Scaver
Dołączył/a: luty 2014
7 obserwujących
4 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Gramy najlepszą piłkę na świecie i na pięć spotkań wygrywamy jedno. Ot, logika.
8
Jeszcze wzrost, waga, numer buta, PESEL, numer karty i PIN. :)
Edit: w sumie wzrost i PESEL są podane w dowodzie, zapomniałem.
0
Rzeczywiście, raczej się nie dogadamy. Nie lubię rozmawiać z ludźmi z klapami na oczach, dla których błędy popełnione na ich korzyść są "dyskusyjne", a na niekorzyść "oczywiste". Jeśli to poprawi Ci humor i pomoże rozładować frustrację to możesz uznać, że masz rację. Sędzia okradł Barcelonę, byliśmy lepsi, murawa była źle przygotowana i w ogóle rywal nie grał w piłkę.
0
Czyli w sytuacji, w której Suarez próbuje kopnąć gościa bez piłki, po przejściu akcji, to sędzia może to sobie interpretować dowolnie. Kiedy Suarez wali kogoś po ryju łokciem i robi to specjalnie, sędzie może to sobie interpretować dowolnie. Jeżeli Neymar kosi chamsko gościa już poza boiskiem, to sędzia może sobie to interpretować dowolnie. Jeżeli Iniesta zagrywa ręką w polu karnym, przecinając tym samym 100% akcję, sędzia może to sobie interpretować dowolnie. Ale jeżeli to Gabi blokuje piłkę ręką, to sędzia ma obowiązek podjąć decyzję najkorzystniejszą dla Barcelony.
"I rest my case".
0
Pieprzysz takie głupoty, że skoro ja mam wracać do podstawówki, to nie mam pojęcia, dokąd Ty powinieneś się udać. Po pierwsze, to Ty nie umiesz czytać, bo ja nigdzie nie sugerowałem, że Ty napisałeś, że to "wyłącznie" przez sędziów. Przeczytaj sobie swój pierwszy post, skoro masz taką króciutką pamięć, że nie wiesz już, co napisałeś. Wyraźnie stwierdziłeś, że "jest tutaj tak cicho o błędzie sędziego który mógł zmienić cały mecz". Ja twierdzę, że sędziowie traktując pobłażliwie Suareza w obu meczach i Neymara w ostatnim i tak wyświadczyli Barcelonie olbrzymią przysługę. "Jakiś pajac z gwizdkiem często decyduje według swojego widzi mi się kto ma grać dalej a kto odpada". Walisz teksty na poziomie kibiców Realu i niejakiego The Special Five - niżej upaść się już nie da. Nic więcej do powiedzenia nie mam - nie potrafisz spojrzeć chłodno na dyskutowane sytuacje - Twój problem. "Widzę że jesteś z tych którzy wyznają zasadę że jeśli naplują ci na twarz to mówisz że to deszcz." Z litości nie skomentuję. Bez odbioru.
0
Chłopie, poczytaj sobie wypowiedzi naszych piłkarzy, trenera i przestań się ośmieszać, skoro już w akcie desperacji odwołujesz się do "autorytetów". Na szczęście większość jest w stanie trzeźwo spojrzeć na sytuację, bo Barcelona przegrała przez własną nieudolność, a nie przez sędziów. Od jakich wszystkich? Słyszałem ekspertów z którejś z brytyjskich bodajże stacji, którzy twierdzili, że Torres nie powinien dostać czerwonej kartki w pierwszym meczu. I co? Zawsze sobie znajdziesz kogoś, kto powie coś po Twojej myśli.
0
No jasne, ja doszukałem się 7 czerwonych, 21 żółtych, 33 rzutów karnych i czterech walkowerów. Znajdź sobie na yt piosenkę "wina sędziego", idealnie pasuje do tych bzdur.
0
Naprawdę nie widzisz, że w tym dwumeczu sędziowie byli dla nas naprawdę łaskawi? Jak można czepiać się o ten jeden błąd? W obu meczach przy 11 na 11 graliśmy słabo i zasłużenie odpadliśmy. EoT
0
Kolejny chamski łokieć Suareza - pomarańczowa kartka, miał szczęście, że Rizzoli zaokrąglił to w dół. Tego, co Neymar zrobił, nawet mi się nie chce komentować, też miał więcej szczęścia niż rozumu, że z hukiem nie wyleciał. Plus absurdalna decyzja o niewyrzuceniu Iniesty za zablokowanie stuprocentowej sytuacji, a ta ręka przypadkowa raczej nie była.
Rzeczywiście, wina sędziego...
