InVictus
Dołączył/a: lipiec 2011
Rzeszów
8 obserwujących
29 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Sek w tym, ze Ney kapitanem jest jedynie z nazwy.
Taka rola nie na jego watle barki. Co do opaski kapitanskiej, niestety czesto wyglada to w ten sposob, ze wybiera sie z automatu osoby medialne, gwiazdy itd ktore nijak maja sie do tej waznej roli.
3
Mysle ze chodzi bardziej o te slynne walki anizeli zwykle bledy, ktore kazdy popelnia.
Wybacz ale jest zasadnicza roznica miedzy potknieciem sie a kombinowaniem pod stolem by potem usmiechac sie do wszystkich. Ja mam zal za przekrety, za plucie na tradycje.
To zbyt wiele bym zaufal im ponownie.
9
To o czym mowisz to efekt slabej jednostki w stadzie.
Drapieznik bez problemu namierzy taka sztuke i bedzie dazyl do tego by ja upolowac.
Przeciwnicy znaja Neya. Wiedza ze ma goraca glowe, ze jest mlody i bardzo podatny na prowokacje. No i wykorzystuja to przeciwko niemu.
Neymar jest genialnym pilkarzem, aczkolwiek jesli chodzi o mentalnosc niestety nadal jest nieciekawie.
Rozumiem ze to nasz pilkarz, ale ma swoje za uszami i pewne zachowania trzeba pietnowac, by wyrosl z niego lepszy czlowiek, lepszy pilkarz. Drazni mnie to bzdurne usprawiedliwianie na sile pewnych zachowan.
1
Z kolei dla mnie absolutnie nie przesadzil w swojej wypowiedzi.
Przytaczasz boksujacego Ronaldo czy Pepe w okresie "swojej swietnosci" jako brutalnych.
Posune sie odrobine dalej i nazwe ich wybryki bestialskimi. W moim mniemaniu brutalny zupelnie nie oddaje powagi tych akcji.
Tyle ze interpretacja, jak zwykle jest dosyc luzna i mozna bawic sie w pewna gre slow.
1
Dla mnie sam fakt, ze ponownie zostal selekcjonerem zakrwawa na jakas groteske.
W latach 2006-2010 bylo to samo. Bezbarwna gra, dziwne powolania, taktyczna mizeria.
Z bolem ogladalo sie taka Brazylie, teraz wyglada to jeszcze gorzej.
Takze zastanawia mnie na jakiej podstawie ponowie objal reprezentacje. I to w takim kraju?! kraju cholernie bogatym pilkarsko, gdzie futbol to religia, gdzie polot i piekna gra powinny byc priorytetem.
2
Pan Tomasz Wołek.
Jesli chodzi o futbol poludniowo-amerykanski to faktycznie posiada spora wiedze. I co istotne nie najgorzej sie go slucha.
3
Jasna sprawa.
Za przyklad posluze sie japonczykami. Nie przez przypadek maja tak dluga srednia dlugosc zycia, mimo tego ze sa pracoholikami.
Sposob odzywiania, bum na swieze, wrecz uciekajace z talerza dania, nie najadanie sie do syta, czeste posilki, odstepy miedzy nimi, gloryfikowanie zielonej herbaty.
Tak jak zauwazyles to wszystko ma ogromne znaczenie. Na lewym paliwie daleko nie pojedziemy.
3
Co Cie tak rozbawilo w mojej wypowiedzi?
Jestes bardzo skrajnym czlowiekiem i stad ta cala dyskusja.
Powyzej masz odnosnik, w postaci opinii o wazeliniarstwie.
Nie gram tutaj obiektywnego, malo tego, wrecz poparlem Cie w pewien sposob, twierdzac ze zbyt nieostroznie dobrales slowa. Nie zgadzam sie z twoim stanowiskiem, a co za tym idzie automatycznie popieram kolegow wyzej. Jesli dla Ciebie nieprzychylne opinie sa wzajemnym kolkiem adoracji, potwierdza to jedynie teze z mojego pierwszego zdania w tym akapicie.
1
Ja tam bylem tak pochloniety spotkaniem ze nie zwracalem wiekszej uwagi na popisy komentatorow. Ot po prostu byli. Ani nie zachycali, ani nie przyprawiali zyl na czole.
Nawet Zewlakow nie powodowal u mnie torsi, a zwykle w ten sposob odbieram slowa tego pana.
Powiem wiecej rozbawil mnie swoim stwierdzeniem - "na wszelki słuczai", po czym Iwanski go zgasil pytajac czy to po hiszpansku i ta niezreczna chwila ciszy ;)
4
Moze jestem malo bystry a byc moze Ty po prostu zle sformulowales swoja wypowiedz?
Przychylam sie jednak ku drugiej opcji, skoro tyle osob odebralo Cie w podobnym negatywnym tonie. Jesli wyraza sie w sposob kontrowersyjny trzeba sie liczyc z antagonistycznymi odzewami.
