Co ty w ogóle pierdolisz, za przeproszeniem? Barcelona żegna swoje legendy super, zawsze tak było. To Real słynie z tego, że w sposób okropny traktuje legendy. Sprawa z Messim była chaotyczna, jak wynika z tych wszystkich informacji, jego odejście było nieuniknione, trzeba się z tym pogodzić. Iniesta czy Xavi to inne przypadki. Iniesta nie chciał rywalizować z Barcą w Europie, nie miał już na to energii i ochoty, Messi jak widać jeszcze ma, a na jego kontrakt w takim kształcie jak zawsze, nie było kasy, więc cóż - pożegnanie go to było jedyne wyjście. W dodatku była wciąż epidemia korony, to co ty innego chciałeś? Zorganizowano mu dobrą konferencję prasową, podkreślono jego zasługi dla klubu i historię, co innego mogli zrobić? Nic. Więc już nie pisz głupot! Gdyby nie epidemia, pewnie by to wyglądało lepiej, ale w takich okolicznościach, klub to załatwił najlepiej jak można było.
@czarek78 Dokładnie, Zidane odziedziczył po prostu genialną drużynę, bo dodatkowo z super pomocą i obroną, jeszcze jeden z najgenialniejszych ataków - Cris plus Benzema. Nie mówiąc o fundamentach położonych pod sukces tej drużyny przez Jose czy Ancelottiego.
@kosiar91 Problem tkwi w tym, że Zidane nie był (i nie jest) wcale takim świetnym trenerem, tylko raz - objął drużynę już na swój sposób ułożoną przez poprzedników jak Jose i Ancelotti, którzy zbudowali fundamenty pod te sukcesy (oczywiście nie mówię o bardzo krótkiej i fatalnej przygodzie Beniteza z Realem), a dwa - trafił na, można powiedzieć, ''drugi prime'' genialnego składu z Cristiano, Modriciem, Ramosem na czele. Ja bym chciał zobaczyć Zizou jako trenera w jakimś klubie, gdzie trzeba wszystko od zera zbudować. I nie chodzi o to, żeby to był biedny klub, bo wiadomo, że dziś żeby być konkurencyjnym, to też zwyczajnie, trzeba mieć wartościowy skład, ale po prostu taki klub, jakim chociażby było City, kiedy przyszedł tam Pep - czyli z kasą, ale z kompletnym brakiem pomysłu i historii. Dopiero Pep coś tam zbudował i to dowodzi, że do sukcesu w piłce zawsze potrzebne są te dwie, główne siły: piłkarze z jakością oraz trener z pomysłem. Od tego się nie ucieknie. Sukcesem Zidane'a było raczej zręczne zarządzanie psychologiczne tamtym Realem - po prostu wiedział jak trafić do największych gwiazd, żeby ci oddawali za niego życie na boisku. Ale geniuszem taktyki to on nie był, Real wręcz od zawsze słynie z tego, że tam się większość opiera na indywidualnej ekspresji i umiejętnościach piłkarzy.
@frogiee ''niedojdy z United''- szkoda, że jak na razie to my jesteśmy takie same niedojdy jeśli nie gorsze. Zobaczymy jaki trener tu w końcu zostanie, na razie to w ogóle etap przejściowy po zwolnieniu Koemana.
@piobyd1 Ale tutaj niestety byłbym skłonny uwierzyć. Sztaby często się mylą, usiłując dopasować piłkarzy do stylu drużyny/klubu. Wówczas Mbappe dopiero się rozwijał i miał głównie siłę, to był jego atut, Dembele teraz się kopie po czole, ale wtedy wydawał się wielkim talentem pasującym do Barcy. Każdy jest mądry po szkodzie.
