0

@Nazio_87 15-20 Euro w syryjskiej budzie, w Polsce ostatnio 150 zł. Jak się doczołgam do mojego miasta, to znajomy fryzjer ciacha jeszcze 60 zł. Radziłem mu podnieść ceny, bo wstyd

0

Piękne! Chciałbyś częściej widzieć taką radość i częściej ją przeżywać :)

0

@Eklerek trochę tak, ale już widzimy, że wraz z rozwojem technologii mało czyja praca będzie nam wkrótce potrzebna

0

@Arkon Depeche Mode jest na pierwszych trzech miejscach mojej klasyfikacji. Głównie dlatego, że istnieją od zawsze i przez całe życie muszę znosić ich wyznawców torturujących moje uszy ich muzyką i swoimi argumentami.

Z polskiej sceny współczesnej Vito Bambino i Igor Herbut. Bleh.

Polskiej klasyce wybaczam, bo nawet jak mi coś nie brzmi, to zdaję sobie sprawę z ograniczeń technicznych, pomimo których stworzyli kawał historii.

1

@Cochise No nie do wiary o.O Może to jest wspólny fenotyp ludzi siedzących na forach internetowych do północy, bo aż takie zbiegi okoliczności są nierealne. Poznałem w życiu garstkę ludzi, którzy w ogóle znaliby Porcupine Tree, ale chyba nikt z nich się nie dokopał do "Buying New Soul".

Mógłbym już zapuszczać "Hallowed Be Thy Name", ale kiedyś muszę zasnąć. Poprzestanę na "Lazarus" - zasypiałem do niego jako licealista. Nostalgia i tak weźmie dziś górę :)

0

@Arden Po takiej akcji powinno się mówić o zakończeniu przemocy wobec ludzi. Koń powinien stanąć przed sądem za nadmierne użycie siły i spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, o ile facet w ogóle to przeżył.

(jbc to kpię)

1

@Cochise Jestem niezmiernie wdzięczny za te słowa!

Miałem przyjemność w zeszłym roku być na koncercie Radiohead, może to była jedyna okazja w tym życiu. Magiczny to był wieczór, choć tej perły zabrakło i musiałem się nią katować przez następny tydzień dla kompensacji. Zamieszczenie "How to disappear completely" pod tym postem najwyraźniej jest kolejną próbą zaleczenia tej rany.

Mike to jeden z najlepszych wokali, jakie słyszałem na żywo. To było lata temu w Bydgoszczy. Pojechałem jeszcze jako młody chłopak grający na gitarze na koncert Dream Theater, wtedy mojej ulubionej kapeli. Zupełnie nieznany mi wtedy Opeth wystąpił tam praktycznie jako support, choć był to rzekomo jednodniowy festiwal metalu progresywnego. Gdy usłyszałem przepotężny głos Akerfelda, dostałem gęsiej skórki. Przez cały występ robiłem coraz większe oczy, aż poszło "Lotus Eater" i wywróciło mnie na lewą stronę.

Interesujące, że wspomniałeś o Porcupine Tree, bo mała cząstka mnie chciała zaprezentować być może zaskakujący utwór. Nie znalazł on bowiem miejsca na żadnym z albumów zespołu, a dla mnie jest absolutnie magiczny.



Lata później dowiedziałem się, że Wilson i Mike są przyjaciółmi i współpracują muzycznie. I może tu uda mi się Ciebie zaskoczyć, ale Wilson śpiewa chórki w "Harvest"! Ciekawi mnie, czy to wiedziałeś, czy podświadomość skierowała Cię w tę stronę?

1

@Cochise Na dzień dzisiejszy sountrack z Clair Obscure: Expedition 33 (kto mi polecił tę grę na Rambli? cholera, nie pamiętam, ale jestem dozgonnie wdzięczny)

Jeśli chodzi o nostalgię, to oklepany, Dziki Gon

2

@Cochise Ballada jest dla mnie strasznie nieprecyzyjnym określeniem, na które się zgodziliśmy w rozmowach o muzyce. Zwykle mamy na myśli spokojne, nastrojowe kawałki z rockowych płyt, tak jak wymienione klasyczki. Jakbym miał nazwać dla mnie najpiękniejszy spokojny utwór zespołu rockowego, to jest to:



Dziwnie mi to jednak nazwać balladą. Tutaj szczególnie wymienione utwory, w które zamieszane był Ritchie Blackmore mają ten renesansowy vibe, który uprawnia słowo ballada. Dla pewności zarzucę zespołem, które dla mnie również ma ten vibe. Długo wybierałem reprezentatywny utwór, bo musiałem uważnie przesłuchać aż pięć wytypowanych tytułów. Dla szanownego grona:



I dziękuję Ci Cochise za taki miły temat! Wprawił mnie on w dobry nastrój


1

@Karol145 Też myślę, że to jest oczywiste, jeśli ma się odrobinę autorefleksji. Fakt, można nie zauważać wsparcia innych ludzi tak jak ryba nie zauważa wody, jeśli mamy bardzo wspierającą społeczność. Jednak większość ludzi we współczesnym społeczeństwie była wystawiona na różne formy agresji.
Stąd gdy widzę kogoś głoszącego swoją wewnętrzną siłę na poziomie rycerza Jedi, to zakładam, że zbudował swoją personę na sprawdzaniu, czy chłopaki przy innych pisuarach nie mają przypadkiem większego.