I wcale nie chodzi o wytykanie czy wbijanie szpil kolejnym osobom.
Pewnych wartosci trzeba bronic, a w moim odczuciu byl to atak na sacrum. Przegiales i tyle.
6
Pozwole sie wtracic.
Jak najbardziej przychylam sie do kolegow wyzej, nazwijmy to popieram "oboz przeciwnikow destro".
Bardzo kontrowersyjnie. Byc moze zle dobrales slowa, zbyt pochopnie, nieprzemyslanie, nie wiem. Aczkolwiek twierdzenie ze juz "najwyzszy czas" jest absolutnym brakiem szacunku. I juz nie chodzi o fakt ze sa to zasluzone jednostki. Taka postawa nalezy sie kazdemu kto broni bordowo-granatowych barw.
I nijak ma sie to do Xaviego biegajacego o lasce-takie skrajnosci sa zwyczajnie niepowazne.
1
Moglby, no ale niestety ..
A co do jego jakosci to faktycznie - dominator. Najbardziej podoba mi sie ta jego lekkosc i wszechstronnosc. Czasami tylko zlapac sie za glowe, z jaka latwoscia wychodza mu kolejne elementy pilkarskiego rzemiosla.
Wracajac do Vive mocno wierze ze 3 miejsce jednak wyszarpia.
Maja charakterek by to osiagnac. Chociaz znajac charakterystyke polskiej gry nalezy spodziewac sie konkretnego horroru ;)
1
No o tym mowie. Tak nie mozna grac na tym etapie rozgrywek.
Barca mimo ze grala przecietnie jak na swoje mozliwosci szybko odpowiadala bramka.
Nie ukrywam ze mam slabosc do Karabaticia i marzy mi sie by jutro cieszyl sie (jeszcze) bordowo-granatowym usmiechem ;)
Ps. a takie kobiety - oby wiecej !
3
Jakie znowu pomagali?
Sedzia mylil sie w dwie strony, tyle ze komentator przesiakniety emocjami odrobine zatracil poczucie bezstronnosci.
Co do slupkow jasne ze mozna podpinac to pod brak szczescia.
Chociaz jak dla mnie obijanie poprzeczek to strzal niecelny i basta.
Nie mozna sobie pozwolic na taka skutecznosc grajac z Barca.
1
Plus swietowanie Pucharu Krola naszych milusinskich ;)
Takze plan na jutro calkiem konkretny.
3
Saric wykrecil niebotyczny wynik!
To co wyczynia przechodzi ludzkie pojecie.
Brawo brawo! Oby utrzymac ta piekielska dyspozycje w samym finale i bedzie pieknie.
Barca Barca Barca !
2
Nie rozgraniczalbym po czyjej stronie lezy wina.
Kazdy niestety dodal cos od siebie i wyglada to jak wyglada - generalnie nieciekawie.
Oczywiscie mam nadzieje ze jakims cudem dojda do porozumienia, aczkolwiek ciezko na to liczyc majac na wzgledzie zrodlo tych informacji. Tak czy siak nie mozna dac przyzwolenia na podobna samowolke, bo po Alvesie kolejnym zagotuje sie w glowie. I bedzie podobna sytuacja gdzie zawodnik szachuje klub.
2
Jak dla mnie sprawa jest dosyc prosta.
Zawodnik nie moze byc ponad klubem i basta.
Alves na zawsze zapisal sie na kartach tego klubu, szacunek dla tego pilkarza jak najbardziej. W koncu byl istotnym trybem w historycznym przedsiewzieciu. I tu nalezy dac kropke.
Mam wrazenie ze ta goraca brazylijska krew daje o sobie znac i troszeczke priorytety sie pozmienialy.
I to czego wczesniej dokonal wykorzystuje przeciw klubowi by ugrac cos dla siebie. Troche mnie to drazni szczegolnie z uwagi na fakt jak podobno "kocha" Barcelone.
1
Dokladnie taka sama sytuacja jak u Ciebie.
1
Sa sa ;)
Zwarci chetni i gotowi
1
Przez takie myslenie pozniej biegaja hordy panienek na boiskach.
Nie mozna usprawiedliwiac zarowno bestialskiej gry jak i bezczelnego symulowania.
3
To oczywiste ze kwestia mistrzostwa pozostaje otwarta.
Natomiast nie wyciagal bym dalekoidacych wnioskow po Klasyku.
Jest to spotkanie tak inne od "codziennosci" ze wszystkiego mozna sie spodziewac.
Co do samego Realu, bedac po drugiej stronie barykady martwilbym sie o aspekt fizyczny, zdecydowanie brak Wam swiezosci, co moze odbic sie spora czkawka. Wlasciwie juz doswiadczamy drobnych bekniec.
1
Moge wiedziec co rozumiesz przez okreslenie "styl angielski" odnosnie tego co wyzej powiedziales?
2
Pozwole sobie wtracic malutka poprawke.
Koszulka z bordowo-granatowymi barwami jest bezcenna i basta.
Marketing marketingiem, hajsy hajsami ale sa wartosci ktorych sie do cholery nie rusza. Nie wiem, moze jestem naiwny, moze to romantyczna dusza sie odzywa, jednakze nie wszystko idzie kupic.
Szkoda ze banda matołow, tak ! matołow przy korytach (i pisze to z pelna swiadomoscia) kladzie faje na tak wazne aspekty zwiazane z tym klubem.
Tesknie za czasami gdy z wypiekami na twarzy kupowalem koszulki.
Jedyne w swoim rodzaju, piekne, czyste, bijace duma, nieskazitelnoscia, odrebnoscia ktora tak zawsze podkreslalismy.
A obecna farsa, coz do tego niecnego procederu sie nie doloze. Trzeba miec nadzieje ze te piekne chwile wroca.
2
Nie bardzo wiem dlaczego starasz sie umniejszac Messiemu odnoszac sie do wybiorczych spotkan.
Najbardziej smieszne jest to, ze uzywasz tego jako argumentu, gdzie de facto oceniamy jedno konkretne spotkanie.
No ludzie, kawa na lawe.
O tym ze Leo znika w waznych spotkaniach, hmm lepiej to przemilcze, totalnie glupich kwestii chyba nie warto poruszac.
Generalnie mam znakomita recepte - z uwaga ogladac cale mecze !
Po tym zabiegu gwarantuje, iz bedzie mniej tego typu glupot na tapecie.
1
Krol wolnych? Ty tak serio ?;o
Wykonywal je niezle, jak multum innych pilkarzy.
"Krolowanie" Cr7 w tym aspekcie obraza prawdziwych tuzow tego plkarskiego rzemiosla.
2
Owszem jest rywalizacja, ale czy to wynika z sily tamtejszych zespolow czy raczej z niedoskonalosci?
Co do drugiej Twojej mysli, no coz tu juz w gre wchodza sprawy finansowe, medialnosci fanatyzm itd. A jak wiemy to nie zawsze idzie w parze z jakoscia.
6
A z czego to wynika?
Graja na hurra, hektary przestrzeni, taktycznie mizernie to i pilka lata od bramki do bramki. Jesli ktos nie lubuje sie w technicznej pilce spowitej kunsztem taki chaos robi wrazenie ;)
5
Pkt widzenia to juz raczej personalne preferencje i calkowicie od tego abstrahuje. Patrze na gre Suareza jako caloksztalt, starajac sie sledzic kazdy aspekt gry, to co wnosi do ekipy i w jakim stopniu jest przydatny.
Wole nie gdybac, bo i po co?
Gdyby Suarez nie robil miejsca, nie walczyl fizycznie w polu karnym, nie odciagal obroncow, nie asystowal bla bla ..
Mysle ze lepiej odniesc sie do tego co jest. A jest niezle!
Alexisa bardzo szanuje i dziekuje za to co nam dal, jednakze to nie byl klub dla niego i ciesze sie, ze obecnie moze pokazac w pelni swoj potencjal. Jest to dobre zarowno dla Barcelony jak i samego Sancheza.
Zastapilismy go genialnym zawodnikiem i trzeba sie z tego cieszyc.
A swoj calkowity kunszt jeszcze pokaze, cierpliwosci.
7
Widze lubisz sobie robic wycieczki osobiste do osob, ktore w jakikolwiek sposob nie zgadzaja sie z Twoja opinia.
To zbedne, nie rusza mnie taka zagrywka, a poklasku rowniez tym nie zdobedziesz. A "marke" sobie wyrabiasz.
Wracajac do tematu. Chcialbym abys odniosl sie do tego nic. Rozumiesz to slowo? Szczerze mowiac mam pewne watpliwosci.
Na chwile obecna nic nie daje Verma i to jest faktyczny niewypal, jesli chcesz juz koniecznie lawirowac wokol tych okreslen.
Co do samego el Pistolero nie neguje tego ze skutecznosc kuleje, ze ma problemy z przyjeciem w pewnych sytuacjach itd. To oczywiste i chyba kazdy to widzi. I teraz pytanie czy zauwazasz druga strone medalu, mianowicie pozytywy?
Tak zaskocze Cie! Suarez robi na boisku cos wiecej niz klopsy, ba n iejednokrotnie wygral nam mecz! Wyobrazasz sobie takie cuda?
A na koniec najlepsze. Jesli teraz walac takie babole w sposob niewymierny pomaga druzynie, ja mam jedynie banana na buzce.
Gdy sie calkowicie rozkreci, nadrobi braki po przerwie, wsiaknie w gre Barcy, ktora jak kazdy wie jest specyficzna, bedzie to cos pieknego.