_chomik
Dołączył/a: sierpień 2010
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
jak on ciagle połamany jest, to gdzie ma niby grać? czy to Barca czy Mławianka, to grał nie będzie, jeśli ciągle ma jakieś kontuzje
0
Sorry Bartomeu, ale jak można być z Zubiego zadowolonym? Że niby nie płacze i nie podpierdala członków zarządu? Bo innego powodu nie widzę, na pewno nie można być zadowolonym z jego poczynań transferowych -.-
0
ładnie pięknie, że tak latają, ale i tak bardziej szkoda, że nie za środkowym obrońcą :PP wracając do Halilovica, to jak widać jego agent już próbuje wycyckać naszych 'speców' od transferów i 'niby' podbić jego cenę ugadując jakieś szemrane interesy w Madrycie. Jeny, Barca zawsze daje sobie w kaszę dmuchać :/
0
popieram destro, zagrania taktycznie kompletnie nietrafione w takim momencie sezonu i z takim przeciwnikiem - wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, by wystawić mocniejszy skład. No cóż, przejechał się i to ostro
0
no nie do końca, bo na środku grał, odkąd pamiętam. Stawianie go na boku dopiero zaczęło mnie dziwić od niedawna
0
przecież on do Interu idzie. zresztą też już stary jest
0
akurat Hiszpanie muszą zarabiać w kryzysie ;) fakt, poziom ich gazet (przynajmniej tych tutaj wymienianych) jest dość żenujący, nawet bardziej, niż naszych rodzimych :P
0
tylko że u was to pstryknięcie palcami i już kogoś nowego macie ;) ja ciągle porównuje nasz zarząd do PZPNu, np. Zubi to taki Tomaszewski ;) mimo że kibicuje się przede wszystkim piłkarzom, to niestety klub nie jest tylko tymi, co za piłką biegają.
0
tja, gra Schalke była cienka, nawet sami im pomagali gole strzelać xD ale i tak nie chciałbym, żeby mecz Barca-Real odbył się np. w tym lub przyszłym tygodniu, bo pewnie dostalibyśmy wpi***ol. Oczywiście pamiętam naszą wygraną, która była dla mnie zaskoczeniem pozytywnym, naturalnie z powodu wyniku i w ogóle.. ale oba zespoły były wtedy trochę zagubiony, z tym, że Real był zagubiony dużo bardziej i z pomocą Valdesa i geniuszem paru zagrań naszych łebków z pola udało się wywieźć 3 pkt. Teraz Real różni się bardzo od tego, z którym żeśmy wygrali. My niestety wciąż oscylujemy na tym samym poziomie.
0
Dokładnie, tutaj Martino czy inny trener mają niewiele do powiedzenia. Ta cała 'filozofia' nie wychodzi w Barcelonie od trenera, tylko gdzieś z góry. Moim zdaniem Martino ma też odgórnie nałożone pewne ograniczenia dotyczące gry zespołu, ale to tylko moje gdybanie. W dodatku różnica między np. nami a innymi zespołami jest taka, że inny menadżerowie ustalają skład i ściągają piłarzy, których mają na uwadze, a u nas to zarząd decyduje a nie menadżer -.- dlatego też to ogranicza Martino w rozwoju własnej koncepcji w drużynie. Może raptem kazać im od czasu do czasu zagrać długą piłkę, albo zacznie rotować tymi, których ma, bo nowych nie dostanie. Ot cały wkład menadżersko-trenerski w Barcelonie budowany na takim, a nie innym systemie.
0
albo Bayern
0
sory, ale np. taki Song widać, jak pasuje - tuła się gdzieś między liniami pomocy a obrony i wygląda na zagubionego. Widok nie tyle irytujący, co smutny. Real ma inną koncepcję gry, bardziej angielską i siłową, tam mają zapierdalaczy i Vidal bardziej by się sprawdził u nich, niż u nas. Niestety chyba się muszę zgodzić w tym momencie z zarządem, że nie każdy się do nas nadaje. ja tak to widzę i NIESTETY tak to widzę, bo chciałbym, żeby było inaczej, ale większość naszych transferów to była dla grzańców ławy :( Prawdopodobnie, gdyby nie taka kolej losów i przemianowanie Mascherano na obrońcę, to teraz też grzałby ławę jako zmiennik Busiego (gdyby nie było problemów z obrońcami)
0
chodzi o to, że to zarząd zrobił wszystkich w balona, dlatego np. mowilo sie o Bale'u i innych sprawach. Na przyklad: gdybyś miał żonę, którą kochasz na zabój, ale ona by cię zdradzała, to i tak byś mówił w zaparte, że jest "super", póki by nie wyszło na jaw, że to zwykła s*ka :P w tym wypadku s*ką jest zarząd, który kręci na każdym kroku
0
BŁĘDY to może popełnia np. Moyes z United :P a Tata popełnił BŁĄD
0
nie wiesz, co tracisz, staryyy @_@
0
Łooo, widzę, że społeczność zna się na ironii jak mało kto ;) na przyszłość będę wiedział, że tu mało kto myśli podczas czytania i zabiegów stylistycznych lepiej nie stosować, bo można kupę minusów dostać
0
przecież wpłynął tym na decyzję sędziego! szerz hejta, człowieku! ;_;
0
...gayzone activated...