Popieram to, co niektórzy tu napisali - przeczytajcie cały wywiad, jeśli chcecie komentować. Bo Pjanić bardzo konkretnie opowiada, co się stało i czemu ma pretensje do Koemana. To rzeczywiście dziwne. Bo Pjanić mówi wyraźnie, że był profesjonalistą, trenował nawet ponadprogramowo, zawsze był gotowy i chętny do gry, ale trener nawet z nim nie rozmawiał. Bośniak chciał wiedzieć nawet co robi źle, ale trener mu tego nie mówił, tylko go kompletnie ignorował, od początku. Sorry, ale tak się nie robi. Jeśli klub kupuje piłkarza, a potem trener w ogóle go nie wystawia i jeszcze z nim nie rozmawia, to jest nie fair wobec tego zawodnika. Każdy zasługuje na prawdę i co to kosztuje Koemana, żeby porozmawiać i powiedzieć, czemu dany piłkarz nie pasuje do jego koncepcji, czy coś robi źle itd.? To jest jego zadanie jako trenera. Zatem nie wyzywajcie Pjanicia, bo jeśli faktycznie było tak, jak on opowiada, to bardzo brzydkie i nieprofesjonalne zachowanie naszego trenera.
Ale burdel no, jeszcze tego Barcelonie brakowało! Ale wcale się nie dziwię, bo zachowanie obydwu było żenujące i nigdy nie powinno mieć miejsca! Szanuje się wszystkie osoby, bez względu na pochodzenie, rasę, wykonywany zawód, pozycję społeczną itd. Tak mnie przynajmniej zawsze rodzice uczyli. A obrażając ciężko pracujący personel hotelu, który w dodatku stara się w tym czasie naprawić coś w pokoju, dla komfortu tych piłkarzyków, nabijanie się z urody czy języka innych ludzi - po prostu żałosne i haniebne. Jeszcze można by to zrozumieć, gdyby oni mieli po 13- 14 lat, ale dorośli faceci? W dodatku dość znani, profesjonalni sportowcy.
Naprawdę, to tłumaczenie całego zadłużenia pandemią, jest żałosne. Wszystkie kluby straciły tak samo podczas pandemii, ale jakoś tylko Barcelona jest aż tak dramatycznie zadłużona. Bo tu nie chodzi o żadną pandemię, tylko ten klub był zarządzany po prostu źle, od lat. Pensje dla gwiazd były absurdalnie wysokie, znacznie wyższe niż przewidywał zdrowy limit, ponad 70% zysków to były pensje w tym klubie, więc niech Barto nie opowiada bajek, że to pandemia wszystko rozwaliła. Barca poradziłaby sobie finansowo znacznie lepiej, gdyby były ustalone jakieś limity płacowe, jak chociażby w Realu, gdzie była i jest od lat jedna drabinka płacowa i chociaż nie lubię Pereza, to szanuję i cenię go za to, że nie zmienił tych zasad nawet dla takich gwiazd jak Cristiano czy Ramos. I to się nazywa zarządzanie z głową. Bo wiadomo, że różne kryzysy na świecie zawsze się mogą wydarzyć, dlatego trzeba zarządzać pensjami i całym budżetem w tak wielkich firmach tak, żeby potem szybko nie tonąć. Barto i spółka tego nie zrobili. Zresztą, nigdy nie winiłem za to tylko Barto, bo jest jasne, że te rosnące pensje to jest problem od dawien dawna w Barcelonie, a nie tylko od czasów zarządu Josepa. W Barcelonie za długo wszystko było robione pod gwiazdy, spełniano każdą kontraktową zachciankę i to był błąd. Nawet dla najlepszych piłkarzy na świecie muszą być wyznaczone jakieś granice, bo wyżej powinno być zawsze dobro ogółu, w tym przypadku całego klubu.
@Herbert Bo wszyscy (oprócz Angolów) należą do UE, czyli wszędzie w krajach UE obowiązuje prawo dot. wolnej konkurencji, czyli UEFA nie może mieć monopolu i straszyć klubów sportowych za chęć założenia konkurencyjnych rozgrywek wobec tych, organizowanych przez ową UEFĘ , czyli LM. I sąd w Madrycie, jak każdy sąd w UE by to zrobił (a trafiło na Madryt, bo tam zaskarżył kwestie sporne Perez, no bo jest z Madrytu), właśnie to orzekł, bo w tym sądzie znają prawo, którego najwidoczniej nie znają idioci z UEFY. Perez to jednak jest wytrawny gracz i on, i jego prawnicy, się na prawie znają. Szef UEFY nie wiem co sobie myślał.
Komentarze
1
Co ty w ogóle pierdolisz, za przeproszeniem? Barcelona żegna swoje legendy super, zawsze tak było. To Real słynie z tego, że w sposób okropny traktuje legendy. Sprawa z Messim była chaotyczna, jak wynika z tych wszystkich informacji, jego odejście było nieuniknione, trzeba się z tym pogodzić. Iniesta czy Xavi to inne przypadki. Iniesta nie chciał rywalizować z Barcą w Europie, nie miał już na to energii i ochoty, Messi jak widać jeszcze ma, a na jego kontrakt w takim kształcie jak zawsze, nie było kasy, więc cóż - pożegnanie go to było jedyne wyjście. W dodatku była wciąż epidemia korony, to co ty innego chciałeś? Zorganizowano mu dobrą konferencję prasową, podkreślono jego zasługi dla klubu i historię, co innego mogli zrobić? Nic. Więc już nie pisz głupot! Gdyby nie epidemia, pewnie by to wyglądało lepiej, ale w takich okolicznościach, klub to załatwił najlepiej jak można było.
1
@czarek78 Dokładnie, Zidane odziedziczył po prostu genialną drużynę, bo dodatkowo z super pomocą i obroną, jeszcze jeden z najgenialniejszych ataków - Cris plus Benzema. Nie mówiąc o fundamentach położonych pod sukces tej drużyny przez Jose czy Ancelottiego.
2
@kosiar91 Problem tkwi w tym, że Zidane nie był (i nie jest) wcale takim świetnym trenerem, tylko raz - objął drużynę już na swój sposób ułożoną przez poprzedników jak Jose i Ancelotti, którzy zbudowali fundamenty pod te sukcesy (oczywiście nie mówię o bardzo krótkiej i fatalnej przygodzie Beniteza z Realem), a dwa - trafił na, można powiedzieć, ''drugi prime'' genialnego składu z Cristiano, Modriciem, Ramosem na czele. Ja bym chciał zobaczyć Zizou jako trenera w jakimś klubie, gdzie trzeba wszystko od zera zbudować. I nie chodzi o to, żeby to był biedny klub, bo wiadomo, że dziś żeby być konkurencyjnym, to też zwyczajnie, trzeba mieć wartościowy skład, ale po prostu taki klub, jakim chociażby było City, kiedy przyszedł tam Pep - czyli z kasą, ale z kompletnym brakiem pomysłu i historii. Dopiero Pep coś tam zbudował i to dowodzi, że do sukcesu w piłce zawsze potrzebne są te dwie, główne siły: piłkarze z jakością oraz trener z pomysłem. Od tego się nie ucieknie. Sukcesem Zidane'a było raczej zręczne zarządzanie psychologiczne tamtym Realem - po prostu wiedział jak trafić do największych gwiazd, żeby ci oddawali za niego życie na boisku. Ale geniuszem taktyki to on nie był, Real wręcz od zawsze słynie z tego, że tam się większość opiera na indywidualnej ekspresji i umiejętnościach piłkarzy.
1
@frogiee ''niedojdy z United''- szkoda, że jak na razie to my jesteśmy takie same niedojdy jeśli nie gorsze. Zobaczymy jaki trener tu w końcu zostanie, na razie to w ogóle etap przejściowy po zwolnieniu Koemana.
2
@piobyd1 Ale tutaj niestety byłbym skłonny uwierzyć. Sztaby często się mylą, usiłując dopasować piłkarzy do stylu drużyny/klubu. Wówczas Mbappe dopiero się rozwijał i miał głównie siłę, to był jego atut, Dembele teraz się kopie po czole, ale wtedy wydawał się wielkim talentem pasującym do Barcy. Każdy jest mądry po szkodzie.
50
PSG ???????????? Ja tam im wszystkiego najgorszego życzę, jak zawsze. Messi czy nie. Skorumpowani, zalosni, najslabsza liga. nie ma czego gratulowac.
