie sobie czytam w necie... W Norwegii wprowadzono wysokie kary pieniężne za wyjazdy dzieci za granicę. Ale ciekawostka jest taka, że wiele takich dzieci, to migranci, którzy nie chcą sie uczyć w szkołąch w Norwegii - bo są podłej jakości XD wiec ich rodzice wysyłają je za granicę nie informując szkół norweskich. Później takie dziecko się nie asymiluje z rówieśnikami itp. Taka kara nie ma nic wspólnego z podniesieniem jakość edukcji - ma na celu przymuszenie rodzin migrantów do chodzenia do szkoły.
cyt"Røe Isaksen zachęca placówki, które widzą, że rodzice zabierają dzieci ze szkoły na krótsze lub dłuższe okresy, do zgłaszania takich rodziców do urzędu ochrony dzieci (barnevernet).
- Powinno się także rozważyć złożenie zawiadomienia na policję, jeśli rodzice, bez podania konretnego powodu, trzymają dzieci z dala od norweskiej szkoły.
Minister podkreśla, że ustawa edukacyjna (opplæringsloven), nawet w obecnym kształcie, daje w takich przypadkach możliwość ukarania rodziców grzywną:
- Uważam, że należy z tej możliwości korzystać. Zgłaszać do barnevernet, zgłaszać na policję, nakładać grzywny. Ponadto należy prowadzić bardziej długofalowe działania wobec grup, których to szczególnie dotyczy. Można zgadzać się z tym, że w norweskiej szkole jest za mało dyscypliny, ale uzasadnianie w ten sposób wysyłania dzieci do szkoły za granicą to sprowadzanie debaty na boczny tor."
Proszę a to odwrotne podejście:
Szkoła średnia
"Szwedzki system edukacji zakłada, że nauka w szkole średniej nie jest już obowiązkowa. Mimo to młodzież zazwyczaj kontynuuję naukę. "
dalej:
W Danii nie ma obowiązku szkolnego, ale istnieje obowiązek nauki. Oznacza to, że dzieci mogą uczyć się w domu, jednak większość rodziców decyduje się na posłanie ich do szkół publicznych.
dalej
Dzieci w Finlandii spędzają mniej czasu w szkołach w ciągu roku niż inne. Przeciętnie w szkole są 706 godzin rocznie. - to średnio 3-4 godziny lekcyjne dziennie.
Podsumowując. Podejście mają różne, gorsze szkolnictwo zmusza do chodzenia do szkoły, lepsze zachęca.
1
@maroon Jeśli rodzic decyduje się na posłanie dzieci do szkoły, gra według zasad szkoły. Jeśli nie chce, niech sam je edukuje za prywatne pieniądze i jeździ sobie na wakacje.
1
@maroon Uczeń ma kilka miesięcy wolnego w szkole, więc jest czas by jeździć na wakacje w czasie wolnego.
0
@SawneyBean Jak wypiszesz dziecko ze szkoły, nikt Ci ie będzie mówił. Dopóki chodzi do szkoły, to szkoła powinna decydować o wyjazdach
1
@ferdas_rawa przeciez nawet pisalem w poprzednim o tym za ja pisalem o jednym a Ty o czym innym - tj pisalem konkretnie o tym rozwiazaniu ;)
Ok, przyjmuje - jesli rzeczywiscie to jest rozwiazanie wylacznie w Norwegii i dotyczy czego innego (tj glownie dzieci migrantów) to raczej nie ma to odniesienia do naszej rzeczywistosci. To tym bardziej ta rozmowa byla dziwna jesli to ma byc benchmark.
0
@mekston "Ok, przyjmuje - jesli rzeczywiscie to jest rozwiazanie wylacznie w Norwegii i dotyczy czego innego (tj glownie dzieci migrantów) to raczej nie ma to odniesienia do naszej rzeczywistosci. To tym bardziej ta rozmowa byla dziwna jesli to ma byc benchmark." -
1 - nie do końca, ta ustawa dotyczy wszystkich, ale wprowadzono ją ze wzgledu na problemy z asymilacją migrantów i słabą jakość edukacji w Norwegii.
2 - Każda rozmowa na La Rambli jest dziwna :-) Często słyszę, że sprawdźmy, jak jest w Skandynawii bo tam super, a właśnie nie jest. Lubnauer to samo. Wprowadzimy tak, bo tak jest w Skandynawii.
Już w szkole mnie uczono, że "Polacy nie gęsi...". Ja wiem co ty pisałeś, ale mój pkt widzenia jest zupełnie inny. Mnie argumentacja, u Nas zadziała bo u sąsiada działa jest błędna z założenia. Wszystko co nas otacza to naczynia połączone, te same rozwiązania mogą ale nie muszą działać, bo One działają w określonej rzeczywistości, która wszędzie jest inna. Analiza tego czy coś ma sens, powinna być oparta na badaniach i odpowiedniej metodyce. Dla Finlandii będzie ona inna niż dla Polski.
1
@ferdas_rawa "2 - Każda rozmowa na La Rambli jest dziwna :-) Często słyszę, że sprawdźmy, jak jest w Skandynawii bo tam super, a właśnie nie jest. Lubnauer to samo. Wprowadzimy tak, bo tak jest w Skandynawii."
Nie słyszałem w tym materiale, żeby powiedziała, że wprowadzą.
Nie wiem czy często - niektóre rzeczy tam są dobre, inne niekoniecznie. Znowu kraje z innych względów (np gospodarki) różnią się od nas.
U nas de facto kary finansowe też są (przynajmniej w teorii), ale za łamanie obowiązku szkolnego mogą być przyznawane. To też warto mieć na uwadze.
"Już w szkole mnie uczono, że "Polacy nie gęsi...". Ja wiem co ty pisałeś, ale mój pkt widzenia jest zupełnie inny. Mnie argumentacja, u Nas zadziała bo u sąsiada działa jest błędna z założenia. Wszystko co nas otacza to naczynia połączone, te same rozwiązania mogą ale nie muszą działać, bo One działają w określonej rzeczywistości, która wszędzie jest inna. Analiza tego czy coś ma sens, powinna być oparta na badaniach i odpowiedniej metodyce. Dla Finlandii będzie ona inna niż dla Polski."
Zdaje sobie sprawe, że nie można każdego rozwiązania wziąć i implementować, ale głupio nie przyglądać się co inni robią, bo często z dobrych rozwiązań można korzystać.
1
@Comentateiro
Ty tak na serio?
Z jakiego powodu szkoła na decydować o tym, kiedy i gdzie dziecko spędza wolny czas? Szkoła nie ma żadnych praw do dziecka, a już na pewno nie do układania prywatnego życia.
0
@mekston Wprost nie. Ale powiedziała, że jest problem, szukamy rozwiązań i są takie, jak np: to o czym rozmawiamy, któremu będą się przyglądać. DO tego skłamała mówiąc, że tak jest skandynawskich krajach... jest tylko w Norwegii...
Ogólnie ten wywiad był o niczym konkretnym, bo tutaj nic nie będzie wprowadzone w najbliższej przyszłośc, pokazuję tylko kierunek w który zmierzamy. Dlatego ja nie przywiązywałem wagi do konkretnego pomysłu - cofania z lotniska - a o samei idei, płyńmy w stronę Skandynawii.
"Nie wiem czy często - niektóre rzeczy tam są dobre, inne niekoniecznie. Znowu kraje z innych względów się różnią od nas." - mówią o swoim punkcie widzenia, dlaczego ja podszedłem do tej rozmowy jak podszedłem. Moje obserwację są takie jak napisałem.
"Zdaje sobie sprawe, że nie można każdego rozwiązania wziąć i implementować, ale głupio nie przyglądać się co inni robią, bo często z dobrych rozwiązań można korzystać." - owszem... tylko, że takie rozwiązania powinny być dostosowywane do naszej rzeczywistości. I w przypadku obowiązku szkolenego, możemy iść drogą, przymusu do 18 roku, albo obowiązku edukacyjnego - a dobrowolności jeśli chodzi o szkołę. Nie da się zaimplementować OBU. Ja wybieram opcję nr. 2.
1
@ferdas_rawa był krótki i o rozważaniach w tym temacie, ale nie było stwierdzenia, że coś wprowadzimy.
Na razie np. kierunkowo z pracami domowymi poszliśmy jak Szwecja.
W Finlandii z tego co czytałem są ale niewielkie i np. w weekendy / dłuższe przerwy itp nie są zadawane.
0
@SawneyBean niestety szkoła dostaję coraz więcej praw... szkoła uczy twoje dziecko, wychowuję a nawet ma dużo do powiedzenia co Twoje dziecko robi po szkole. Ty jako rodzic powinieneś mieć możliwość wyboru szkoły, prywatnej, publicznej.
Tylko są tacy, którzy chcą, aby do prywatnej szkoły chodzili tylko bogaci, co zapłacą z własnej kieszeni bo ich stać. Biedni mają łązić do publicznych. Kropka!
0
@mekston No ale szwedzkie szkolnictwo jest gorsze od Polskiego... ;-) może to u Nas się sprawdzi, ale pytanie czy tam się sprawdziło?
Ja mam mieszane uczucia, ale nie jestem przeciwnikiem. Pod warunkiem, że można zadawać pracę domową dla chętnych i nauczyciel będzie w stanie podnieść ocenę za takie prace domowe. Bo jeśli jest wprowadzony zakaz definitywny... to bzdura
0
@ferdas_rawa
Ja dobrze o tym wiem, sam mam córę która już od lat chodzi do szkoły. Natomiast nigdy w życiu nie było żadnych problemów, żeby w trakcie roku szkolnego, pojechać na jakieś wakacje.
W tym roku byliśmy na początku czerwca i będziemy drugi raz, na przełomie listopada/grudnia.
I szkoła nie ma nic do tego, bo nie może mieć.
2
@ferdas_rawa wlasnie moze za radykalnie z tym poszli
Widze ze we Francji tez nie zadaje sie prac domowych.
Moze trzeba bylo pojsc bardziej w strone Finlandii?
2
@SawneyBean Ale to właśnie Twój wybór.
Ok, straci dwa tygodnie ze szkoły, albo mniej. Ale dzięki temu zbudujecie więź, w świecie w którym rodzice tyrają całymi dniami, dzieci siędzą w szkole...
Ostatnio ktoś napisał historię o 13 latku, który powiesił się, bo rodzice nie mieli dla niego czasu. Miał plejaka, xboxa, markowe ciuchy, nie miał czasu rodziców.
Rodzina na pierszym miejscu!
2
@ferdas_rawa
Otóż to.
Dziecko może się dobrze uczyć, jeździć w roku szkolnym na jakieś małe wakacje, spędzać czas ze znajomymi/rodzicami, chodzić na dodatkowe zajęcia itd.
Generalnie żyć i być szczęśliwym. I nie trzeba tu żadnych nakazów/zakazów - wszystko jest kwestią dogadania/wychowania itd.
0
@mekston może? ale ja nadal patrzę bardziej w stronę zachodu. Rodzic powinien mieć zmaksymalizowaną możliwość wybory szkoły i Pańśtwo ma mu w tym pomóc, a nie wtrącać się i narzucać to co uważa za najlepsze.
0
@Comentateiro I jak to wyegzekwujesz? Kto zechce to i tak wymyśli sposób aby to obejść.
1
@SawneyBean Nie wolny czas, tylko czas przeznaczony na naukę - mówimy o wakacjach w trakcie roku szkolnego.
2
@SawneyBean W 100% się zgadzam - jak ktoś tego nie rozumie to znaczy że nie ma dzieci lub jest kiepskim rodzicem jeśli traktuje niżej czas rodzica spędzony z dzieckiem od szkoły, gdzie kilkudniowe nadrobienie zaległości to pikuś (a jeśli rodzice jeszcze poświęcają dziecku odpowiednio dużo czasu na rozwój to tym bardziej).
PS: martwi trochę ślepie wierzenie w przesadne regulacje, zasady, regulaminy i odgórne wymysły zarowno na płaszczyznach krajowych jak i europejskich. Gdy w UE powstaje jakiś "trend" to mam wrażenie że w wersji Polskiej śruba dokręcana jest do granic możliwości (patrz przykładowo temat reklamówek zakupowych, marnowania pieczywa czy charytatywnych darowizn). Jeśli w Polsce polityk mówi że muszą sprawdzić czy nie da się czegoś zmienić to znaczy że nie dość że będzie to kosztowało podatnika to jeszcze powstaną do tego tony wydruków z regulacjami. We Francji bardzo mocno stawiają na samodzielność dzieci, a szkoły na wywiadówkach wręcz zachęcają rodziców do interakcji z dziećmi nie tylko w weekendy a też w środku tygodnia. Gdy zabrałem córkę z dwoma koleżankami w środku tygodnia teraz w maju pod namiot nad jezioro, robiliśmy ognisko i była "przygoda" to na wywiadówce czułem się niemal jak bohater :) Teraz we Francji wygrała wybory skrajna lewica, zatem zobaczymy jak będzie - może jakiś polityk-komunista mi też powie jakieś pełne idiotyzmów słowa jak "Dopóki chodzi do szkoły, to szkoła powinna decydować o wyjazdach" co pisał Ci kolega wyżej....
1
@Comentateiro
Ale czas przeznaczony na naukę, nie wyklucza wakacji, ani żadnych innych aktywność nie związanych ze szkołą.
To uczeń/rodzice decydują kiedy się uczyć, kiedy zrobić przerwę i generalnie w każdym temacie.
Pamiętaj, że obowiązek szkolny to nie obowiązek 100% frekwencji, a ogólnie obowiązek nauki.
3
@JarekS
Już nie będę wchodził w kwestie polityczne, to temat rzeka - ale zgadzam się z tymi trendami, regulacjami itd.
W ogóle mam wrażenie, że ludzie zatracają indywidualność w wielu kwestiach, a zaczynają polegać na z góry narzuconych zasadach przez państwo lub społeczeństwo (bo tak nie wypada, bo coś tam, bo coś tam). Mam wrażenie, że niebawem przyjdą czasy kiedy w telewizji/gazecie będą Ci mówić co warto, w czego nie - i znajdzie się rzesza ludzi, dla których będzie to normalne i stanie się podstawą do funkcjonowania.
Już czasy covida pokazały, jak łatwo można narzucić komuś byle głupotę.
0
@SawneyBean Nie, to szkoła decyduje o przerwach, wakacjach, czasie wolnym. Rodzice tu nie mają nic do powiedzenia. Chyba, że za wiedzą szkoły.
Uczeń decyduje kiedy się uczyć? Tak, po zajęciach w szkole. Harmonogram i plan lekcji narzuca szkoła, a uczeń i rodzice mogą się tylko dostosować.
Ale wykrzywiasz rzeczywistość
2
@Comentateiro
Ale Ty piszesz o harmonogramie szkoły i planie lekcji - tutaj decyduje szkoła i rodzice z uczniem się dostosowują, racja.
Ja pisze o tym, że w trakcie roku szkolnego (czyli w trakcie tego harmonogramu/planu), rodzice decydują się np. na tygodniowy wyjazd nad polskie morze.
I w tym właśnie szkoła nie ma nic do gadania i nic nie może narzucić/zabronić. I to tutaj uczeń/rodzice decydują, czy ten tydzień spędzą nad morzem, czy jednak zostają w domu i dziecko idzie normalnie do szkoły.
1
@mekston "jest obowiązek szkolny" "jest obowiązek szkolny" i tak jeszcze kilka razy, no i musisz mieć x% obecności żeby ten "obowiązek szkolny" spełnić. Jak dziecko często choruje to co? Oczywiście wyskoczysz że to nie to samo, a jednak, bo to nie obecność w szkole. Jeden bedzie prawdziwie chory inny będzie symulował i jak to sprawdzisz? Symulanta powinno się uwalić idąc śladem "postępowej" skandynawii. A jednak tego sie nie robi, Lewica wpadła na pomysł jak mieć większą kontrolę nad społeczeństwem, nic tylko pogratulować pomysłu.
Czy ja będę wyjeżdżał na wakacje z moimi 2-ma synami w roku szkolnym? TAK, a dlaczego? A bo w wakacje mam najwięcej pracy to raz, a dwa to nie stać mnie na wakacje 2x droższe.
0
@CaseFarmall dobra widzę, że nie przeczytałeś dyskusji do końca ;)