0

Nie uniosłem się, nazywam tylko rzeczy po imieniu, często ludzie myślą, że jestem podenerwowany, a nie jestem... :)

wracając do tematu... wiem, że tak grają boczni obrońcy, wiem, że z takim ryzykiem wiąże się ofensywne granie, no ale w tym meczu to przeszedł Dani samego siebie. Rozumiem raz, czy dwa nie zdążyć, jak przeciwnik wyjdzie z szybką kontrą, wydarzy się coś nieprzewidzianego, ale w tym meczu grał katastrofalnie. Jedyne moje wytłumaczenie tego, że został na boisku to, że ma złapać rytm po kontuzji... nawet jak stracił piłkę, to za przeciwnikiem wracał się truchtem, a stoper Barcy już był podwajany. Żenada.

0

Druga bramka również idzie na konto Pinto. O ile przy samym strzale był bez szans, to do tego strzału nie powinien był w ogóle dopuścić. Piłka leciała 3 dni... nie wróc... leciała tydzień, wysokiem lobem i spadła mu na nos, znaczy się 5 metrów od niego. Cały świat wie, że Barcelona jest słaba fizycznie, chyba poza Pinto, który zamiast być gotowym do wyjścia w pole karne stał, jak zamurowany na linii i spokojnie obserwował, jak kumple dostają łupnie w powietrzu.

Alves... 1. Katastrofa. Nie ma tłumaczeń, dwa dobre dogrania w sytuacji, gdy Barca atakowała frontalnie i prawie przez 90 minut to żaden argument, tym bardziej, że nie mówimy o juniorach uczących się grać w piłkę. On jest OBROŃCĄ, nie skrzydłowym i w pierwszej kolejności jego zasranym obowiązkiem jest bronić dostępu do własnej bramki, a w drugiej, jeżeli jest możliwość pomóc zdobyć bramkę kolegom. Grał fatalnie, prawa strona odkryta jak autostrada dla Getafe i gdyby nie stoperzy czy Sergio to byłaby masakra.

0

Brawo dla zawodników za ten mecz. Przy stanie 2:0 było mi bardzo szkoda tego meczu, bo paradoksalnie grali naprawdę fajnie, dobrze. Fakt, że w tyle się zagapili 2 razy no i pech, że przeciwnik był w 100% skuteczny, jednak z czasem obrona złapała równowagę, a z przodu serce rosło, jak prostopadłe piłki raz po raz przeszywały obronę przeciwników, długie zagrania, krótkie, przerzuty, no mega mi się podobało. Całe szczęście Cesc zagrał raczej jak wysunięty w diamencie, niż jak Messi i to jest dla niego, jak i dla drużyny o niebo lepsze. Nie mogę patrzeć na niego miotającego się w linii z obrońcami przeciwnika. Brawo.

0

Fabregas w ataku - rzygam. Tak jak mówiłem wczoraj.

0

Jak zobaczę jutro Fabsa na pozcji fałszywej dziewiątki, to się zrzygam. Autentycznie.

0

Dlatego pismakom wszyscy bez wyjątku powinni cisnąć tym co myślą prosto w ryj, mieć bliskich (rodzinę i współpracowników) dookoła siebie i tępić te sępy, pazerne na sensację ku*wy. Nie lubię i nie szanuję dziennikarzy, pomijam oczywiście ludzi, którzy o czymś piszą z miłości, uczucia, pasji, a zwieńczeniem ich postawy na zawsze będzie obrazek zbiegających się sępów z aparatami wokół człowieka, który właśnie strzelił sobie w głowę. "Postawiłbym opór, zabrał prawo głosu i otworzył piekła bram....". NIszczą ludzi wyciągając ręce po pieniądze, więc życzę, aby każdy jeden trafił wreszcie na większego kozaka.

0

Nie zgodzę się z oceną Xaviego... znaczy oczywiście, że po jego wejściu Barcelona złapała rytm, ale to dlatego, że wreszczie zaczęli grać 11 na 11, bo wcześniej to pomysł z Songiem jakiś dziwny... myślałem, że zagrają w linii z Sergio, a ten biegał raczej na pozycji Fabsa z przodu... dziwne, on zagubiony, gra Barcy bez rytmu, dopiero po wejściu Xaviego wszyscy wrócili na swoje pozycje, ale uważam, że kluczem do zwycięstwa było zdjęcie Songa (nie jego wina), a że Xavi był akurat bym wchodzącym - no to mieliśmy, co mieliśmy.

Pozdrawiam.

0

Ktoś mógłby mu doradzić, żeby nie udzielał wywiadów i nie robił z siebie głupca. Im więcej czytam jego wypowiedzi, tym bardziej go nie trawię. Zawsze mu źle z oczu patrzyło i już wiem, że się nie myliłem. Mam nadzieję, że drzwi dla ciebie są zamknięte.

0

Zastanawiam się, co musi się stać, żeby raz na zawsze wszyscy trenerzy na świecie zrezygnowali z pomysłu gry Fabregasem na fałszywej dziewiątce. Nie wiem, co widzą oni, czego nie widzę ja, ale gra w takim ustawieniu przeważnie, w 90% meczów jest beznadziejna, wolna, Cesc zagubiony. On się tam nie nadaje!!! Milion razy to pisałem, za wolny, za mało dynamiczny, za słaby 1x1. Neymar pokazał, że środek napadu jest jego. Jeżeli nie, to Alexis na klasyczną szpicę, a temu Fabregasowi dajcie wreszcie ku*wa spokojnie grać i rządzić w środku pola. Tam gdzie jego miejsce. No chyba, że chcemy w pięknym stylu przepie*dolić jeszcze kilka meczów.

0

Jeżeli Rosell robił tak wielki, oczywisty przekręt przy okazji jednego z największych, najbardziej medialnych transferów w ostatniej dekadzie, to byłby idiotą. A że idiotą nie jest => idiotami są ci, którzy składają oskarżenie.

0

Mi się podobały słowa Tello i Bartry. Mają charakter, to mi się podoba.

0

I dla przypomnienia: już dawno pisałem, że siłę i chamstwo pokona się tylko większą siłą i większym chamstwem. Oczywiście im więcej dołożymy sprytu, tym łatwiej pójdzie, ale będąc wiecznie pokornymi i grzecznymi nie mamy czego szukać chyba w żadnym sporcie, a i w życiu nie wróżę sukcesów.

Pozdrawiam.

0

Po poprzedniej krytyce(utrzymującej się przez jakiś czas) muszę (i chcę) publicznie oddać Challengerowi "propsy" za styl tego felietonu. Forma jak za dobrych czasów bez zbędnego silenia się na dziwne aluzje i zbyt wyszukane słownictwo.

Co do samej treści... na pewno Barcelona jest faulowana mocniej niż inni i mocniej, niż fauluje ona sama, (Leonidasie, święta oczywiście nie jest) ale czy przegrywała ostatnie mecze przez zbyt ostrą grę rywali? Śmiem wątpić. Przegrywała, co słusznie zostało zauważone przez zbyt łagodną i bojaźliwą grę własną... i najważniejsze:

Całkowita i niepodważalna racja, że w drużynie brakuje silnych zawodników Z JAJAMI. Płaczę za Toure i Ibrą, oni by na momencie poustawiali te psy i każdego po kolei. Niech wreszcie ktoś ściągnie sku*wiela w stylu Diego Costy, czy jak wspomniał autor Luiza, bo na boisku nie ma przyjaciół, ani miejsca na czułości. Szacunek, głowa, ale siła i agresja również.

0

Nie znam się na technologiach internetowych, więc móglby mi ktoś wytłumaczyć, co niby daje podliczanie głosów pod koniec głosowania, skoro teoretycznie system i tak widzi je jako różne głosy?

0

A co tu rozumieć? Jak dla mnie jest to najsłabszy felieton Eoren, bez ładu i składu, bez ciekawych wniosków, poruszający "oczywiste" problemy.

0

Każda drużyna z najlepszym piłkarzem w historii gra lepiej, masz rację, ale bez niego nadal gra dobrze, a może i bardzo dobrze. Niewielki procent meczów bez Messiego nie kończyło się zwycięstwem Barcy,

0

Dla mnie Messi będąc "narcyzem" i "egoistą" działał dla dobra drużyny, z pełną świadomością. Zresztą to jest banalne i oczywiste dla każdego, kto uprawiał sport więcej, niż na kompie.

Dalej...bardzo dobrze, że brał na siebie odpowiedzialność, bardzo dobrze, że chciał i był decydujący, nawet jeżeli to sprowadziło uzależnienie od niego. Najważniejsze są zwycięstwa drużyny i jeżeli to była jedyna droga.... trudno. Poza tym, że dla mnie - co pisałem wiele razy - uzależnienie od Messiego nie istnieje, a dwumecze z Bayernem czy PSG jako "przykłady" na uzależnienie są dla mnie głupie, żeby nie powiedzieć niedorzeczne, ale nie będę się po raz milionowy powtarzał. Jestem prawie pewny, że Barca bez Messiego zgarnie komplet punktów, ale i tak znajdzie się jeden z drugim, co będą dalej paplać o uzależnieniach. Dziwię się, że tak ciężko zrozumieć, iż naturalnym jest maksymalne wykorzystywanie najlepszego zawodnika.

