0

Poza jakością piłkarską ważne jest też nastawienie i wola walki o każdą piłkę. Jeśli ktoś niezależnie od dyspozycji ma miejsce w składzie sprawia, że "chce się" walczyć mniej. A Ci z ławki powinni tej chęci mieć 2x więcej. Działa to tylko wtedy, gdy za dobrą grę jest nagroda, a za gorszą kara. U nas raczej króluje bezstresowe wychowanie niż system nagród i kar.

0

Na ten moment trener jest z niego zadowolony, bo nie wyobrażam sobie, żeby mógł powiedzieć coś innego o aktualnym graczu. Jednak jego gra nie wyróżnia się na tle innych graczy PL. Oby było tak, że będzie grał na tyle dobrze, aby wzrosło zainteresowanie nim wśród innych klubów, ale nie aż tak dobrze, aby naszym przyszło do głowy, że może wreszcie odpali u nas.

1

Jestem dokładnie takiego zdania, że nasza taktyka mocno ogranicza poczynania w ataku. Za Pepa skrzydła rządziły, dzięki nim było miejsce w środku pola. Obecnie mamy graczy do takiej gry, ale boimy się kontry, więc wolimy pchać się środkiem, bo łatwiej przerwać wtedy kontrę. Semedo ledwo za połowę przechodzi, Alba czasami dalej się zapuści, ale nie ma przed nimi skrzydłowych, wszyscy są na 16-25m w środku. Podawanie w tym sektorze nie stwarza okazji bramkowej. Albo trzeba rozciągnąć grę, albo stosować szybkie kombinacyjne akcje, które nam nie wychodzą od dawna, ich tempo jest marne. Podania z pierwszej piłki już dawno przestaliśmy stosować. W meczu z Sevilla w pierwszej połowie graliśmy z pierwszej piłki i to bardzo dobrze wyglądało. Nasz problem jest bardzo złożony, od taktyki, przez motywację aż do samych wykonawców. Myślę, ze obecnie potencjał mamy niewiele mniejszy od ekipy Pepa, która też miała pewne braki personalne, ale taktyką i nastawieniem nadrabiała to. Nie potrafimy wykrzesać z tych graczy tego, na co ich stać. Gramy z zaciągniętym hamulcem ręcznym od dwóch lat. Rok temu nie traciliśmy goli i udało się wygrywać 1 golem, teraz obrona gra o wiele gorzej i wyniki też są coraz gorsze. Sezon jest bardzo długi, jednak nic nie wskazuje na to, aby coś się zmieniało na lepsze, z tygodnia na tydzień gra wygląda bardzo podobnie, niezależnie czy jest to Atletico, Betis czy Girona. Co gorsza, im przeciwnik ma niższe miejsce w tabeli, tym trudniej.

0

Chyba oglądaliśmy inne mecze. Oddaliśmy łącznie 20 strzałów na bramkę, w tym 10 celnych. Było wiele okazji bramkowych, kontrolowaliśmy mecz. Zabrakło skuteczności. Gol Interu to był jedynie epizod Włochów w tym meczu. Nadal twierdzę, że nasza gra (a może raczej motywacja) w LM jest dużo lepsza niż w LL. Z Atletico oddaliśmy tylko dwa celne strzały na bramkę, z Betisem niewiele więcej.

2

Albo teraz Ernesto zastosuje rotacje, albo nigdy. Sytuacja go wreszcie zmusiła, mam nadzieję, że skończy się to pozytywnie i wyjdzie klubowi na dobre. Idealny moment na przegląd składu i sprawdzenie przydatności rezerwowych. Jeśli teraz ktoś swojej szansy nie wykorzysta, to już lepszej nie będzie.

0

Nareszcie wraca Liga Mistrzów i będzie można choć trochę nacieszyć się lepszą grą naszego zespołu, a w weekend znów szara rzeczywistość. Nie sądziłem, że stwierdzenie, że odpuszczamy ligę na rzecz Ligi Mistrzów będzie kiedykolwiek zasadne w naszym przypadku, ale tak to wygląda w tym sezonie.

0

Popraw tę sumę przy golach Ronaldo.

3

Wielkiej i walki o tego zawodnika nie przewiduję, więc im bliżej końca sezonu, tym taki Everton będzie mógł zbijać cenę. Wiadomo, że my go nie chcemy, a inni raczej o niego zabiegać nie będą. Sprzedamy za tyle, ile oni zechcą nam dać.

14

2-3 sezony temu Messi miał z kim poklepać szybkie akcje, teraz jak dostanie piłkę na 30m to ma tylko dwa wyjścia, do Alby na skrzydło, albo do tyłu, czasem się ktoś wysunie. Przeciwnicy nauczyli się blokować środek boiska i uniemożliwiać prowadzenie akcji środkiem. Jak był Iniesta, Neymar, to można było 3-4 podaniami z pierwszej piłki podejść w szestnastkę, teraz nie ma z kim tego grać. Nie ma, co obwiniać Messiego.

0

To tak z przymrużeniem oka napisałem. Kamil to rozsądny gość, nawet, jak zakończy skakanie, to znajdzie sobie jakieś zajęcie. System szkolenia u nas idzie do przodu, więc pojawią się następcy, może nie na miarę kryształowej kuli, ale z biegiem lat zobaczymy, może się ponownie uda.

0

Może się przekonał, że za wysokie progi i to jeszcze nie czas na wielki klub?

0

Taki Kasaii w wieku Stocha był juniorem w połowie kariery.

0

Za czasów Małysza walczyli ze Schmittem i przez krótki czas z Funakim, a potem była duża luka i reszta stawki. Potem Schmitta zastąpił Sven. Teraz stawka jest bardziej wyrównana niż wtedy.

13

A można było rotować składem, nie przemęczać gracza i by tej kontuzji pewnie nie było, to zwykła przeciążeniówka. U Rafinhii wiązadła, czyli coś czego nie da się przewidzieć, ale u Rakiety to było do przewidzenia. Kolejny zagrożony to Alba, wcześniej na kadrę nie jeździł, to miał chwilę odpoczynku. On gra w każdym meczu, bo nie ma zmiennika, dużo sprintów robi, za chwilę złapie się za mięsień i wypadnie na 3-5 tygodni i zamiast dać komuś zagrać 1-2 mecze, to będzie trzeba mu dać grać 5 tygodni.

0

W TVP powiedzieli, że TVP zapłaciło za tę inscenizację 20.000zł.

0

Obrazi się, jak będzie musiał zagrać :)

0

Ja życzę Paco wszystkiego, co najlepsze. U nas wykazywał dużą cierpliwość i nie narzekał na miejsce w szeregu. Był przekonany, że potrafi strzelać gole i to właśnie teraz wszystkim udowodnił. Nie ma sensu, aby do nas wrócił i zasiadł na ławce.

0

Może to ma sens.

22

Oby z solidnej ściany nie zrobił się przez tę dietę karton-gips.

0

Chyba, że coś się zmieniło, jeszcze kilka lat temu była matma np. na psychologii w marketingu.

5

A mógł sobie zwyczajnie zaspać, woli walki o swoje mu nigdy nie zabraknie.

0

Politechniczny/ekonomiczny rozumiem, natomiast matma na humanistycznych profilach wg mnie nie powinna być wałkowana na takim poziomie abstrakcji.

0

Najgorsze w tej matmie jest to, że trzeba ją zaliczyć niezależnie od kierunku studiów. Takie układy równań, całki, różniczki itp. już nigdy nie pojawią się w życiu przeciętnego człowieka. Osobiście matmę bardzo lubiłem, wyniki miałem dobre, natomiast do dzisiaj nie rozumiem po co studentom powiedzmy filozofii czy psychologii matma na tak zaawansowanym poziomie. Rozumiem na studiach technicznych. Zakres wiedzy na studiach nijak ma się do przyszłego życia.

19

Ja mu się nie dziwię, bardziej zaskakuje mnie zdziwienie klubu.

0

Też uważam, że bez niego da się przeżyć, a jeśli marzy o powrocie, to on musi iść na ustępstwa, niezbyt wygórowana pensja, nacisk na PSG i zmniejszenie do minimum kwoty wykupu. My już nic nie musimy w jego sprawie, możemy ewentualnie rozważyć jego propozycję. Nad PSG i City jest widmo wykluczenia z LM na rok, na ten moment tylko pogłoski, ale jednak. Jeśli dodatkowo PSG wylec z tej edycji LM dość szybko, to dodatkowo może rozbić ich projekt sportowy. Będą klepać ogórki i koronować się mistrzem Francji w lutym i to tyle.

0

Ale pojechał, niech dalej myślą nad Polską, jak ułatwić eliminacje, aby wreszcie nasi przepłaceni kopacze dostali się do rozgrywek. Nasz poziom ligowy jest obecnie zbliżony do takich potentatów jak Kazachstan, Estonia, Łotwa, Białoruś, Luksemburg itp, to z nimi toczymy wyrównaną, choć często przegraną walkę o wejście do kolejnej rundy eliminacji. Gdzie tu myśleć o stałym pobycie w głównej fazie rozgrywek. Co ważne, konkurencyjne kluby z tamtych lig dysponują znacznie mniejszym budżetem od naszych klubów...

7

Niestety miejsce Jaspera jest w topowym klubie w pierwszym składzie, u nas Matsa nie wygryzie. Sprzedaż za tylko 25 mln przy cenie Courtoisa 35mln (koniec kontraktu za rok) to znacznie zaniżona cena rynkowa, dyktowana tylko wdzięcznością wobec Jaspera za jego profesjonalne zachowanie. Przyjście Onany to tylko zatrzymanie jego kariery. W topowych klubach na ławce spokojnie powinien siedzieć jakiś weteran typu Reina, Bravo itp. Oni swoje już wygrali, dorobią sobie przed emeryturą, a w razie kłopotów Matsa zajmą z powodzeniem jego miejsce i nikt nie będzie drżał o obsadę bramki. Nawet taki Onana nie zapewni takiego spokoju.

2

Takie pisanie, aby pisać. Jako zmiennicy Suareza za 4 lata to może się nadają. W topowym klubie musi grać topowy środkowy napastnik.

1

Jak dla mnie on nijak nie pasuje do naszego zespołu, a nie jest dobry w grze kombinacyjnej, ani nie ma dobrego ostatniego podania, ma dobre warunki fizyczne i jest młody. Takich graczy jest na pęczki w Europie. Przemawia za nim tylko to, że jest za darmo, ale to w dalszej perspektywie może się skończyć tak, jak z Ardą, czyli nikt go nie kupi, a on będzie wolał na trybunach siedzieć i pobierać pensję. Na ten moment nie jest lepszy od naszych pomocników, więc zakontraktowanie go mogę rozpatrywać tylko w kategorii inwestycji na przyszłość i zysku ze sprzedaży.

2

Wygląda na to, ze przed sezonem 7/11 graczy takie pakty z Ernesto zawarło: Suarez, Messi, Pique, Alba, Busi, Rakieta, Marc, czyli 7/11 graczy.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?