3
Po pierwsze Bayern - Guardiola i Lewy. Drugie Atletico, a Real...prędzej piekło zamarznie, kogut zniesie jajko, Ubisoft wypuści grę bez bugów i Microsoft przestanie wpychać mi do gardła Windows 10, niż zacznę kibicować Realowi w jakichkolwiek rozgrywkach. :)
0
Fakt, Atletico ustawiało się wyżej i próbowało przynajmniej wychodzić z kontrami lub utrzymać się przy piłce, a Sociedad po strzeleniu bramki chyba żadnej akcji już nie przeprowadził - zresztą oddali chyba dokładnie jedno celne uderzenie na bramkę Barcelony. Cóż...chyba wolałbym triumf Bayernu. Chociaż za nimi nie przepadam, to jednak Guardiola i Lewy...a jak nie oni, to Atletico. :)
2
Przykry był moment, chyba w pierwszej połowie, kiedy realizator pokazał twarz naszego trenera, na której malowały się niedowierzanie i bezradność. On chyba sam nie wie, jak to jest możliwe, że nagle zespół, przede wszystkim nasze trio, całkowicie się rozsypał. Na Camp Nou wygraliśmy wyłącznie dzięki grze przez ponad 45 minut w przewadze, a akcje bramkowe i tak były dosyć szczęśliwe dzięki rykoszetom.
0
Tak ostatnio rozmawialiśmy po meczu z Sociedad przez chwilę o stylu i murowaniu się. To, co u piłkarzy z Anoeta nazywałeś antyfutbolem w wydaniu Atletico jest dla Ciebie akceptowalne? Czy po prostu widzisz różnice, które mi umykają? Żeby nie było, to nie pytam złośliwie, naprawdę mnie to ciekawi.
0
Dobra, może już skończycie się pieklić na sędziego? Po pierwsze, Iniesta powinien wylecieć za tę rękę, bo przypadkowa to ona nie była, a zablokował stuprocentową sytuację. Po drugie, Neymara też wywaliłbym wcześniej za tamto chamskie skopanie zawodnika Atletico, zamiast grać to on uprawia jakiś kick-boxing.
4
A tak w ogóle, to śmiejcie się dalej z Realu. Polecam takie przysłowie: "ten się śmieje, kto się śmieje ostatni". Obym się mylił i Barcelona obudziła się i obroniła dublet. Śmiejcie się też z Ronaldo - chociaż on w przeciwieństwie do naszego trio potrafił zapewnić Realowi awans do półfinału.
3
Powiedzmy sobie szczerze, zostaliśmy zaorani przede wszystkim pod względem nastawienia. Obudzili się gdzieś koło 55 minuty, o wiele za późno.
2
Myślę, że właśnie skończyliśmy sezon. Nie zdziwiłbym się, gdyby posypali się do reszty po odpadnięciu z LM.
0
Real cisnął Atletico prawie non stop, tutaj to raczej Atletico jest groźne, bo Barcelona ma swoje posiadanie piłki, tylko że we własnym polu karnym, a strzał pamiętam jeden - Neymara. Swoją drogą, nieco ironiczne, że kibic Realu nas "pociesza". :)
111
Na kogo się dzisiaj oszczędzamy?
0
Myślę, że prędzej Atletico wyrzuci nas z LM, niż Benfica zrobi to z Bayernem.
0
Coś mi się kojarzy, że Masche i Busi są zagrożeni. Chyba był artykuł na stronie, ale nie chce mi się go szukać...
13
Zamiast przeżywać awans Realu proponuję nastawiać się już mentalnie na 90+ minut zawału podczas meczu z Atletico. :)
0
Bez przesady, ostatnio zwycięska bramka na CN, teraz najprawdopodobniej wprowadzi Real do półfinałów...
2
Ronaldo niemal na 100% pobije własny rekord strzelonych bramek w jednym sezonie LM i ucieka Messiemu coraz bardziej w klasyfikacji ogólnej. Trzeba przyznać, że strzelać to on potrafi.
0
Gdybym miał wybrać jednego, to Pełka. Dalej Twarowski, Wolski, Marchliński, Laskowski z głównych, z ekspertów Nahorny, Orłowski.
0
Oby forma zaczęła szybko wracać, bo jak tak dalej pójdzie, to "wciąż" może zamienić się w "jeszcze", a tego nikt z nas by nie chciał.
0
Szczerze mówiąc, nie oczekiwałem niczego innego. Dla mnie "policzkiem" dla fanów piłki jest taka gra w wykonaniu zespołów takich jak Chelsea za The Special Five, czyli mających piłkarzy i pieniądze wystarczające do tego, żeby skuteczność szła w parze z efektowną grą. Nie podoba mi się to, jak Sociedad zamurowało pole karne, ale dla nich liczy się przede wszystkim wynik, a styl to sprawa drugorzędna, szczególnie gdy naprzeciw wychodzi taka drużyna jak Barcelona. Nie twierdzę, że mi się to podoba, ale potrafię to zrozumieć.
0
Porażka na Anoeta po szybko straconej bramce, a następnie czeka nas mecz z Atletico...błagam, błagam o powtórkę z poprzedniego sezonu. Oby ten mecz był ostatnim z serii słabych spotkań, tak jak poprzednio.
0
Trudno winić rywala o to, że skutecznie eksploatuje naszą słabość. Gdyby Barcelona zagrała na swoim poziomie, to nawet ten autobus by ich nie uratował.
2
Real też miał grać dno i też graliśmy z nimi na CN. Postawię śmiałą tezę, że to, jak wyglądają mecze Barcelony zależy od niej, a nie od przeciwników. Kiedy Barca chce, to rzadko kiedy się nie udaje, a kiedy wyglądają, jakby grali za karę, to przegraliby z każdym, kto grałby z zaangażowaniem i nie odstawiał nogi.