0
bramkę Alvesa sprokurował Neymar - on od momentu wejścia na boisko szarpał do przodu, gdy wszyscy Katalończycy chcieli szanować piłkę i grać swoje na spokojnie. Gdyby nie jego podania do przodu, to pewnie gola by nie było, bo cała reszta podawała już później bardzo asekuracyjnie.
a Messi może biegał, ale trochę. W paru ważnych momentach po stracie się nie cofał. Niestety zdania nie zmienię - powinien jeszcze więcej biegać w obronie. Spójrz na Alexisa, ten to wczoraj sporo zasuwał. No cóż, może takie miał zadanie, by potem, gdy już się zmęczył, wstawić Neymara. A Messi musiał wytrzymać cały mecz.
0
ale nie przegadasz, bo wiesz, to przecież twarda BPL... nie no, jebnął nura i tyle w temacie. Piłkarze City często wczoraj się podkładali, to chyba ich taka nowa odmiana fizycznego angielskiego futbolu, którego prekursorem jest Ashley Young ;)
0
na moje to był nurek. W ogóle City grało jak pipki, a nie jak piłkarze z BPL - podkladali sie, dawali sie często poniewierać Alvesowi czy Busquetsowi, który nawet dawał sobie radę w powietrzu. Po nich spodziewałbym się całkowitej fizycznej dominacji, a oni nieraz ratowali się wymuszonymi faulami/nurkami. Wtedy Navas się przeliczył i wpadł do tej swojej wody po szyję ;p
0
a ja powiem tak - na c**j było faulować? za linią, przed linią... sędzia kalosz... a nikt do jasnej ciasnej nie pomyśli sobie "Tyy, ten Demichelis to jest dupa wołowa, w takiej sytuacji faulować?..." jego winy w tym więcej, niż jakiejkolwiek pisanej zasady gry w piłkę czy też winy samego sędziego ;)
0
przynajmniej czasem można też przeczytać coś od ludzi, którzy mają więcej pojęciach o zasadach gry niż Kowalski czy Nowak. dla mnie faul był na linii. ponoć linia należy do pola karnego, a to chyba równa się z rzutem karnym, co? :P
0
a, i jeszcze dodam, że "pastwienie" się realizatora nad rzekomymi faulami na Negredo przy tylko jednej, może dwóch powtórkach ręki w polu karnym City to żenada. Każda sytuacja sporna na niby-niekorzysc City czy niby-faul na zawodnikach City do potęgi n-tej powtarzany. A niby-spalony Barcy i niby-faule na korzysc Barcy miały powtórek, jak na lekarstwo. Subiektywizm i kształtowanie opinii 'pokrzywdzonego rywala O! Wielkiej Barcelony' doświadczony Demichelis mógł nie faulować, po stracie Navasa też się mogli zorganizować dużo lepiej, a jednak - że tak powiem - zagrali od dupy strony i dupa im z tego wyszła. 0:2, kokodżambo i do przodu, czekam teraz na ri-posty płaczących niefanów Barcy :*
0
Ludzie, wy bujacie w obłokach. Sędzia nie był słaby - miał bardzo trudne zadanie, któremu równie dobrze żaden inny by nie podołał, bo większość sytuacji była naprawdę stykowa. I tak szacun, że potrafił zapanować nad piłkarzami i temperował emocji po każdym faulu. Cuda na kiju to będą, ale jak wprowadzą monitoring zamiast sędziów.
0
i prawidłowo, trzeba nagłaśniać też sytuacje odgwizdanie na niekorzyść Barcelony, bo ten cały motłoch tylko w jedną stronę potrafi patrzeć, je***ni hipokryci
0
znaczy się, po meczu będą skomleć na arbitra ci, którzy przegrali, bo tak jest zawsze
0
jeszcze prościej, niż to wytłumaczył opus - idź spać o 1 i wstań do roboty na 6 rano około godziny 5. Warto jeszcze zaznaczyć, że większość cules to nie zaprawione studenciaki, którym 3-4-godzinny sen między melanżem a zajęciami w zupełności wystarcza ;)
0
Skoki to w ogóle dziwna dyscyplina -.- Masz raptem tylko jedno podejście w całym turnieju. Ewentualnie dwa, jeśli ci się za pierwszym razem uda i zakwalifikujesz się do drugiej serii... (nie mówię tu lotach narciarskich, bo tam chyba próby pomnożone są przez dwa) To tak, jakby każdy piłkarz miał tylko jeden lub dwa kontakty z piłką lub jeden lub dwa udziały w kluczowych akcjach przez cały mecz. A czasem i to wystarczy, np. obronie Barcelony, żeby zmienić losy spotkania :P
0
39 tys. widzów to nie pustki ;) wiele nowoczesnych stadionów tyle ludzi maksymalnie może pomieścić