esem91
Dołączył/a: kwiecień 2012
Edinburgh
12 obserwujących
4 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
"Zawsze i wszędzie p j będzie?" - gardzę tymi troglodytami.
Ależ te manifestacje mnie przyprawiają o nerwy.
1
Klasyczek :D
1
"Can we stop with the rainbows and unicorns and let's go with techno?"
B JONES live @ Tomorrowland
0
No f way!!!!!!!!
10
Grzyb z Czarnobyla, który żywi się promieniowaniem – niezwykłe odkrycie naukowców
W ruinach reaktora jądrowego w Czarnobylu, miejscu jednej z największych katastrof nuklearnych w historii, naukowcy dokonali zaskakującego odkrycia. Na silnie napromieniowanych ścianach reaktora numer 4 znaleziono grzyby, które nie tylko przetrwały w ekstremalnych warunkach, ale – co jeszcze bardziej zdumiewające – wydają się wykorzystywać promieniowanie jako źródło energii.
Grzyby te należą do tzw. gatunków melanizowanych, czyli takich, które zawierają duże ilości melaniny – ciemnego pigmentu znanego głównie z tego, że chroni ludzką skórę przed promieniowaniem UV. Badania wykazały, że w przypadku niektórych grzybów, takich jak Cladosporium sphaerospermum, Cryptococcus neoformans czy Wangiella dermatitidis, melanina może odgrywać jeszcze bardziej niezwykłą rolę: umożliwia im przekształcanie promieniowania jonizującego, takiego jak promieniowanie gamma, w energię chemiczną. Ten proces przypomina w pewnym sensie fotosyntezę, z tą różnicą, że zamiast światła słonecznego źródłem energii jest promieniowanie jądrowe.
Zjawisko to określa się czasem potocznie mianem "radiosyntezy", choć nie jest to oficjalny termin naukowy. Eksperymenty wykazały, że melanizowane grzyby rosną szybciej w obecności promieniowania niż bez niego. Co więcej, potrafią „kierować” swoje struktury w stronę źródła promieniowania, jakby aktywnie z niego korzystały. To zachowanie sugeruje, że melanina może spełniać funkcję podobną do chlorofilu u roślin.
Odkrycie to otwiera nowe perspektywy w wielu dziedzinach nauki. W inżynierii kosmicznej trwają badania nad wykorzystaniem takich grzybów jako naturalnych osłon przeciwko promieniowaniu kosmicznemu – np. w przyszłych misjach na Marsa. Ich zdolność do pochłaniania i neutralizowania promieniowania mogłaby pomóc w ochronie astronautów. Również w dziedzinie biotechnologii rozważa się zastosowanie tych mikroorganizmów w bioremediacji – oczyszczaniu środowisk skażonych promieniowaniem radioaktywnym.
Choć wydaje się to scenariuszem rodem z filmu science fiction, odkrycie grzybów „żywiących się” promieniowaniem w Czarnobylu pokazuje, jak niezwykłe zdolności przystosowawcze ma życie na Ziemi. W miejscach, które dla człowieka są skrajnie nieprzyjazne i zabójcze, natura znajduje sposoby, by przetrwać – a czasem nawet rozwijać się lepiej niż gdziekolwiek indziej.
5
#solidarnizmateuszem
0
@Michael24, ależ pięknie jedzie Szarlotka.
6
Śmiechy, śmiechami, ale ta brameczka na otwarcie sezonu to akurat świetna wizytówka.
0
@BorzyKrzys, taktyk.
0
@NeroTFP1, to była kwestia czasu jak dojdzie do jakiegoś incydentu. Myślę, że to nie koniec.
"Cała Polska śpiewa z nami, mamy w głowie kaszankę zamiast mózgu, uga buga, uga buga". Gardzę.
1
@Faro, Wojtek uratował nam dwumecz z Benficą.
7
Ależ będzie szybkie zderzenie z rzeczywistością :D
0
@BorzyKrzys, taktyk.
0
@clyde, myślę, że oceniać będziemy mogli po obejrzeniu tej produkcji.
0
@Nazio_87, 100 lat.
0
@martool2, dowody na używanie cyklonu B w komorach gazowych w Auschwitz są liczne, wielopoziomowe i pochodzą z różnych źródeł – dokumentalnych, materialnych, fotograficznych, archeologicznych oraz świadectw naocznych świadków, zarówno sprawców, jak i ofiar.
Po pierwsze, istnieje dokumentacja administracyjna obozu. W archiwach odnaleziono liczne zamówienia i faktury na dostawy cyklonu B (Zyklon B), środka zawierającego cyjanowodór (HCN), składane przez władze Auschwitz do firmy Degesch i jej dystrybutorów. Co istotne, ilości tego środka były znacznie większe niż potrzebne do zwykłej dezynfekcji baraków, co sugeruje jego użycie do innych celów. Na przykład w 1942 roku złożono zamówienie na ponad 7 ton cyklonu B, co przekraczało standardowe potrzeby higieniczne.