29
Popieram to, co niektórzy tu napisali - przeczytajcie cały wywiad, jeśli chcecie komentować. Bo Pjanić bardzo konkretnie opowiada, co się stało i czemu ma pretensje do Koemana. To rzeczywiście dziwne. Bo Pjanić mówi wyraźnie, że był profesjonalistą, trenował nawet ponadprogramowo, zawsze był gotowy i chętny do gry, ale trener nawet z nim nie rozmawiał. Bośniak chciał wiedzieć nawet co robi źle, ale trener mu tego nie mówił, tylko go kompletnie ignorował, od początku. Sorry, ale tak się nie robi. Jeśli klub kupuje piłkarza, a potem trener w ogóle go nie wystawia i jeszcze z nim nie rozmawia, to jest nie fair wobec tego zawodnika. Każdy zasługuje na prawdę i co to kosztuje Koemana, żeby porozmawiać i powiedzieć, czemu dany piłkarz nie pasuje do jego koncepcji, czy coś robi źle itd.? To jest jego zadanie jako trenera. Zatem nie wyzywajcie Pjanicia, bo jeśli faktycznie było tak, jak on opowiada, to bardzo brzydkie i nieprofesjonalne zachowanie naszego trenera.
29
Ale burdel no, jeszcze tego Barcelonie brakowało! Ale wcale się nie dziwię, bo zachowanie obydwu było żenujące i nigdy nie powinno mieć miejsca! Szanuje się wszystkie osoby, bez względu na pochodzenie, rasę, wykonywany zawód, pozycję społeczną itd. Tak mnie przynajmniej zawsze rodzice uczyli. A obrażając ciężko pracujący personel hotelu, który w dodatku stara się w tym czasie naprawić coś w pokoju, dla komfortu tych piłkarzyków, nabijanie się z urody czy języka innych ludzi - po prostu żałosne i haniebne. Jeszcze można by to zrozumieć, gdyby oni mieli po 13- 14 lat, ale dorośli faceci? W dodatku dość znani, profesjonalni sportowcy.
16
Naprawdę, to tłumaczenie całego zadłużenia pandemią, jest żałosne. Wszystkie kluby straciły tak samo podczas pandemii, ale jakoś tylko Barcelona jest aż tak dramatycznie zadłużona. Bo tu nie chodzi o żadną pandemię, tylko ten klub był zarządzany po prostu źle, od lat. Pensje dla gwiazd były absurdalnie wysokie, znacznie wyższe niż przewidywał zdrowy limit, ponad 70% zysków to były pensje w tym klubie, więc niech Barto nie opowiada bajek, że to pandemia wszystko rozwaliła. Barca poradziłaby sobie finansowo znacznie lepiej, gdyby były ustalone jakieś limity płacowe, jak chociażby w Realu, gdzie była i jest od lat jedna drabinka płacowa i chociaż nie lubię Pereza, to szanuję i cenię go za to, że nie zmienił tych zasad nawet dla takich gwiazd jak Cristiano czy Ramos. I to się nazywa zarządzanie z głową. Bo wiadomo, że różne kryzysy na świecie zawsze się mogą wydarzyć, dlatego trzeba zarządzać pensjami i całym budżetem w tak wielkich firmach tak, żeby potem szybko nie tonąć. Barto i spółka tego nie zrobili. Zresztą, nigdy nie winiłem za to tylko Barto, bo jest jasne, że te rosnące pensje to jest problem od dawien dawna w Barcelonie, a nie tylko od czasów zarządu Josepa. W Barcelonie za długo wszystko było robione pod gwiazdy, spełniano każdą kontraktową zachciankę i to był błąd. Nawet dla najlepszych piłkarzy na świecie muszą być wyznaczone jakieś granice, bo wyżej powinno być zawsze dobro ogółu, w tym przypadku całego klubu.
15
@Herbert Bo wszyscy (oprócz Angolów) należą do UE, czyli wszędzie w krajach UE obowiązuje prawo dot. wolnej konkurencji, czyli UEFA nie może mieć monopolu i straszyć klubów sportowych za chęć założenia konkurencyjnych rozgrywek wobec tych, organizowanych przez ową UEFĘ , czyli LM. I sąd w Madrycie, jak każdy sąd w UE by to zrobił (a trafiło na Madryt, bo tam zaskarżył kwestie sporne Perez, no bo jest z Madrytu), właśnie to orzekł, bo w tym sądzie znają prawo, którego najwidoczniej nie znają idioci z UEFY. Perez to jednak jest wytrawny gracz i on, i jego prawnicy, się na prawie znają. Szef UEFY nie wiem co sobie myślał.