La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 796 Culés

2

Siema

Ktoś ostatnio pisal tutaj o problemach psychicznych i powstała z tego mega dyskusja. Wstyd mi się do tego przyznać wśród bliskich dlatego piszę tu anonimowo.

Mam 28 lat i nie radzę sobie z kibicowaniem, serio... To jest jakieś pojebane, ale nie daje rady po takim czymś jak dziś, po każdej porażce. Tak bardzo pragnę ich wygrywania, że nie potrafię tego opisać. To z jednej strony idiotyczne, przejmować się tak bardzo czymś co ode mnie nie zależy. Ludzie np. W innym miejscu świata umierają z głodu, a ja mam taki problem i zdaje sobie z tego sprawę, że to jest dziecinne. Z drugiej, pomimo jakiejś świadomości, kompletnie sobie nie radzę, nie daje rady, nie potrafię funkcjonować, normalnie rano pracować, rozmawiać, sypiać z dziewczyną, zawala mi się świat. Czuje pustkę i katastrofę jakby ktoś bliski stracił życie i całkowicie paraliżuje to moją codzienność przez następne kilka dni.

Myślicie, że jest ktoś/coś co może mi pomóc? Np. Wizyta u psychologa będzie sensowna? Tylko jak mam mu to wyjaśnić, że w takim wieku, mam problem jak dwunastolatek przed pójściem do szkoły po przegranym meczu...

1

@karolup Powiem ci ze mi to juz dawno przeszło. Teraz jakos tak łatwo przychodzi sie z tym pogodzic. W koncu to tylko piłka.

Sa w zyciu rzeczy ważniejsze i na tym sie skup. Miewałem podobne problemy ale w koncu cos pekło i przestałem sie tym przejmowac.

konto usunięte

1

@karolup Myślę, że to nie jest ani dziecinne ani idiotyczne. To Twoja pasja, ale musisz umieć sobie z nią radzić w przypadku porażek. Na pewno wizyta u psychologa nie zaszkodzi, a tam nie ma co się przejmować z jakim przypadkiem. Każdy przypadek jest inny i to nic złego czy wstydliwego

2

@karolup Nie wiem od ilu lat oglądasz piłkę, ale mi to przyszło po prostu z wiekiem :)) Na początku bardzo się przejmowałem (jak każdy 12latek), ale teraz (mam 21 lat) aby chwilę jest przykro i dociera, że to w sumie jest tylko piłka, która jest pasją i ma sprawiać radość, a nie dołować. Pozdro dla Ciebie, myślę że i Tobie z czasem minie.

4

@karolup jeżeli jest to dla Ciebie realny problem, który nie pozwala Ci funkcjonować to warto z kimś o tym porozmawiać, nie ma się czego wstydzić, dla każdego problem nie do przeskoczenia może wyglądać inaczej. Tak na pocieszenie Ci powiem że mieliśmy już okazję oglądać najmocniejsza Barcę w historii, w piłce jak w życiu są cykle, jeszcze będziemy na fali ;)

2

@karolup W twoim wieku miałem chyba jeszcze podobnie, może nie aż tak, ale się jarałem mocno, na trzydziestkę będziesz wyleczony, wytrzymaj xD ewentualnie pomysł sobie, że sami zawodnicy mają to tak naprawdę w dupie, jedno mówią przed kamerami i na pewno są trochę wkurzeni, ale teraz siedzą w słuchawkach i wracają do Hiszpanii śmiejąc się, żartując i wydając grube siano na pierdoły. Mi to zawsze pomagało się otrząsnąć.

1

Wizyta u psychologa zawsze wyjdzie na dobre, nawet jak czułbyś że nie masz żadnych problemów to od czasu do czasu warto się wybrać. I nie ma w tym żadnego wstydu - a wręcz może jak sam się przełamiesz to pomożesz w przyszłości komuś kto będzie borykał się z tym samym problemem?

Jeśli czujesz że masz jakieś wątpliwości to odpowiedz sobie na to pytanie: większość ludzi chodzi co pół roku do dentysty na kontrolę - czy zdrowe zęby są ważniejsze od zdrowej psychiki?

A jeśli chodzi o wiek to możesz mi wierzyć, że im będziesz starszy tym będzie Ci trudniej pójść - czy jako 30-latek chcesz wspominać dzisiejszy dzień jako moment, w którym sobie pomogłeś czy pisać ten sam post zmieniając cyferkę?

0

@neymar77 bardzo dziękuję za komentarz, jak i każdej osobie powyżej. Przede wszystkim za normalność...

Oczywiście, że masz rację z pójściem do psychologa. To nic złego, takie samo działanie jak w przypadku pójścia właśnie do dentysty. Dobrze, że o tym wspomnialeś, bo być może źle się wyraziłem i osoby korzystające z pomocy mogą się źle poczuć. Też jestem zdania, że należy szukać pomocy i osoby robiące to, postępują bardzo mądrze.

To co miałem na myśli to skalę problemu. Ludzie zgłaszają się np. Z problemem, bo ich rodzice od zawsze to alkoholicy i mieli przez to problemy, itp.
Z drugiej strony, zdecydowanie dorosły facet (mentalnie chłopczyk) z problemem przegranego meczu przez jego drużynę.

To brzmi jak oderwanie od rzeczywistości, mimo, że nie daje mi normalnie funkcjonować. Ale masz rację, wolałbym pozytywnie wspominać omawiany moment i lepiej coś z tym zrobić.

2

@karolup Żadna wizyta u psychologa, wierz mi, sporo o takiej przypadłości wiem.
Niektórzy ludzie mają taką konstrukcję genetycznie, że reakcje emocjonalne, szczególnie te z obszaru negatywnych, są u nich bardziej nasilone. Do tego stopnia, że
może to powodować stany depresyjne lub czasową niestabilność nastoju.
U mnie w rodzinie jest trochę takich osób, część nadal się miota nie rozumiejąc, o co z tym chodzi.
Jeśli intelektualne rozmontowanie przyczyny tego stresu (taka rozkmina jak terapia, dlaczego tak się dzieje, czy to jest tego warte itp.) nie powoduje zmniejszenia tych reakcji, to znaczy, że pozostaje strategia unikania.
Tak, właśnie unikania, tak jak zawsze ludzie unikali czegoś ze strachu, dla swojego dobra. Dopiero mając 35 lat nauczyłem się odstawiania wszystkiego co jest przesadnie stresujące. Dlatego czasem nie oglądam, jak napięcie przedmeczowe jest zbyt duże i dodatkowo śmierdzi porażką. Ja miałem od dziecka problem stresowy z meczami, często brzuch mnie nawet bolał i lądowałem na kiblu.
Powtarzam, taka konstrukcja nerwowo emocjonalna i albo się to rozmontuje, albo
trzeba nauczyć się odpuszczać. Zgodnie ze starą chińską zasadą - próbuj zrobić co się da, żeby rozwiązać problem, jednak jeśli absolutnie się nie da, to odpuść sobie, bo się zniszczysz.

1

@karolup parafrazując Geralta z Rivii "Problem to problem, wiekszy, mniejszy, średni, wszystko jedno" :)

Wierz mi, że nie z takimi rzeczami ludzie przychodzą do psychologów, a często okazuje się, że nawet mały problem może być jedynie wierzchołkiem czegoś poważniejszego

Dla mnie zawsze najlepszym wyznacznikiem są moje odczucia - jeśli czuję, że powinienem pójść do jakiegoś specjalisty to to robię mimo, że nie zawsze jest to proste, szczególnie będąc mężczyzną w sile wieku

0

@Sulimo @GdefnyMU @Wossi61FCB @Kinginiesta @neymar77 jak dajecie radę? Mogę prosić o jakieś słowa komentarza od Was?

Nie ukrywam, że jest bardzo źle i po prostu ciężko mi to przyjąć i dalej funkcjonować...

1

@karolup Na pewno oglądasz piłkę już jakiś czas? Pamiętasz ostatnie 3 klasyki? Pamiętasz wygrane Ligi Mistrzów? Pamiętasz Manitę z Realem czy Remontadę z PSG?

Pamiętasz jak się wtedy cieszyłeś?

Dzisiaj jest ciężki dzień. Każdy tutaj jest smutny. Pewnie nie jeden z nas nie pójdzie spać od razu. Ale właśnie takie dni jak ten, nie ważne jak bardzo bolesne by nie były pozwalają jeszcze bardziej cieszyć się w tych pięknych momentach.