Po drugie, zachowały się zeznania członków załogi SS, m.in. Rudolfa Hössa, komendanta Auschwitz, który w zeznaniach po wojnie szczegółowo opisał proces masowych egzekucji w komorach gazowych z użyciem cyklonu B. Wskazywał konkretne lokalizacje (np. krematorium II i III), opisywał czas działania trucizny, reakcje ofiar oraz sposób usuwania ciał. Jego relacje są spójne z zeznaniami innych członków załogi oraz Sonderkommando – więźniów zmuszanych do obsługi krematoriów.
Po trzecie, zachowały się fizyczne pozostałości komór gazowych i krematoriów, mimo że wiele z nich zostało wysadzonych przez Niemców pod koniec wojny w celu zatarcia śladów. Badania chemiczne z lat 90. XX wieku, m.in. przeprowadzone przez Instytut Kryminalistyki w Krakowie, wykazały obecność resztek cyjanowodoru (w postaci błękitu pruskiego) w murach komór gazowych. Znacząco większe stężenia wykryto w murach komór egzekucyjnych niż w budynkach dezynfekcyjnych, co potwierdza ich różne przeznaczenie.
Po czwarte, istnieją fotografie lotnicze wykonane przez aliantów w 1944 roku, na których widać dym unoszący się z krematoriów i tłumy ludzi prowadzone do strefy eksterminacji. Fotografie te zostały poddane analizom i zestawione z relacjami ocalałych, co potwierdza ich autentyczność i zgodność z dokumentami.
Wreszcie, relacje tysięcy ocalałych więźniów, w tym członków Sonderkommando, jak Filip Müller czy Henryk Tauber, dają szczegółowy opis przebiegu egzekucji, wyglądu komór gazowych i skutków działania cyklonu B. Ich zeznania były spójne i potwierdzane niezależnie przez inne źródła.
Wszystkie te dowody – dokumenty, zeznania, materiały fizyczne i analizy naukowe – tworzą spójny obraz systematycznego i masowego używania cyklonu B w Auschwitz jako narzędzia ludobójstwa. Twierdzenia zaprzeczające temu faktowi zostały wielokrotnie obalone przez sądy, historyków oraz badania naukowe.
[chat gepetto]
5
@martool2, przerażającym jest, że Twój komentarz zebrał 5 lajków.
Dowody Holokaustu, czyli systematycznej zagłady około sześciu milionów Żydów przez nazistowskie Niemcy w czasie II wojny światowej, są liczne, spójne i pochodzą z wielu niezależnych źródeł, zarówno niemieckich, jak i alianckich, żydowskich, polskich oraz międzynarodowych. Istnienie Holokaustu nie opiera się na jednym dowodzie, lecz na całej sieci faktów, relacji, dokumentów i fizycznych śladów, które wzajemnie się potwierdzają.
Podstawowym źródłem wiedzy są dokumenty niemieckie. Nazistowska administracja była niezwykle skrupulatna i pozostawiła po sobie dziesiątki tysięcy stron rozkazów, listów, raportów i protokołów, w tym słynny protokół z konferencji w Wannsee z 20 stycznia 1942 roku, podczas której wysokiej rangi urzędnicy III Rzeszy omawiali "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej", czyli planowaną eksterminację całej ludności żydowskiej w Europie. Inne dokumenty to dzienne raporty Einsatzgruppen (oddziałów specjalnych SS), które relacjonowały masowe rozstrzeliwania Żydów na wschodzie, a także rozkazy dotyczące budowy i funkcjonowania obozów zagłady, takich jak Auschwitz, Treblinka, Sobibór, Bełżec czy Majdanek.
Istnieją również tysiące zeznań świadków – zarówno ofiar, jak i sprawców. Setki tysięcy ocalałych Żydów po wojnie złożyły relacje – w formie pisemnej, ustnej, a później także audiowizualnej. Przechowywane są one w archiwach instytucji takich jak Yad Vashem w Izraelu, Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie czy Shoah Foundation założona przez Stevena Spielberga. Zeznania te nie tylko opisują mechanizm zagłady, ale również codzienność życia w gettach, obozach i ukryciu. W czasie procesów norymberskich oraz w licznych innych procesach powojennych, także sami niemieccy funkcjonariusze – esesmani, strażnicy obozów, urzędnicy – składali zeznania, w których opisywali swoje działania i potwierdzali, że rozkazy dotyczące mordowania ludności żydowskiej były jasno formułowane i systematycznie realizowane.
Silne dowody stanowią także materialne ślady obozów zagłady. W miejscach takich jak Auschwitz-Birkenau, Majdanek, Treblinka czy Bełżec zachowały się pozostałości infrastruktury obozowej: komory gazowe, krematoria, baraki, rampy kolejowe, a także ogromne ilości rzeczy osobistych zamordowanych – walizki, buty, okulary, protezy, włosy. W Auschwitz zachowały się też szczegółowe plany architektoniczne komór gazowych i krematoriów, z adnotacjami dotyczącymi np. liczby „cyklonowych komór”.
Wielką rolę odgrywają też zdjęcia i filmy – zarówno te robione przez samych Niemców (np. tzw. album Lili Jacob z Auschwitz), jak i przez wyzwolicieli obozów w 1944–1945 roku. Żołnierze sowieccy, amerykańscy i brytyjscy dokumentowali ogrom zbrodni, jakie zastali – wychudzone ciała, stosy trupów, komory gazowe i krematoria, a także setki tysięcy ludzi uratowanych na ostatnim etapie zagłady.
Dodatkowe dowody przynoszą badania archeologiczne – np. prowadzone na terenie Treblinki i Bełżca wykopaliska potwierdziły obecność masowych grobów i fundamentów komór gazowych, mimo że Niemcy starali się zatrzeć wszelkie ślady, burząc obozy i zasadzając lasy.
Dowodem jest także to, co działo się z żydowską społecznością Europy: przed wojną istniały w Europie Środkowo-Wschodniej milionowe społeczności żydowskie – w Polsce, na Ukrainie, Węgrzech, Litwie. Po wojnie zniknęły. Z milionów ludzi pozostały tylko resztki. Demografia nie pozostawia złudzeń.
Istnieje także rozbudowana dokumentacja transportów kolejowych, które były niezbędne do masowego przemieszczania Żydów do obozów zagłady. Kolej Rzeszy prowadziła dokładne rozliczenia – liczba wagonów, stacji, przyjazdów. Do dziś zachowały się harmonogramy i zestawienia logistyczne potwierdzające regularność i skalę deportacji.
Nie sposób też pominąć faktu, że Holokaust był na różne sposoby znany także aliantom i rządom państw neutralnych już w czasie jego trwania – istniały raporty emisariuszy (np. raporty Jana Karskiego czy raport Vrby i Wetzlera z Auschwitz), które dostarczały informacji o eksterminacji. Choć z różnych powodów świat reagował opieszale, świadczy to o tym, że eksterminacja Żydów nie była ukrywana całkowicie – była realizowana w cieniu wojny, ale nie w całkowitym milczeniu.
Wszystkie te dowody – dokumentalne, materialne, świadectwa, dane demograficzne, fotografie, nagrania, relacje sprawców i ofiar – tworzą jednoznaczny, wewnętrznie spójny obraz Holokaustu jako historycznego faktu. Nie istnieje żadna poważna debata naukowa co do tego, czy Holokaust miał miejsce – istnieje tylko przytłaczająca ilość zgodnych świadectw i źródeł. Zaprzeczanie temu zjawisku nie jest przejawem „alternatywnego poglądu”, lecz ignorancji lub celowej manipulacji, sprzecznej z faktami.
[chat gepetto]
7
Tańce.
1
@michal26, nie ma chyba innego kraju, który może tak umniejszać sukcesów jak Polska.
1
@jacobFCB, jestem z Wami, wysyłam energię.
9
@BorzyKrzys, widziałem z Nim kilka produkcji i moim zdaniem jest świetnym aktorem.
2
@Lola120, jak możesz mówić, że nie masz wspierających osób obok siebie skoro masz tutaj całą la bambę? :)
Jak tylko będziesz miała ochotę pogadać to wal śmiało na priv. Z resztą, byłem już na kilku terapiach, więc może i coś pomogę :)
2
Kubot słowa dotrzymał.
6
From Poland, Iga Świątek! Oczy mi się spociły.
0
Dochodzę do wniosku, że Iga nawet nie musi wchodzić na wyższy poziom swojego tenisa bo widzi, że rywalka w końcu piłkę zepsuje.
3
W historii kobiecego tenisa tylko Margaret Court (Australian Open 1969) i Steffi Graf (Roland Garros 1988) wygrały finały wielkiego szlema wynikiem 6:0, 6:0.
[chatgepetto]
0
Drugi set, nowe otwarcie. To jeszcze nie koniec meczu. Trzeba dokończyć dzieła zniszczenia,
0
@DariaFCB, nie chodzi o umniejszanie, to tylko obiektywna ocena jakości tenisa, aczkolwiek 6:0 w pierwszym secie robi ogromne wrażenie. Jazda Igulec :)
1
Iga wygrywa, ale poziom zawodniczek na ten moment jest słaby.
2
@CurryTheGoat30, a teraz okazja!