Przejście na tryb ekonomiczny? Raczej strach i to od niedawna, a brak spektakularnych bramek? Gdyby ktoś strzelał spektakularne bramki co tydzień, to bardziej by się nadawał do cyrku, a nie na boisko, a geniusz w jego grze dalej widać w prawie każdym zagraniu.

Jeżeli chodzi o złotą piłkę - Messi powinien ją wygrać i powinien ją wygrywać, dopóki faktycznie nie przestanie dobrze grać. To jest nagroda INDYWIDUALNA dla NAJLEPSZEGO piłkarza świata. Pieprzyć ilość minut spędoznych na boisku, kontuzji, czy pucharów. Tylko Messi, ale niestety pewnie wszyscy ulegną jakiejś głupiej presji. Ribery? Śmieszne w ch*j.

0

Sądzę, że byłaby to katastrofa, bo już teraz jest za ciasno na boisku, to przy zawężeniu pola gry byłoby jeszcze ciężej. Natomiast to ustawienie mogłoby być ciekawym przy korzystnym wyniku.

Pozdrawiam.

0

obrońcą* oczywiście :DDDDDDDD

0

Neymar musi zastępować w liderowaniu Messiego? W tym sezonie to jeżeli ktoś kogoś miałby zastępować, to niestety, albo stety, Messi Neymara. Taka jest prawda, bo Leo jest traopiony i wybijany z rytmu przez kontuzje i sprawy rodzinne, a młody Brazylijczyk nadaje tempo akcjom ofensywnym od pierwszego meczu. Oczywiście na to ma też wpływ obecność Messiego na boisku, który samą koszulką sprawia, że przeciwnikowi uginają się kolana, czy też Alexisa, którego w tej chwili nie wiem, czy bym zostawił z tyłu 1x1 z moim obrońcom, ale to nie zmienia faktu, że Ney gra prawie bezbłędnie, a przy tym odważnie. Moim zdaniem jeszcze jest za mało egoizmu w jego grze, powinien częściej decydować się na kończenie akcji, choć biorąc pod uwagę, że co jakiś czas próbuje uderzać z dystansu, to możliwe, że znalazł odpowiednią równowagę w grze, a ta wynika z jego wielkiej inteligencji. Wydaje mi się (nie sprawdzałem tego), że w prawie każdym meczu, gdy byli na boisku podobną ilość minut, to miał ocenę wyższą od Leo, niekoniecznie strzelając bramki i to mówi samo za siebie. Idealny transfer.

0

Owszem... ale :D

Wydaje mi się, że w przypadku Alexisa klluczowa jest psychika, a za Martino ta ma się w najlepsze, a kolejne bramki pewnie dodają mu pewności siebie, co będzie go tylko napędzało, choć on akurat nie wygląda, jakby rotacje mu dobrze robiły... co do nietypowej pozycji, dla Cesca ta fałszywa dziewiątka też nie była typową pozycję, więc i Sanchez mógłby się nauczyć na niej grać, a czy nie kończyłby akcji? Nie wiem, nie lubię tak gdybać, z Realem zagrał na tej pozycji kapitalnie, z kolei Chelsea powinien wpakować hat-tricka... do spółki z Cesciem zresztą... a jest dużo mocniejszy fizycznie od Cesca pod każdym względem. Szkoda, ze nie ma możliwości rozstrzygnięcia tego "sporu". :)

0

Co to Tello vs Cuenca to nie mam zdania... niestety kontuzja przerwała ten pojedynek, ale bardzo możliwe, że masz rację, choć chciałbym, abyś się mylił, bo to będzie oznaczać klasowego skrzydłowego wychowanego w klubie. :)

CO do Martino i recepty, to obyś miał rację, ale oby to się wydarzyło już w tym sezonie.

Pozdrawiam.

0

Nie musiał nikogo tam wystawiać, a dlaczego tak robił... nie wiem, pewnie masz po części rację. Ja osobiście grałbym wtedy z klasyczną dziewiątką - Alexisem, a nie Cesciem... moim zdaniem nie ma szans to się sprawdzić w meczu z dobrą drużyną, choć przeciwko Atletico zadziałało... zobaczymy, najlepiej będzie jak wyleczy się Leo i niech decyzje trenera będą w pełnie przemyślane, a nie wymuszone.