Jutro też jest dzień, niedługo znów jest mecz. Cytując B.R.O "Jeszcze będzie pięknie" :)

P.S.
W ciągu ostatnich 8 lat, Barca była 6 razy w finale, z czego wygrała 5. Real nie był ani razu w finale. W końcu niestety musiał przyjść ich czas po 8 latach rozczarowań. Jeśli przemowa motywacyjna nie przekonała to może ta statystyka pomoże :)

0

@neymar77 dzięki stary...

Chyba jestem po prostu pier*olnięty i już nic mi nie pomoże. Wielkie dzięki jednak za odzew.

1

@karolup Szczerze mówiąc ja się jakoś bardzo nie nastawiałem na zwycięstwo. Raz, że ogromne braki mieliśmy, dwa, że Carlo w końcu musiał jakieś wnioski wyciągnąć po trzech z rzędu przegranych klasykach, a trzy to po prostu musiało się wydarzyć, zbyt dużego farta mieliśmy w pierwszym meczu plus nie da się cały czas ogrywać odwiecznego rywala bez kluczowych piłkarzy. Dlatego nawet rzuciłem dychę na awans Realu i jestem trochę bogatszy :)
Oczywiście, że była złość, smutek i żal, bo 4:0 to się nawet ja nie spodziewałem, ale spójrz na to z innej strony. My w finale Pucharu Króla jesteśmy co dwa lata jeśli nie co roku...
a oni ostatnio byli wtedy co Bale obiegał Bartre XD To jest strasznie dawno temu, więc musiał nadejść w końcu ten ich moment. Niech raz na 10 lat mają puchar swojego króla :D Jeżeli natomiast chodzi o rozmiar porażki to spójrz kiedy oni ostatnio z nami tyle wygrali... Mnie jeszcze na świecie nie było. A my im regularnie serwujemy albo manite albo 4:0 ;) Żadna passa nigdy nie będzie trwała wiecznie, trzeba to uszanować i tyle.
A co do bólu po porażce to polecam od razu po meczu się wyłączyć. Nie wchodzić na FB ani na Ramble, odpal sobie jakiś dobry film, zrelaksuj się i pójdź spać. Jeżeli jednak nie umiesz teraz zapomnieć o footballu to zacznij myśleć o tych dobrych rzeczach, które nas czekają ;) Za miesiąc prawdopodobnie przyklepiemy ligę, w wakacje powrót Leo, a potem już walka o LM. Mamy świetny projekt sportowy, wielu młodych i utalentowanych piłkarzy i to jest kwestia czasu aż zaczniemy się ponownie liczyć w Europie. Zobaczysz, że Barca niedługo znów będzie wielka i właśnie wtedy przypomnisz sobie tą porażkę. Przetrwaliśmy trudny moment i możemy być dumni, że nigdy nie zwątpiliśmy w ten klub. Wiesz jak to pięknie będzie smakować? :) A jeżeli drażnią cię szczekający kibice Realu to wyobraź sobie jakie oni kompleksy czują w tym sezonie. Przez cały rok beka, że w LE jesteśmy, że znowu sezon bez pucharów, a tymczasem w lidze mamy 12 pkt przewagę i w rok wygraliśmy 5 klasyków, raz ich miażdżąc w lidze, raz bezpośrednio w finale zdobywając przy tym trofeum i dwa razy półrezerwowym składem przez kontuzje :D Niech sobie poszczekają jeśli tak im lepiej :) A my wrócimy silniejsi.

1

@Wossi61FCB dziękuję!

1

@karolup nie wiem co Ci powiedzieć kiedyś bardziej to wszystko przeżywałem, dziś wstałem i jakoś nawet nie jest mi żal tego odpadnięcia. Wczoraj byłem strasznie wkurwiony. Czułem że z tym składem będzie mega ciężko ale w pierwszej połowie dali mi nadzieję, niestety w drugiej brutalnie ja odebrali. A tak na pocieszenie powiem Ci banał, idzie wiosna robi się piękna pogoda, przyroda budzi się do życia, nie ma lepszego okresu :) głowa do góry, te nasze kaleki też w końcu zaczną grać. Pilka nożna składa się z cykli, w końcu przyjdzie taki w którym dominowała będzie Barca

1

@Kinginiesta dzięki!

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: