Rewolucja123
Dołączył/a: sierpień 2014
Żagań
63 obserwujących
38 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
Dzisiejsze śniadanie po treningu. Bajgle z 3 jajkami, 2 plastry mozzarelli, papryka, cebula i czosnek. Smacznego.
https://zapodaj.net/plik-VpYwF9nqHw
@pioz123 @Kluivert_P
2
Dziękuję za odpowiedzi, ciepłe słowa i rady, co do rad o psychologu, to byćmoże powinienem się wybrać. W podstawòwce, jak jeszcze mieszkaĺem w Polsce miałem wizyty u szkolnego psychologa, ale to były spotkania grupowe, nie pamiętam czy to coś pomagał,o bo to było z 10 lat temu chyba. Bodaj 2 lub 3 lata tak miałem. Na ten moment spróbuję bez psychologa powoli budując swoją głowę, wykonując małe kroki, jak to nie da rady, to będzie trzeba psychologa znaleźć.
Ale też dodam, że samemu, bo mam strasznie napięty kalendarz.
1
Float like a butterfly, sting like a bee, be as bouncy as Muhammad Ali.
0
@mrboom nie mam. Angielski mam opanowany dobrze. A do Polski nie mam zamiaru wracać za bardzo.
45
Mam 22 lata i nie wiem dokąd zmierzam w życiu. Nie mam jasnego celu, niczego. Mówię, że zrobię to, zostanę tym, poczym leci czas i dalej nic nie zrobiłem, a jestem nikim. Nie potrafię przełożyć słów w czyny, brakuje mi dyscypliny, odwagi i temu podobnych cech. Często czuję się jakbym był w strachu, jedyne momenty gdzie tego nie odczuwam są na siłowni, bo się wyładowuję tam po prostu, jak wychodzę z tamtąd, to po prostu mam dobry humor parę minut, a potem wraca kamienna twarz. Od paru miesięcy czuję się, jakbym zatracił to do czego się przykładałem od dwóch lat, czyli stworzenie nowej osoby. Wszystko szło dosyć dobrze, ale w pewnym momencie się to zatrzymało. Jak postawiłem sobie za cel dwa lata temu zrzut wagi, tak do marca zeszłego roku było dobrze, potem tylko trzymałem ją, a od dłuższego czasu nie potrafię się do tego trzymać. Czuję się samotny, koledzy których mam to są tak naprawdę ćpuny, z którymi nie mam zamiaru utrzymywać kontaktu, w zamian chciałbym próbuję namówić braci do spędzania ze mną czasu, ale jeden wylewa ciągle swoje opinie o rodzinie i tym jak się męczy, a drugi zadaje się z tymi kolegami ćpunami. Cały okres, gdy byłem w szkole ciężko było mi nawiązać znajomości, w podstawówce, jak mieszkałem w Polsce byłem zaczepiany,w gimnazjum miałem ciężko z nawiązywaniem znajomości w pierwszym roku, dopiero po zmianie klasy było w końcu dobrze, ale wtedy przeprowadziłem się do Szkocji. Od tego czasu naprawdę ciężko było mi nawiązać znajomości, długi okres była bariera językowa, potem wpadka z dziewczyną, od której dostałem kosza... głowa się tam mocno wyhamowała. Próbowałem nauki dalej, ale nie miałem chęci w pewnym momencie ku temu i dyscypliny, odpuściłem naukę, odpuściłem prawo jazdy, w zeszłym roku wiele wskazywało dla mnie, że w końcu wychodzę z tego gówna, w którym pływałem latami, aż w końcu znowu w nie wpadłem. Niby zrobiłem wówczas prawko i dobrze mi szło z siłownią, wróciłem do nauki, ale też w pewnym momencie coś się zacięło. W pracy od praktycznie roku się męczę, z siłownią od jakichś 3 miesięcy mam praktycznie terapię, z nauką znowu to samo, co po skończeniu szkoły (college w sensie), bo znowu brakuje chęci, ale mimo to robię wszystko, aby zdać kurs. To co nad sobą robiłem, to zawalam, jem w połowie dobrze, a potem wpieprzam słodycze, lody, pączki... plus o tyle taki, że unikam fast foodów praktycznie. Nie mam do kogo się wyżalić z tym, od jakiegoś czasu na siłowni też mi się podoba dziewczyna, ale boję się do niej zagadać, tutaj właśnie wchodzi mój strach przed odrzuceniem, co łączy się z tym, co mi się przydarzyło w szkole... Wciąż mieszkam z rodzicami, a do tego mam problem z podjęciem decyzji wobec czegoś i nie przykładania się do opinii innych, tylko bycia za nią odpowiedzialnym. To wiąże się też z tym, jak rok temu chciałem zmienić miejsce pracy bez posiadania następnego, ale ojciec od razu się nie zgodził z mamą i przez ich reakcję nie zmieniłem miejsca pracy. Nie wiem, trzymam to w sobie od dłuższego czasu, pewnie coś jeszcze tam mam, tylko nie potrafię tego odnaleźć, ale te największe moje przemyślenia musiałem w końcu wyrzucić gdzieś. Rodzicom zbytnio nie chcę się spowiadać o tym, bo uważam, że mi nie pomogą za bardzo. Braciom nie ufam zbytnio. Dodam jeszcze, że ostatnio nawet zacząłem mieć naprawdę głupie przemyślenia, których się boję gdzie mówię sobie w głowie coś w stylu 'najłatwiej byłoby po prostu się zabić...' po czym odpowiadam sobie 'przecież masz całe życie przed sobą'. Jest napisane jakoś krzywo, wiem, że chaotycznie i tak dalej, ale po prostu musiałem i nie patrzyłem na estetykę tego co napisałem, po prostu musiałem wylać swoje żale. Miłego wieczoru.
0
@Kozinho. No ciężko powiedzieć, że mam kogoś normalnego w swoim otoczeniu...
1
@ranger3120 W sumie jest z tym powiązane trochę, ale to nie jest problemem.
0
Czy trzymanie czegoś w sobie czym nie bardzo chce się mówić do innych (czyt. wyżalić) to dobry pomysł?
2
@Safrani Araujo, Pedri, Gavi. Oni powinni być nietykalni.
1
@TR3YWAY A co jeśli byli to Ronald i Frenkie?
6
Nasi muszą w końcu odzyskać oddech akilian i będzie to chodziło, wtedy LL + UCL nasze.
0
@FcPortoFan1999 Za Xaviego rozwinął w zeszłym sezonie.
0
@FcPortoFan1999 mam wrażenie, że nie.
0
@FcPortoFan1999 ta, na ławce rezerwowych.
0
@dafik85 sprzedaże są nieuniknione.
1
@FcPortoFan1999 Z Realem, ale Betis jak już. W SPH nie dał się przedryblować.
1
@Emhyr Z Bilbao dał się przedryblować.
0
80 mln i można zasiąść do rozmów.
0
Przeżyjmy to jeszcze raz.
0
@Destroyer_of_Worlds No nie wiem. Ja bym powiedział, że jakieś 3-3 jest realne...
0
@Emhyr byłem jak spiderman.
0
@Emhyr ja to kiedyś bramkarzem byłem.
1
@Emhyr w sumie się zgadza. Bardzo lubię strzrlać z fałsza. Teraz to ledwo piłkę kopię.
1
@dominox1998 na ten dzień tak.
1
@Popitek12 z siłownią. To jest praktycznie 8 godzinny leg day.
0
Karen.
https://www.instagram.com/reel/C1vVXyGrGdx/?igsh=MWZ5ZXVxajBscWs4Zg==
I cyk manda... a nie czekaj.
https://www.instagram.com/reel/C2-gxbyty8j/?igsh=MWZheGgwMHMwdW00aA==
5
Pomysłowe.
0
@PatrykBarca No ligowej, to nie powiedziałbym, bo również bijemy się o utrzymanie w top4 (oni o wejście na ten moment). Pucharowej - ten sam etap.
3
Te mecze Realu są naprawdę dziwne w oglądaniu. Co ich odpalam, to sędziowie podejmują jakieś dziwne decyzje. Odpaliłem z Sevillą, chłop przerwał grę, a i tak leciała akcja, Bellingham w Rakiticia i brak kartki. Jajca normalnie. Derby Madrytu dwukrotnie, klasyki... No to jest nie do pomyślenia co się dzieje w ich meczach. Teraz to. Nie oglądam każdego, ale też nie zerkam regularnie, od sobie odpalę na parę minut i zawsze trafiam na takie asy. Tutaj Valverde powinien kartkę dostać, Carvajala dawno nie powinno być. Przynajmniej w tym sezonie.
1
@PatrykBarca To tak jak my.