Maker0
Dołączył/a: wrzesień 2010
Orzechowo
6 obserwujących
5 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Od dwóch lat czarna godzina trwa. Wbrew pozorom 222mln za Neya dostaliśmy, a kupiliśmy za 300mld 2 innych graczy.
0
Z Bayernem raczej by awansu nie było.
27
Chyba wszyscy, którzy kibicują temu klubowi od więcej niż 10 lat są zdania, że przedłużenie kontraktu o kolejny rok to nie jest dobra wiadomość. Zdarzają się pojedyncze głosy, że Ernesto bronią liczby. Na ten moment nie mamy schematów w ataku, szybkich kontr (raz na jakieś kilka meczy się taka uda), pressingu, umiejętności wyjścia spod wysokiego pressingu, stałych fragmentów gry poza wolnymi bezpośrednimi (wrzutki z wolnych i rogi nic nie dają poza kontrą przeciwnika), cały czas liczymy na przebłyski geniuszu Messiego, Dembele, Alby czy Suareza. Jak przeciwnik się dobrze ustawi (tak jak Atletic), to nie jesteśmy w stanie stworzyć sytuacji bramkowej. Nie widzę postępów w grze zespołu. Kolejny rok to będzie nadal stagnacja, Messi będzie o kolejny rok starszy, młodzi szans dostaną, jak na lekarstwo, może się okazać, że Alenia zacznie szukać sobie minut w innym klubie, Puig dostanie dwa mecze w PK. Rakitic będzie grał 100% minut, podania Messiego do Alby zostaną rozszyfrowane i nasz cały ofensywny plan legnie w gruzach. Większość kibiców na meczach Barcelony się nudzi, bo tak to wygląda. Podkreślę raz jeszcze, Valverde jest hamulcem tego zespołu i marnuje potencjał tej kadry, bardzo silnej, zrównoważonej i szerokiej.
31
Jeśli zagra Suarez,to będzie znaczyło,że Valverde nie potrafi wyciągnąć najłatwiejszych wniosków.
4
Nie było Varu, strzelali z metrowych spalonych, jest VAR, chroni ich przed utratą goli, które w przypadku braku VARu bezsprzecznie by zostały uznane. To się nazywa maksymalizacja korzyści nowych technologii.
0
Ano stąd, że jesteśmy na granicy 80% budżetu przeznaczonego na wynagrodzenia i to jest fakt. Im bliżej tej granicy, tym większe ryzyko finansowe. To są dane przekazane przez klub, a nie wyssane z palca.
1
Oby po dzisiejszym meczu ten balonik nie pękł. Czym innym jest granie w lidze holenderskiej, a czym innym mierzenie się z Realem w LM. Dla gracza w takim wieku każdy występ jest na miarę złota, choć presja będzie ogromna i każdego gracza może ona nieco sparaliżować. Niech zdobywa doświadczenie, nawet jeśli dziś mu się nie powiedzie, nie można go skreślać. A jeśli mu wyjdzie super mecz, to nie ma co go gloryfikować. Przyjdzie, zagra u nas kilkanaście meczy, będzie go można wtedy ocenić.
0
W tak dużym mieście Policji zajęło 1,5h aby złapać 4 pseudokibiców pod hotelem? Chyba, że nikt tego nie zgłosił, to niech nie narzekają.
0
A Bartomeu uważa za takiego Suareza, a jego obecna forma, a w zasadzie forma z ostatnich 2 sezonów na to zupełnie nie wskazuje. Tyle, że Luis dał nam ogrom goli i trofeów i można liczyć, że się wreszcie odnajdzie, natomiast Benzema ma wreszcie "dopalić" i tak trwa to już niemal dekadę. Moim zdaniem, jeśli w Realu by mieli klasowego środkowego napastnika, to by wygrali co jakiś czas ligę, Benzema nigdy nie był i nie będzie top 5 napastnikiem świata i chyba każdy to widzi. Nawet kibice realu mają takie same zdanie o nim. Jedynie odsetek, a może promil kibiców realu uważa go za bardzo dobrego napastnika. Obecnie przeżywa lepszy okres i faktycznie gra dobrze, ale to jednak za mało, aby mówić o nim w kontekście topowego napastnika.
4
Albo zostanie i odejdzie za darmo, albo ktoś go kupi i zasili nas budżet kwotą 50-80mln. Oba rozwiązania są dobre. Przedłużanie kontraktu, który kończy się za 2 lata w kontekście tego, ze mamy silnie obsadzoną pomoc, jest bez sensu. Po co podnosić mu pensję 2 lata przed końcem kontraktu? Większy dylemat będzie miał Rakitic, bo on chce tu grać i pieniądze nie są dla niego najważniejsze, ale niekoniecznie klub chce go widzieć u siebie do końca kariery i chce odmłodzić środek pola. W tej sytuacji to klub jest w uprzywilejowanej sytuacji, co mnie bardzo cieszy.
2
Odnosisz się tylko do statystyk, a patrzenie przez pryzmat cyfr znacznie może zakłócić odbiór całości. Czyli sądzisz, że ludzie hejtują Valverde tak dla zasady, że znaczna większość kibiców preferuje zmianę trenera. Każdy umie liczyć i widzi te cyfry, ale coś jednak nie gra, bo Barcelona to nie tylko cyfry i procenty. Reali kiedyś po sezonie i mistrzostwie zwolnił Capello czy Shustera, po 96pkt w lidze Pelegriniego, dla mnie to było nie do pojęcia. Ale teraz zacząłem sobie uświadamiać o co chodziło.
1
Jest dużo lepiej, ale gra wcale nie jest lepsza, rok temu na tym samym etapie mieliśmy o wiele więcej pkt w lidze, zawdzięczaliśmy to dobrej grze w obronie. Akurat tu wielka zasługa Ernesto, bo wcześniej tego nie było. W tym sezonie słabsza gra Atletico, Realu i Sevilli na początku sezonu przyćmiła nasze niedociągnięcia, bo dlaczego się czepiać, skoro jesteśmy liderem?
0
Nie chodziło o to, że tęsknię za tamtymi czasami, ale o to, że wielu z nas ma szerszy pogląd niż ostatnie 2-3 lata. Byliśmy świadkami dobrej i złej gry, mamy jakieś porównanie jak to było w przypadku różnych trenerów. Nie napisałem, że akurat za Robsona czy Van Gaala było idealnie. Ostatni sezon Rijkaarda to też było pasmo porażek i ciężko było to oglądać, a na sam koniec jeszcze szpaler dla Realu.
2
Po co się pchać na tak ważny mecz, obecnie czeka go walka o pierwszy skład, a on musi powoli wracać do składu. Choć nie wierzę, że mu się uda bez operacji wrócić do pełni formy.
76
Valverde dostał wystarczająco dużo czasu, aby pokazać swój pomysł na grę Barcelony i wcielić go w życie. Jest nas tutaj na stronie kilka tysięcy osób, większość z nas, jak nie wszyscy oglądamy mecze Barcelony regularnie. Zarówno te z topowymi zespołami, jak i te w PK. Każdy z nas ma wyrobioną opinię o tym trenerze. Wielu z nas kibicuje dłużej niż rok-dwa, więc byliśmy świadkami jak wyglądała gra Barcelony za czasów Robsona, Van Gaala, Rijkaarda, Pepa, Tito, Martino, Lucho itd. Biorąc pod uwagę potencjał kadrowy tamtych zespołów w odniesieniu do obecnego, to jednak Ernesto wygląda blado na tle wszystkich tych poprzedników. Faktem jest, że liczba punktów niby się zgadza, w LM dochodzimy do 1/4, wygrywamy ligę i puchar króla. Niby super wyniki, a jednak znaczna większość z nas czuje, że coś jest nie tak i nie chodzi tu tylko o piękną grę, tiki-takę, grad bramek, żelazną defensywę, wolę walki itd. Coś lub ktoś zwyczajnie hamuje tę maszynę i w znacznym stopniu przeciąża najważniejsze ogniwa, które są niezbędne w lutym/marcu do walki w LM. Osobiście nawet w przypadku trypletu będę zdania, że trenera należy zmienić. Z ofensywnego potwora staliśmy się bezradnymi klepaczami, akcje są przewidywalne dla każdego zespołu, brak polotu, wypracowanych schematów, szybkich kontr (nie widziałem takiej od bardzo bardzo dawna), zagrożenia z rogów, efektywnego pressingu itp. W poprzednich latach co kilka meczy można było zobaczyć jakieś magiczne zagrania, do których się potem wielokrotnie wracało. Teraz poza ostatnim golem z Sevillą, nic wielkiego się nie dzieje, no może pojedyncze przebłyski Dembele. Podsumowując mam wrażenie, że Valverde ze swoim stylem gry i podejściem zaciąga hamulec ręczny temu zespołowi, źle zarządza kadrą, zniechęca graczy rezerwowych, którzy po dobrych wystempach w nagrodę dostają miejsce na ławce, a gracze w beznadziejnej formie grają mecz za meczem. Nam potrzeba odważnego trenera preferującego ofensywną grę. Niedociągnięcia w obronie jesteśmy w stanie nadrobić ofensywną grą.
0
W Barcelonie tak już jest, że z biegiem lat ważni gracze podwyższają sobie znacznie wynagrodzenie, ich forma i wkład w grę spada, a ilość minut na boisku pozostaje na niezmienionym poziomie. Nieliczni tacy, jak Xavi, Iniesta czy Macherano potrafią stanąć przed lustrem i sami sobie odpowiedzieć na pytanie czy nadal dają zespołowi tyle, co 5 lat wcześniej. Na drugim biegunie są tacy, którzy nie czują się starsi i gorsi, chcą grać wszystko od A do Z. W tym momencie powinien pojawić się trener z jajami i postawić sprawy jasno. My mamy łatkę klubu, który pieści swoje dawne gwiazdy do samego końca i to jest w porządku, jeśli jednak przekłada się to na wynik sportowy, to coś tutaj nie gra. Messi wieczny nie będzie, żal marnować jego ostatnie lata kariery przez obecne błędy w zarządzaniu kadrą.
3
Ja też pałałem "miłością" do Bielsy, ale jego czasy świetności minęły. Teraz raczej czarne chmury nad nim i skandale.
1
To rok temu Suarez tak nieudolnie próbował wymusić kartkę, a skoro mu się nie udało, to zagrał w lidze nieważny mecz bezpośrednio przed rewanżem z Romą, w którym nie miał sił biegać już po 30 minutach.
1
W pierwszej rundzie dostał czerwoną za uderzenie w twarz.
1
Chyba ostatnio za czasów Pepa "świadomie" się kartkowaliśmy. Ja odnoszę wrażenie, że dla Ernesto pauza danego gracza nie ma znaczenia. Nie przywiązuje wagi do tego, kiedy ta pauza nastąpi. Mamy zdrowego Vermalena i Murillo, Lenglet gra cały mecz i miał sporo okazji do złapania żółtej kartki czego nie uczynił. Faktem jest, że aby w tym meczu kartkę zobaczyć to trzeba było się nieźle natrudzić. Pod koniec meczu była kontra, gdzie Lenglet niudolnie próbował przerwać ją faulem, a za chwilę zszedł z boiska, bo była zmiana. Może się okazać, że za tydzień będzie pauzował, ale na Sevillę pewnie wyjdzie i wtedy żółta kartka go wykluczy. Rakitic też jest pewnie w planach na Sevillę i Real, a karki nie złapał.
2
No to przecież jest nasz optymalny skład i taktyka na dzień dzisiejszy i tak gramy jeśli wszyscy są zdrowi. Niestety nie było Dembele, Alby i Arthura.
1
Wczoraj idealnie było widać, że Roberto dochodził do około 20m od bramki rywala i od razu szukał podania do środka. Gdy na pokładzie był Alves, to akcja mogła być kontynuowana do samego narożnika łącznie z obiegnięciem go przez innego gracza. Skoro Alba potrafi wrzucić piłkę do Messiego z lewej, to dlaczego nie spróbować tego z prawej strony. Nie mówię, że każdą akcję, ale chociaż raz na mecz. Arthur z Albą wypracował już pewien schemat gry, ale jak ich nie ma, to cały napad kuleje, widać brak pomysłu i próby strzałów z dystansu. Wygląda na to, że jedyną ćwiczoną akcją na treningach jest podanie na lewe skrzydło i płaska wrzutka na 11m, innych schematów nie widzę. Wczoraj w meczu kilka razy gracze zapomnieli, że Alby nie ma w składzie i na pamięć podawali tam, gdzie on powinien być. A Semedo to nie Alba i wyszły z tego straty. Szansą na rozciągnięcie skomasowanej obrony są właśnie skrzydła. Mamy niby Malcoma i Dembele. Z tego pierwszego nie umiemy/nie chcemy korzystać, a drugi był chwilowo nieobecny.
0
Najważniejszym ogniwem naszego ataku jest Alba. Bez niego sytuacji praktycznie nie ma.
1
To kopia wcześniejszego wpisu, prawdziwa ale po co znów to samo pisać?
0
Taka przewaga w lidze i na kilka dni przed meczem kontuzje. Mogli rezerwami zagrać w lidze.
0
Kurde, oglądało się to w środku nocy i niby nie tak dawno temu, a ten film z linku wygląda jakby to były jakieś lata 60. Ale ten czas zapieprza.
0
Do końca roku byłyby free.
1
To,że cała gra opiera się teraz na Messim jest oczywiste i grzechem by było nie wykorzystywać jego talentu. Jak go zabraknie,to całość rozegrania rozlozy się na innych graczy i świat się nie zawali.
0
Faktycznie to było sezon temu, Paco musiał grać w finale.
2
Suarez na błędach się nie uczy, rok temu też w finale nie zagrał, bo głupie kartki dostał za dyskusje. Z tym Lohozem nie ma, co dyskutować, bo za to kartki rozdaje.