Kapitan_SW
Dołączył/a: kwiecień 2017
6 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@FDJ Wahałem się czy to trolling czy Ty tak na poważnie, ale jednak trolling xD
5
Jeśli ktoś z Was lubi dokumenty to polecam "Jarocin. Po co wolność", dostępny na Netflixie.
Dokument ze skrupulatnością przedstawia charakter, znaczenie, a także to jak zmieniał się na przestrzeni lat najbardziej przełomowy i najważniejszy polski festiwal tamtej epoki. Festiwal, który przetarł szlaki i bez którego nie byłoby chociażby Przystanku Woodstock. Jarocin przede wszystkim był jednak symbolem i wysepką wolności w tamtych czasach. Przedstawiając historię festiwalu, twórcy z innej perspektywy pokazują też fragment historii Polski i oglądając owy dokument ciężko nie mieć wrażenia, że ta historia w jakimś stopniu zatacza koło.
Kawał dobrej realizatorskiej roboty, okraszonej świetną festiwalową muzyką. Można posłuchać starych, zapomnianych zespołów, jak na przykład Kult ;)
2
@pele1282 1. Pep, 2. Lucho, 3. Frank, dłuugo nic, następnie Tito, Martino, Valverde.
3
@Azi No ale te powody już zostały napisane, więc o co chodzi? xD
1
@Azi Ale nikt tutaj nie tłumaczył, że obchodzi święta, BO "mają korzenie dalej niż w chrześcijaństwie".
Przeczytaj tamten komentarz jeszcze raz. Ja nie napisałem dlaczego obchodzę te święta, tylko dlaczego nie widzę nic złego w ich obchodzeniu.
Gdyby Boże Narodzenie opierało się jedynie na tradycjach stricte związanych z wiarą i religijnych obrzędach, wtedy faktycznie uczestnictwo ateistów byłoby niezrozumiałe i nielogiczne. W obecnej formie absolutnie jednak takie nie jest.
9
@Azi Nie, po prostu Ty je zbywasz i odpowiadasz zaczepkami ;)
Żyjemy w Polsce, więc każdy z nas prawdopodobnie obchodził te święta w dzieciństwie i każdy z nas ma bliskich, którzy obchodzą je nadal. Nie będę się więc od nich odcinał i bunkrował się w tym czasie, bo nie wierzę w Boga xD Tym bardziej, że w obecnych czasach Boże Narodzenie, nawet mimo nazwy ma więcej wspólnego z popkulturą niż z religią.
Nie śpiewam kolęd, nie chodzę na pasterkę, nie modlę się przed kolacją. Ubieram za to choinkę, ozdabiam mieszkanie, wymieniam się prezentami, słucham świątecznych piosenek, oglądam świąteczne filmy, jem kolację z rodziną. Wytłumacz mi dlaczego miałbym tego nie robić, skoro to nawet nie są zwyczaje stricte katolickie? xD
6
@Azi Jest różnica między tradycją ludową, a tradycją rodzinną, ale widzę że bardzo ciężko Ci ją dostrzec i jesteś ślepy na jakiekolwiek argumenty ;)
5
@Azi Oczywiście, że ma to logiczną podstawę. Moi najbliżsi obchodzą ten czas wspólnie, więc przecież nie będę się od nich alienował, bo "hurr durr, chrześcijańskie święta!!!". Nie jestem wojującym ateistą, więc nie wywołuje to u mnie zgrzytania zębów.
Ponadto są to najbardziej pompowane oraz skomercjalizowane święta na świecie i chociaż ciężko to zrozumieć takim jak Ty, nie trzeba ich wiązać z religią, żeby ten okres kojarzył się w ciepły sposób i można go było miło spędzić ;)
7
@Xwowrak Opcja pierwsza, podejrzewam jak u większości. Większość tradycji świątecznych ma korzenie dalej niż w chrześcijaństwie, więc też ciężko dopatrzeć się w tym czegoś nieodpowiedniego ;)
8
@rademenes Sam Alba po takich ciosach przeturlałby się kilkukrotnie po murawie :D
0
@Rewolucja123 Różnica między Lucho, a Valverde jest taka, że ten pierwszy zaliczał te większe wpadki w ostatnim sezonie, kiedy jego projekt się dopalał. Był świadomy błędów i sam zdecydował się odejść. W każdym razie nawet wtedy drużyna miała przebłyski, w których pokazywała jaja i potrafiła wyszarpać zwycięstwo z mocnym zespołem po ciężkim meczu.
Z kolei u Valverde jak szło to szło, ale jeśli z mocniejszym zespołem cokolwiek było nie po ich myśli, to od razu kaplica.
Za kadencji Ernesta bardziej niż kiedykolwiek wyklarowało się tu kółko wzajemnej adoracji, kolesiostwo, brak wyciągania wniosków i jakiejkolwiek samokrytyki. To wszystko + boiskowy minimalizm i dwie koszmarne kompromitacje, napiętnowały tę drużynę, co widzimy do dzisiaj. On zarżnął mentalnie tę ekipę.
0
@Nocturno Koeman jest zarówno legendą klubu, jak i mocnym charakterem. Problem jest w tym, że w klubie jest syf jakiego nie było tu wieeele lat, a po kadencji Valverde ta drużyna jest zarżnięta mentalnie.
0
Rzadko wspominany, a też bardzo fajny klasyczek w naszym wykonaniu. Nie miałem jeszcze wtedy ulubionej drużyny, ale to też prawdopodobnie pierwszy klasyk jaki miałem okazję oglądać.
2004 rok, 3:0 na Camp Nou, brameczki Eto'o, Van Bronckhorsta i Ronniego. Samu był wtedy przekocurem.
2
@MESSIah16 @Abominacja Z dwojga złego ten kierunek wydaje mi się zdrowszy. W każdym razie przymus nie powinien mieć miejsca. Wielu ludzi odczuwa potrzebę wiary i każdy powinien mieć wybór w co wierzy, a w co nie.
Odcięcie państwa od jakiejkolwiek religii powinno być normą wszędzie, ale narzucanie poglądów obywatelom powinno się szkalować.
0
Szukałem niedawno jakiejś fajnej fabułki na PC i za namową @MesQueUnClub_87 zdecydowałem się na odświeżoną Mafię.
Mnóstwo ludzi zachwyca się nad historią tej gry, pojawiają się nawet opinie, że przewyższa niejeden kinowy gangsterski klasyk... a według mnie ludzie kierują się tutaj głównie sentymentem i gra pod tym względem jest mocno przehajpowana. Fabuła jest bardzo prosta, momentami naiwna i prawie w całości poklejona motywami wyjętymi ze znanych filmów. Nie jest zła, ale na pewno bardzo daleko jej do wybitnej.
Gdybym ograł ten tytuł za gówniarza, te kilkanaście lat wcześniej, to pewnie sam byłbym w gronie fanów, ale obecnie nie czerpałem zbyt dużej frajdy ani z historii, ani z rozgrywki.
1
@Shechterowszczyzna Łyczek piwa od randoma i piąteczka zbita. Gollum na miarę Woodstocku jak najbardziej :D
3
@jeyx77x W Czechach podobno można załapać się na organizowane rytuały z Ayahuaską. Kiedyś pewnie skorzystam :D
1
@IronSanHybrid Wielki aktor.
1
@Mysliwy Ford ma... 78 lat xD
1
@VandaI Oglądając gameplaye do mnie najbardziej trafia kreacja postaci i świata przedstawionego, czyli to w czym CD Project jest najlepsze. Czuć, że ta historia wciągnie i dostarczy emocji.
2
W nocy Disney zapowiedział wiele nowych filmów oraz seriali. Między innymi zobaczymy kolejne podejście do Fantastycznej Czwórki (tym razem już w MCU), nowy kinowy film w świecie Gwiezdnych Wojen, serial Ashoki. a także Obi Wana, gdzie Christensen wróci do roli Vadera.
Pełna lista zapowiedzi (część tytułów znana już wcześniej):
Marvel: Fantastyczna Czwórka, Ant-Man and The Wasp: Quantumania, Thor: Love and Thunder, Kapitan Marvel 2 (filmy); Armor Wars, Ironheart, Secret Invasion, She-Hulk, Moon Knight, Hawkeye (seriale).
Gwiezdne Wojny: Rogue Squadron (film); A Droid Story, Lando, Obi-Wan Kenobi, Rangers of the New Republic, Ahsoka, Andor, The Bad Batch (seriale)
Zapowiedziano też między innymi serial o Obcym i potwierdzono nowego Indianę Jonesa z Fordem.
8
Więc w kontrze do niedawnej dyskusji i opinii jakie przewijają się w ostatnim czasie, ja postawię własną tezę: Ernesto Valverde nie osiągał w Barcelonie wyników ponad stan, a do tego w mniejszym lub większym stopniu jest współodpowiedzialnym tego jak nasi piłkarze wyglądają mentalnie w tym momencie.
- Wygrane przez niego mistrzostwa są według mnie trofeami, które należało zdobyć, biorąc pod uwagę ówczesną kadrę, sytuację w zespole i przede wszystkim patrząc na pikujący w dół poziom ligi oraz kiepską dyspozycję rywali.
- Ernestowi na pewno trzeba oddać to z jaką regularnością zdobywał punkty w pierwszym sezonie, a także to, że kilka razy dobitnie był w stanie wykorzystać słabość Realu, ALE... w moich oczach Barcelona pod jego wodzą nie zaliczyła żadnego progresu względem ostatniego (najgorszego) sezonu Lucho, a zamiast tego w pewnym momencie zaczęła zaliczać regularny regres.
- Przygotowanie mentalne za jego kadencji nie istniało i to moim zdaniem ma duży wpływ na to jak Barcelona wygląda dzisiaj. Zabrzmi to kontrowersyjnie, ale jak dla mnie on zarżnął mentalnie tę drużynę. Kryzys zaczął się jeszcze za Enrique, ale wtedy drużyna miała jeszcze przebłyski, w których potrafiła pokazać jaja (vide remontada z PSG, vide wyszarpane zwycięstwa z Realem i Atletico). U Valverde jak szło to szło, ale jeśli z mocniejszym zespołem cokolwiek było nie po ich myśli, to od razu kaplica.
Za kadencji Ernesta bardziej niż kiedykolwiek wyklarowało się tu kółko wzajemnej adoracji, kolesiostwo, brak wyciągania wniosków i jakiejkolwiek samokrytyki. To wszystko + boiskowy minimalizm i dwie koszmarne kompromitacje, napiętnowały tę drużynę, co widzimy do dzisiaj. Jego Barcelona to jak dla mnie przeciwieństwo ery Enrique i Guardioli.
W tych wszystkich komentarzach najbardziej irytujące jest to, że często te same osoby, które teraz wylewają szambo na Koemana, broniły Valverde argumentem, że przejął drużynę w ciężkim momencie. No ale sorry... Przy tym jaki pożar zastał tu Holender, sytuację z 2017 można nazwać co najwyżej... lekkim bałaganem? Afera z Messim, kompletny syf z zarządem, czasy pandemii, brak hajsu na transfery, brak napastnika, pogrupowana drużyna z łatką przegrywów po trzech z rzędu turbo kompromitacjach w Europie... vs drużyna po nieudanym sezonie i utracie jednego kluczowego zawodnika. Do tego Bask miał o trzy lata młodszych amigosów (z Iniestą), zawodników którzy jeszcze kilka miesięcy wcześniej potrafili grać skrajnie ofensywny, odważny futbol, a przy tym przede wszystkim najlepszego piłkarza na świecie w świetnej dyspozycji.
Jak się to porówna, to przy sytuacji Koemana, wyzwanie Baska z początku kadencji wygląda na bułkę z masłem i posadkę marzeń.
6
Co do graczy na konsolach xD
https://i1.jbzd.com.pl/contents/2020/12/normal/8z7CvxsysXTWBGCgNqgP29nswcIFwHiW.jpg
1
@Stoiczkow Wielki wyznacznik to nie jest. La Liga staje się słabsza z roku na rok i widać to gołym okiem.
0
@itmustbejoke A teraz walczący o życie Inter zremisował z Szachtarem xD
9
@barcelonaLM Jestem niemal pewien, że nie. Myślę, że mało kto byłby w stanie w jeden sezon ogarnąć syf, który zastał tu Koeman.
56
# Filmowa ciekawostka:
Michael Jordan w ramach przygotowania do roli w Kosmicznym Meczu, rozegrał 9 sezonów w NBA i zdobył trzy mistrzostwa. To jeden z bardziej imponujących poświęceń aktorów do roli.
1
@DaPi W czasach pandemii muszę niestety skupić się na innych wydatkach niż konsola albo pecet. W każdym razie tak czy siak marzeniem bym tego nie nazwał xD
2
O ile wcześniej Cyberpunkiem byłem jedynie zaciekawiony, tak przy oglądaniu rozgrywki na jutubie zdecydowanie nabrałem hajpu. Na pierwszy rzut oka widać, że to będzie w cholerę satysfakcjonująca gra (nawet mimo bugów) i żałuję bardzo, że sam nie będę miał możliwości, żeby ją ograć.
1
@Triv44 Babcia Toma Hollanda.