MeMyselfAndI
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: październik 2020
7 obserwujących
0 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@DonAndrzejos Za to drugi i czwarty gol City to majstersztyki co nie?
2
@ObiektywnyKibic121 Nie no, ale pisanie do porzygu o farcie i jakichś diabłach jest spoko i na propsie :-)
0
@Uukasz_93 Powtarzasz się, ale skoro tak ci to pomaga na frustrację, to w sumie kontynuuj.
0
@Image Może po prostu to nie była tak fatalna gra jak co poniektórzy próbują wmówić innym i przekonywać na siłę?
0
@norbi77 Za to drugi gol City to wcale nie przypadek i fart jak to kilka osób lubi pisać.
4
@BARCA1899Messi A ludzie dalej się kompromitują takimi tekstami, ale co kto lubi.
0
Super mecz, Bernabeu zadecyduje.
1
@norbi77 A City nie strzeliło z dupy?
1
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.3.
0
@norbi77 Tak, pierwszy mecz był pokazem piłki nożnej i to wystarczyło do awansu.
0
@[Oli] Ale zdobył 5 na 6 możliwych pucharów w roku i dublet.
Jak Francja może być mistrzem świata, skoro nie są najlepsi na swoim kontynencie? Zastanawiam się czy ludzie zrozumieją kiedyś głupotę tego zdania "co to za mistrz skoro na własnym podwórku dostaje w dupe?" czy jednak będą w kółko to powtarzać. Oczywiście najwięcej tego typu bzdur widzę tylko z jednej części środowiska piłkarskiego.
2
@norbi77 "W pierwszym meczu Real przegrał 2:1 z AM i o tym pisałem"
No nie przegrał w pierwszym meczu 2:1 i po co powtarzasz kolejny raz tą nieprawdę?
0
@AmigoBlancos Brutto, a netto w Hiszpanii przy takich zarobkach jednak wiele zmienia
0
@Jon_Snow Oczywiście, zgadzam się
0
@Jon_Snow Teraz nie zadawaj takiego pytania, plecie głupoty na gorąco w trakcie meczu, można mu odpuścić :-)
0
@[Oli] Nie, nie dostał żółtej za faul, tylko za rzekomą symulkę podczas gdy był faulowany w polu karnym i należał się karny.
1
@AmigoBlancos Zostawiłbym Casemiro na ławce.
0
@ToshyFCB Wnosi, oczywiście sam motyw mógłby być krótszy o połowę, ale wnosi.
0
@Criss18Barca Pogba? Nope. Mbappe, Rudiger i Tchouaméni jak najbardziej.
0
@GeneralXavi PSG bez Messiego zdominowało ligę w ostatniej dekadzie nie licząc zeszłorocznej wpadki jednym punktem z Lille. Całe szczęście, że Mbappe był w tym roku, bo mistrza by nie było. Chociaż wiem, że dałem się na baita złapać z tym, że to zasługa Messiego. Przypomnij jeszcze jak PSG w Europie w tym sezonie z Messim i w 2019/2020 i 2020/2021 bez niego? W Europie, czyli tam gdzie Katar wyznaczył sobie triumf za cel i po to Messiego sprowadził, a nie u siebie w lidze francuskiej, gdzie mają 8/10 mistrzostw w ostatnich latach.
0
@BaroPodertos Nie wiem czy jesteś bystry czy nie, ale jest to ewidentna szydera i wyśmianie tej dziecinnej emotki. Co kto lubi. Polecam też zobaczyć kto nadużywa tego czegoś "xDD"
0
@DSDaniels Jest to wyśmianie, drwina i mała szydera z gimnazjalnego "xDD"
0
@Bykunn Właśnie takimi teoriami pokazujesz komu tu się zawalił obraz świata po tym skandalu i jednej wielkiej kpinie w Abu Zabi. No, ale można teraz chodzić dumnym i bladym po tym czymś iks de de :')
0
@Bykunn To jak go kochają pokazali w ostatnim wyścigu zeszłego sezonu odbierając mu mistrzostwo iks de de de de. A zachowanie, sposób bycia czy postawa Verstappena są sto razy bardziej odpychające od tych Hamiltona.
0
@Bykunn Mercedes i Ferrari, a zawodnicy Hamilton, Leclerc, Alonso.
0
@Rust_Cohle To jest zadziwiające, jak można lubić Verstappena. W sumie jedyny z 20-osobowej stawki do którego idzie poczuć niechęć. Niewykonalna rzecz, życzenie mu zwycięstw.
1
@Nolife1899 Najważniejsze, że mistrza nie zdobędzie. Niech się cieszy przypadkowym, pierwszym i ostatnim z zeszłego roku.
1
Nie ma remisu? Wina Ronaldo
3
@FCBparasiempre Powiedziano wiele kłamstw na temat sprawy Di Stéfano i jego transferu do Realu Madryt czy Barcelony. FIFA zdecydowała się na pokojowe rozwiązanie, które zakładało, że zawodnik zagra przez dwa lata w Madrycie i dwa lata w Barcelonie. To było sprawiedliwe, salomonowe wyjście z sytuacji. Katalończycy tego nie zaakceptowali i zaczęli dodawać do sprawy politykę, mimo że wcześniej nie była ona polityczna, bo FIFA nie miała nic wspólnego z hiszpańską polityką. Barça straciła tego piłkarza, bo nie chciała zapłacić tego, co powinna, w przeciwieństwie do Królewskich. Di Stéfano, główny bohater tej historii, opowiedział o niej wszystko przed dekadą.
Tłumaczył wtedy dziennikowi ABC, że Barcelona nie chciała zapłacić i miała zamiar zrezygnować z transferu, oferując swoją połowę praw do zawodnika Juventusowi. Miało to na celu sprawić, żeby gracz nie odszedł do Madrytu. La Saeta Rubia (Blond Strzała – przydomek Alfredo) zmarł w 2014 roku. Nie było mu dane zobaczyć ostatnich trzech Pucharów Europy zdobytych przez Królewskich. Jednak odszedł, pozostawiając wszystko wyjaśnione.
Di Stéfano został zawodnikiem Realu Madryt 23 października 1954 roku po sądowej walce między Królewskimi a Dumą Katalonii. Zawodnik wytłumaczył, jak wyglądały wydarzenia w tamtym czasie i zaprzeczył, jakoby jego transfer miał mieć podłoże polityczne.
Sześć miesięcy przed założeniem białej koszulki, w kwietniu 1954 roku, Barcelona pojechała do Ameryki Południowej, by zdobyć podpis na umowie. Samitier prosił o ten transfer. Alfredo grał dla Millonarios. Wtedy wielu argentyńskich zawodników przeniosło się do Kolumbii, ponieważ w Argentynie wybuchł strajk piłkarzy. Di Stéfano opuścił River Plate, które początkowo zabiegało o prawa do zawodnika. Jednak atakujący już w rzeczywistości należał do Millonarios, z którymi odpisał kontrakt, ponieważ klub z Buenos Aires nie wypłacał pensji. FIFA jednak zarządziła, że w przypadku transferu oba kluby powinny otrzymać pieniądze.
Di Stéfano poleciał do Barcelony razem z żoną i dziećmi. Rozegrał kilka towarzyskich spotkań dla Katalończyków. Enrique Martí, ówczesny prezes Blaugrany, nie podjął negocjacji z Millonarios, lecz z River Plate, mimo że atakujący miał ważny kontrakt z kolumbijskim klubem. Po pomyślnym zakończeniu rozmów z River, Barça chciała podpisać porozumienie z Millonarios. Jednak drużyna z Bogoty zażądała w zamian pieniędzy, których Katalończycy nie chcieli zapłacić.
To był wielki błąd. Barcelona nie chciała zapłacić. Katalończycy liczyli, że unikną tej konieczności wraz z upływem czasu. Opierali się na decyzji FIFA, która zakładała, że po zakończeniu strajku zawodnicy, który przenieśli się do Kolumbii, powinni wrócić do argentyńskich klubów. Jeżeli zostaliby w tym kraju, graliby w lidze nieuznawanej przez FIFA.
Santiago Bernabéu i Raimundo Saporta udali się wtedy do Kolumbii i negocjowali transfer Di Stéfano do Realu Madryt. Zachowali się inaczej niż Barça i zapłacili Millonarios żądaną kwotę. Później Bernabéu rozmawiał z River Plate, ale Argentyńczycy powiadomili go, że już sprzedali 50 procent praw do zawodnika Barcelonie za 2 miliony peset. Sprzedaż połowy praw, a nie całości, wskazywała na to, że wszyscy wiedzieli, że za atakującego trzeba zapłacić obu klubom.
Wszystko się skomplikowało. Millonarios nie przyznawali, że zawodnik przeszedł do Barcelony, a River nie zaakceptowało oferty Los Blancos, ponieważ swoją połowę sprzedało Barcelonie. W tej sytuacji Barça próbowała sprzedać swoją część praw Juventusowi, żeby w ten sposób uniknąć transferu gracza do Realu Madryt.
W tej sytuacji bez wyjścia FIFA zainterweniowała, żeby rozwiązać ten problem. Wybrano Armando Muñoza Calero, byłego prezesa Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, na mediatora. Calero podjął decyzję, że Di Stéfano będzie grać dla Realu Madryt w latach 1954–1956, a kolejne dwa lata w Barcelonie. Jednak Katalończycy odrzucili tę propozycję.
Di Stéfano myślał, że już go nie chcą. Miał takie podejrzenie od pośrednika, Bogossiana, który zaproponował Katalończykom transfer innego napastnika, żeby zgarnąć swoją prowizję. La Saeta myślał, że raporty na jego temat były negatywne i że ostatecznie nie trafi do Blaugrany. W efekcie Samitier, który najbardziej naciskał na sprowadzenie Alfredo, został pożegnany z Barcelony. Di Stéfano skończył w Realu Madryt, który zapłacił Barcelonie ponad dwa razy więcej, niż Katalończycy wyłożyli River Plate, bo aż 4,4 miliona peset. I tak w rzeczywistości wyglądała cała ta historia.
0
@Rad112 Mendy może wróci i nie wiadomo co z Alabą.