Swoją drogą gratuluję, że znalazłeś pomoc. Może to już się zmienia w polskim społeczeństwie, ale jeszcze 5 lat temu chodzenie na terapię było jedną nogą w strefie tabu.

0

@Comentateiro Nie mam czasu Ci tego tłumaczyć :( Twoje podbudowywanie sobie ego kosztem innych użytkowników jest zresztą najlepsza polemiką na Twój mit o "samoakceptacji wynikającej z wewnątrz" (ciągle tego nie widzisz, prawda?).

Długie wywody z cytowaniem badań naukowych, jakich byś zapewne sobie życzył (znów, do podbudowania ego) miałyby i tak za mało głębi...

3

@masik86 dziwnie tak pisać pod przegranym meczem

0

@Comentateiro Twoje słowa miały mnóstwo warstw i nieprzebytą głębię, warto było dla niej podcinać komuś skrzydła. Nie ponosisz też odpowiedzialności, za wszystkie logiczne wnioski, jakie można z nich wyciągnąć, bo "można to zrozumieć inaczej", a jak nie, to nie chce Ci się tłumaczyć.
Masz wszakże mityczną pewność siebie płynącą z wewnątrz. Potrzeba Ci jedynie codziennej atencji na forum internetowym.

0

@Wojcio Właśnie widzę, że już dawno podziękowałeś

0

@Comentateiro OK, przyjmuję że masz na myśli coś innego, ale nie jestem pewien czy to "coś innego" w ogóle istnieje i jak to zdefiniować. Wiadomo na przykład, że chłopcy, którzy nie zostali wprowadzeni w świat mężczyzn z aprobatą swojego ojca albo innego dorosłego mężczyzny, mają problem z poczuciem własnej wartości. Naturalnie będą kompensowali ten brak angażując się w karierę, ganiając za spódniczkami albo w jakiś bardziej patologiczny sposób.
I jak teraz porównamy takiego faceta, u którego wszystko poszło idealnie z facetem, który kompensuje to przecież żaden z nich nie bierze tej siły zupełnie z samego siebie, a potrzebował akceptacji z zewnątrz.

Oczywiście, można powiedzieć, że zdrowy silny człowiek ma własną wolę i siłę - jeśli to masz na myśli, to się zgadzamy.

Ale mimo to, jeśli jej nie ma i mówi innym ludziom z głębi serca "nie mam wysokiego poczucia własnej wartości i czuję się lepiej jak mi powiecie coś miłego"... to zupełnie nie rozumiem Twojej odpowiedzi. Można ją sprowadzić do "jakbyś miała pewność siebie, to byś nie potrzebowała naszych miłych słów", czyli bezsensowna tautologia, która nie dość, że nie wnosi nowej informacji, to jeszcze podcina komuś skrzydła.

@Karol145 piekło zamarzło, Karol polubił mój post ;)

1

@Comentateiro Na szczęście mamy dekady badań w dziedzinie psychologii, które potwierdzają, że zewnętrzna akceptacja i uznanie są kluczowe dla naszego funkcjonowania, jak dla wszystkich zwierząt stadnych. Nikt nie jest wyspą i w zupełnym osamotnieniu nie będziesz funkcjonował dobrze.
Czerpanie siły z własnego przekonania o swojej silne to bardzo romantyczna wizja, ale równie dobrze można się próbować podnieść za sznurówki.

0

@lithotripter na przykład znacznie podwyższyli finansowanie opieki zdrowotnej, ruszył program in vitro, wprowadzili długi urlop rodzicielski i darmowe podręczniki.

Nikt nie mówi, że PO jest lewicowa, lecz centrowa, maksymalnie centro-prawicowa. Uważanie jej za stricte prawicę jest w moich oczach kolejnym majsterkowaniem lewicy, która od lat przeciąga centrum coraz bardziej na lewo robiąc z każdego skrajnego konserwatystę.

1

@krycha2201 Widziałem tę historię o PO jako prawicy już ostatnio na instargramie. Wydaje mi się, że to kolejne lewicowe majstrowanie przy oknie Overtona, bo przez lata nie było takiego tematu, a teraz nagle pojawia się w różnych mediach

1

@TR3YWAY Ten wątek to świetny przykład jak działają ugruntowane normy społeczne. Sygnalizujesz, że 16 latka po prostu nie jest w tej kategorii i dostajesz 50 lajków. Tymczasem arabskie ziomeczki w wieku 35 lat ściągają sobie z Syrii 16 letnie żonki, które im rodzą 5 dzieci w pierwszej dekadzie małżeństwa, a Zachód szoruje po demograficznym dnie.