0

Super. Klasa. :)

0

W mojej opinii na pewno to tak nie wygląda. Logiczne jest, że urazy są teraz, a nie za Guardioli, bo to Guardiola zajeżdżał świeży, młody organizm, a ambicja Messiego dodatkowo sprzyja kontuzjom, bo nie mam wątpliwości, że chłopak w każdum meczu zostawia duszę na boisku i gra na 120%. Takie zmęczenie musi się gdzieś odłożyć, a dlaczego pewne urazy lubią się powtarzać nie wiem, ale tak chyba po prostu jest... nie jestem lekarzem, ale ile bym nie pauzował, to i tak od paru lat męczę się z bólem w okolicach bicepsu, wystarczy chwila, gdy nie jestem ostrożny to na momencie już jestem załatwiony, dlatego Leo musi posłuchać Cesca i NAPRAWDĘ odpocząć, a nie tylko dochodzić do siebie i od razu na boisko. Dłuższa przerwa dobrze mu zrobi.

0

kur*a mać, niechący wysłałem komentarz... wracając do:

Pozostaje mu wierzyć... póki co, wyniki go bronią i nie ma za dużo pola na dyskusję, choć ja też nie widzę na tej pozycji Cesca, o czym pisałem wiele razy. Jeszcze moim zdaniem na śodku mógłby grać i z tego bym korzystał Alexis, tylko już nie jako fałszywa dziewiątka, a klasycznie na szpicy, szybki, silny, dobrze "otwiera przestrzenie".

Ktoś pisał o Tello w sytuacji, gdy przeciwnik się broni autobusem... moim zdaniem to nie ma sensu, bo skoro wszystkie strefy są pozamykane, to nie ma gdzie się rozpędzać, musi być dobra gra na małej przestrzeni, dużo widzieć i je*nięcie z dystansu.

Jeszcze a propos biegania... może odejdę od tematu, ale gdzieś przeczytałem komentarz o Xavim ostatnio,że nic dziwnego, że najwięcej przebiegł, bo jest śodkowym pomocnikiem... ilość o niczym nie świadczy, bo biegać trzeba umieć.

Pozdrawiam

0

Nie byłym przekonany, że za Guardioli to Neymara byśmy oglądali najczęsciej w roli fałszywej dziewiątki. To Pep wymyślił Cesca w tej roli i już prędzej moim zdaniem Martino wstawi tam kogoś innego, bo sam powiedział na jednej konferencji, że piłkarza na tą pozycję dobiera w zależności od przeciwnika. Pozostaje mu wierzyć... póki co, wyni

0

Jeżeli należy mieć do kogoś pretensje, to do Guardioli, a nie Tito, bo to za tego pierwszego grał przez kilka lat 90 minut w każdym meczu, prawie każdym, a kolejny w kolejce to zjebki byłby sam zainteresowany, który wywiera presję na przełożonych, w wakacje gra w meczach charytatywnych, okolicznościowych, zwał jak zwał, a nie miał pozwolenia. To są winni. Niestety wiem, jak ciężko odmówić sobie sportu, jaka jest chęć grania, walki, ale to jest też jego praca.

0

Ale Ty chyba nie oglądałeś tych meczów... Messi w tych meczach grał dobrze, albo bardzo dobrze, rozgrywał, podawał, strzelał, a to, że trenerm był idiota i reszta drużyny nie grała to nie bylo wyników, natomiast Lewandowski gra fatalnie. Marna drużyna i tak zdołała mu wypracować wiele sytuacji, a ten wszystkie spieprzył. Więc następnym razem zacznij myśleć, zanim będziesz pisał o "marnych argumentach" i daruj sobie te teksty "chłopcze" lalunio.

0

Właśnie... niech będzie, ze jest silny, dosyć szybki, niech będzie, że ma wyczucie i głową też zagra, ale nie widziałem, albo nie widywałem zbyt często sytuacji, gdy sam przesądził o losach meczu. Raczej był ogniwem w całym łancuchu, najczęściej ostatnim, a w eliminacjach na mundial spartolił tyle sytuacji, że gdyby to pozamieniać na bramki, to moze byśmy na ten mnundial pojechali... jeszcze co do dwumeczu z Realem... pierwszy, ok, kapitalny, ale już w rewanżu się zbłaźnił marnując ze 3 patelnie, ale ludzie patrzą tylko na bramki, a nie na grę, więc pchają go na siłę do czołówki.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: