La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1257 Culés

8

Więc w kontrze do niedawnej dyskusji i opinii jakie przewijają się w ostatnim czasie, ja postawię własną tezę: Ernesto Valverde nie osiągał w Barcelonie wyników ponad stan, a do tego w mniejszym lub większym stopniu jest współodpowiedzialnym tego jak nasi piłkarze wyglądają mentalnie w tym momencie.

- Wygrane przez niego mistrzostwa są według mnie trofeami, które należało zdobyć, biorąc pod uwagę ówczesną kadrę, sytuację w zespole i przede wszystkim patrząc na pikujący w dół poziom ligi oraz kiepską dyspozycję rywali.
- Ernestowi na pewno trzeba oddać to z jaką regularnością zdobywał punkty w pierwszym sezonie, a także to, że kilka razy dobitnie był w stanie wykorzystać słabość Realu, ALE... w moich oczach Barcelona pod jego wodzą nie zaliczyła żadnego progresu względem ostatniego (najgorszego) sezonu Lucho, a zamiast tego w pewnym momencie zaczęła zaliczać regularny regres.
- Przygotowanie mentalne za jego kadencji nie istniało i to moim zdaniem ma duży wpływ na to jak Barcelona wygląda dzisiaj. Zabrzmi to kontrowersyjnie, ale jak dla mnie on zarżnął mentalnie tę drużynę. Kryzys zaczął się jeszcze za Enrique, ale wtedy drużyna miała jeszcze przebłyski, w których potrafiła pokazać jaja (vide remontada z PSG, vide wyszarpane zwycięstwa z Realem i Atletico). U Valverde jak szło to szło, ale jeśli z mocniejszym zespołem cokolwiek było nie po ich myśli, to od razu kaplica.
Za kadencji Ernesta bardziej niż kiedykolwiek wyklarowało się tu kółko wzajemnej adoracji, kolesiostwo, brak wyciągania wniosków i jakiejkolwiek samokrytyki. To wszystko + boiskowy minimalizm i dwie koszmarne kompromitacje, napiętnowały tę drużynę, co widzimy do dzisiaj. Jego Barcelona to jak dla mnie przeciwieństwo ery Enrique i Guardioli.

W tych wszystkich komentarzach najbardziej irytujące jest to, że często te same osoby, które teraz wylewają szambo na Koemana, broniły Valverde argumentem, że przejął drużynę w ciężkim momencie. No ale sorry... Przy tym jaki pożar zastał tu Holender, sytuację z 2017 można nazwać co najwyżej... lekkim bałaganem? Afera z Messim, kompletny syf z zarządem, czasy pandemii, brak hajsu na transfery, brak napastnika, pogrupowana drużyna z łatką przegrywów po trzech z rzędu turbo kompromitacjach w Europie... vs drużyna po nieudanym sezonie i utracie jednego kluczowego zawodnika. Do tego Bask miał o trzy lata młodszych amigosów (z Iniestą), zawodników którzy jeszcze kilka miesięcy wcześniej potrafili grać skrajnie ofensywny, odważny futbol, a przy tym przede wszystkim najlepszego piłkarza na świecie w świetnej dyspozycji.
Jak się to porówna, to przy sytuacji Koemana, wyzwanie Baska z początku kadencji wygląda na bułkę z masłem i posadkę marzeń.

3

@Kapitan_SW
Nic dodać nic ująć!

3

@Kapitan_SW Brawo ja jeszcze dodam że całkowicie zaprzeczył tytułowi jakim ochrzciła go redakcja przy powitaniu a mianowicie "panem cantery"

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: