1

@AlexDark00 No to co mówiłeś jak rozwalał la ligę - nie bój, nie bój i tak w końcu spier...lisz, ja mogę poczekać?

14

@Pawel13sz Uwielbiam te komentarze, kiedy zawodnik ma dołek.
Jakoś 3 miesiące temu myślano trochę inaczej. Suarez swoim południowym profilem pasuje lepiej do stylu Barcy, tyle ma przewagi nad Lewym.

2

@karolup Żadna wizyta u psychologa, wierz mi, sporo o takiej przypadłości wiem.
Niektórzy ludzie mają taką konstrukcję genetycznie, że reakcje emocjonalne, szczególnie te z obszaru negatywnych, są u nich bardziej nasilone. Do tego stopnia, że
może to powodować stany depresyjne lub czasową niestabilność nastoju.
U mnie w rodzinie jest trochę takich osób, część nadal się miota nie rozumiejąc, o co z tym chodzi.
Jeśli intelektualne rozmontowanie przyczyny tego stresu (taka rozkmina jak terapia, dlaczego tak się dzieje, czy to jest tego warte itp.) nie powoduje zmniejszenia tych reakcji, to znaczy, że pozostaje strategia unikania.
Tak, właśnie unikania, tak jak zawsze ludzie unikali czegoś ze strachu, dla swojego dobra. Dopiero mając 35 lat nauczyłem się odstawiania wszystkiego co jest przesadnie stresujące. Dlatego czasem nie oglądam, jak napięcie przedmeczowe jest zbyt duże i dodatkowo śmierdzi porażką. Ja miałem od dziecka problem stresowy z meczami, często brzuch mnie nawet bolał i lądowałem na kiblu.
Powtarzam, taka konstrukcja nerwowo emocjonalna i albo się to rozmontuje, albo
trzeba nauczyć się odpuszczać. Zgodnie ze starą chińską zasadą - próbuj zrobić co się da, żeby rozwiązać problem, jednak jeśli absolutnie się nie da, to odpuść sobie, bo się zniszczysz.

10

Dzieci skończyły swoje wysrywy i poszły spać, więc ja teraz wysram swoje.

Meczu nie oglądałem, bo tak jak pisałem przed meczem, nie wierzyłem w awans, a ostatnio dobrze mi robi omijanie meczów Barcy, które zdecydowanie śmierdzą wtopą, limit wtop wyczerpał się u mnie już dawno.
Obawiałem się trzech rzeczy - porażki, zepsucia karnego/setki przez Roberta i jego ogólnie bardzo słabej gry. No i niewiele brakowało, żeby się wszystko sprawdziło.
Czasem lekki wrodzony pesymizm uratuje człowieka od niepotrzebnych nerwów.

Raphinhe ludzie pompują, bo strzelił i coś mu tam wyszło raz na jakiś czas. Ale to
nie zmienia obrazu całej jego gry, która jest zwyczajnie słaba. Barca powinna go absolutnie spieniężyć latem, jeśli będzie oferta +60mln.
Nie podoba mi się to, że Kounde jednak jest nerwusem, co było już mu wypominane przed transferem. Skały na lata na ŚO raczej z niego nie będzie i rację miał mój kumpel, że hype na niego jest lekko przesadzony, a cena wcale nie była taka niska.

Mimo że jestem fanem Roberta i sporo mi tu narobił radochy z początku, teraz jestem zwyczajnie na niego zły, tak po dziecięcemu. Po to był kupiony, żeby strzelał w pucharach, bo tego brakowało. A on zrobił psikusa i się od -umiał strzelać, kiedy akurat potrzeba. Obawiam się, że ten spadek formy jest jednak dość konkretny i bardzo ciekawe czy się z tym względnie szybko upora, moim zdaniem nie. Może jak Dembele wróci i zacznie trochę bardziej rozrywać obronę rywala, to będzie mu łatwiej.

Mój koszmar na kolejny sezon, to Xavi na ławce, Ferran i Raphinha nadal w drużynie + jedynie jakieś darmowe niedobitki typu Carrasco (który i tak by tu pewnie robił najlepszy wiatr na skrzydle). Taki zestaw to zaproszenie do kolejnej wtopy w LM.
Długo już znam zachowania zarządów Barcy, więc spokojnie można oczekiwać, że kolejny sezon zaczniemy w podobnym zestawieniu jak teraźniejszy, spokojnie oczekując na kopy w dupę w LM. A ligę może się wygra, bo Real nie jest w niej tak mocny jak w pucharach.

Wielkiego halo z ta przegraną nie ma, drużyna wykastrowana z prawie całej ofensywy, wspomaganej co najwyżej połową Roberta Lewandowskiego.
Te jego karne to zaczyna być powoli loteria i szczerze mówiąc wolałbym, żeby ich nie wykonywał.

0

@MajkiYB Xavi nie daje nic od siebie, gra zwykłą barcelońską piłkę.
Bo zwyczajnie nie ma skilla.

0

W sumie to niczego nie oczekuję po tym meczu, ze względu na brak dwóch zawodników z ofensywy robiących różnice. Jednak fajnie by było, gdyby Robert zrobił w końcu swoje w jakimś pucharowym meczu, nie przestrzelił jakiegoś karniaka i nie pomarnował setek, o ile jakieś będą. Bo powoli zaczną go grillować w Hiszpanii.

0

@Kessie Kingsize?

0

Już widzę jak ktokolwiek płaci za Raphinhe 70mln. Chyba jedynie wtedy, gdyby ładnie się odblokował i nawalił bramek/asyst ile wlezie do końca sezonu. Tylko wtedy nie byłoby sensu go sprzedawać, szczególnie, że obowiązuje zasada 4/1.

4

@Emhyr Ja mogę powiedzieć sporo na ten temat, w rodzinie miałem psychiatrę, część familii ma tzw. duszę artysty, niektórych nie ominęły epizody depresyjne, w tym mnie również w młodości, chociaż z dzisiejszej perspektywy patrząc, trzeba było mieć lepiej życie poukładane, to by wystarczyło.
Tak jest często w przypadku młodych ludzi, nie rozumiejących, jak wielkie znaczenie dla niektórych mają warunki do życia jakie sobie stworzyli. A czasem te warunki są po prostu fatalne dla danej osoby.

Swojego czasu miałem przyjemność przerobić całą tablicę mendeleiewa, tzn. sprawdziłem co to jest dokładnie, mając łatwość dostania recepty, no i psychiatrę, który nie traktuje mnie jak bydło/pacjenta, tylko jak kogoś do rozumnej współpracy, bo to po prostu rodzina.
Jako że u mnie w rodzinie jest sporo lekarzy i geny zainteresowane biologią człowieka wyraźnie latają po rodzinie, to i ja wpadłem w fascynację medycyną, w szczególności sprawami neuroprzekaźników, generalnie neurologii związanej z samopoczuciem.

Od razu mogę wam powiedzieć, że to co wisi w przestrzeni publicznej na temat depresji, skuteczność leków, jakości leczenia i generalnie całej sprawy tzw. zdrowia psychicznego, to jedna wielka brednia. W Polsce cała ta sprawa jest na tragicznie fatalnym poziomie, lekarze są mierni i niekompetentni, społeczeństwo nietolerancyjne, a ludzi wymagających" leczenia" w naszym nieszczęśliwym kraju jest od cholery.
Znam bardzo mało osób, właściwie tylko dwie, którym na stałe bardzo konkretnie pomogły antydepresanty. Bardzo trudno jest dobrać lek, młodzi pacjenci nie rozumieją swojego funkcjonowania i nie wiedzą też, czego właściwie mają od tego leczenia oczekiwać. To w konsekwencji powoduje, ze wiele osób bierze leki, nie będąc w żaden sposób zdatnym do oceny całości leczenia, działania leku, złego czy dobrego.

Psychiatria jest na ten moment niedorozwiniętą i zakłamaną gałęzią medycyny.
Część starszych leków to wynalezione przypadkiem substancje, które jak się okazało, działają również na neuroprzekaźniki. Oczywiście jest teraz dużo nowszych leków, ale nadal to jest zwykła ciuciubabka, a nie sensowne leczenie.
Nie da się pobrać krwi i sprawdzić, czego potrzeba, nie ma takiej możliwości.
Psychiatra musi więc postawić diagnozę tylko w oparciu o wywiad z pacjentem, co znowu powoduje drastyczną możliwość błędu w ocenie stanu chorego i wyborze leczenia. Około 50% ludzi nie reaguje dobrze na tego typu leczenie. Część potrzebuje uspokajaczy i rozluźniaczy, a nie antydepresantów. Część ma źle poukładane życie, lub złe podejście do egzystencji i spraw społecznych, wiec raczej potrzebują psychologa/trenera, a nie faszerowania lekami. Żeby było śmieszniej, są i tacy, którzy potrzebują jednego i drugiego. Leków dla ustabilizowania systemu, ale i nauk życiowych, żeby naprawić to, co zepsuły lata marazmu czy wycofania.

Po bardzo dogłębnym poznaniu sprawy, krótko z pozycji pacjenta jak i długo z pozycji fascynata medycyny, serdecznie współczuję ludziom skazanym na polski system leczenia zdrowia psychicznego. Szczególnie ludziom młodym, bo oni ostatnio często nie dają rady w tym kapitalistycznym krwiożerczym systemie, a jednocześnie mają jeszcze za słabo rozwiniętą intuicję w sprawach biologicznych, czyli funkcjonowaniu własnego organizmu w zakresie fizycznym i psychicznym.
Jedno co mogę polecić, to szukajcie najlepszych drogich lekarzy, jeśli po jakimś czasie nie ma efektów lub leczenie wydaje się nie najlepsze, to zmieniajcie medyka, bo to też są ludzie i nie zawsze wybierają właściwie. Jeśli ktoś choruje, wszystko jedno na co, to niech pozna do granic możliwości tajniki całej sprawy. Czytać wszystko co jest, po polsku, angielsku. Budować sobie świadomość medyczną, tak żeby nie być tylko na pastwie lekarza. Ale tu uwaga, oni tego nie lubią, bo wtedy są poddani ocenie, a wolą, żeby pacjent był nic nie kumającym mongołem. No i budowanie takiej świadomości trwa długimi latami, ja potrzebowałem co najmniej dziesięć, żeby się jako tako ogarnąć, dzięki czemu nikt mnie już nie zrobi w uja w kwestii leczenia u mnie czegokolwiek.


0

Będą jaja, jak okaże się, że Kessie daje radę.

0

@Lukas90 MU gra dobrze i jest w gazie, a u nas brak najważniejszych ofensywnych graczy.

1

@AllBundy W prime top.

0

@Emhyr Brakuje jakości na skrzydłach, akurat teraz by się przydał.

0

Bardzo ciekawy wykład Marka Budzisza na temat przyszłych losów Białorusi i jej znaczenia w całej rozgrywce. Za jakiś czas pewnie zacznie się tam gotować.
Materiał obowiązkowy, jeśli ktoś chce ogarnąć całą wojenną sytuację.


1

JDAM-ER
Nowa broń dla Ukrainy, upgrade do bomb z małym zasięgiem. Zamiast 20km masz 80km, przeznaczone dla rakiet podczepionych do ruskich MIGów. Trochę to narobi kacapom syfu.
https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-raport-specjalny-defence24/dalekosiezne-bomby-szybujace-na-ukrainie



1

@BARCA1899Messi Jeśli będą grać słabo do końca roku, to jeden powinien wylecieć.
Tylko to nie ma sensu, jeśli z tej kwoty będzie można wydać tylko 1/4. Wtedy to będzie strzał w stopę, bo kogo potem kupisz za 15mln. Nie znam się na tych brudach finansowych, ale chyba można powiedzieć, że dużych transferów nie będzie, zarówno z klubu jak i do klubu. Tylko darmowe lub prawie darmowe sztuki przyjdą.
DMa konkretnego pewnie znowu nie będzie, szczególnie, że Busi zostaje.

5

No to chyba żegnamy Jurgena. Niestety pociąg do Barcy raczej odwołany.
Mocna hiszpańska ekipa w formie to idealny pies na Angoli, szczególnie Live, które gra dość prostą angielską piłkę.

0

@Traba727 No ładnie się obaj popisali, rzadko się zdarza takie coś.

5

O, włączyłem i widzę, że czar znowu rzucony i bramkarz zaprogramowany.
To sie robi mało śmieszne powoli.

0

@Colon Można się śmiać, ale doświadczenie, o co chodzi z drabinką społeczną było przeogromne. Nigdy bym się nie spodziewał, że to aż tak działa.
Szybko zrozumiałem, dlaczego część znajomych chce się zesrać, byle jeździć drogą kolubryną. Nasz narodowy syndrom "chłopa i pana" jest nie do rozmontowania.

0

Jeżdżenie lepszym samochodem ma swoje wymierne korzyści społeczne:

https://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,25028210,dlaczego-arystokraci-doskonale-sobie-radza-w-zyciu-nawet-jesli.html

Sam tego zaznałem, jeżdżąc przez 2 tygodnie nowym meśkiem (suv) znajomego, pewnie za pół miliona kosztował. Ludzie sami się usuwają z drogi na parkingach, jeździłem jak król. Zwyczajnie się boją.

1

@pioz123 To znaczy, że jesteś trochę mną teraz.

0

@Emhyr Mam na myśli, że forma na przestrzeni lat była u obu słaba, a ostatnio nieźle dają radę, wcześniej już byli na straty pisani.

1

@GeneralXavi Zapewne nie pójdę, bo nie mam weny, skoro sam szlam do wyboru.
Zależy jeszcze jak pisiory się ogarną z wszystkim do wyborów, na razie mimo ich całej nieszczęsności, mają plusa za załatwienie sprawy granicy z Białorusią, przekop Mierzei, pokazywanie paluchem niemieckiego kurestwa eko, na razie prawidłowo ogarniają sprawę Ukrainy, węgiel mimo wszystko dotarł i nie zamarzliśmy.

Je generalnie nie podchodzę już emocjonalnie do wyborów, raz że mam 43 lata, dwa, że siedzę od 10 lat w polityce i geopolityce (jako fascynat), więc spojrzenie mam trochę inne niż przeciętny wyborca, sprawy mniejsze przestały mnie interesować. Na ten moment uważam, że absolutnie dla naszego kraju najważniejszym jest nie dopuszczenie do władzy opcji niemieckiej, bo nam centrala w Berlinie spier...li wszystko. Reszta ma mniejsze znaczenie, bo kraj i tak jest ograniczony w możliwościach działania/rozwoju, nasz status się nie zmieni jeszcze długo.

Szkoda Konfederacji, ale tam od początku było bagno, za dużo psycholi, wariatów.
Liczę, że Dziambor nie zrobi jakiejś głupoty i coś wokół siebie zbuduje, ale raczej nie na te wybory.

0

@takisobiektos Ale właśnie dlatego ma być, już dawno Bartosiak gadał, że jeśli Chiny dadzą ruskim lend-lease, to III wojna zawiśnie w powietrzu. Amerykanie wejdą wtedy na ścieżkę konfliktu z Chinami.

5

Kartka z kalendarza mojego żywota.

1 maja 1985 roku jechaliśmy całą rodziną, maluchem, 240km trasy ze wsi wielkopolskiej od rodziny mojej mamy. Niby nic nadzwyczajnego, ale diabeł tkwi w szczegółach.
W maluchu : dziadek, babcia, mama, tata, brat, siostra, ja, żywy świniak na dachu - bo staremu się zachciało przytrzymać go na mięso przez jakiś czas.
Siedem osób + świnia, ależ to były piękne czasy..

1

@Deviler Pewnie, najlepszy był w syrenie i maluchu.
A jak się z tyłu przestawiło wajchę pod siedzeniem (126p chłodzony powietrzem) to leciał za jakiś czas taki smrodek silnika z ciepełkiem.

1

@GeneralXavi Mój brat ma taka fazę. Oczywiście nic nie kuma z polityki.
Są tacy, co chcą spokojniejszego balansu, ale akurat wyjątkowo źle wybrali wodza.

1

@Kondziubarca Skrzypczak powiedział już sporo głupot, taki generał-wariat.
W mordę to może Putin nie dostał, ale dowiedział się, że Amerykanom jednak zależy.
A to dla niego nie najlepiej.

2

@Deviler Zawsze przeciwko patusowi. Tyboriego nie lubiłem od pierwszego wejrzenia, ale potem jak się dowiedziałem, że oni (bracia) są z domu dziecka, to pewne rzeczy można im wybaczyć. No i skill w stójce typ ma mega mocny, jak na zwykłego freaka.
Bardzo dobrze to wygląda w klatce, ma chłop talent do machania łapkami.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?