Nie zrozumcie mnie źle, moja żona jest w moim wieku i nie oglądam się za nastolatkami. Jednak nie ma w tym żadnej obiektywnej prawdy, jest tylko umowa społeczna. Jeśli kryterium miałoby być to, czy dany sposób myślenia lepiej utrzymuje populację... to nasza norma nie jest przystosowawcza.

0

@Kuchar
Dyskutujemy o słowie instytucja?
za sjp PWN
instytucja
2. «zespół norm prawnych lub obyczajowych dotyczących organizacji jakiejś dziedziny życia»

Jeśli chodzi o resztę posta, to w ogóle nie odnosi się ona do moich słow, tylko powiela zdanie OP, na które odpowiedziałem. Nie rozumiem na czym polega polemika

5

@Tasde Nie mam ugruntowanego zdania na temat szybkich rozwodów, ale żeby zagrać adwokata diabła, tu nie brakuje logiki. Szybkie rozwody przyczyniłyby się do osłabienia małżeństwa, jeśli koszt (ogólny, w tym czas, zaangażowanie emocjonalne itd.) by spadł. To wysłałoby komunikat, że możemy się hajtnąć i jak nie pyknie to szybko rozwieść. To przyciągnęłoby do instytucji małżeństwa ludzi mniej zaangażowanych i w konsekwencji inflacyjnie jeszcze osłabiło tę instytucję.

0

@Cochise Powiedziałby, że nie jestem fanem, ale trudno się z nim kłócić. Ostatnio czytałem na substacku "Everything is bullshit" i efekty widać jak na dłoni.

0

Żałowałem, że nie mam aktywnego konta u buka, bo jak wchodził Camavinga, to już wiedziałem co z losem dwumeczu. Chociaż dokładnego scenariusza bym nie przewidział

0

@NeroTFP1 Mi zawsze pomaga zdanie sobie sprawy, że rzadko robimy coś, bo jesteśmy "dobrzy", częściej chcemy coś sami uzyskać. Pożyczyłeś bo np. liczyłeś na korzyści z wdzięczności w przyszłości lub chciałeś uchodzić za hojnego celem podbudowy statusu społecznego. Jak obnażysz te ukryte za moralnym bla-bla cele, to ochota zwykle przechodzi.

Pieniądze dałbym najbliższej rodzinie i najbliższemu przyjacielowi. Reszta może mnie przekonać na inwestycję :P

0

@Kgorecki2500 solidarność zawodowa

5

@Cochise Jeżdżę regularnie samochodem, a codziennie rowerem do pracy. Nie znoszę wyjazdu z mojej własnej ulicy w obu rolach. Zerowa widoczność, obie strony zmuszone do ryzykownego manewru na skrzyżowaniu. Co prawda rzecz nie dzieje się w Polsce, ale przez specyfikę miejsca nie ma to znaczenia.

Myślę, że eleganckim rozwiązaniem jest więc rozwój infrastruktury dopasowanej do ruchu rowerów. Najlepsze są oczywiście drogi rowerowe zupełnie nie kolidujące z ruchem samochodów, ale dobre oznakowanie poziome potrafi wszystko usprawnić. Do tego czasu przydałoby się więcej zrozumienia i rozsądku.

Rejestrowanie rowerów byłoby moim zdaniem ekstremalnie niepraktyczne. Nie znam zbyt dużo ludzi nieposiadających roweru i już widzę jak to obrzydziłoby wszystkim życie. Przeciążyłoby również urzędy.
Co do hulajnóg - nigdy nie byłem fanem i nie korzystam, trudno mi się wypowiedzieć. Osobiście wolałbym, żeby ich na drogach w ogóle nie było, ale to nie moja rola.

3

@Natenczas Uniqlo to prawie jedyne co noszę z basiców, lubię też Medicine ze względu na spoko wzory, ale jakość gorsza

0

@Szczygiel06 Jestem w i po 30 zdecydowanie zaczął się najlepszy czas w moim życiu. Najlepsze zdrowie fizyczne i psychiczne, największa wolność. Po latach edukacji w naszym prusko-postkomunistycznym systemie dopiero rozbudziła się we mnie inicjatywa i zdolność samostanowienia.
Nie przeczę, że to już jest, albo prawie jest wiek średni, ale na pewno nie starość.
W związku z pracą opiekuję się ludźmi po 70, 80 a nawet 90 rż i widzę, że przy odpowiedniej dozie pracy i szczęścia można mieć jeszcze radość i przyjemność życia w tym wieku. Więc nawet ta równia pochyła nie jest przesądzona.

Myślę, że nie zaszkodziłoby Ci trochę wsparcia, jeśli się tak czujesz

0

Haha, Valverde jaki zdzwiony xD

0

@Jackazz brudne pieniądze

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: